Ludzie psy pozucaja kiedy podrosna, kupujac malego dla dziecka jest "piekny" podrosnie juz mniej to trzeba sie pozbyc bo do wizerunku rodziny nie pasuje,no ale krokodyla to ciekawe bo nie kazdy mogl sobie pozwolic na nielegalny zakup w kraju lub za granica i przemycenie go?
ja dziś jakąś szczuro wydre znalazłem bez głowy pływającą w wodzie...i miałem zbiórkę "stonki",winny tego był jaź około 2kg i po zacięciu i braku mojej zimnej krwi ryba się spięła prawie od razu...małpi rozum dostałem ehhhhh...a miała być taka ładna foteczka z panem jasiowym;)
Jazie to pluje,wszystko wypluwają.:) Ja namierzam,lokalizuję duuuże ryby. Nie ma czasu nawet coś napisać.:)
Jak namierzysz już te duże ryby Krzysztofie to wyobrażam sobie oj co to będzie,co to będzie...:) Ja na razie cicho siedzę przyczajony i ukryty,obserwuję,notuję itd...:) ale za 4 dni ruszam i wtedy się zacznie...no przynajmniej mam taką nadzieję...:)
nareszcie coś pukneło, bobra nie było heheh był jeszcze jeden troche mniejszy ale telefon mi padł tylko nie byłem pewien do końca czy to kleń czy jaż , ten tak sie ucieszył że az sie spuścil hehehehe
To ja sobie zgłoszę "okaz" Darka sprzed 2 a może 3 lat(dokładnie nie pamiętam). Trochę pomagaliśmy, ale przecież tutaj wszysto wolno i oszukiwać też.:)
To ja sobie zgłoszę "okaz" Darka sprzed 2 a może 3 lat(dokładnie nie pamiętam). Trochę pomagaliśmy, ale przecież tutaj wszysto wolno i oszukiwać też.:)
Dziś bez okazów klenie do około 35 cm. Nie będę ich już zgłaszał bo się znudziły,chyba że jakiś większy się uda złowić. Nic to ,zdobyte wiadomości na temat tego co się dzieje w wodzie niedługo zaprocentują. Zaprocentują rybami nie procentami.:)
jak w banku że na warcie byś miał latem szczupaków na te wobki parcie ;Dbo właśnie upodobały sobie drobne przynęty z powodu sporej ilości narybku...fajnie Krzychu że coś łowicie,ja na razie opuściłem kilka warcianych lekcji i klenio jazie mnie ignorują;/muszę poszukać jakiegoś podstępu na nie;)
O 17,00 wybieram sie na nocke posiedziec na prywatne lowisko dzwonilem jutro juz bedzie mozna na szczuplego zastawic lub poblyskac. W czwartek wyjeli kapra na 10,30kg taka ryba robi reklame lowisku juz rano musialem zarezerwowac sobie stanowisko od wczraj tel sie urywaja Janusz mowi (wlasciciel)Ale jak bedzie tloczno i gwar to o pulnocy nogi prostuje do rana
Ja właśnie wróciłem i idę spać, bo o czwartej trzeba wstać i ruszać ponownie.:) To najlepszy czas,jak brakuje czasu na sen i jedzenie znaczy że jest dobrze. Na to czekałem całą zimę.
Ja dziś byłem na łęgiem 2 godzinki efekt jeden szczuply spięty taki ok kilograma jeden klenik ale mały taki ze 30 cm na salmo hornet (czarny w złote prążki) i kilka całujących sie par hehehehhe jutro drugie podejscie do Sanu branoc
czas zacząć obserwacje,lecę znów popatrzeć co robią bolki i jutro po południu myślę że coś ukłuję;)rano będę próbował też połowić torpedy ale jadę na miejsca nie zbadane więc nie wiem co mi wyjdzie z tego;)a jak tam Krzysztof Ty?nie robi Ci się czerwony spin na myśl o 1 maja i bolkach z wisłoki?:)
czas zacząć obserwacje,lecę znów popatrzeć co robią bolki i jutro po południu myślę że coś ukłuję;)rano będę próbował też połowić torpedy ale jadę na miejsca nie zbadane więc nie wiem co mi wyjdzie z tego;)a jak tam Krzysztof Ty?nie robi Ci się czerwony spin na myśl o 1 maja i bolkach z wisłoki?:)
Ja właśnie byłem ze spinningiem na boleniowym rozpoznaniu.:) Spinning miałem kleniowo/jaziowy i na nie polowałem ale odwiedziłem z nim swoje pewne odcinki boleniowe skupiając się głównie na obserwacji boleni i jutro rano start.
ja jutro wypad z bratem na szczupłego całyyyyyyyyyyyyyyyyyyy dzien na pontonie oczywiście bedą przerwy na małe co nieco hehe .oki mykam w pióra bo o 5 pobudka i quadem nad wode
Ja dziś miałem udane łowy złapałem szczupaka około kilograma Andrzej z Irkiem lepiej połowili ,mi spadł sandał i kilka okoni ogólnie kilka ładnych brań;)no i rybka padła na kure Ireneusza ;))))))więc pokłon dla Mistrza za jego dzieło;))))co do wczorajszego dnia,spadł mi klon pod 3kg zerwał mi obrotówke pakując się w hakera na główce;/ i miałem jeden nie udany atak bolka w wahadło (wyskoczyło na wierzch)i 3 zawinęły które zwietrzyły podstęp...nie było źle;)
Mamy czas poczekamy,do końca wiosny daleko. Potem będzie lato i znów nowe ryby.:)
Dziś był dla mnie dobry dzień.:) Choć zaczął się rano beznadziejnie,w czasie odczepiania kleń wbił mi kotwicę wobka tak że ją zobaczyłem pod paznokciem.:)Jednak dobry ze mnie chirurg i wyjąłem,mam nadzieję że nie będzie zakażenia.:)
Ja takie widoki miałem wczoraj. Kilkanaście wyjść i odprowadzeń przynęty przez duże klenie i dwa bolenie a nie zaciąłem żadnej ryby ,bo żadna nie chciała wziąć.Jeden kleń zrobił taki zwrot przed wobkiem że zapiął się bokiem i na hamulcu pół szerokości rzeki przepłynął po czym oczywiście się odpiął.:) Tak się znęcały nad moją osobą,dziś trochę ja się poznęcałem.:)
kurde,pięknie połowiłeś...ja to przechlałem gębe wczoraj i nie mam odwagi pokazać się w tym stanie rybom...po za tym idzie repeta z zachodu i pewnie obniesie się nie źle...
Po obiadku dwa bolenie około 60 cm każdy. Pogoda mnie trochę postraszyła burzą i już jestem w domu. Nie marnuję jednak czasu jutro skoro świt muszę być gotowy i ruszyć na łowy. Takie dwa pomiędzy czternastą a piętnastą.:) Ten na zdjęciu na wobler Kobik. Fajny wobek w sumie mało na niego łowiłem bo próbuję wszystkie przynęty jakie zgromadziłem w oczekiwaniu na sezon a dał mi dwie ryby i jedno spudłowane uderzenie.
wymiatasz Krzysiek!ja chyba zatraciłem na pstrągach reszte zmysłów ,dziś pod nogi wyszła mi taka 50tka...a jutro jadę znów do Andrzeja w gościnne progi połowić szczupłe i okonki;)
"Jeśli nie chcesz mojej zguby,
Krokodyla daj mi, luby."
I gość poszedł nad wodę, bo cóż miał począć...;)
Ludzie psy pozucaja kiedy podrosna, kupujac malego dla dziecka jest "piekny" podrosnie juz mniej to trzeba sie pozbyc bo do wizerunku rodziny nie pasuje,no ale krokodyla to ciekawe bo nie kazdy mogl sobie pozwolic na nielegalny zakup w kraju lub za granica i przemycenie go?
ja dziś jakąś szczuro wydre znalazłem bez głowy pływającą w wodzie...i miałem zbiórkę "stonki",winny tego był jaź około 2kg i po zacięciu i braku mojej zimnej krwi ryba się spięła prawie od razu...małpi rozum dostałem ehhhhh...a miała być taka ładna foteczka z panem jasiowym;)
Jazie to pluje,wszystko wypluwają.:)
Ja namierzam,lokalizuję duuuże ryby.
Nie ma czasu nawet coś napisać.:)
Jazie to pluje,wszystko wypluwają.:)
Ja namierzam,lokalizuję duuuże ryby.
Nie ma czasu nawet coś napisać.:)
Jak namierzysz już te duże ryby Krzysztofie to wyobrażam sobie oj co to będzie,co to będzie...:) Ja na razie cicho siedzę przyczajony i ukryty,obserwuję,notuję itd...:) ale za 4 dni ruszam i wtedy się zacznie...no przynajmniej mam taką nadzieję...:)
P:)
Dzien piekny wiatr nie korzystny poludnie- wschód, ale nad woda milo posiedziec bran na lekarstwo 2 karasie karpik i wzdregi po 12-18 cm
nareszcie coś pukneło, bobra nie było heheh był jeszcze jeden troche mniejszy ale telefon mi padł tylko nie byłem pewien do końca czy to kleń czy jaż , ten tak sie ucieszył że az sie spuścil hehehehe
To ja sobie zgłoszę "okaz" Darka sprzed 2 a może 3 lat(dokładnie nie pamiętam). Trochę pomagaliśmy, ale przecież tutaj wszysto wolno i oszukiwać też.:)
http://www.youtube.com/watch?v=B2yPSd9tRAA
Zaraz siadam pogrzebać trochę przy sprzęcie...tym wędkarskim ma się rozumieć.:)
tak to był jednak jaż
To ja sobie zgłoszę "okaz" Darka sprzed 2 a może 3 lat(dokładnie nie pamiętam). Trochę pomagaliśmy, ale przecież tutaj wszysto wolno i oszukiwać też.:)
http://www.youtube.com/watch?v=B2yPSd9tRAA
Zaraz siadam pogrzebać trochę przy sprzęcie...tym wędkarskim ma się rozumieć.:)
hehe fajny filmik też mam podobny tylko na spining
jutro San... poraz pierwszy ze spinem
Dziś bez okazów klenie do około 35 cm.
Nie będę ich już zgłaszał bo się znudziły,chyba że jakiś większy się uda złowić.
Nic to ,zdobyte wiadomości na temat tego co się dzieje w wodzie niedługo zaprocentują.
Zaprocentują rybami nie procentami.:)
krzychu mas jakieś fotki wobków na klenia bo dziś poswięciłem tego czarnego w zółte prązki na którego złapałem rybki
http://forum.wedkuje.pl/post/sprawdzone-woblery-kleniowe/404254/0
To jest wątek z wobkami a na fotce część moich,nie licząc tych dużych bez kotwiczek to na bolenia.
ładne stadko hehe myślałem o 3 może 4 oprócz czarnego w prążki który już sam przetestowałem i się sprawdzil jakie bys polecił
jak w banku że na warcie byś miał latem szczupaków na te wobki parcie ;Dbo właśnie upodobały sobie drobne przynęty z powodu sporej ilości narybku...fajnie Krzychu że coś łowicie,ja na razie opuściłem kilka warcianych lekcji i klenio jazie mnie ignorują;/muszę poszukać jakiegoś podstępu na nie;)
Nad woda jest dzis znowu pieknie slonce ostro swieci i rybka z rana bierze??
POLAMANIA!!
Sanu nie było był Łęg i zalew na kenarty lipa a salmo leży gdzieś w wodzie;))))
U mnie dziś też lipa.:)
Standardowy kleń około 35 cm i leszcz a dokładnie leszczyk dłoniak.
Pogoda za to dopisała i oszukałem konkurencję.:)
O 17,00 wybieram sie na nocke posiedziec na prywatne lowisko
dzwonilem jutro juz bedzie mozna na szczuplego zastawic lub poblyskac.
W czwartek wyjeli kapra na 10,30kg taka ryba robi reklame lowisku
juz rano musialem zarezerwowac sobie stanowisko od wczraj tel sie urywaja
Janusz mowi (wlasciciel)Ale jak bedzie tloczno i gwar to o pulnocy nogi prostuje do rana
Połamania.:)
Ja właśnie wróciłem i idę spać, bo o czwartej trzeba wstać i ruszać ponownie.:)
To najlepszy czas,jak brakuje czasu na sen i jedzenie znaczy że jest dobrze.
Na to czekałem całą zimę.
Nic dużego dziś nie złowiłem,chodziłem z nudy nad rzeką i oglądałem różne "okoliczności przyrody".:)
Ja dziś byłem na łęgiem 2 godzinki efekt jeden szczuply spięty taki ok kilograma jeden klenik ale mały taki ze 30 cm na salmo hornet (czarny w złote prążki) i kilka całujących sie par hehehehhe jutro drugie podejscie do Sanu branoc
czas zacząć obserwacje,lecę znów popatrzeć co robią bolki i jutro po południu myślę że coś ukłuję;)rano będę próbował też połowić torpedy ale jadę na miejsca nie zbadane więc nie wiem co mi wyjdzie z tego;)a jak tam Krzysztof Ty?nie robi Ci się czerwony spin na myśl o 1 maja i bolkach z wisłoki?:)
te hornety to kilery...... Krzychu gonie Cie ;P
czas zacząć obserwacje,lecę znów popatrzeć co robią bolki i jutro po południu myślę że coś ukłuję;)rano będę próbował też połowić torpedy ale jadę na miejsca nie zbadane więc nie wiem co mi wyjdzie z tego;)a jak tam Krzysztof Ty?nie robi Ci się czerwony spin na myśl o 1 maja i bolkach z wisłoki?:)
Ja właśnie byłem ze spinningiem na boleniowym rozpoznaniu.:)
Spinning miałem kleniowo/jaziowy i na nie polowałem ale odwiedziłem z nim swoje pewne odcinki boleniowe skupiając się głównie na obserwacji boleni i jutro rano start.
te hornety to kilery...... Krzychu gonie Cie ;P
Fajne klonki.
Oby tak dalej,bo szykuję "grube" uderzenie.:)
ja jutro wypad z bratem na szczupłego całyyyyyyyyyyyyyyyyyyy dzien na pontonie oczywiście bedą przerwy na małe co nieco hehe .oki mykam w pióra bo o 5 pobudka i quadem nad wode
5 godzin łowienia i po jednym kaczorku i to jakim...... po ok 35cm miały, jutro na klenia jeszcze , a może szczupły zobacze jak wstane
Ja dziś miałem udane łowy złapałem szczupaka około kilograma Andrzej z Irkiem lepiej połowili ,mi spadł sandał i kilka okoni ogólnie kilka ładnych brań;)no i rybka padła na kure Ireneusza ;))))))więc pokłon dla Mistrza za jego dzieło;))))co do wczorajszego dnia,spadł mi klon pod 3kg zerwał mi obrotówke pakując się w hakera na główce;/ i miałem jeden nie udany atak bolka w wahadło
(wyskoczyło na wierzch)i 3 zawinęły które zwietrzyły podstęp...nie było źle;)
Pozdro
Gratuluję rybek Turu;)
Jeden z kilku pasiaków złowionych dzisiejszego dnia... coś wiesz pewnie Tomku na ten temat...:)
oj wiem;))pięęękneee Rybki Wam wyjechały;)
Zastartowałem.:)
58 cm,59 cm i 61 cm
Najpierwsiejszy z pierwszych.:)
Na kij kleniowy i wobler Kobik.
Odgryzę się! Jeszcze zobaczycie jak łowię!;) Tylko nie wiem kiedy.:)
Mamy czas poczekamy,do końca wiosny daleko.
Potem będzie lato i znów nowe ryby.:)
Dziś był dla mnie dobry dzień.:)
Choć zaczął się rano beznadziejnie,w czasie odczepiania kleń wbił mi kotwicę wobka tak że ją zobaczyłem pod paznokciem.:)Jednak dobry ze mnie chirurg i wyjąłem,mam nadzieję że nie będzie zakażenia.:)
Widok tych boleni jest dla mnie bardziej bolesny niż kotwiczka pod paznokciem więc daj luz...;)
To ja chcę być mistrzem wiosny.:)
Ja takie widoki miałem wczoraj.
Kilkanaście wyjść i odprowadzeń przynęty przez duże klenie i dwa bolenie a nie zaciąłem żadnej ryby ,bo żadna nie chciała wziąć.Jeden kleń zrobił taki zwrot przed wobkiem że zapiął się bokiem i na hamulcu pół szerokości rzeki przepłynął po czym oczywiście się odpiął.:)
Tak się znęcały nad moją osobą,dziś trochę ja się poznęcałem.:)
No Krzychu walnąłeś z grybszej rurki ja dziś godzinkę nad wodą i jedno pukniecie ,a od południa brały wymiarowe.............
x5
kurde,pięknie połowiłeś...ja to przechlałem gębe wczoraj i nie mam odwagi pokazać się w tym stanie rybom...po za tym idzie repeta z zachodu i pewnie obniesie się nie źle...
Dziś rano jeden spięty i jeden zaliczony,mikrusek około 55 cm.:)
Po obiadku dwa bolenie około 60 cm każdy.
Pogoda mnie trochę postraszyła burzą i już jestem w domu.
Nie marnuję jednak czasu jutro skoro świt muszę być gotowy i ruszyć na łowy.
Takie dwa pomiędzy czternastą a piętnastą.:)
Ten na zdjęciu na wobler Kobik.
Fajny wobek w sumie mało na niego łowiłem bo próbuję wszystkie przynęty jakie zgromadziłem w oczekiwaniu na sezon a dał mi dwie ryby i jedno spudłowane uderzenie.
Szczuply 56,byl tez garbus 27cm,kurna chetnie bym sie przejechal na bolka, lecz tak blizej mnie niema zbytnio gdzie :-(
wymiatasz Krzysiek!ja chyba zatraciłem na pstrągach reszte zmysłów ,dziś pod nogi wyszła mi taka 50tka...a jutro jadę znów do Andrzeja w gościnne progi połowić szczupłe i okonki;)
POLOWANIE NA WODNE POTWORY :)))))))
POLOWANIE NA WODNE POTWORY :)))))))
To nie leszczyk,to już leszcz.:)