U Ciebie ten Wislok jest zasobny chyba w klenia ja 40-tke to mam problem w sezonie zlapac Odkąd zaczeli zarybiac pstrogiem to coraz mniej ryby (narybek czysci) i jest problem z rybami.
U mnie takie przeciętne mają 35-45 cm. Ciężko jest przekroczyć 50 cm. Dziś mi się udało choć po uderzeniu bylem pewny że to boleń. Na końcu przy pierwszym odjeździe wypięła mi się duża ryba ale jej nie widziałem to nie wiem czy to był kleń czy może boleń. Za jakieś dwie godziny spróbuję znów powalczyć z kleniskami i boleniami.:)
no Krzyś widzę że zamiast zastopować pobudziłem twe efekty ;))))ja dziś po lutomskim opadzie zadowolony mimo że szczupak którego mieliśmy zmierzyć sam się wypuścił haha;)ale kilka brań było i w ogóle jak to z ludźmi z portalu dobrze mi się łowi mimo insektów które zjadały nas;)Pozdro;)
jutro idę na moją opaskę wieczorkiem bo wątpię żebym wstał rano,i mam nadzieję że obejdzie się bez sandaczy;)przyjdzie czerwiec i nie będą brały jak zawsze;)bestyje normalnie;)
jutro idę na moją opaskę wieczorkiem bo wątpię żebym wstał rano,i mam nadzieję że obejdzie się bez sandaczy;)przyjdzie czerwiec i nie będą brały jak zawsze;)bestyje normalnie;)
Ja też potem pojadę poszukać tych boleni które mi się jeszcze nie dały złowić i zmierzyć. Gdzieś na pewno czeka ten najdłuższy.:)
No nie ty lapiesz w czasie jak nic nie bierze przesiedzialem ok3,5 godz rano i okoniki 12-17 cm Ale gratuluje ladne rybki!
Rano też nic nie złowiłem,a byłem od czwartej do ósmej i żadnego brania. Po obiedzie też brały tylko bolenie a klenie nic. Za to pięknie brały z takim "przytupem" aż dudniało dookoła po uderzeniu.:) Nie łowiłem długo bo mnie deszcz pogonił z rzeki.
Irek nie przejmuj się ,przyjdzie czas że ty będziesz łowił piękna okonie a u mnie będzie posucha. Tak to już jest.:)
No nie ty lapiesz w czasie jak nic nie bierze przesiedzialem ok3,5 godz rano i okoniki 12-17 cm Ale gratuluje ladne rybki!
Rano też nic nie złowiłem,a byłem od czwartej do ósmej i żadnego brania. Po obiedzie też brały tylko bolenie a klenie nic. Za to pięknie brały z takim "przytupem" aż dudniało dookoła po uderzeniu.:) Nie łowiłem długo bo mnie deszcz pogonił z rzeki.
Irek nie przejmuj się ,przyjdzie czas że ty będziesz łowił piękna okonie a u mnie będzie posucha. Tak to już jest.:)
No niby tak, ale już raz byłem drugi(wybory mistrza sezonu) i chyba nie zniosę powtórki.;(
Chyba idę spać bo rano trzeba kilować.:) Kołowrotek już po tym ostatnim kilowaniu łożyskami pluje.:) Mam nadzieję że sprzedawca z allegro u którego kupiłem nowy pancerny kręcioł się pośpieszy z wysyłką.:)Niestety inne jakie mam są albo za małe albo za duże,jednak z braku odpowiedniego pospinninguję nawet Marlonem.:)
Ja dziś złapałem tylko okonka na wobka i podhaczyłem jelca;)spadł mi znów kleń nie dla mnie są widocznie te ryby w tym roku,ale jadę wcześnie rano pokutować ze spławikiem i leżakiem może i wyniki w końcu przyjdą;)PozdrawiamPs.Krzysztof nie dobijaj reszty daj się dogonić i idź na urlop(czyt. do pracy na kilka dni chociaż ;))))
Witam. Ja tak poza konkursem. Pytanko do Krzysztofa. To ta Diwa ci się skoptegowała?
Tak Tomku Daiwa Procaster 2550 X,jeszcze lata ale wszystko tam w nim piszczy. Rozkręciłem go,dokręciłem w środku wszystkie śruby bo były poluzowane,przesmarowałem ale dalej nie jest za dobrze.Może jakieś łożysko padło? Ma już chyba teraz trzeci rok a przy boleniowm spinningu dostawał sporo w kość Dodam że jego widok od środka nie zachwyca. Dlatego teraz przy zakupie nowego odwróciłem się od plastiku,Chin i Japonii.
Może zimą jak będzie czas to oddam go do naprawy lub sam spróbuję zrobić mu remont.:) Trochę mi go szkoda wyrzucić bo ogólnie dał mi dużo pięknych ryb.
Dodam kolegom na pocieszenie że rano nic nie złowiłem,więc nie mam nic by Was dobić do końca.Może wieczorem coś się złowi.:)
Dodam kolegom na pocieszenie że rano nic nie złowiłem,więc nie mam nic by Was dobić do końca.Może wieczorem coś się złowi.:)
No to jak Ty Krzysiek dobijać nie możesz to ja zacznę ;)))to moja dzisiejsza łopatka;)sporo brań zmarnowanych ale....obiecuję poprawę w końcu to mój drugi wypad na spławik w tym roku;)leszek ledwo wlazł do mojego kasiura który jest przed radziecki;)
dziękuję;)myślę że leszcze to połapię w przyszłym tyg przed zmianą popołudniową bo biorą najlepiej między 3 a 7godziną później rzadko się już trafiają;)
Dzisiaj uczeń przerósł mistrza hehehehheheh, dwa żuty kenartem i wymiarowy garbus ale mi wstyd ....masakra, a rano 3 godziny na spin i tylko dwa uderzenia
Właśnie wróciłem z jeziora ale bez kija tym razem wyskoczyłem. Nęciłem sobie na jutro sprawdzoną miejscówkę na lechole i rano startuję. To będzie pierwsze poważne spławikowe killowanie w tym roku. Spina też biorę bo często rano lubią tam pogonić okonie niebrzydkie, będzie stał oparty o drzewo i czekał na właściwy moment.:)
Też jutro rano pojadę. Pojadę i złowię jakaś poważną sztukę za dzisiejsze nic.:)
No to połamania koledzy!!!...:) a Ja wam pokarzę już niedługo...tzn.01.06 ta data kojarzy mi się z jednym...:) także drżyjcie ojjj będzie się działo!!!...przynajmniej tak mi się wydaje...:)))
Biała ryba zero i tylko esoxa niewymiarowego killnąłem. Okoń zagonił i nawet uderzył dwa razy w soft 4play ale nie był na tyle duży żeby capnąć całą gumę.
U mnie rano to samo,czyli nic. Nawet jednego uderzenia bolenia nie widziałem,kleń też nie goni rybek i nie żeruje przy brzegu na robactwie.
Krzysiek dawaj do mnie na bolki tu się obłowisz nimi;)a u mnie....Dziś dwóch panów sprytnie ustawiło się z federami na nocce powyżej mojej miejscówki dobrze sobie przygotowali łowisko i widziałem jak klepali lechy...ja miałem tylko jeden hol na sam koniec i spiął się przy podbieraku taki około 2,5kgteraz idę spać bo nie spałem po nocce jeszcze nic...gdybym ja miał wolne...to łopaty jak szypa nr 5 by wyskakiwały na brzeg piwko ze mną spijać,a tak kto inny je ukili i to w dużej ilości bo ja bym nie zabrał tyle co oni na bank;/
Tomek poczekam.:) U mnie też będą brać,po prostu się przeżarły.:) Wnioskuję to na podstawie tego jak brały i ile złowiłem w tym miesiącu. Gdyby ciągle tak brały to przez miesiąc złowiłbym więcej jak przez całe dotychczasowe życie.:) Może wezmę przykład z Ciebie i Irka i "odświeżę" feedery? Pierwszy krok już zrobiłem dziś rano,znalazłem fajną miejscówkę na której dwa lata temu łowiłem dużo świnek.Trochę się zmieniła ale warunki super a na nocne łowienie wymarzone.:)
A u mnie na rzece woda przejżroczysta nawet plotka po tarle nie ruszyla gdzie w niedziele w ciagu 1,5 powiesilo sie ok 30 sztuk na kukurydze (splawik)Musialem odreagowac spina zero pukniec? odpuszczam do pelni (ksiezyc)rzeke a na stawy tez nie ma po co do konca czerwca z mojego doswiadczenia. Irek pisze podkarmil na leszcza u mnie leszcz sie trze nie ma juz bran 15-17cm to jeszcze sie wieszaja. Dosc puzno sie u ciebie trze "Iras"
No to połamania koledzy!!!...:) a Ja wam pokarzę już niedługo...tzn.01.06 ta data kojarzy mi się z jednym...:) także drżyjcie ojjj będzie się działo!!!...przynajmniej tak mi się wydaje...:)))
P:)
No to będzie trzeba się reaktywować Andrzeju;)Obserwuję bacznie sandacza który jak ubot krąży siejąc popłoch w śród drobnych uklejek;)Ma już przechlapane;)Coś w tym jest Krzysztof że nie chcą brać może po prostu są przekarmione...
Przekarmione Tomku raczej nie są bo na odcinku gdzie spinninguję nikt nie łowi tak systematycznie i nie karmi.Ja też jak łowię na spinning to nie karmię. Choć dziś jak obserwowałem wodę przy niskim stanie to były tam mnóstwo stad kiełbi i to licznych więc jedzenia im nie brakuje.
Byłem też zajęty innymi sprawami,mianowicie testami nowego kołowrotka który dziś "przyjechał".:)
Widzę Irek że ryby poszły do Ciebie :),bo u mnie padlina totalna. Dziś rano 3 godziny nad rzeką i normalnie studnia nawet drobnica się nie rusza a pogoda teoretycznie "wędkarska" ciepło i przelotny deszczyk czas od czasu.
Fajny młynek Krzyśku no to teraz metrowego Bolenia życzę;)Ja dziś miałem troszkę spięć z rybami które nie chciały za grosz poznać ręki karmiącego...Wkońcu jak byłem na stronie załatwić potrzebę wziął mi leszcz a ja nie zdążyłem zaciąć bo się ukłuł ...później mi weszły klenie ,złowiłem dwa jeden 15cm może miał i jeden +/- 40 cm do tego płotke i odjazd klenia patana który patrzał mi urwać wszystko ale mu się nie udało i "Tylko" się o haczył ;(
Po za tym widzę że Irek ładnie pokilił na jeziorku;)Ja uzupełniłem zapas pszenki i od niedzieli może zacznę karmić o ile nie zatrwoże się w opadaniu;)to bedzie jedyne pocieszenie w tym tyg bo urlopu nie dostanę i do Andrzeja nie będę mógł jechać;/
Dziś rano.
Kleń 40+,kleń 45+,kleń,50+,boleń około 60 i dwie uklejki z kark.:)
Pieknie!! Krzychu a ja przesiedzialem nocke na stawach
i kiepsko 2 karpiki i 5 karasi male jutro wczesno rano
siadam na rzece dla odmiany
Warto Bernardzie iść nad rzekę,dziś u mnie pięknie żarły.:)
Wszystkie ryby na jeden wobler,nawet nie bawiłem się w zmienianie przynęty.
U Ciebie ten Wislok jest zasobny chyba w klenia
ja 40-tke to mam problem w sezonie zlapac
Odkąd zaczeli zarybiac pstrogiem to coraz mniej ryby
(narybek czysci) i jest problem z rybami.
U mnie takie przeciętne mają 35-45 cm.
Ciężko jest przekroczyć 50 cm.
Dziś mi się udało choć po uderzeniu bylem pewny że to boleń.
Na końcu przy pierwszym odjeździe wypięła mi się duża ryba ale jej nie widziałem to nie wiem czy to był kleń czy może boleń.
Za jakieś dwie godziny spróbuję znów powalczyć z kleniskami i boleniami.:)
Jak biora to trzeba sie pobawic bo to nasza przyjemnosc?
Dziś rano.
Kleń 40+,kleń 45+,kleń,50+,boleń około 60 i dwie uklejki z kark.:)
Kurde nigdy klenia nie złowiłem na takiego dużego woblera. Toż to bestie są.:)
Gratulacje!
U mnie polują teraz na ukleje z boleniami i na wobek do 7 cm biorą bez problemu.
Bestia to jest tu niżej,nie chciał pozować i ten skok kosztował mnie kotwicę w ręce.:)
Jego koszty przed operacją usunięcia kotwicy z ręki były znacznie większe.:)
no Krzyś widzę że zamiast zastopować pobudziłem twe efekty ;))))ja dziś po lutomskim opadzie zadowolony mimo że szczupak którego mieliśmy zmierzyć sam się wypuścił haha;)ale kilka brań było i w ogóle jak to z ludźmi z portalu dobrze mi się łowi mimo insektów które zjadały nas;)Pozdro;)
Ja chyba bym nie wytrzymał. ;-)))
jutro idę na moją opaskę wieczorkiem bo wątpię żebym wstał rano,i mam nadzieję że obejdzie się bez sandaczy;)przyjdzie czerwiec i nie będą brały jak zawsze;)bestyje normalnie;)
Ja chyba bym nie wytrzymał. ;-)))
jutro idę na moją opaskę wieczorkiem bo wątpię żebym wstał rano,i mam nadzieję że obejdzie się bez sandaczy;)przyjdzie czerwiec i nie będą brały jak zawsze;)bestyje normalnie;)
Ja też potem pojadę poszukać tych boleni które mi się jeszcze nie dały złowić i zmierzyć.
Gdzieś na pewno czeka ten najdłuższy.:)
Wynik dzisiejszego wędkowania dwa prawie identyczne bolki po około 65 cm.:))
Wynik dzisiejszego wędkowania dwa prawie identyczne bolki po około 65 cm.:))
Weź już przestań. Miej litość nad resztą walczących o tytuł mistrza wiosny.:)
No nie ty lapiesz w czasie jak nic nie bierze
przesiedzialem ok3,5 godz rano i okoniki 12-17 cm
Ale gratuluje ladne rybki!
No nie ty lapiesz w czasie jak nic nie bierze
przesiedzialem ok3,5 godz rano i okoniki 12-17 cm
Ale gratuluje ladne rybki!
Rano też nic nie złowiłem,a byłem od czwartej do ósmej i żadnego brania.
Po obiedzie też brały tylko bolenie a klenie nic.
Za to pięknie brały z takim "przytupem" aż dudniało dookoła po uderzeniu.:)
Nie łowiłem długo bo mnie deszcz pogonił z rzeki.
Irek nie przejmuj się ,przyjdzie czas że ty będziesz łowił piękna okonie a u mnie będzie posucha.
Tak to już jest.:)
No nie ty lapiesz w czasie jak nic nie bierze
przesiedzialem ok3,5 godz rano i okoniki 12-17 cm
Ale gratuluje ladne rybki!
Rano też nic nie złowiłem,a byłem od czwartej do ósmej i żadnego brania.
Po obiedzie też brały tylko bolenie a klenie nic.
Za to pięknie brały z takim "przytupem" aż dudniało dookoła po uderzeniu.:)
Nie łowiłem długo bo mnie deszcz pogonił z rzeki.
Irek nie przejmuj się ,przyjdzie czas że ty będziesz łowił piękna okonie a u mnie będzie posucha.
Tak to już jest.:)
No niby tak, ale już raz byłem drugi(wybory mistrza sezonu) i chyba nie zniosę powtórki.;(
Chyba idę spać bo rano trzeba kilować.:)
Kołowrotek już po tym ostatnim kilowaniu łożyskami pluje.:)
Mam nadzieję że sprzedawca z allegro u którego kupiłem nowy pancerny kręcioł się pośpieszy z wysyłką.:)Niestety inne jakie mam są albo za małe albo za duże,jednak z braku odpowiedniego pospinninguję nawet Marlonem.:)
Witam. Ja tak poza konkursem. Pytanko do Krzysztofa. To ta Diwa ci się skoptegowała?
Ja dziś złapałem tylko okonka na wobka i podhaczyłem jelca;)spadł mi znów kleń nie dla mnie są widocznie te ryby w tym roku,ale jadę wcześnie rano pokutować ze spławikiem i leżakiem może i wyniki w końcu przyjdą;)PozdrawiamPs.Krzysztof nie dobijaj reszty daj się dogonić i idź na urlop(czyt. do pracy na kilka dni chociaż ;))))
Witam. Ja tak poza konkursem. Pytanko do Krzysztofa. To ta Diwa ci się skoptegowała?
Tak Tomku Daiwa Procaster 2550 X,jeszcze lata ale wszystko tam w nim piszczy.
Rozkręciłem go,dokręciłem w środku wszystkie śruby bo były poluzowane,przesmarowałem ale dalej nie jest za dobrze.Może jakieś łożysko padło?
Ma już chyba teraz trzeci rok a przy boleniowm spinningu dostawał sporo w kość
Dodam że jego widok od środka nie zachwyca.
Dlatego teraz przy zakupie nowego odwróciłem się od plastiku,Chin i Japonii.
Może zimą jak będzie czas to oddam go do naprawy lub sam spróbuję zrobić mu remont.:)
Trochę mi go szkoda wyrzucić bo ogólnie dał mi dużo pięknych ryb.
Dodam kolegom na pocieszenie że rano nic nie złowiłem,więc nie mam nic by Was dobić do końca.Może wieczorem coś się złowi.:)
Dodam kolegom na pocieszenie że rano nic nie złowiłem,więc nie mam nic by Was dobić do końca.Może wieczorem coś się złowi.:)
No to jak Ty Krzysiek dobijać nie możesz to ja zacznę ;)))to moja dzisiejsza łopatka;)sporo brań zmarnowanych ale....obiecuję poprawę w końcu to mój drugi wypad na spławik w tym roku;)leszek ledwo wlazł do mojego kasiura który jest przed radziecki;)
o ile tamta rybka miała 65cm to ta ma może z 15cm z wczorajszego wieczornego spinania się ze spiningiem;)
No niby tak, ale już raz byłem drugi(wybory mistrza sezonu) i chyba nie zniosę powtórki.;(
no to jak nie zniesiesz tego drugiego miejsca to będziesz trzeci postaram Ci się go odebrać jeszcze kilkoma leszkami;)
Połamania życzę Tomku.
Walcz bo ostatnio nikt nie chce i tak sam sobie wklejam te zdjęcia aż głupio.:)
Jak przyjdzie nowy kołowrotek to nabiorę motywacji i chęci do bicia rekordów.:)
dziękuję;)myślę że leszcze to połapię w przyszłym tyg przed zmianą popołudniową bo biorą najlepiej między 3 a 7godziną później rzadko się już trafiają;)
Dzisiaj uczeń przerósł mistrza hehehehheheh, dwa żuty kenartem i wymiarowy garbus ale mi wstyd ....masakra, a rano 3 godziny na spin i tylko dwa uderzenia
Nie wiem czy uwierzycie.
Nie złowiłem dziś NIC ! ?
:)
Nie wiem czy uwierzycie.
Nie złowiłem dziś NIC ! ?
:)
Kłamiesz!:)
Właśnie wróciłem z jeziora ale bez kija tym razem wyskoczyłem. Nęciłem sobie na jutro sprawdzoną miejscówkę na lechole i rano startuję. To będzie pierwsze poważne spławikowe killowanie w tym roku. Spina też biorę bo często rano lubią tam pogonić okonie niebrzydkie, będzie stał oparty o drzewo i czekał na właściwy moment.:)
Też jutro rano pojadę.
Pojadę i złowię jakaś poważną sztukę za dzisiejsze nic.:)
Też jutro rano pojadę.
Pojadę i złowię jakaś poważną sztukę za dzisiejsze nic.:)
No to połamania koledzy!!!...:) a Ja wam pokarzę już niedługo...tzn.01.06 ta data kojarzy mi się z jednym...:) także drżyjcie ojjj będzie się działo!!!...przynajmniej tak mi się wydaje...:)))
P:)
Biała ryba zero i tylko esoxa niewymiarowego killnąłem. Okoń zagonił i nawet uderzył dwa razy w soft 4play ale nie był na tyle duży żeby capnąć całą gumę.
Ogólnie porażka.
U mnie rano to samo,czyli nic.
Nawet jednego uderzenia bolenia nie widziałem,kleń też nie goni rybek i nie żeruje przy brzegu na robactwie.
U mnie rano to samo,czyli nic.
Nawet jednego uderzenia bolenia nie widziałem,kleń też nie goni rybek i nie żeruje przy brzegu na robactwie.
Krzysiek dawaj do mnie na bolki tu się obłowisz nimi;)a u mnie....Dziś dwóch panów sprytnie ustawiło się z federami na nocce powyżej mojej miejscówki dobrze sobie przygotowali łowisko i widziałem jak klepali lechy...ja miałem tylko jeden hol na sam koniec i spiął się przy podbieraku taki około 2,5kgteraz idę spać bo nie spałem po nocce jeszcze nic...gdybym ja miał wolne...to łopaty jak szypa nr 5 by wyskakiwały na brzeg piwko ze mną spijać,a tak kto inny je ukili i to w dużej ilości bo ja bym nie zabrał tyle co oni na bank;/
Tomek poczekam.:)
U mnie też będą brać,po prostu się przeżarły.:)
Wnioskuję to na podstawie tego jak brały i ile złowiłem w tym miesiącu.
Gdyby ciągle tak brały to przez miesiąc złowiłbym więcej jak przez całe dotychczasowe życie.:)
Może wezmę przykład z Ciebie i Irka i "odświeżę" feedery?
Pierwszy krok już zrobiłem dziś rano,znalazłem fajną miejscówkę na której dwa lata temu łowiłem dużo świnek.Trochę się zmieniła ale warunki super a na nocne łowienie wymarzone.:)
A u mnie na rzece woda przejżroczysta nawet plotka po tarle nie ruszyla gdzie w niedziele w ciagu 1,5 powiesilo sie ok 30 sztuk na kukurydze (splawik)Musialem odreagowac spina zero pukniec? odpuszczam do pelni (ksiezyc)rzeke a na stawy tez nie ma po co do konca czerwca z mojego doswiadczenia. Irek pisze podkarmil na leszcza u mnie leszcz sie trze nie ma juz bran 15-17cm to jeszcze sie wieszaja. Dosc puzno sie u ciebie trze "Iras"
No to połamania koledzy!!!...:) a Ja wam pokarzę już niedługo...tzn.01.06 ta data kojarzy mi się z jednym...:) także drżyjcie ojjj będzie się działo!!!...przynajmniej tak mi się wydaje...:)))
P:)
No to będzie trzeba się reaktywować Andrzeju;)Obserwuję bacznie sandacza który jak ubot krąży siejąc popłoch w śród drobnych uklejek;)Ma już przechlapane;)Coś w tym jest Krzysztof że nie chcą brać może po prostu są przekarmione...
Przekarmione Tomku raczej nie są bo na odcinku gdzie spinninguję nikt nie łowi tak systematycznie i nie karmi.Ja też jak łowię na spinning to nie karmię.
Choć dziś jak obserwowałem wodę przy niskim stanie to były tam mnóstwo stad kiełbi i to licznych więc jedzenia im nie brakuje.
Byłem też zajęty innymi sprawami,mianowicie testami nowego kołowrotka który dziś "przyjechał".:)
Teraz musisz ochrzcić nowy młynek.:)
Zrobiłem sobie małe killowanko z Kolibri i wyjechały dwa esoxiki niewielkie i średniak okoń.
To esoxik:
Okoń:
Mój sztański pomysł.:) Przerobiony renokillerek.
I jeszcze esoxik z porannego killowania.:)
Bez miary były co prawda, ale przecież wolno oszukiwać w konkursie.:)
Widzę Irek że ryby poszły do Ciebie :),bo u mnie padlina totalna.
Dziś rano 3 godziny nad rzeką i normalnie studnia nawet drobnica się nie rusza a pogoda teoretycznie "wędkarska" ciepło i przelotny deszczyk czas od czasu.
Fajny młynek Krzyśku no to teraz metrowego Bolenia życzę;)Ja dziś miałem troszkę spięć z rybami które nie chciały za grosz poznać ręki karmiącego...Wkońcu jak byłem na stronie załatwić potrzebę wziął mi leszcz a ja nie zdążyłem zaciąć bo się ukłuł ...później mi weszły klenie ,złowiłem dwa jeden 15cm może miał i jeden +/- 40 cm do tego płotke i odjazd klenia patana który patrzał mi urwać wszystko ale mu się nie udało i "Tylko" się o haczył ;(
a no i miałem jeszcze gapiora,i jakieś jego pobratymce małe ale tego nie liczę...bo to warciana pirania co zjada wszystko;)a to płoteczka;)
Po za tym widzę że Irek ładnie pokilił na jeziorku;)Ja uzupełniłem zapas pszenki i od niedzieli może zacznę karmić o ile nie zatrwoże się w opadaniu;)to bedzie jedyne pocieszenie w tym tyg bo urlopu nie dostanę i do Andrzeja nie będę mógł jechać;/
O losie okrutny,wszyscy łowią a ja nie.
Dlaczego przecież jestem profesjonalistą !?
:))))))))))))))))))))))
O losie okrutny,wszyscy łowią a ja nie.
Dlaczego przecież jestem profesjonalistą !?
:))))))))))))))))))))))
To sprawka tego nowego młynka!