Gratki ryb i udanych wyników,ja miałem ładną rape na kiju 80+ i druga mi zawitała nieco mniejsza pod nogi...jestem nie skuteczny i załamany myślę że może jesienią złowię jakąś rybę bo na razie nie są zbyt dobre prognozy na łowienie bierne ryb ;)
Jak pamietam wstecz te miesiace(czerwiec-lipiec) od zawsze byly slabe, kiepskie jesli chodzi o polowy? Trzeba sie z tym pogodzic i troche odpuscic, czeste wedkowanie.
Wędkowanie to taka choroba, że pomimo słabych lub nawet zerowych wyników wracając do domu już myślimy o następnym razie.Więc jak ktoś Bernardzie mówi że troszkę odpuszcza z rybkami,to jakoś tak w to nie wierzę.
Po pracy spacer z młodym po odliczone 10 płotek do głębokiego oleju.:)
I bardzo słusznie Irku rośnie następny killer...czym skorupka za młodu nasiąknie...:) i widzę bacik Jaxona Eternum mój junior też takim operuje fajna seria...:)
Po wczorajszym przegięciu dziś rano "abtynencja" :) taka trochę przymusowa bo pada.
Bacik Eternum opczywiście i jak na razie batem pozostanie, a w przyszłości może dołożymy przelotki, uchwyt do kołowrotka i zamieni się w bolonkę w razie potrzeby.
Po pracy wyskoczyłem trochę pokillować, siadły dwa malutkie sandaczyki, szczupak miarowy i okoń też z miarą. Po zmianie miejsca przy którymś rzucie pstryk niesamowity i pudło.:( Chyba zamkniętym pyskiem uderzył.
Fotek nie wrzucam, ale mam dwa krótkie filmiki z ostatnich wypraw.
Po pracy wyskoczyłem trochę pokillować, siadły dwa malutkie sandaczyki, szczupak miarowy i okoń też z miarą. Po zmianie miejsca przy którymś rzucie pstryk niesamowity i pudło.:( Chyba zamkniętym pyskiem uderzył.
Fotek nie wrzucam, ale mam dwa krótkie filmiki z ostatnich wypraw.
Niesamowita posucha na wyborach. Gdybym wiedział to rano zrobiłbym fotkę jednemu z krąpi czy jakiejś plotce które udało mi się złowić.:) Jutro się poprawię.:)))
A ja czekałem na takie właśnie dni, trzeba tylko trafić między deszczowe chmury i cierpliwie pykać.:)
Dziś trzy wyjęte, jeden duży spadł i kilka okoni na okrasę. Mogłem wykręcić najlepszy wynik w tym sezonie, ale jeden "kibic" tak bezczelnie się zbliżył, że prawie na krzyż mi rzucał. Zawinąłem się zostawiając resztę na kiedy indziej.:)
A ja czekałem na takie właśnie dni, trzeba tylko trafić między deszczowe chmury i cierpliwie pykać.:)
Dziś trzy wyjęte, jeden duży spadł i kilka okoni na okrasę. Mogłem wykręcić najlepszy wynik w tym sezonie, ale jeden "kibic" tak bezczelnie się zbliżył, że prawie na krzyż mi rzucał. Zawinąłem się zostawiając resztę na kiedy indziej.:)
Pięknie oj pięknie Irku...:) a ten na zdj. to chyba się atramentu najadł...:) a tak poza tym super fota...:)
Nie nie Irku Kuraka jako imtymna czesc ciala nie wolno pokazywac wszystkim? Jaszcze poza 57 nie mialem w tym roku tylko moge pozazdroscic lownych kokotków!!
Gratulacje więc rybodajności Irku...Ja mam rozrząd rozwalony auto stoi i tyle...lipa!A leszcze biorą od poniedziałku zabieram się za nie z "współpaśnikiem" mojej miejscówkipodobno też sumki niezłe szarże robią więc w niedziele wieczór przy karmieniu jadę z nimi TD do 42 g i plećką 0,18 ;)))Pozdrawiam
Ponieważ jest zbyt spokojnie na wyborach postanowiłem trochę po "rapować" z sandaczami w nocy ,uwiesił mi się jeden bezzębny osobnik 70cm ,drugi spadł a sandacze...same małe dwa spadły w locie jeden po zacięciu od razu i jeden mi ogon zjadł...a leszcze...obiecałem i będą...już biorą kolega pyknął dziś dwójeczkę na dobry początek ;)Pozdrawiam
Ja byłem odebrać właśnie auto,ta przyjemna rzecz to była...teraz pozostaje mniej przyjemna...trzeba było słono zapłacić za wymianę rozrządu ...;/uwielbiam takie niespodziewane niespodzianki;/
pytanie do kolegi Hefeed8... jak się sprawuje kręcioł Penn? Czytam ten wątek regularnie i pamiętam, że gdzieś mi mignęło zdjęcie właśnie tego młynka. Pytam bo wczoraj już drugi raz padła mi Manta drop shot Dragona po roku intensywnego używania i dziś po pracy jadę po coś nowego i właśnie nad dwoma modelami Penna się zastanawiam Fierce i Sargus. Chodzi mi głównie o wytrzymałość i pracę.
Kolego Wojciech1919 kołowrotka Penn Sargus 4000 używam do średnio ciężkiego spinningu dwa miesiące i jestem bardzo zadowolony. Kołowrotek trochę inny od najpopularniejszych na rynku taki prosty,surowy ale przez to mocny i mam nadzieję że długo mi posłuży a zimą chcę kupić na przyszły sezon inny model Penn Fierce lub Battle. Może on się nie spodobać początkującym i młodym przez tą prostotę budowy właśnie nie ma żadnych przełączników i bajerów całe jego wyposażenie to korbka która kręci się tylko w jednym (wiadomym:))kierunku i hamulec.
Diękuję za szybką odpowiedź, zależało mi na opinii kogoś kto łowi często, po przygodach z Dragonem szukam czegoś prostego w obsłudze i wytrzymałego. Przepraszam ze post nie na temat i mam nadzieję, że w najbliższym czasie wkleję tu fotkę jakiegoś rybiego potwora, którego wycholuję za pomocą nowego kręciołka.
Fajne okonki nie ma co narzekać ;)Ja dziś z kilkoma puknięciami,jedno wyjście dużej ryby boleń/sandacz, i dwa wyjścia jego mościa mętnego aż pod nogami oj jest piękny ;)wczoraj go nie widziałem dziś wrócił;)nie mogłem się dłużej nad nim pastwić bo mi komary wypiły całą krew prawie ;)jutro jest też poranek i noc z drapieżnikiem dwa razy dziennie na rybach nie wierze ;))))A jak u Ciebie Krzyśku ?Lecę odlać pszenicę i idę spać do juterka Panowie ;)Pozdrawiam ;) Ps,nie wiem co szykuje Irek ale coś podejrzanie cicho jest ten łowczy ;))))
co prawda na Mistrza Sezonu szans już nie mam:) ale tak jak napisałem wrzucam efekt dzisiejszych połowów z nowym kręciołem: prawdziwy warszawski wieczorowy smok - a właściwie smoczek 34 cm:)
No i gratulacje ode mnie za rybska...ale ponieważ obiecałem Wam leszcze to popsuje trochę tutaj humory i gonię po Mistrza sezonu ;)ps,właściwie jeden leszcz bo poniżej półtorej kilograma nie kwalifikuje się to na leszcza a jedynie na żyletkę ;)Pozdrawiam
a to dzisiejszy efekt wiślanych zmagań:)nowy kołowrotek się spisuje, zdecydowałem się na model Penn Fierce i po dwóch popołudniowo-wieczornych łowach mogę powiedzieć, że to bardzo dobry wybór:) Włączam się do gry o Mistrza Sezonu jak szanowna komisja wyrazi zgodę...może jakimś fartem w pierwszej 10 będę:)
Gratki ryb i udanych wyników,ja miałem ładną rape na kiju 80+ i druga mi zawitała nieco mniejsza pod nogi...jestem nie skuteczny i załamany myślę że może jesienią złowię jakąś rybę bo na razie nie są zbyt dobre prognozy na łowienie bierne ryb ;)
U mnie taka niżówka że chyba szybciej zdechnę od machania kijem jak z tych kamyków coś wyjmę.:)
Jak pamietam wstecz te miesiace(czerwiec-lipiec) od zawsze byly slabe, kiepskie jesli chodzi o polowy? Trzeba sie z tym pogodzic i troche odpuscic, czeste wedkowanie.
Wędkowanie to taka choroba, że pomimo słabych lub nawet zerowych wyników wracając do domu już myślimy o następnym razie.Więc jak ktoś Bernardzie mówi że troszkę odpuszcza z rybkami,to jakoś tak w to nie wierzę.
I tu masz racje napewno ale moze zle napisalem mniej narzekajmyna brania ,zlowione ryby??
Ale jak to zrboic??
ja bym chciał taki niż u mnie ,wtedy woda otwiera się dla mnie bez łażenia w wodzie po same cochones ;)))
Niżówka niżówką ale pogoda całkiem do niczego dziś u mnie więc robię sobie wolne od ryb.
Może wieczorem spróbuję zapolować na rosówki.:)
Niżówka niżówką ale pogoda całkiem do niczego dziś u mnie więc robię sobie wolne od ryb.
Może wieczorem spróbuję zapolować na rosówki.:)
Dziś killowanko bez szału. Rano dwa króciutkie sandaczyki.
Po pracy spacer z młodym po odliczone 10 płotek do głębokiego oleju.:)
I na koniec dnia któtka powtórka z rana.
3 razy na rybach w ciągu jednego dnia i to pracującego to chyba wędkarskie ADHD.:)
Po pracy spacer z młodym po odliczone 10 płotek do głębokiego oleju.:)
I bardzo słusznie Irku rośnie następny killer...czym skorupka za młodu nasiąknie...:) i widzę bacik Jaxona Eternum mój junior też takim operuje fajna seria...:)
P:)
3 razy na rybach w ciągu jednego dnia i to pracującego to chyba wędkarskie ADHD.:)
Napewno jest to wyczyn!! Ja jakos od piatku nie bylem nad woda ale dzis musze bo juz wysiedziec nie moge, pewnie nocke zalicze?
Po wczorajszym przegięciu dziś rano "abtynencja" :) taka trochę przymusowa bo pada.
Bacik Eternum opczywiście i jak na razie batem pozostanie, a w przyszłości może dołożymy przelotki, uchwyt do kołowrotka i zamieni się w bolonkę w razie potrzeby.
To tak jak i u mnie Irku,pogoda pozostawia wiele do życzenia i nawet jak dziś pojadę na ryby to nie liczę na wiele.:)
Mam urlop jadę jutro nad morze ,auto się naprawia więc będzie dobrze ;)a WY!...macie urlop ode mnie ;)
Po pracy wyskoczyłem trochę pokillować, siadły dwa malutkie sandaczyki, szczupak miarowy i okoń też z miarą. Po zmianie miejsca przy którymś rzucie pstryk niesamowity i pudło.:( Chyba zamkniętym pyskiem uderzył.
Fotek nie wrzucam, ale mam dwa krótkie filmiki z ostatnich wypraw.
http://www.youtube.com/watch?v=BwNiyTccXp8
http://www.youtube.com/watch?v=8tuSRBkJYq8
Po pracy wyskoczyłem trochę pokillować, siadły dwa malutkie sandaczyki, szczupak miarowy i okoń też z miarą. Po zmianie miejsca przy którymś rzucie pstryk niesamowity i pudło.:( Chyba zamkniętym pyskiem uderzył.
Fotek nie wrzucam, ale mam dwa krótkie filmiki z ostatnich wypraw.
http://www.youtube.com/watch?v=BwNiyTccXp8
http://www.youtube.com/watch?v=8tuSRBkJYq8
A ja jestem szczęściarzem i fotki widziałem super...:) tak trzymaj Irku...:)
Mam urlop jadę jutro nad morze ,auto się naprawia więc będzie dobrze ;)a WY!...macie urlop ode mnie ;)
I pamiętaj Tomku o...
Ha HA ,będę pamiętał Andrzeju z pewnością ;)))Pozdrawiam ;)
Niesamowita posucha na wyborach.
Gdybym wiedział to rano zrobiłbym fotkę jednemu z krąpi czy jakiejś plotce które udało mi się złowić.:)
Jutro się poprawię.:)))
A ja czekałem na takie właśnie dni, trzeba tylko trafić między deszczowe chmury i cierpliwie pykać.:)
Dziś trzy wyjęte, jeden duży spadł i kilka okoni na okrasę. Mogłem wykręcić najlepszy wynik w tym sezonie, ale jeden "kibic" tak bezczelnie się zbliżył, że prawie na krzyż mi rzucał. Zawinąłem się zostawiając resztę na kiedy indziej.:)
Widzisz Irku jak się chce to można.:)
Dlatego idę spać bo jutro rano skoro świt ..... :)
Połamania Krzychu! Też pewnie wstanę rano, tylko nie wiem czy o 4tej.:)
A ja czekałem na takie właśnie dni, trzeba tylko trafić między deszczowe chmury i cierpliwie pykać.:)
Dziś trzy wyjęte, jeden duży spadł i kilka okoni na okrasę. Mogłem wykręcić najlepszy wynik w tym sezonie, ale jeden "kibic" tak bezczelnie się zbliżył, że prawie na krzyż mi rzucał. Zawinąłem się zostawiając resztę na kiedy indziej.:)
Pięknie oj pięknie Irku...:) a ten na zdj. to chyba się atramentu najadł...:) a tak poza tym super fota...:)
P:)
Zamalowałem dowód przestępstwa.;) Tego kuraka nie mam zamiaru pokazywać wszystkim.
Jak dojadę, to w sobotę zobaczysz wymoczka.
Nie nie Irku Kuraka jako imtymna czesc ciala nie wolno pokazywac wszystkim?
Jaszcze poza 57 nie mialem w tym roku tylko moge pozazdroscic lownych kokotków!!
Dziś jak zwykle wstałem o 3.00 ale niestety wystąpił syndrom weekdendowy czyli leje aż miło,może później ruszę na jakieś łowy
Pociesz sie ze u mnie tez od 2 w nocy z przerwami pada !
Tak ze Krzysku jestem zmuszony w szklo zagladać z nudów, ale obiecuja wieczor przejasnienia?
Gratulacje więc rybodajności Irku...Ja mam rozrząd rozwalony auto stoi i tyle...lipa!A leszcze biorą od poniedziałku zabieram się za nie z "współpaśnikiem" mojej miejscówkipodobno też sumki niezłe szarże robią więc w niedziele wieczór przy karmieniu jadę z nimi TD do 42 g i plećką 0,18 ;)))Pozdrawiam
Ponieważ jest zbyt spokojnie na wyborach postanowiłem trochę po "rapować" z sandaczami w nocy ,uwiesił mi się jeden bezzębny osobnik 70cm ,drugi spadł a sandacze...same małe dwa spadły w locie jeden po zacięciu od razu i jeden mi ogon zjadł...a leszcze...obiecałem i będą...już biorą kolega pyknął dziś dwójeczkę na dobry początek ;)Pozdrawiam
Też byłem rano,to co złowiłem ujmę w jednym słowie - nic ale fajnie było.:)
Ja byłem odebrać właśnie auto,ta przyjemna rzecz to była...teraz pozostaje mniej przyjemna...trzeba było słono zapłacić za wymianę rozrządu ...;/uwielbiam takie niespodziewane niespodzianki;/
pytanie do kolegi Hefeed8...
jak się sprawuje kręcioł Penn? Czytam ten wątek regularnie i pamiętam, że gdzieś mi mignęło zdjęcie właśnie tego młynka. Pytam bo wczoraj już drugi raz padła mi Manta drop shot Dragona po roku intensywnego używania i dziś po pracy jadę po coś nowego i właśnie nad dwoma modelami Penna się zastanawiam Fierce i Sargus. Chodzi mi głównie o wytrzymałość i pracę.
Kolego Wojciech1919 kołowrotka Penn Sargus 4000 używam do średnio ciężkiego spinningu dwa miesiące i jestem bardzo zadowolony.
Kołowrotek trochę inny od najpopularniejszych na rynku taki prosty,surowy ale przez to mocny i mam nadzieję że długo mi posłuży a zimą chcę kupić na przyszły sezon inny model Penn Fierce lub Battle.
Może on się nie spodobać początkującym i młodym przez tą prostotę budowy właśnie nie ma żadnych przełączników i bajerów całe jego wyposażenie to korbka która kręci się tylko w jednym (wiadomym:))kierunku i hamulec.
Diękuję za szybką odpowiedź, zależało mi na opinii kogoś kto łowi często, po przygodach z Dragonem szukam czegoś prostego w obsłudze i wytrzymałego. Przepraszam ze post nie na temat i mam nadzieję, że w najbliższym czasie wkleję tu fotkę jakiegoś rybiego potwora, którego wycholuję za pomocą nowego kręciołka.
A nastawiałem się wczoraj na Klenie!
No i były Klenie
Killujecie maksymalnie widzę.:) U mnie zmiama kuraka ma mniejszego zaowocowała braniami "okoni".
Dziś tez pukały, ale nie mam drygu do wgrywania tego "megahiciora".:)
To z wczoraj:
http://www.youtube.com/watch?v=zq2fqytyh2Q
Fajne okonki nie ma co narzekać ;)Ja dziś z kilkoma puknięciami,jedno wyjście dużej ryby boleń/sandacz, i dwa wyjścia jego mościa mętnego aż pod nogami oj jest piękny ;)wczoraj go nie widziałem dziś wrócił;)nie mogłem się dłużej nad nim pastwić bo mi komary wypiły całą krew prawie ;)jutro jest też poranek i noc z drapieżnikiem dwa razy dziennie na rybach nie wierze ;))))A jak u Ciebie Krzyśku ?Lecę odlać pszenicę i idę spać do juterka Panowie ;)Pozdrawiam ;)
Ps,nie wiem co szykuje Irek ale coś podejrzanie cicho jest ten łowczy ;))))
co prawda na Mistrza Sezonu szans już nie mam:) ale tak jak napisałem wrzucam efekt dzisiejszych połowów z nowym kręciołem: prawdziwy warszawski wieczorowy smok - a właściwie smoczek 34 cm:)
" ........ i Ty przeciwko mnie?"
Krzychu b. ładna fotka !!
jak ryba nie bierze to zdjecia sa konkretne
No i gratulacje ode mnie za rybska...ale ponieważ obiecałem Wam leszcze to popsuje trochę tutaj humory i gonię po Mistrza sezonu ;)ps,właściwie jeden leszcz bo poniżej półtorej kilograma nie kwalifikuje się to na leszcza a jedynie na żyletkę ;)Pozdrawiam
a to dzisiejszy efekt wiślanych zmagań:)nowy kołowrotek się spisuje, zdecydowałem się na model Penn Fierce i po dwóch popołudniowo-wieczornych łowach mogę powiedzieć, że to bardzo dobry wybór:) Włączam się do gry o Mistrza Sezonu jak szanowna komisja wyrazi zgodę...może jakimś fartem w pierwszej 10 będę:)