Więc jak mówiłem tak i zrobiłem :) i pojechałem dziś na ryby. Brań było całkiem sporo przeważały okonie,nawet dość duże jak na warunki podgórskiej rzeki. Miałem też syndrom Tomka przy jednym braniu,tępe przytrzymanie potem mocne uderzenie,luz na żyłce i spory lej na powierzchni wody który zostawiła ryba uciekając z moim wobkiem w pysku.:) Ja tam wrócę.:)
Dodam jeszcze że wyciągnąłem wobkiem dwa zestawy spławikowe przez co zyskałem dwa haki i spławik i to taki z pierwszej ligi, na jakie za młodu łowiłem a dziś grozi za to pluton egzekucyjny.:)
U mnie podobna historia.Na 5 godzin machania jedno jedyne puknięcie w boniciaka odjazd i luz.To nie miał być on! Woda 60-80cm,kupa głazów i bysterka.Wolframu oczywiście nie było,bo miały być Klenie!Ale na bezrybiu i grzyb dobry.
Widzisz,niski stan wody i szczupak stoi na środku rzeki a i bystrza się nie boi.Łowiłem dawniej tak szczupaki na trupa,znaczy w takich miejscach i takich warunkach.Tylko że teraz u mnie branie szczupaka to jak wygrana w totka. Zdarzało mi się że ponawiały atak po spudłowanym ale ten nie chciał ,może za głęboko złapał mały wobler i się skaleczył i przestraszył.Jednak jak stan wody się nie zmieni to on nie zmieni stanowiska i mam sporą szansę na powtórkę.
Szczupaki,nawet jak dostaną po pysku kotwicą rzadko opuszczają daną miejscówkę.Ja dwa lata temu przekonałem się osobiście o tym.Jednej soboty obciął mi jankesa a następnej soboty w tym samym miejscu bombnął w ALGĘ.W dalszym ciągu miał w paszczy kolczyk podarowany ode mnie.Ja dziś nie polowałem na Szczupaka! Oficjalnie na Klenia a nieoficjalnie na pewną rybkę co spędza mi sen z powiek.W zeszłym tygodniu gość złowił ją w pobliżu.W Bzurze też mają cztery wąchy i piłę na płetwie grzbietowej.
Ja również miałem branie szczupłego na opasce jednego roku następnego dnia na 100% wyjechał ten sam zapięty za "skórkę" na obrotówkę nr 2 jak jazie łowiłem i mierzył 87cm...więc zgadzam się z Tobą Adamo że one nie odpuszczają dobrej stołówki ;)
Powodzenia życzę w polowaniu na cztery wąchy tym bardziej że to właśnie zaczyna się jej czas,ja sam dziś jak szedłem i rzucałem to znalazłem dwie potencjalne miejscówki.
Masz rację Tomek one są naprawdę szczupłe:) a do tego krótkie.:)) Mimo wszystko po obiadku ruszę w ich poszukiwaniu,dziś z wolframem i na świeży odcinek czyli taki na którym dawno nie byłem. Nie mam nic do stracenia bo rano z feederem byłem i nic,może na spina coś siądzie?
Killowałem rano okonie i wyjechało kilkanaście szt w sumie, zgrabne takie ale bez rekordów, największy(ok 36-37cm) zachlapał kamerkę i tylko przez chwilę go widać.
Więc jest Irku nadzieja że i u mnie będą brały okonie,co prawda na pewno nie takie po 37 cm ale i 32-33cm (to chyba największe jakie złowiłem) mnie ucieszy. Jednak będą brać czy nie będą brać, najważniejsze jest nieustannie killować.:)
Mam u siebie 100% bankówkę na okonie tylko trzeba tyłek o świcie ruszyć i stać w śpiochach po pas. Po pracy jadę po sandacze.:) A rano może znowu na okonie.
Ja dziś kilowałem z Irkiem...I niestety ale mistrz jest mój nie macie co wskakiwać tu z okazami bo dziś pokazałem klase;)))oto on...OGON PATAN ;))) Tomku to zobacz jakie zębole się łowi w Drwęcy. Zdjęcie co prawda z lipca ale tylko dlatego że je zgubiłem:) PS. Gumka to 5" Lunatic !!!
Jeśli chodzi o moje dzisiejsze połowy to też szły tylko okazy w rozmiarze XXL.:) Szczupak był taki że wobka 7 cm nie mógł do pyska zmieścić ale chwilę i tak się go trzymał.:) Jutro zmieniam taktykę o 180 *.
Krzysiu mówisz taktykę zmieniasz;) Teraz będziesz łowić nie na 7 cm wobeczki lecz na 20 cm krowy? Spokojnie, wtedy będziesz mieć najlepszy z nas wszystkich stosunek długości ryby do przynęty, PONIŻEJ 2 :))))))) Pozdro!
Krzyś:fajny pasiak ;)Tomek:niezły zębol ,ja zamówiłem Frisky do kogutów i Monstera zobaczymy który będzie lepszy ;);)Przymierzalnia rozpocznie się w piątek więc ryby...bujcie się wypływać na otwartą wodę w week;)
Wyjęte tylko średniaki+ jeden spad naprawdę sporej sztuki.
Irek ...proszę Cię skończ oszukiwać bo ja zacznę od weekendu!;))))Piękne pasiaki ;)Te średniaki to u mnie życiówki hehehehByłem dziś na grzybach i znajdnęłem koszyk prawdziwków ;)
Pogodę u mnie można określić w dwóch słowach -jesienne marzenie.:)
Killowałem okonie ,dużo i nawet jestem zadowolony z rozmiarów ale nie wiem czy mi zdjęcie wejdzie.
Pogodę u mnie można określić w dwóch słowach -jesienne marzenie.:) Killowałem okonie ,dużo i nawet jestem zadowolony z rozmiarów ale nie wiem czy mi zdjęcie wejdzie.
Jutro odwet! :) Odwet to dziś sandacze wzięły ale na mnie:( Kurde dwa zacięte i dupa. Oba spięte. Na dodatek jeszcze 2 kopnięcia tak szybkie że byłem bez szans. Ale miejscówkę mam namierzoną:))) Oj ja już im dam po zębach, zemsta będzie słodka;)
To się chyba piercing nazywa.:) Jego żona też na bank zapragnie takiej ozdoby, nie wiem tylko gdzie sobie zażyczy.:)))
...zależy w które miejsce koleś zaglądnie żonce jak wróci do domu może czasami zostawić pamiątkę dywanową...:))))
To się chyba piercing nazywa.:) Jego żona też na bank zapragnie takiej ozdoby, nie wiem tylko gdzie sobie zażyczy.:)))
...zależy w które miejsce koleś zaglądnie żonce jak wróci do domu może czasami zostawić pamiątkę dywanową...:))))
Najpierw musi kaca wyleczyć.:)
Są permanętne tatuaże no to nic dziwnego że na stałe chciał sobie zrobić ślad na szczęce heheheh
Więc jak mówiłem tak i zrobiłem :) i pojechałem dziś na ryby.
Brań było całkiem sporo przeważały okonie,nawet dość duże jak na warunki podgórskiej rzeki.
Miałem też syndrom Tomka przy jednym braniu,tępe przytrzymanie potem mocne uderzenie,luz na żyłce i spory lej na powierzchni wody który zostawiła ryba uciekając z moim wobkiem w pysku.:)
Ja tam wrócę.:)
Dodam jeszcze że wyciągnąłem wobkiem dwa zestawy spławikowe przez co zyskałem dwa haki i spławik i to taki z pierwszej ligi, na jakie za młodu łowiłem a dziś grozi za to pluton egzekucyjny.:)
U mnie podobna historia.Na 5 godzin machania jedno jedyne puknięcie w boniciaka odjazd i luz.To nie miał być on! Woda 60-80cm,kupa głazów i bysterka.Wolframu oczywiście nie było,bo miały być Klenie!Ale na bezrybiu i grzyb dobry.
Widzisz,niski stan wody i szczupak stoi na środku rzeki a i bystrza się nie boi.Łowiłem dawniej tak szczupaki na trupa,znaczy w takich miejscach i takich warunkach.Tylko że teraz u mnie branie szczupaka to jak wygrana w totka.
Zdarzało mi się że ponawiały atak po spudłowanym ale ten nie chciał ,może za głęboko złapał mały wobler i się skaleczył i przestraszył.Jednak jak stan wody się nie zmieni to on nie zmieni stanowiska i mam sporą szansę na powtórkę.
A maślaki to są i u mnie.:)
Ja dziś kilowałem z Irkiem...I niestety ale mistrz jest mój nie macie co wskakiwać tu z okazami bo dziś pokazałem klase;)))oto on...OGON PATAN ;)))
był i taki ...wszystko pływa ...a miałem ochotę na świeżą rybkę ,trudno ważne że zrobiłem pogrom w przedszkolu ;)
Szczupaki,nawet jak dostaną po pysku kotwicą rzadko opuszczają daną miejscówkę.Ja dwa lata temu przekonałem się osobiście o tym.Jednej soboty obciął mi jankesa a następnej soboty w tym samym miejscu bombnął w ALGĘ.W dalszym ciągu miał w paszczy kolczyk podarowany ode mnie.Ja dziś nie polowałem na Szczupaka! Oficjalnie na Klenia a nieoficjalnie na pewną rybkę co spędza mi sen z powiek.W zeszłym tygodniu gość złowił ją w pobliżu.W Bzurze też mają cztery wąchy i piłę na płetwie grzbietowej.
Ja również miałem branie szczupłego na opasce jednego roku następnego dnia na 100% wyjechał ten sam zapięty za "skórkę" na obrotówkę nr 2 jak jazie łowiłem i mierzył 87cm...więc zgadzam się z Tobą Adamo że one nie odpuszczają dobrej stołówki ;)
Powodzenia życzę w polowaniu na cztery wąchy tym bardziej że to właśnie zaczyna się jej czas,ja sam dziś jak szedłem i rzucałem to znalazłem dwie potencjalne miejscówki.
Sandacze rzeczywiście bezkonkurencyjne.:)
Ja dziś kilowałem z Irkiem... I niestety ale mistrz jest mój nie macie co wskakiwać tu z okazami bo dziś pokazałem klase;))) oto on...OGON PATAN ;)))
Może się kiedyś poszczęści i złowimy sztuki odżywiające się takimi.:) Trzeba być wytrwałym.
Może się kiedyś poszczęści i złowimy sztuki odżywiające się takimi.:) Trzeba być wytrwałym.
I dlatego jutro u mnie spinning orze od rana do nocy (z przerwą na obiad).
I wszystkie miejscówki będą wolne.:)
Wczoraj ryby żarły i się nażarły.
Dziś żarły tylko te które wczoraj bały się wyjść z "nory" by same nie zostać zjedzone.
Wymienię dzisiejszego szczupaka na tego który wczoraj obciął mi wobler.
Jaka komórka w PZW się tym zajmuje? Proszę o szybką odpowiedź.
Wczoraj ryby żarły i się nażarły.
Dziś żarły tylko te które wczoraj bały się wyjść z "nory" by same nie zostać zjedzone.
Wymienię dzisiejszego szczupaka (patrz foto) na tego który wczoraj obciął mi wobler.
Jaka komórka w PZW się tym zajmuje? Proszę o szybką odpowiedź.
Ha Ha ,gratki !Widzę Krzyśku że szczupłe pokazują się coraz częściej u Ciebie ;)
Masz rację Tomek one są naprawdę szczupłe:) a do tego krótkie.:))
Mimo wszystko po obiadku ruszę w ich poszukiwaniu,dziś z wolframem i na świeży odcinek czyli taki na którym dawno nie byłem.
Nie mam nic do stracenia bo rano z feederem byłem i nic,może na spina coś siądzie?
Killowałem rano okonie i wyjechało kilkanaście szt w sumie, zgrabne takie ale bez rekordów, największy(ok 36-37cm) zachlapał kamerkę i tylko przez chwilę go widać.
Wgram na youtube to wkleję link.
Więc jest Irku nadzieja że i u mnie będą brały okonie,co prawda na pewno nie takie po 37 cm ale i 32-33cm (to chyba największe jakie złowiłem) mnie ucieszy.
Jednak będą brać czy nie będą brać, najważniejsze jest nieustannie killować.:)
Mam u siebie 100% bankówkę na okonie tylko trzeba tyłek o świcie ruszyć i stać w śpiochach po pas. Po pracy jadę po sandacze.:) A rano może znowu na okonie.
Ja jak kupię Frisky zjawię się też na jeziorku i pokiluję troszkę kogutami;)Połamania życzę ,byle nie na nogach ;))
No to i ja dziś na okonie pojadę. A może i jakiś sandacz się trafi ?
U nas idzie burza i to dość poważna, beczki już kulają przy tym niezły wiatr...
Ja dziś kilowałem z Irkiem...I niestety ale mistrz jest mój nie macie co wskakiwać tu z okazami bo dziś pokazałem klase;)))oto on...OGON PATAN ;)))
Tomku to zobacz jakie zębole się łowi w Drwęcy. Zdjęcie co prawda z lipca ale tylko dlatego że je zgubiłem:) PS. Gumka to 5" Lunatic !!!
Ooooo bravo Tomku....:) liczy się sztuka...:) widzę że gumy w kolorze Pearl są też nadzwyczaj skuteczne i u Ciebie...:)
P:)
Ooooo bravo Tomku....:) liczy się sztuka...:) widzę że gumy w kolorze Pearl są też nadzwyczaj skuteczne i u Ciebie...:)
P:)
No to była SZTUKA:))) A jak walczył! Jak patyk...
Tak, kolorek pearl bs jest skuteczny ale mi chodzi o ciut inną skuteczność;)
Jeśli chodzi o moje dzisiejsze połowy to też szły tylko okazy w rozmiarze XXL.:)
Szczupak był taki że wobka 7 cm nie mógł do pyska zmieścić ale chwilę i tak się go trzymał.:)
Jutro zmieniam taktykę o 180 *.
Zmniejszyłem jeden z dzisiejszych okazów XXL bo nie wchodził taki wielki.
:)
Krzysiu mówisz taktykę zmieniasz;) Teraz będziesz łowić nie na 7 cm wobeczki lecz na 20 cm krowy? Spokojnie, wtedy będziesz mieć najlepszy z nas wszystkich stosunek długości ryby do przynęty, PONIŻEJ 2 :)))))))
Pozdro!
Krzyś:fajny pasiak ;)Tomek:niezły zębol ,ja zamówiłem Frisky do kogutów i Monstera zobaczymy który będzie lepszy ;);)Przymierzalnia rozpocznie się w piątek więc ryby...bujcie się wypływać na otwartą wodę w week;)
To część wczorajszego urobku:
http://www.youtube.com/watch?v=PPLVd_w7REQ
A to dzisiaj:
Wyjęte tylko średniaki+ jeden spad naprawdę sporej sztuki.
Irku ekstra pasiaki!
Wczoraj okoni większych brak, dzisiaj okoni brak.
Wczoraj okoni większych brak, dzisiaj okoni brak.
Okonia rzeczywiście nie widzę.:)
Widzę że ruszyły większe sztuki.
Wczoraj okoni większych brak, dzisiaj okoni brak.
Noooo... piękny zander Gratuluję Kolego!;)
Wyjęte tylko średniaki+ jeden spad naprawdę sporej sztuki.
Irek ...proszę Cię skończ oszukiwać bo ja zacznę od weekendu!;))))Piękne pasiaki ;)Te średniaki to u mnie życiówki hehehehByłem dziś na grzybach i znajdnęłem koszyk prawdziwków ;)
Ooo... widzę, że inni też sandacze killują.:) Właśnie wróciłem i same krótkie wyjęte.
Mam jeszcze kilka udokumentowanych(bez oszustwa) pasiaków z wczoraj:
http://www.youtube.com/watch?v=I4484XOzdwo
O świcie jak pogoda pozwoli powtórka z rozrywki.:)
O świcie jak pogoda pozwoli powtórka z rozrywki.:)
Nawet jeśli nie będzie pozwalała, to powtórka :)
O świcie jak pogoda pozwoli powtórka z rozrywki.:)
Nawet jeśli nie będzie pozwalała, to powtórka :)
W sumie to tak, rano padało i killowałem, jutro chyba gorszej pogody nie będzie.:)
Pogodę u mnie można określić w dwóch słowach -jesienne marzenie.:)
Killowałem okonie ,dużo i nawet jestem zadowolony z rozmiarów ale nie wiem czy mi zdjęcie wejdzie.
Pogodę u mnie można określić w dwóch słowach -jesienne marzenie.:)
Killowałem okonie ,dużo i nawet jestem zadowolony z rozmiarów ale nie wiem czy mi zdjęcie wejdzie.
Jutro odwet! :)
Też nie będę próżnował i po obiadku wrócę tam na pewno.:)
Rano spróbuję pobiegać na dłuższe dystanse, ze spinningiem oczywiście.:)
Jutro odwet! :)
Odwet to dziś sandacze wzięły ale na mnie:( Kurde dwa zacięte i dupa. Oba spięte. Na dodatek jeszcze 2 kopnięcia tak szybkie że byłem bez szans. Ale miejscówkę mam namierzoną:))) Oj ja już im dam po zębach, zemsta będzie słodka;)
U mnie biorą coraz mniejsze niedobitki, muszę miejscówkę zmienić na jakiś czas.