Mój talerzowy nadal pływa w wodzie , i zamist zestawu ryby z frytkami zostają mi same kartofle ;)))Póki co same karły się wieszają więc pewnie długo nie przypomnę sobie smaku sandacza...No chyba że dziś w nocy wyskoczę ;)Pozdrawiam ;) Ps.Gratuluję wszystkim połowu ;)Jestem obrzydliwie zazdrosny... znikam do czasu aż nic nie złowię ;)
Życzę Ci Tomku oby ten czas był jak najkrótszy...:) Ja też gdzieś się zakopię i zaatakuję z partyzanta...:)
Wszyscy się okopali? :)
Mi też nie było dane dziś zaszaleć za długo nad wodą bo przez te wędki
nazbierało mi się mnóstwo zaległości różnego typu i dziś starałem się
wszystko nadrobić.Najważniejsze że wszystko załatwiłem pozytywnie więc
jutro znów czas na łowienie.:)
Dziś tylko króciutki wypad i kilka okoni.
Bo zacząłem od tego ;)otarłem się o rekord ;)Fajnie hopsał ;))
Wiem że fajnie chodzą takie,jak byłem mały to takie u mnie były i je łowiłem. Piękny szczupak. Dobrze że nie musieliśmy na Ciebie Tomku czekać do przyszłego sezonu.:) Oby dobra passa trwała jak najdłużej.
ten też nie grzeszył głodem Irku...Krzyśku u mnie się zdarzają baaardzo rzadko ...jednak co roku za zwyczaj pada jeden...Ale co ma powiedzieć kolega Patryk... dwie ściny stalek 25cm + przynęta ...Tym drugim razem ryba była nie mała ....
Gorzej Andrzeju... tak powinienem powiedzieć kolesiowi z wędkarskiego ...;/a on mi mówi...jak zobaczyłem Wasze auto od razu wiedziałem że KTOS jest na mojej główce buhahah...jak Ja tam warowałem z Wami to on pewnie nie wiedział co jest pięć...dodam że szedł po zmroku z oseką więc będzie pewnie tłukł zandery jak się ma...
Gorzej Andrzeju... tak powinienem powiedzieć kolesiowi z wędkarskiego ...;/a on mi mówi...jak zobaczyłem Wasze auto od razu wiedziałem że KTOS jest na mojej główce buhahah...jak Ja tam warowałem z Wami to on pewnie nie wiedział co jest pięć...dodam że szedł po zmroku z oseką więc będzie pewnie tłukł zandery jak się ma...
...he,he,he to następnym razem ja go stłukę...:) tą jego osęką jak będzie zabierał zandery 40cm +/-...:) a jak Ty Tomku tam warowałeś to on pewnie na chleb mówił beb...:)
...he,he,he to następnym razem ja go stłukę...:) tą jego osęką jak będzie zabierał zandery 40cm +/-...:) a jak Ty Tomku tam warowałeś to on pewnie na chleb mówił beb...:)
P:)
O to się nie boję że bierze te małe ale duże wie już jak ugryźć i wiem kto mi tam miejsówkę pustoszy ;(....Krew na śniegu też dużo wyjaśnia ...jak sandał dostał przez plecy hakiem to plama się zrobiła...
Mój talerzowy nadal pływa w wodzie , i zamist zestawu ryby z frytkami zostają mi same kartofle ;)))Póki co same karły się wieszają więc pewnie długo nie przypomnę sobie smaku sandacza...No chyba że dziś w nocy wyskoczę ;)Pozdrawiam ;) Ps.Gratuluję wszystkim połowu ;)Jestem obrzydliwie zazdrosny...znikam do czasu aż nic nie złowię ;)
No Tomku ja wreszcie się doczekałem że położę coś jeszcze obok tych samotnych frytek:))) Zresztą rybkę zawdzięczam kumplowi który prawie mi sam założy swojego woblerka:) Kurde jestem oczarowany tą przynętą. Pierwsze prawdziwe łowienie na wobka i całkiem fajna rybka mi się uwiesiła. Już złożyłem zamówienie na dwie sztuki-mało się ich zrywa:)
Piękny sandacz Tomku. Piękny szczupak Tomku. Widzę że Tomki wczoraj połowiły.:) Mam nadzieję że dziś będą łowić Krzyśki,bo już zajmuje miejsce do startu jeszcze tylko kawa.:)))
Gratuluję , rozumiem że oszukujesz podobnie do mnie...wpisujesz na allegro i wyskakują ...;))))))))))))Pozdrawiam Gratuluję pięknego mętnego ;)Ja tyle szczęścia nie mam do nich w tym roku ;)
Piękny sandacz Tomku. Piękny szczupak Tomku. Widzę że Tomki wczoraj połowiły.:) Mam nadzieję że dziś będą łowić Krzyśki,bo już zajmuje miejsce do startu jeszcze tylko kawa.:)))
Niestety Krzyśku...Słyszałem że Tomki mają do końca roku mieć dobre wyniki za te lipne miesiące?:)))Pozdrawiam
Mój talerzowy nadal pływa w wodzie , i zamist zestawu ryby z frytkami zostają mi same kartofle ;)))
Póki co same karły się wieszają więc pewnie długo nie przypomnę sobie smaku sandacza...
No chyba że dziś w nocy wyskoczę ;)
Pozdrawiam ;)
Ps.Gratuluję wszystkim połowu ;)
Jestem obrzydliwie zazdrosny...znikam do czasu aż nic nie złowię ;)
No Tomku ja wreszcie się doczekałem że położę coś jeszcze obok tych samotnych frytek:))) Zresztą rybkę zawdzięczam kumplowi który prawie mi sam założy swojego woblerka:) Kurde jestem oczarowany tą przynętą. Pierwsze prawdziwe łowienie na wobka i całkiem fajna rybka mi się uwiesiła. Już złożyłem zamówienie na dwie sztuki-mało się ich zrywa:)
Fajny zander Tomku, ze 3kg albo lepiej, co? Tylko pamiętaj, że za ryby powyżej 30cm Niezwykle Wysoka Komisja przyznaje punkty karne.;)
Ja miałem dziś krótkiego zanderka i okonka jak palec na gumę 12cm...jedno branie przespałem no i namierzyłem szczupaczki jak ten co wczoraj złowiłem ;)przynajmniej 3szt na główkach poniżej ...jeśli nie stanie się kataklizm jutro doczekam się brania?:)))PozdrawiamPs.Widziałem też sandała ale samemu nie pójdę tam w noc na spina ;)To mnie przerasta ...nogi bym sobie powykręcał w tych wertepach hehe ;)
Mój talerzowy nadal pływa w wodzie , i zamist zestawu ryby z frytkami zostają mi same kartofle ;)))
Póki co same karły się wieszają więc pewnie długo nie przypomnę sobie smaku sandacza...
No chyba że dziś w nocy wyskoczę ;)
Pozdrawiam ;)
Ps.Gratuluję wszystkim połowu ;)
Jestem obrzydliwie zazdrosny...znikam do czasu aż nic nie złowię ;)
No Tomku ja wreszcie się doczekałem że położę coś jeszcze obok tych samotnych frytek:))) Zresztą rybkę zawdzięczam kumplowi który prawie mi sam założy swojego woblerka:) Kurde jestem oczarowany tą przynętą. Pierwsze prawdziwe łowienie na wobka i całkiem fajna rybka mi się uwiesiła. Już złożyłem zamówienie na dwie sztuki-mało się ich zrywa:)
Fajny zander Tomku, ze 3kg albo lepiej, co? Tylko pamiętaj, że za ryby powyżej 30cm Niezwykle Wysoka Komisja przyznaje punkty karne.;)
Czołem Irku! Zanderek nie miał nawet 2,5 , po prostu dobrze wychodzę na zdjęciach:))) Co do pogrubionego, faktycznie się zapędziłem. Kurde co tu zrobić? Zdjęcia już nie mogę edytować, usunąć. Lipa:( Czyli co? Bana dostanę? :))) Ale obiecuję że się poprawię a za moją wpadkę najmocniej ów Komisję przepraszam;) Pozdrawiam!
Ja miałem dziś krótkiego zanderka i okonka jak palec na gumę 12cm...jedno branie przespałem no i namierzyłem szczupaczki jak ten co wczoraj złowiłem ;)przynajmniej 3szt na główkach poniżej ...jeśli nie stanie się kataklizm jutro doczekam się brania?:)))PozdrawiamPs.Widziałem też sandała ale samemu nie pójdę tam w noc na spina ;)To mnie przerasta ...nogi bym sobie powykręcał w tych wertepach hehe ;) Imienniku przecież sam stwierdziłeś że to teraz nadszedł nasz okres, tomkowy:) I to my damy czadu! Swoją drogą to aż 3 sztuki na raptem paru główkach? Kurde u mnie to praktycznie niemożliwe choć Wisła to potęga w porównaniu do Twojego siurka;)
Jeśli rzeczywiście teraz nastał czas Tomków, to ja się tak nie bawię. Jadę jeszcze dzisiaj sprawdzić czy to prawda. Co prawda właśnie wróciłem do domu, ale za chwilę trzeba ruszać.
Wygląda na to, że nie tylko czas Tomków. Trzydzieści minut i do domu, bo fala taka, że się za bardzo łowić nie dało. 65 cm, 2,7kg. Chociaż się wyspałem, co jest największym pozytywem dzisiejszego dnia :)))
Imienniku przecież sam stwierdziłeś że to teraz nadszedł nasz okres, tomkowy:) I to my damy czadu! Swoją drogą to aż 3 sztuki na raptem paru główkach? Kurde u mnie to praktycznie niemożliwe choć Wisła to potęga w porównaniu do Twojego siurka;)
Chyba dziś i ja po zmroku spróbuję cosik kilnąć na wobka ;))Połamania ;))
Wygląda na to, że nie tylko czas Tomków. Trzydzieści minut i do domu, bo fala taka, że się za bardzo łowić nie dało. 65 cm, 2,7kg. Chociaż się wyspałem, co jest największym pozytywem dzisiejszego dnia :)))
Wygląda na to, że nie tylko czas Tomków. Trzydzieści minut i do domu, bo fala taka, że się za bardzo łowić nie dało. 65 cm, 2,7kg. Chociaż się wyspałem, co jest największym pozytywem dzisiejszego dnia :))) HA!HA! To i Krzyś łowi:) I bardzo dobrze! Tak trzymać! Ja czekam do soboty bo jutro prawdopodobnie idę się lekko upodlić;)
Mnie dziś halny na dobre rozbił,mnie i moje łowienie. Złowiłem około 60 ryb,szkoda tylko że jakbym je zbierał to pewnie w kieszeniach by mi się pomieściły.:))
Wygląda na to, że nie tylko czas Tomków. Trzydzieści minut i do domu, bo fala taka, że się za bardzo łowić nie dało. 65 cm, 2,7kg. Chociaż się wyspałem, co jest największym pozytywem dzisiejszego dnia :))) Ladny zanderek. Zaczyna sie wieszac , coraz wiecej i czesciej. Wielkie grztki i aby wiecej takich. :))
Wróciłem z nad wody bez okazów się obyło ale dwa pykłem 50+,jedno atomowe branie od przodu + wyjście dużego szczupaka ,a nawet bardziej już krokodyla do gumy jak wyciągałem przynętę ;) Pierwszy padł na Fattyego nr 4 a drugi na kure Irka
No ładnie ładnie, u mnie dziś słabo z wynikami, dwa pstryki ale atomowe wręcz, po drugim nowa stalka poskręcana czyli walnął z przodu. Rano może na okoniowe jezioro skoczę testować "armagedona"(taki nowy kogut). :)
Fajne sandacze Tomku. Chyba pójdę w Twoje ślady i się przyczaję i zniknę dopóki nie złowię czegoś konkretnego ,może coś ruszy.:)))
Połamania Krzyśku ;)Ja z kolei dziś pasuje( raczej ) zrobiłem sobie dzień gospodarczy, zatankowałem fure ostrze haki i "szyje" gumy ;))Byłem kupić wolframy bo ostro podgryzły mi szczupaki w ostatnim czasie ;)Pozdrawiam;)
Ładny bolek.:) Co do szczupaków u mnie to "takie miszcze jak my i z wiadra wody coś tam wjmną".:))
Poszedłem na całość.Miałem trochę przynęt do feedera w zamrażarce ale nic nie brało to trzy dni temu wszystko wyrzuciłem (nie do rzeki) i postanowiłem że będę w tym miesiącu łowił tak jak dawniej.Czyli idę nad wodę z niczym i łowię tylko na to co znajdę nad rzeką lub w niej,żywiec,trupek,ślimaki itp..Spinning też będzie oczywiście uruchamiany.:) Pierwsza zdobycz jest oby nie było gorzej a będzie dobrze.
Dziś spadły mi dwa sandały jeden na wobka przy powierzchni już go miałem a drugi od razu spadł po zacięciu na gumę...I złapałem okonia samobójce 10 cm na 8 cm woblera gloga ;)
chyba zacznie się fala spinek znów...wczoraj limit wyczerpałem...chyba czas od ryb odpocząć , to może powiesi się jakiś porządny szklanooki ;)
Tak już Tomek bywa z tymi sandaczykami;-)Kilka lat temu ładny ugryzł mi wobka tak że nie czułem nic na kiju,wjechał w wobka,ugryzł i wypluł pozostawiając dziury na woblerze.często mam pokaleczone woblery,ale takich obrażeń nie widziałem.Spinki też miewam,nie raz sandacz nie trafił w przynętę,ostatnio wyjąłem 50-taka za grzbiet.
Tak tak, dbamy o to, żeby nie karłowaciały.:)))
Mój talerzowy nadal pływa w wodzie , i zamist zestawu ryby z frytkami zostają mi same kartofle ;)))Póki co same karły się wieszają więc pewnie długo nie przypomnę sobie smaku sandacza...No chyba że dziś w nocy wyskoczę ;)Pozdrawiam ;)
Ps.Gratuluję wszystkim połowu ;)Jestem obrzydliwie zazdrosny... znikam do czasu aż nic nie złowię ;)
Życzę Ci Tomku oby ten czas był jak najkrótszy...:) Ja też gdzieś się zakopię i zaatakuję z partyzanta...:)
P:)
Wszyscy się okopali? :)
Mi też nie było dane dziś zaszaleć za długo nad wodą bo przez te wędki nazbierało mi się mnóstwo zaległości różnego typu i dziś starałem się wszystko nadrobić.Najważniejsze że wszystko załatwiłem pozytywnie więc jutro znów czas na łowienie.:)
Dziś tylko króciutki wypad i kilka okoni.
Życzę Ci Tomku oby ten czas był jak najkrótszy...:) Ja też gdzieś się zakopię i zaatakuję z partyzanta...:)
P:)
no to wróciłem ...nie chcę kłamać że zacząłem od tego ...
Bo zacząłem od tego ;)otarłem się o rekord ;)Fajnie hopsał ;))
Bo zacząłem od tego ;)otarłem się o rekord ;)Fajnie hopsał ;))
Wiem że fajnie chodzą takie,jak byłem mały to takie u mnie były i je łowiłem.
Piękny szczupak.
Dobrze że nie musieliśmy na Ciebie Tomku czekać do przyszłego sezonu.:)
Oby dobra passa trwała jak najdłużej.
Ładnie pokillowałeś, ja dziś esoxa o jakieś 30 cm krótszego i nawet foty nie robiłem bo krew się lała ze skrzeli, tak głęboko kurę połknął.
Nie wiem czy wiesz? że to moja główka...a sio uciekaj do siebie...:))) gratki Tomku...miejmy nadzieję że rzeka się w końcu dla nas otworzy/ła...:)
P:)
ten też nie grzeszył głodem Irku...Krzyśku u mnie się zdarzają baaardzo rzadko ...jednak co roku za zwyczaj pada jeden...Ale co ma powiedzieć kolega Patryk... dwie ściny stalek 25cm + przynęta ...Tym drugim razem ryba była nie mała ....
Gorzej Andrzeju... tak powinienem powiedzieć kolesiowi z wędkarskiego ...;/a on mi mówi...jak zobaczyłem Wasze auto od razu wiedziałem że KTOS jest na mojej główce buhahah...jak Ja tam warowałem z Wami to on pewnie nie wiedział co jest pięć...dodam że szedł po zmroku z oseką więc będzie pewnie tłukł zandery jak się ma...
Gorzej Andrzeju... tak powinienem powiedzieć kolesiowi z wędkarskiego ...;/a on mi mówi...jak zobaczyłem Wasze auto od razu wiedziałem że KTOS jest na mojej główce buhahah...jak Ja tam warowałem z Wami to on pewnie nie wiedział co jest pięć...dodam że szedł po zmroku z oseką więc będzie pewnie tłukł zandery jak się ma...
...he,he,he to następnym razem ja go stłukę...:) tą jego osęką jak będzie zabierał zandery 40cm +/-...:) a jak Ty Tomku tam warowałeś to on pewnie na chleb mówił beb...:)
P:)
...he,he,he to następnym razem ja go stłukę...:) tą jego osęką jak będzie zabierał zandery 40cm +/-...:) a jak Ty Tomku tam warowałeś to on pewnie na chleb mówił beb...:)
P:)
O to się nie boję że bierze te małe ale duże wie już jak ugryźć i wiem kto mi tam miejsówkę pustoszy ;(....Krew na śniegu też dużo wyjaśnia ...jak sandał dostał przez plecy hakiem to plama się zrobiła...
Oby dobra passa trwała jak najdłużej.
Oby Krzyśku nie pogardzę kolejnymi takimi rybkami ;)Pzdr;)
Bo zacząłem od tego ;)
otarłem się o rekord ;)Fajnie hopsał ;))Szczupak konkretny, gratulacje:)
też mi się taki marzy:) i mam nadzieje trafić jeszcze tej jesieni:)
Bo zacząłem od tego ;)otarłem się o rekord ;)Fajnie hopsał ;))
Piękny szczupol moich 10 przez 3 dni nie dorówna wadze Twojemu hehe, takie lubie
Mój talerzowy nadal pływa w wodzie , i zamist zestawu ryby z frytkami zostają mi same kartofle ;)))Póki co same karły się wieszają więc pewnie długo nie przypomnę sobie smaku sandacza...No chyba że dziś w nocy wyskoczę ;)Pozdrawiam ;)
Ps.Gratuluję wszystkim połowu ;)Jestem obrzydliwie zazdrosny...znikam do czasu aż nic nie złowię ;)
No Tomku ja wreszcie się doczekałem że położę coś jeszcze obok tych samotnych frytek:)))
Zresztą rybkę zawdzięczam kumplowi który prawie mi sam założy swojego woblerka:) Kurde jestem oczarowany tą przynętą. Pierwsze prawdziwe łowienie na wobka i całkiem fajna rybka mi się uwiesiła. Już złożyłem zamówienie na dwie sztuki-mało się ich zrywa:)
Piękny sandacz Tomku.
Piękny szczupak Tomku.
Widzę że Tomki wczoraj połowiły.:)
Mam nadzieję że dziś będą łowić Krzyśki,bo już zajmuje miejsce do startu jeszcze tylko kawa.:)))
Mam nadzieję że dziś będą łowić Krzyśki,bo już zajmuje miejsce do startu jeszcze tylko kawa.:)))
No jeden taki nie połowił za bardzo dzisiaj. Sandacz około 40, nawet nie mierzyłem i okoń 38cm. I to były jedyne dwa brania dzisiaj.
Gratuluję , rozumiem że oszukujesz podobnie do mnie...wpisujesz na allegro i wyskakują ...;))))))))))))Pozdrawiam Gratuluję pięknego mętnego ;)Ja tyle szczęścia nie mam do nich w tym roku ;)
Piękny sandacz Tomku.
Piękny szczupak Tomku.
Widzę że Tomki wczoraj połowiły.:)
Mam nadzieję że dziś będą łowić Krzyśki,bo już zajmuje miejsce do startu jeszcze tylko kawa.:)))
Niestety Krzyśku...Słyszałem że Tomki mają do końca roku mieć dobre wyniki za te lipne miesiące?:)))Pozdrawiam
Piękny szczupol moich 10 przez 3 dni nie dorówna wadze Twojemu hehe, takie lubie
Tyle że ja łowię na rzece jednego do roku takiego ;))))Pozdro
Szczupak konkretny, gratulacje:)
też mi się taki marzy:) i mam nadzieje trafić jeszcze tej jesieni:)
Dziękuje Wojtku ;)Myślę że nie jeden taki Ci się trafi;)Trzymam kciuki za metrówkę dla Ciebie;)
Fajny sandaczyk. Pewnie bedzie ich niedlugo o wiele wiecej.
Dziś zakończyłem dzień na jednym szczupaku:) +/- 30 cm.:)))
Chyba jutro wrócę do łowienia okoni.
Dziś zakończyłem dzień na jednym szczupaku:) +/- 30 cm.:)))
Chyba jutro wrócę do łowienia okoni.
To nie był nasz dzień, jutro będzie lepiej ;)
Mój talerzowy nadal pływa w wodzie , i zamist zestawu ryby z frytkami zostają mi same kartofle ;))) Póki co same karły się wieszają więc pewnie długo nie przypomnę sobie smaku sandacza... No chyba że dziś w nocy wyskoczę ;) Pozdrawiam ;)
Ps.Gratuluję wszystkim połowu ;) Jestem obrzydliwie zazdrosny...znikam do czasu aż nic nie złowię ;)
No Tomku ja wreszcie się doczekałem że położę coś jeszcze obok tych samotnych frytek:)))
Zresztą rybkę zawdzięczam kumplowi który prawie mi sam założy swojego woblerka:) Kurde jestem oczarowany tą przynętą. Pierwsze prawdziwe łowienie na wobka i całkiem fajna rybka mi się uwiesiła. Już złożyłem zamówienie na dwie sztuki-mało się ich zrywa:)
Fajny zander Tomku, ze 3kg albo lepiej, co? Tylko pamiętaj, że za ryby powyżej 30cm Niezwykle Wysoka Komisja przyznaje punkty karne.;)
Ja miałem dziś krótkiego zanderka i okonka jak palec na gumę 12cm...jedno branie przespałem no i namierzyłem szczupaczki jak ten co wczoraj złowiłem ;)przynajmniej 3szt na główkach poniżej ...jeśli nie stanie się kataklizm jutro doczekam się brania?:)))PozdrawiamPs.Widziałem też sandała ale samemu nie pójdę tam w noc na spina ;)To mnie przerasta ...nogi bym sobie powykręcał w tych wertepach hehe ;)
Mój talerzowy nadal pływa w wodzie , i zamist zestawu ryby z frytkami zostają mi same kartofle ;))) Póki co same karły się wieszają więc pewnie długo nie przypomnę sobie smaku sandacza... No chyba że dziś w nocy wyskoczę ;) Pozdrawiam ;)
Ps.Gratuluję wszystkim połowu ;) Jestem obrzydliwie zazdrosny...znikam do czasu aż nic nie złowię ;)
No Tomku ja wreszcie się doczekałem że położę coś jeszcze obok tych samotnych frytek:)))
Zresztą rybkę zawdzięczam kumplowi który prawie mi sam założy swojego woblerka:) Kurde jestem oczarowany tą przynętą. Pierwsze prawdziwe łowienie na wobka i całkiem fajna rybka mi się uwiesiła. Już złożyłem zamówienie na dwie sztuki-mało się ich zrywa:)
Fajny zander Tomku, ze 3kg albo lepiej, co? Tylko pamiętaj, że za ryby powyżej 30cm Niezwykle Wysoka Komisja przyznaje punkty karne.;)
Czołem Irku!
Zanderek nie miał nawet 2,5 , po prostu dobrze wychodzę na zdjęciach:))) Co do pogrubionego, faktycznie się zapędziłem. Kurde co tu zrobić? Zdjęcia już nie mogę edytować, usunąć. Lipa:( Czyli co? Bana dostanę? :))) Ale obiecuję że się poprawię a za moją wpadkę najmocniej ów Komisję przepraszam;) Pozdrawiam!
Ja miałem dziś krótkiego zanderka i okonka jak palec na gumę 12cm...jedno branie przespałem no i namierzyłem szczupaczki jak ten co wczoraj złowiłem ;)przynajmniej 3szt na główkach poniżej ...jeśli nie stanie się kataklizm jutro doczekam się brania?:)))PozdrawiamPs.Widziałem też sandała ale samemu nie pójdę tam w noc na spina ;)To mnie przerasta ...nogi bym sobie powykręcał w tych wertepach hehe ;)
Imienniku przecież sam stwierdziłeś że to teraz nadszedł nasz okres, tomkowy:) I to my damy czadu! Swoją drogą to aż 3 sztuki na raptem paru główkach? Kurde u mnie to praktycznie niemożliwe choć Wisła to potęga w porównaniu do Twojego siurka;)
Jeśli rzeczywiście teraz nastał czas Tomków, to ja się tak nie bawię. Jadę jeszcze dzisiaj sprawdzić czy to prawda. Co prawda właśnie wróciłem do domu, ale za chwilę trzeba ruszać.
Wygląda na to, że nie tylko czas Tomków. Trzydzieści minut i do domu, bo fala taka, że się za bardzo łowić nie dało. 65 cm, 2,7kg. Chociaż się wyspałem, co jest największym pozytywem dzisiejszego dnia :)))
Imienniku przecież sam stwierdziłeś że to teraz nadszedł nasz okres, tomkowy:) I to my damy czadu! Swoją drogą to aż 3 sztuki na raptem paru główkach? Kurde u mnie to praktycznie niemożliwe choć Wisła to potęga w porównaniu do Twojego siurka;)
Chyba dziś i ja po zmroku spróbuję cosik kilnąć na wobka ;))Połamania ;))
Wygląda na to, że nie tylko czas Tomków. Trzydzieści minut i do domu, bo fala taka, że się za bardzo łowić nie dało. 65 cm, 2,7kg. Chociaż się wyspałem, co jest największym pozytywem dzisiejszego dnia :)))
Piękny Kolego ten Twój zanderek ;))Pozdrawiam;)
Wygląda na to, że nie tylko czas Tomków. Trzydzieści minut i do domu, bo fala taka, że się za bardzo łowić nie dało. 65 cm, 2,7kg. Chociaż się wyspałem, co jest największym pozytywem dzisiejszego dnia :)))
HA!HA! To i Krzyś łowi:) I bardzo dobrze! Tak trzymać! Ja czekam do soboty bo jutro prawdopodobnie idę się lekko upodlić;)
Mnie dziś halny na dobre rozbił,mnie i moje łowienie.
Złowiłem około 60 ryb,szkoda tylko że jakbym je zbierał to pewnie w kieszeniach by mi się pomieściły.:))
Mnie dziś halny na dobre rozbił,mnie i moje łowienie.
Nie tylko Ciebie. Ja już leżę, za bardzo z łóżka nie wychodzę. A miała jutro być nocka ...
Wygląda na to, że nie tylko czas Tomków. Trzydzieści minut i do domu, bo fala taka, że się za bardzo łowić nie dało. 65 cm, 2,7kg. Chociaż się wyspałem, co jest największym pozytywem dzisiejszego dnia :)))
Ladny zanderek. Zaczyna sie wieszac , coraz wiecej i czesciej. Wielkie grztki i aby wiecej takich. :))
Wróciłem z nad wody bez okazów się obyło ale dwa pykłem 50+,jedno atomowe branie od przodu + wyjście dużego szczupaka ,a nawet bardziej już krokodyla do gumy jak wyciągałem przynętę ;) Pierwszy padł na Fattyego nr 4 a drugi na kure Irka
No ładnie ładnie, u mnie dziś słabo z wynikami, dwa pstryki ale atomowe wręcz, po drugim nowa stalka poskręcana czyli walnął z przodu. Rano może na okoniowe jezioro skoczę testować "armagedona"(taki nowy kogut). :)
ten na fattiego tak walnął jak rasowy ścigacz Irku ;)
Fajne sandacze Tomku.
Chyba pójdę w Twoje ślady i się przyczaję i zniknę dopóki nie złowię czegoś konkretnego ,może coś ruszy.:)))
Fajne sandacze Tomku.
Chyba pójdę w Twoje ślady i się przyczaję i zniknę dopóki nie złowię czegoś konkretnego ,może coś ruszy.:)))
Połamania Krzyśku ;)Ja z kolei dziś pasuje( raczej ) zrobiłem sobie dzień gospodarczy, zatankowałem fure ostrze haki i "szyje" gumy ;))Byłem kupić wolframy bo ostro podgryzły mi szczupaki w ostatnim czasie ;)Pozdrawiam;)
Dzięki Tomku.:)
Wynik dzisiejszych łowów takie +/- 60 cm.
Dzięki Tomku.:)
Wynik dzisiejszych łowów takie +/- 60 cm.
Pięknie wybarwiony!:)a mówiłeś że szczupłych u Ciebie nie ma!:)Ps.Postanowiłem troszkę pooszukiwać i złapałem sobie nocną rapkę na na gloga 10cm ;)
Ładny bolek.:)
Co do szczupaków u mnie to "takie miszcze jak my i z wiadra wody coś tam wjmną".:))
Poszedłem na całość.Miałem trochę przynęt do feedera w zamrażarce ale nic nie brało to trzy dni temu wszystko wyrzuciłem (nie do rzeki) i postanowiłem że będę w tym miesiącu łowił tak jak dawniej.Czyli idę nad wodę z niczym i łowię tylko na to co znajdę nad rzeką lub w niej,żywiec,trupek,ślimaki itp..Spinning też będzie oczywiście uruchamiany.:)
Pierwsza zdobycz jest oby nie było gorzej a będzie dobrze.
Dziś spadły mi dwa sandały jeden na wobka przy powierzchni już go miałem a drugi od razu spadł po zacięciu na gumę...I złapałem okonia samobójce 10 cm na 8 cm woblera gloga ;)
chyba zacznie się fala spinek znów...wczoraj limit wyczerpałem...chyba czas od ryb odpocząć , to może powiesi się jakiś porządny szklanooki ;)
Ps.Postanowiłem troszkę pooszukiwać i złapałem sobie nocną rapkę na na gloga 10cm ;)
No,no leb juz ma ladny a noca tym bardziej uciecha powalczyc!
chyba zacznie się fala spinek znów...wczoraj limit wyczerpałem...chyba czas od ryb odpocząć , to może powiesi się jakiś porządny szklanooki ;)
Tak już Tomek bywa z tymi sandaczykami;-)Kilka lat temu ładny ugryzł mi wobka tak że nie czułem nic na kiju,wjechał w wobka,ugryzł i wypluł pozostawiając dziury na woblerze.często mam pokaleczone woblery,ale takich obrażeń nie widziałem.Spinki też miewam,nie raz sandacz nie trafił w przynętę,ostatnio wyjąłem 50-taka za grzbiet.
Dzisiejszy boleń