Nie jest zły ;)Ja ostatnio złowiłem okonka mniejszego od gumy 12cm zaatakował a miał może z 7?Pstryk był fajny jednak wisiał za podbródek ...Na warcie woda jak kryształ ;/ sandacze węszą każde moje wypociny i dziś nawet nie zanotowałem wyjścia po pracy...Lepiej żeby zbrudziły deszcze wode...Bo czasem mogę sandacza oglądać na obrazkach ;)
Ja zaliczyłem poranne połowy. Pojechałem wysoko w górę rzeki gdzie dawno nie byłem. Miałem dwa brania szczupaków jednego 50 + wyjąłem a drugi podobny pod nogami zahaczył mi się o jakąś gałąź pod wodą i się spiął.Ogólnie było ciekawie rzeka tam głęboka,nurt wolny,bolenie biły,mam przeczucie że w niedługim czasie znów tam zawitam.Warunki trudne bo nikt tam nie łowi nie ma jednej najmniejszej ścieżeczki. Najlepszy był bóbr który wisiał na powierzchni za krzakiem spod którego wyjąłem szczupaka i wcale na to nie zareagował.:)
Ja zaliczyłem poranne połowy. Pojechałem wysoko w górę rzeki gdzie dawno nie byłem. Miałem dwa brania szczupaków jednego 50 + wyjąłem a drugi podobny pod nogami zahaczył mi się o jakąś gałąź pod wodą i się spiął.Ogólnie było ciekawie rzeka tam głęboka,nurt wolny,bolenie biły,mam przeczucie że w niedługim czasie znów tam zawitam.Warunki trudne bo nikt tam nie łowi nie ma jednej najmniejszej ścieżeczki. Najlepszy był bóbr który wisiał na powierzchni za krzakiem spod którego wyjąłem szczupaka i wcale na to nie zareagował.:)
aż się prosi o grubasa w tym miejscu ;)Co do bobra...może patrzał na wykwintny hol ;)
Droga komisjo dziś rano ukilowałem niespotykaną dotąd sztukę miała 56cm, to chyba wymiarowa, a przynęta ....nie zdradze;P))))))
Komisja się cieszy Twoim szczęściem Karolu.:) Komisja też nie rdzewiała i po obiadku po krótkim deszczyku padł jeden, też wymiarowy a przynęta...nie zdradzę.))))
Nie chcę cukrować ale Krzyśka zębol ładniejszy! Już ma kolory jesieni.A Karol będzie jadł bigos myśliwski.
Ale zęby to moja sztuka ma większe heheh;P No to jest oczywiste! Ale tak w ogóle to co się stało z mięsem?
hehe harcuje po lesie ,a tak aprropos zlikwidowałem przy okazji jedną wnykę (oczko z linki) To jest prawdziwe KU.....WO z tymi kłusolami.I ten problem dotyczy całego kraju.Ja jak widzę coś takiego też natychmiast likwiduję.Ale to jak podatki!Co i raz to nowe.
Tak Pawle to prawda są piękne. Myślę że to przez warunki czyli niski stan wody i spadające do niej kolorowe liście upodabniają się w ten sposób do otoczenia. Nieładne są jak jest wysoka mętna woda takie wyblakłe,nijakie i bezbarwne.
Wy macie śliczne rybki a ja płacz i zgrzytanie zębów :-/ Zerwałem dziś "swojego" pożyczonego wobka! Taki był z niego killer... Aż łowić mi się odechciało i szybko spłynąłem. A zanderki dalej biły... Byłem tak podłamany że pierwszy raz miałem gdzieś dobry żer sandaczy. I się zawinąłem. Kurde dalej boleję za tym kaleką;) Ale jutro idę do sklepu, może znajdę podobnego. Zresztą nieważne czy podobny czy nie. Grunt aby był łowny;)
Wy macie śliczne rybki a ja płacz i zgrzytanie zębów :-/ Zerwałem dziś "swojego" pożyczonego wobka! Taki był z niego killer... Aż łowić mi się odechciało i szybko spłynąłem. A zanderki dalej biły... Byłem tak podłamany że pierwszy raz miałem gdzieś dobry żer sandaczy. I się zawinąłem. Kurde dalej boleję za tym kaleką;) Ale jutro idę do sklepu, może znajdę podobnego. Zresztą nieważne czy podobny czy nie. Grunt aby był łowny;)
Nie jest dobrze a może jest? Pierwszy raz od kilku dni wróciłem znad rzeki bez kontaktu ze szczupakiem.Pogoda się zmieniła pada. Deszcz jednak jest potrzebny więc nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło.:)
Wy macie śliczne rybki a ja płacz i zgrzytanie zębów :-/ Zerwałem dziś "swojego" pożyczonego wobka! Taki był z niego killer... Aż łowić mi się odechciało i szybko spłynąłem. A zanderki dalej biły... Byłem tak podłamany że pierwszy raz miałem gdzieś dobry żer sandaczy. I się zawinąłem. Kurde dalej boleję za tym kaleką;) Ale jutro idę do sklepu, może znajdę podobnego. Zresztą nieważne czy podobny czy nie. Grunt aby był łowny;)
Tomku łączę się z Tobą w bólu.Też dwa dni temu straciłem killera boleniowego i to taki pół zabytkowy i raczej już nigdzie nie do znalezienia. Jednak godzinę temu dotarła do mnie Poczta Polska i mam na pocieszenie kilka nowych killerów. Jak pogoda pozwoli jeszcze dziś wypróbuję.:)
Na Rapalę też idzie połowic. Radek Przestań! Obiecałem sobie odpoczynek do końca tygodnia z rybami więc nie wystawiaj mi tu takich zdjęć bo mnie aż częsie żeby węde chwycić;-))))))))))Fajny sandaczyk ;-)))Gratuluję łowów i pozdrawiam Panów ;))
Wy macie śliczne rybki a ja płacz i zgrzytanie zębów :-/ Zerwałem dziś "swojego" pożyczonego wobka! Taki był z niego killer... Aż łowić mi się odechciało i szybko spłynąłem. A zanderki dalej biły... Byłem tak podłamany że pierwszy raz miałem gdzieś dobry żer sandaczy. I się zawinąłem. Kurde dalej boleję za tym kaleką;) Ale jutro idę do sklepu, może znajdę podobnego. Zresztą nieważne czy podobny czy nie. Grunt aby był łowny;)
Widziałeś fotkę tego kiełbia?Wysłałem Ci na pocztę ;)Będę nim łowił w nocy może uda się coś tam pyknąć w week ;)
Więc połamania Tomku bo ja muszę odłożyć spinning na kilka dni. Woda od rana przybrała jakieś 80 cm a biorąc pod uwagę opady przybierze jeszcze sporo i nie wiadomo co będzie z łowieniem.No i "przybrudziła" się trochę
Nie tylko u Ciebie woda poszła w górę. Przyjechałem nad Wisłe i doznałem szoku. Myślałem, że już całkiem wyschnięta, a tu takie coś... Rzucałem dwie godziny i trafiłem okonia oraz dwa sandaczyki +/- 30cm.
A jak się łowi to się i złowi. Andrzej niedawno coś wspominał że chętnie by zobaczył tą rybę z moich stron.:) Krzysztof,piękna baśka,jednak wyczekałeś.Ale ja bardziej szczęśliwszy jestem bo moja Jonka się znalazła.Żadna brzana do takiego stanu by mnie nie doprowadziła.
A jak się łowi to się i złowi. Andrzej niedawno coś wspominał że chętnie by zobaczył tą rybę z moich stron.:) Krzysztof,piękna baśka,jednak wyczekałeś.Ale ja bardziej szczęśliwszy jestem bo moja Jonka się znalazła.Żadna brzana do takiego stanu by mnie nie doprowadziła.
Wiedziałem że jak tylko spadnie deszcz to będę ją miał,obawiałem się tylko że nie nastąpi to przed mrozami. Cieszę się że odzyskałeś sprzęt i będziesz mógł łowić tak jak lubisz i jesteś do tego przyzwyczajony.
Krzysztof! Wielkie gratki.Ona jest po prostu piękna!I w dodatku spora.Mogę tylko pozazdrościć.Ja drugi sezon nie miałem nawet jednej choćby tyciej tyciej Brzany.
Piękna Basia Krzyśku ;)Pojechałeś po całości;))Ja wczoraj mialem klenia miał może z 30cm nie wytrzymałem przez te wszystkie fotki...Dziś poszedlem na grzyby po nocce i omal oka sobie gałęziom nie wybiłem ;/Boli mnie jak diabli...
Po obiadku byłem znów spróbować swych sił z siłaczką ale już nic z tego.Warunki wróciły do tegorocznej "normy".Stan wody niski,jeszcze tylko lekko trącona. Dobre warunki na brzane były tylko wczoraj wieczorem i dziś rano.Wczoraj w deszczu nie łowiłem zresztą nie byłem przygotowany przynetowo,dziś rano już byłem nad wodą.Zrobiłem co mogłem nagroda mnie nie minęła.:) Karolu walczyła jak brzana,gdy przedramię zaczęło mnie boleć wiedziałem że będzie medalówka.:) Tomku ja w tym roku przez tą suszę też nie połowiłem brzan w sumie miałem na haku 4 jdna poniżej 50 cm wypięła się jak chciałem ją chwycić ręką a trzy wyholowałem.Wszystkie trzy medalowe według norm z WŚ. Tomku (kolejny:)) wracaj do zdrowia bo październik darzy dużą rybą więc nad wodę. Cóż z pogoda nie wygram więc jutro wracam do gonitwy za szczupakami.:)
A jak się łowi to się i złowi. Andrzej niedawno coś wspominał że chętnie by zobaczył tą rybę z moich stron.:)
No tak Krzysztofie spełniłeś jedno z moich zachcianek...:) piękna siłaczka...jest tak duża że moglibyśmy ją trzymać do zdjęcia we dwóch...:) nigdy jeszcze tej rybki nie widziałem w realu a nie wspomnę już o jej złowieniu...ale być może kiedyś przyjdzie ten dzień i będzie mi dane zmierzyć się z nią...Gratki! przepiękne złotko...czekam na więcej...
Krzysztof,piękna baśka,jednak wyczekałeś.Ale ja bardziej szczęśliwszy
jestem bo moja Jonka się znalazła.Żadna brzana do takiego stanu by mnie
nie doprowadziła.
To świetnie ze sie Radku znalazla , nie dziwie sie ze tak szybko napewno mlodzi amatorzy mocnych trunkow-brakuje kasiury a pic sie chce!!
Witajcie. Ja pozwolilem sobie wyskoczyc na popoludniowe lowy. Wedkowalem dwie godzinki od 18 do 20. Na dzien dobry , przywital mnie okon a pozniej sandaczyk. I to tyle na dzis. Jutro startuje o 5 zobaczyc co sie dzieje ,nad woda. :)
heh jak by to powiedzieć....nie wytrzymałem do rana, i oto mój pierwszy w życiu dwumasztowiec z dzisiejszej nocki 92 cm 7,15kg
Brawo Karolu.:) Piękna ryba gratuluję i życzę kolejnych. Ja zaraz jadę posłuchać co w wodzie piszczy. Trzymaj z Mistrzami a będzie już tylko lepiej. Sam chyba zapoluje na sandacze tylko droga daleka a leniwy się robię.:)
Nie jest zły ;)Ja ostatnio złowiłem okonka mniejszego od gumy 12cm zaatakował a miał może z 7?Pstryk był fajny jednak wisiał za podbródek ...Na warcie woda jak kryształ ;/ sandacze węszą każde moje wypociny i dziś nawet nie zanotowałem wyjścia po pracy...Lepiej żeby zbrudziły deszcze wode...Bo czasem mogę sandacza oglądać na obrazkach ;)
Ja zaliczyłem poranne połowy.
Pojechałem wysoko w górę rzeki gdzie dawno nie byłem.
Miałem dwa brania szczupaków jednego 50 + wyjąłem a drugi podobny pod nogami zahaczył mi się o jakąś gałąź pod wodą i się spiął.Ogólnie było ciekawie rzeka tam głęboka,nurt wolny,bolenie biły,mam przeczucie że w niedługim czasie znów tam zawitam.Warunki trudne bo nikt tam nie łowi nie ma jednej najmniejszej ścieżeczki.
Najlepszy był bóbr który wisiał na powierzchni za krzakiem spod którego wyjąłem szczupaka i wcale na to nie zareagował.:)
Super miejscówka.
Pachnie rybka w tym miejscu.
Ja zaliczyłem poranne połowy.
Pojechałem wysoko w górę rzeki gdzie dawno nie byłem.
Miałem dwa brania szczupaków jednego 50 + wyjąłem a drugi podobny pod nogami zahaczył mi się o jakąś gałąź pod wodą i się spiął.Ogólnie było ciekawie rzeka tam głęboka,nurt wolny,bolenie biły,mam przeczucie że w niedługim czasie znów tam zawitam.Warunki trudne bo nikt tam nie łowi nie ma jednej najmniejszej ścieżeczki.
Najlepszy był bóbr który wisiał na powierzchni za krzakiem spod którego wyjąłem szczupaka i wcale na to nie zareagował.:)
aż się prosi o grubasa w tym miejscu ;)Co do bobra...może patrzał na wykwintny hol ;)
Droga komisjo dziś rano ukilowałem niespotykaną dotąd sztukę miała 56cm, to chyba wymiarowa, a przynęta ....nie zdradze;P))))))
Droga komisjo dziś rano ukilowałem niespotykaną dotąd sztukę miała 56cm, to chyba wymiarowa, a przynęta ....nie zdradze;P))))))
Komisja się cieszy Twoim szczęściem Karolu.:)
Komisja też nie rdzewiała i po obiadku po krótkim deszczyku padł jeden, też wymiarowy a przynęta...nie zdradzę.))))
Witajcie. I ja wlasnie wrocilem znad wody. Ciezkie dwie godziny pracy i ..... jeden kaczorek. :( Szkoda ,ale tez ryba. ;)
Witajcie. JA wlasnie wrocilem znad wody. Po ciezkiej dwu godzinnej ciezkiej pracy , powiesil sie jeden kaczorek :( ale, to tez ryba. ;)
Witajcie. JA wlasnie wrocilem znad wody. Po ciezkiej dwu godzinnej ciezkiej pracy , powiesil sie jeden kaczorek :( ale, to tez ryba. ;)
Witajcie. I ,ja wlasnie wrocilem z nad wody. Po ciezkiej dwu godzinnej pracy, powiesil sie jeden kaczorek. Tylko :(
Nie chcę cukrować ale Krzyśka zębol ładniejszy! Już ma kolory jesieni.A Karol będzie jadł bigos myśliwski.
Nie chcę cukrować ale Krzyśka zębol ładniejszy! Już ma kolory jesieni.A Karol będzie jadł bigos myśliwski.
Ale zęby to moja sztuka ma większe heheh;P
Nie chcę cukrować ale Krzyśka zębol ładniejszy! Już ma kolory jesieni.A Karol będzie jadł bigos myśliwski.
Ale zęby to moja sztuka ma większe heheh;P
No to jest oczywiste! Ale tak w ogóle to co się stało z mięsem?
Nie chcę cukrować ale Krzyśka zębol ładniejszy! Już ma kolory jesieni.A Karol będzie jadł bigos myśliwski.
Ale zęby to moja sztuka ma większe heheh;P
No to jest oczywiste! Ale tak w ogóle to co się stało z mięsem?
hehe harcuje po lesie ,a tak aprropos zlikwidowałem przy okazji jedną wnykę (oczko z linki)
Nie chcę cukrować ale Krzyśka zębol ładniejszy! Już ma kolory jesieni.A Karol będzie jadł bigos myśliwski.
Ale zęby to moja sztuka ma większe heheh;P
No to jest oczywiste! Ale tak w ogóle to co się stało z mięsem?
hehe harcuje po lesie ,a tak aprropos zlikwidowałem przy okazji jedną wnykę (oczko z linki)
To jest prawdziwe KU.....WO z tymi kłusolami.I ten problem dotyczy całego kraju.Ja jak widzę coś takiego też natychmiast likwiduję.Ale to jak podatki!Co i raz to nowe.
Droga komisjo dziś rano ukilowałem niespotykaną dotąd sztukę miała 56cm, to chyba wymiarowa, a przynęta ....nie zdradze;P))))))
Komisja się cieszy Twoim szczęściem Karolu.:)
Komisja też nie rdzewiała i po obiadku po krótkim deszczyku padł jeden, też wymiarowy a przynęta...nie zdradzę.))))
Ale ladnie wybarwione te szczuple u Ciebie Krzychu :)
Tak Pawle to prawda są piękne.
Myślę że to przez warunki czyli niski stan wody i spadające do niej kolorowe liście upodabniają się w ten sposób do otoczenia.
Nieładne są jak jest wysoka mętna woda takie wyblakłe,nijakie i bezbarwne.
Wy macie śliczne rybki a ja płacz i zgrzytanie zębów :-/ Zerwałem dziś "swojego" pożyczonego wobka! Taki był z niego killer... Aż łowić mi się odechciało i szybko spłynąłem. A zanderki dalej biły... Byłem tak podłamany że pierwszy raz miałem gdzieś dobry żer sandaczy. I się zawinąłem. Kurde dalej boleję za tym kaleką;) Ale jutro idę do sklepu, może znajdę podobnego. Zresztą nieważne czy podobny czy nie. Grunt aby był łowny;)
Wy macie śliczne rybki a ja płacz i zgrzytanie zębów :-/ Zerwałem dziś "swojego" pożyczonego wobka! Taki był z niego killer... Aż łowić mi się odechciało i szybko spłynąłem. A zanderki dalej biły... Byłem tak podłamany że pierwszy raz miałem gdzieś dobry żer sandaczy. I się zawinąłem. Kurde dalej boleję za tym kaleką;) Ale jutro idę do sklepu, może znajdę podobnego. Zresztą nieważne czy podobny czy nie. Grunt aby był łowny;)
Woblerów na nocne sandacze jest mrowie.
Na Rapalę też idzie połowic.
Musisz kupic podobnego i podrasuj go troszke, zeby wygladal jaj ten kaleka. :) ladny sandacz :)
Nie jest dobrze a może jest?
Pierwszy raz od kilku dni wróciłem znad rzeki bez kontaktu ze szczupakiem.Pogoda się zmieniła pada.
Deszcz jednak jest potrzebny więc nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło.:)
Wy macie śliczne rybki a ja płacz i zgrzytanie zębów :-/ Zerwałem dziś "swojego" pożyczonego wobka! Taki był z niego killer... Aż łowić mi się odechciało i szybko spłynąłem. A zanderki dalej biły... Byłem tak podłamany że pierwszy raz miałem gdzieś dobry żer sandaczy. I się zawinąłem. Kurde dalej boleję za tym kaleką;) Ale jutro idę do sklepu, może znajdę podobnego. Zresztą nieważne czy podobny czy nie. Grunt aby był łowny;)
Tomku łączę się z Tobą w bólu.Też dwa dni temu straciłem killera boleniowego i to taki pół zabytkowy i raczej już nigdzie nie do znalezienia.
Jednak godzinę temu dotarła do mnie Poczta Polska i mam na pocieszenie kilka nowych killerów.
Jak pogoda pozwoli jeszcze dziś wypróbuję.:)
Woblerów na nocne sandacze jest mrowie.
Na Rapalę też idzie połowic.
Radek Przestań! Obiecałem sobie odpoczynek do końca tygodnia z rybami więc nie wystawiaj mi tu takich zdjęć bo mnie aż częsie żeby węde chwycić;-))))))))))Fajny sandaczyk ;-)))Gratuluję łowów i pozdrawiam Panów ;))
Wy macie śliczne rybki a ja płacz i zgrzytanie zębów :-/ Zerwałem dziś "swojego" pożyczonego wobka! Taki był z niego killer... Aż łowić mi się odechciało i szybko spłynąłem. A zanderki dalej biły... Byłem tak podłamany że pierwszy raz miałem gdzieś dobry żer sandaczy. I się zawinąłem. Kurde dalej boleję za tym kaleką;) Ale jutro idę do sklepu, może znajdę podobnego. Zresztą nieważne czy podobny czy nie. Grunt aby był łowny;)
Widziałeś fotkę tego kiełbia?Wysłałem Ci na pocztę ;)Będę nim łowił w nocy może uda się coś tam pyknąć w week ;)
Więc połamania Tomku bo ja muszę odłożyć spinning na kilka dni.
Woda od rana przybrała jakieś 80 cm a biorąc pod uwagę opady przybierze jeszcze sporo i nie wiadomo co będzie z łowieniem.No i "przybrudziła" się trochę
Nie tylko u Ciebie woda poszła w górę. Przyjechałem nad Wisłe i doznałem szoku. Myślałem, że już całkiem wyschnięta, a tu takie coś... Rzucałem dwie godziny i trafiłem okonia oraz dwa sandaczyki +/- 30cm.
Woda duża czy mała łowić trzeba.:)
A jak się łowi to się i złowi.
Andrzej niedawno coś wspominał że chętnie by zobaczył tą rybę z moich stron.:)
A jak się łowi to się i złowi.
Andrzej niedawno coś wspominał że chętnie by zobaczył tą rybę z moich stron.:)
Krzysztof,piękna baśka,jednak wyczekałeś.Ale ja bardziej szczęśliwszy jestem bo moja Jonka się znalazła.Żadna brzana do takiego stanu by mnie nie doprowadziła.
A jak się łowi to się i złowi.
Andrzej niedawno coś wspominał że chętnie by zobaczył tą rybę z moich stron.:)
Krzysztof,piękna baśka,jednak wyczekałeś.Ale ja bardziej szczęśliwszy jestem bo moja Jonka się znalazła.Żadna brzana do takiego stanu by mnie nie doprowadziła.
Wiedziałem że jak tylko spadnie deszcz to będę ją miał,obawiałem się tylko że nie nastąpi to przed mrozami.
Cieszę się że odzyskałeś sprzęt i będziesz mógł łowić tak jak lubisz i jesteś do tego przyzwyczajony.
pikności , piknosci rybka, długo walczyła?
Krzysztof! Wielkie gratki.Ona jest po prostu piękna!I w dodatku spora.Mogę tylko pozazdrościć.Ja drugi sezon nie miałem nawet jednej choćby tyciej tyciej Brzany.
Piękna Basia Krzyśku ;)Pojechałeś po całości;))Ja wczoraj mialem klenia miał może z 30cm nie wytrzymałem przez te wszystkie fotki...Dziś poszedlem na grzyby po nocce i omal oka sobie gałęziom nie wybiłem ;/Boli mnie jak diabli...
Po obiadku byłem znów spróbować swych sił z siłaczką ale już nic z tego.Warunki wróciły do tegorocznej "normy".Stan wody niski,jeszcze tylko lekko trącona.
Dobre warunki na brzane były tylko wczoraj wieczorem i dziś rano.Wczoraj w deszczu nie łowiłem zresztą nie byłem przygotowany przynetowo,dziś rano już byłem nad wodą.Zrobiłem co mogłem nagroda mnie nie minęła.:)
Karolu walczyła jak brzana,gdy przedramię zaczęło mnie boleć wiedziałem że będzie medalówka.:)
Tomku ja w tym roku przez tą suszę też nie połowiłem brzan w sumie miałem na haku 4 jdna poniżej 50 cm wypięła się jak chciałem ją chwycić ręką a trzy wyholowałem.Wszystkie trzy medalowe według norm z WŚ.
Tomku (kolejny:)) wracaj do zdrowia bo październik darzy dużą rybą więc nad wodę.
Cóż z pogoda nie wygram więc jutro wracam do gonitwy za szczupakami.:)
Nooo Krzychu... ładnie pokillowałeś. Gratulacje!
Nooo Krzychu... ładnie pokillowałeś. Gratulacje!
Dzięki Irku.
Jestem z siebie dumny od samego rana.:)))
Nooo Krzychu... ładnie pokillowałeś. Gratulacje!
Dzięki Irku.
Jestem z siebie dumny od samego rana.:)))
No ba... ja też bym był.:) Życzę następnych jeszcze większych.
A jak się łowi to się i złowi.
Andrzej niedawno coś wspominał że chętnie by zobaczył tą rybę z moich stron.:)
No tak Krzysztofie spełniłeś jedno z moich zachcianek...:) piękna siłaczka...jest tak duża że moglibyśmy ją trzymać do zdjęcia we dwóch...:) nigdy jeszcze tej rybki nie widziałem w realu a nie wspomnę już o jej złowieniu...ale być może kiedyś przyjdzie ten dzień i będzie mi dane zmierzyć się z nią...Gratki! przepiękne złotko...czekam na więcej...
P:)
Krzysztof,piękna baśka,jednak wyczekałeś.Ale ja bardziej szczęśliwszy jestem bo moja Jonka się znalazła.Żadna brzana do takiego stanu by mnie nie doprowadziła.
To świetnie ze sie Radku znalazla , nie dziwie sie ze tak szybko napewno mlodzi amatorzy
mocnych trunkow-brakuje kasiury a pic sie chce!!
Witajcie. Ja pozwolilem sobie wyskoczyc na popoludniowe lowy. Wedkowalem dwie godzinki od 18 do 20. Na dzien dobry , przywital mnie okon a pozniej sandaczyk. I to tyle na dzis. Jutro startuje o 5 zobaczyc co sie dzieje ,nad woda. :)
A , oto maly metny.
heh jak by to powiedzieć....nie wytrzymałem do rana, i oto mój pierwszy w życiu dwumasztowiec z dzisiejszej nocki 92 cm 7,15kg
Piękny Karolu gratulacje...!!! właśnie wyruszam po takiego....:)
P:)
heh jak by to powiedzieć....nie wytrzymałem do rana, i oto mój pierwszy w życiu dwumasztowiec z dzisiejszej nocki 92 cm 7,15kg
Brawo Karolu.:)
Piękna ryba gratuluję i życzę kolejnych.
Ja zaraz jadę posłuchać co w wodzie piszczy.
Trzymaj z Mistrzami a będzie już tylko lepiej. Sam chyba zapoluje na sandacze tylko droga daleka a leniwy się robię.:)
No,niezły "kasownik".O której zechlał i na co?
Gratuluję.
Ładna sztuka, gratuluje.
Piękna Brzana Krzyśku. Koledze turu82 gratuluję przepięknego sandacza! Marzenie... ;)
No,niezły "kasownik".O której zechlał i na co?
Gratuluję.
ok 21 na czerwone