Koledzy, u Was też dzisiaj przymrozek był ? Bo u mnie -2st o godzinie 4 rano, a jak przymrozek to i sandacz brał. Trzy sztuki 48,48,49 cm. Wczoraj wieczorem dwie sztuki, z czego jedna miarowa. A to wszystko na pożyczony kij, bo mój nowy jeszcze nie dotarł.
Nie wiem bo aktualnie to mam blisko nad Odrę a nie do domu a z okna widzę rzeczkę która nazywa się Kaczawa czy jakoś tak.:)
Nowy kijek sprawuje się dokładnie tak samo jak stary, chociaż wczoraj wieczorem dwa spore sandacze spadły po krótkim holu, ale to raczej nie wina patyka. A pochwalę się. Dziś rano jeden, 53cm. To 40 wymiarowy, od czerwca licząc. Bo były jeszcze 3 zanderki w maju.
Witajcie mistrzowie...mam bardzo smutną wiadomość koleżanki i koledzy w dniu dzisiejszym utopiło się 3 wędkarzy w wieku około 40-50 lat
na jeziorze Kwilcz w powiecie Międzychodzkim w Województwie
Wielkopolskim ciała wyłowiono około godz. 15.00 odeszli do krainy
wiecznych łowów...[*].
Witam. Dzis rano pierwszy raz skrobalem szyby w samochodzie. :) Wiec chyba nadszedl czasz zmierzyc sie z metnookim. Dzis i jutro wielkie lowy. :) pozdrawiam wszystkich sandaczomaniakow. :)
Witam. Dzis rano pierwszy raz skrobalem szyby w samochodzie. :) Wiec chyba nadszedl czasz zmierzyc sie z metnookim. Dzis i jutro wielkie lowy. :) pozdrawiam wszystkich sandaczomaniakow. :)
A umnie dziś zameldował sie taki Wiślaczek 53cm ..heh pierwszy w życiu
Fajny Karolu:),ale poczekaj niech tylko wrócę w nasze strony to Ci pokażę jak się łowi.:))
nie wątpię Krzyśku przecież bolki masz w małym palcy a ja dopiero raczkuję w Wiślanym spiningu
Ja dziś się odkułem i skuteczność miałem 50/50% jeden spadł jeden wyciągnięty ;)
60tak z plusikiem ;) tomku fajny sandałek gratki . ja jem własnie pomidorową i rybkę smażoną i za 20 min wyruszamy z bratem i znajomym na nockę, zrobiłem kociołek i coś do kociołka hehe bo sie zapowiada chłodna nocka ,jak zrobie jakies fajne foto to rano wrzuce....mam nadzieję że mniej niż -5 nie bedzie,ok zmykam do jutra.
tomku fajny sandałek gratki . ja jem własnie pomidorową i rybkę smażoną i za 20 min wyruszamy z bratem i znajomym na nockę, zrobiłem kociołek i coś do kociołka hehe bo sie zapowiada chłodna nocka ,jak zrobie jakies fajne foto to rano wrzuce....mam nadzieję że mniej niż -5 nie bedzie,ok zmykam do jutra.
U nas się ociepliło więc nie jadę na ryby...za to jutro do lasu pojadę a wieczorem się pomyśli czy warto uderzyć nad wodę...;)Pozdrawiam ;)
Karolu nie chodzi mi tylko o bolenie ale tak ogólnie bym połowił bo to już piąty dzień ez wizyty z wędką nad wodą. Jak wyjrzę za okno na ładną pogodę to wędkarska dusza boli.:)
A mnie boli jak w końcu jest przystępna pogoda a trzeba do pracy. Tyle, że łokieć ciągle boli i wiem, że po 2-óch godzinach nie będę mógł utrzymać wędki, więc zazdroszczę wam zdrowia i i powera do wędkowania. I tak miałem farta w tym roku, więc sezon dla mnie nie jest zmarnowany. I sandałka dopadnę, bo jeszcze jest sporo czasu...
A mnie boli jak w końcu jest przystępna pogoda a trzeba do pracy. Tyle, że łokieć ciągle boli i wiem, że po 2-óch godzinach nie będę mógł utrzymać wędki, więc zazdroszczę wam zdrowia i i powera do wędkowania. I tak miałem farta w tym roku, więc sezon dla mnie nie jest zmarnowany. I sandałka dopadnę, bo jeszcze jest sporo czasu...
Na pewno Mirku...Życzę żebyś szybko wrócił do zdrowia!:)Pozdrawiam
Miało być zimno(ok -3) i było miał być kociołek i byl i to chyba jedyny dobry punkt tego wyjazdu
Niby wszystko ok pogoda ciśnienie a tu lipa.ale i tak wytrzymaliśmy do drugiej w nocy może dlatego że miły starszy pan przez ok 2 godziny opowiadał nam kawały hehe, miał smykałkę do kawałów bo aż nas brzuchy bolały ze śmiechu .Rezultaty : ja 7 krąpi brat 1 a kolega zero
Miało być zimno(ok -3) i było miał być kociołek i byl i to chyba jedyny dobry punkt tego wyjazdu
Niby wszystko ok pogoda ciśnienie a tu lipa.ale i tak wytrzymaliśmy do drugiej w nocy może dlatego że miły starszy pan przez ok 2 godziny opowiadał nam kawały hehe, miał smykałkę do kawałów bo aż nas brzuchy bolały ze śmiechu .Rezultaty : ja 7 krąpi brat 1 a kolega zero
Miało być zimno(ok -3) i było miał być kociołek i byl i to chyba jedyny dobry punkt tego wyjazdu
Niby wszystko ok pogoda ciśnienie a tu lipa.ale i tak wytrzymaliśmy do drugiej w nocy może dlatego że miły starszy pan przez ok 2 godziny opowiadał nam kawały hehe, miał smykałkę do kawałów bo aż nas brzuchy bolały ze śmiechu .Rezultaty : ja 7 krąpi brat 1 a kolega zero
Coś Ty chłopie, piwo grzał ? :/
Ja miałem 40stkę, brat grzał .Uweż że Ty też byś zagrzał
Ja dziś dopełniając dnia 13 stego w głównej roli straciłem bolenia na rekord polski takiej walki jeszcze z boleniem nie przeżyłem, miałem już rybę 81cm ale ten...hmmm ;)20 minut holu podpłynął do mnie na płyciznę uciekł na środek znów przymurował i zszedł...Masakra ;)Dodam że wyciągnął mi prawie całą plecionkę ze szpulki kij mam do 42g a pracował jak stary bizon na żniwach w pocie czoła z palącym się paskiem klinowym ;)Pozdro
Powodzenia Kolego;)Ja myślałem że mam suma ze 20kg ;)Nie mogłem dziada wydostać z drugiej strony rzeki robił co chciał, jak bym zakręcił sprzęgło to na bank przelotki by obrał z kija...miary w oczach super nie mam więc nie prognozuje ...złowiłem 80cm i wiem że ten dzisiejszy był większy z pewnością i to z 15cm;)
Witam! Byłem tej nocki zobaczyć czy czasami Miętus nie zawadzi fileta.Miałem trzy razy dzyn! Raz poszło z haczykiem a dwa razy to piękne w wymiarze mini!
Fane miniatórki to i tak dobrze bo ja dzis na zero ,jeden start nietrafiony(chyba bolek)i kilka pstryków (chyba) albo o coś zawadzałem + 3 gumy zostały w dołku, koleś złowił bolka z opadu na głębokości ok 5-7 m i tylo by było na dziś
Ja dziś bez brania , w tym tygodniu chyba pasuje...Jakoś nie mogę dojść do siebie po wczorajszej stracie ryby , doszło to wszystko do mnie dziś dopiero...
Ja dziś dopełniając dnia 13 stego w głównej roli straciłem bolenia na rekord polski takiej walki jeszcze z boleniem nie przeżyłem, miałem już rybę 81cm ale ten...hmmm ;)20 minut holu podpłynął do mnie na płyciznę uciekł na środek znów przymurował i zszedł...Masakra ;)Dodam że wyciągnął mi prawie całą plecionkę ze szpulki kij mam do 42g a pracował jak stary bizon na żniwach w pocie czoła z palącym się paskiem klinowym ;)Pozdro
Wiem co to znaczy,dlatego często pogrubiam sprzęt a nie odwrotnie jak to robi większośc łowiących.Niektórzy się upierają że dadzą radę skutecznie łowic bolenie na sprzęt do 10g z nakręconą żyłeczką 0,16-0,18.;-)
To przyłów kompletny Radku , walnął na gloga 10cm miałem plećkę 0,18 mm a szczeże prawie nic w mgnienia oka mi nie zostało na szpuli POEZJA!;)Na początku myślałem że sum ale jak zdołałem go ruszyć z drugiej strony warty i przypłynął do mnie to masakra mam do dziś przed oczami tego tarpona....Bo to chyba bliżej jak tarpon wyglądało niż bolek...Masakra...;)
To przyłów kompletny Radku , walnął na gloga 10cm miałem plećkę 0,18 mm a szczeże prawie nic w mgnienia oka mi nie zostało na szpuli POEZJA!;)Na początku myślałem że sum ale jak zdołałem go ruszyć z drugiej strony warty i przypłynął do mnie to masakra mam do dziś przed oczami tego tarpona....Bo to chyba bliżej jak tarpon wyglądało niż bolek...Masakra...;) J dlatego warto łowic konkretnym sprzętem,bo przyłowy w postaci dużych ryb trafiają się nierzadko,zwłaszcza po ciemku.Do takich ryb trzeba miec też trochę doświadczenia,a przede wszystkim szczęścia.Lepiej użyc mega sprzętu i wyjąc okaz bez ceregieli,niż pluc sobie potem w brodę.bo jak wiadomo takiego "dubla" może już nie byc.
To przyłów kompletny Radku , walnął na gloga 10cm miałem plećkę 0,18 mm a szczeże prawie nic w mgnienia oka mi nie zostało na szpuli POEZJA!;)Na początku myślałem że sum ale jak zdołałem go ruszyć z drugiej strony warty i przypłynął do mnie to masakra mam do dziś przed oczami tego tarpona....Bo to chyba bliżej jak tarpon wyglądało niż bolek...Masakra...;) J dlatego warto łowic konkretnym sprzętem,bo przyłowy w postaci dużych ryb trafiają się nierzadko,zwłaszcza po ciemku.Do takich ryb trzeba miec też trochę doświadczenia,a przede wszystkim szczęścia.Lepiej użyc mega sprzętu i wyjąc okaz bez ceregieli,niż pluc sobie potem w brodę.bo jak wiadomo takiego "dubla" może już nie byc.
Dokładnie ;)Ale myślę że sprzęt był dobry jedynie szczęścia ciut zabrakło jak by " Rapka " wisiała nieco lepiej było by finałem lądowanie za... ogon;)?Na pewno bym improwizował ;-))Z reszta miałem płyciznę o krok więc ogarnął bym już to jakoś...Radku mogę tylko liczyć że za rok powtórzy się "dubel" a ja wygram i zakończę to wspaniałą fotą ;-)
A ten był drugi (niestety nie mój) ale udział miałem, własymy rencami go wtargałem z pomocą kolegi ,ślady szczotki na kciuku (niezapomniane przeżycie) 220cm
Nocny Bolo a myslałem ze tyko w dzień biora. J to mam coś nie chalo wstałem w poniedziałek o 9 i dopiero teraz położę sie spać, pojechałem wczoraj na białoryb po pracy nawt wesoło było13 krąpi a z krąpi prosto na dołek poróbować piórka i przez wąsacza nie położyłem się nawet spać ale wcale nieżałuje,jutro pobutka o piątej i jade się uczyć opadu .... może będzie ciekawie ,tak jak dziś..kto wie
Ładny.:) Rano nie pojechałem bo wiało było zimno i padało a dachu u mnie nad rzeką nie ma,a czy dach robi różnicę? Na Narodowym nie.:))) Jednak teraz piękne słoneczko więc po obiadku ruszę nad wodę.
u m nie kolejny bolek dziś koło 3kg tak się miotał że fotki nie mogłem mu dobrze zrobić więc tylko gębę ująłem , przy wolnym czasie zapodam ;)prócz tego miałem 3 brania na drop shota ale jakies delikatne i nic nie przyciąłem...
Drugi to już całkiem przyzwoity grubasek. Reszta jak u Ciebie Tomku niezacięte lub spięte.:) Ważne że się działo.:))
No ładnie, ładnie się tu wywija, też mnie coś nosi ostatnio jak widzę te opadające liście. Muszę zorganizować kilka płotek na fileciki i ruszyć któregoś wieczora na miętuska.:)
Koledzy, u Was też dzisiaj przymrozek był ? Bo u mnie -2st o godzinie 4 rano, a jak przymrozek to i sandacz brał. Trzy sztuki 48,48,49 cm. Wczoraj wieczorem dwie sztuki, z czego jedna miarowa. A to wszystko na pożyczony kij, bo mój nowy jeszcze nie dotarł.
Nie wiem bo aktualnie to mam blisko nad Odrę a nie do domu a z okna widzę rzeczkę która nazywa się Kaczawa czy jakoś tak.:)
Nowy kijek sprawuje się dokładnie tak samo jak stary, chociaż wczoraj wieczorem dwa spore sandacze spadły po krótkim holu, ale to raczej nie wina patyka. A pochwalę się. Dziś rano jeden, 53cm. To 40 wymiarowy, od czerwca licząc. Bo były jeszcze 3 zanderki w maju.
A umnie dziś zameldował sie taki Wiślaczek 53cm ..heh pierwszy w życiu
Witajcie mistrzowie...mam bardzo smutną wiadomość koleżanki i koledzy w dniu dzisiejszym utopiło się 3 wędkarzy w wieku około 40-50 lat na jeziorze Kwilcz w powiecie Międzychodzkim w Województwie Wielkopolskim ciała wyłowiono około godz. 15.00 odeszli do krainy wiecznych łowów...[*].
[*]
[*]
A umnie dziś zameldował sie taki Wiślaczek 53cm ..heh pierwszy w życiu
Gratulacje pierwszego Bolka Karolu.O następne już łatwiej!
Witam. Dzis rano pierwszy raz skrobalem szyby w samochodzie. :) Wiec chyba nadszedl czasz zmierzyc sie z metnookim. Dzis i jutro wielkie lowy. :) pozdrawiam wszystkich sandaczomaniakow. :)
Witam. Dzis rano pierwszy raz skrobalem szyby w samochodzie. :) Wiec chyba nadszedl czasz zmierzyc sie z metnookim. Dzis i jutro wielkie lowy. :) pozdrawiam wszystkich sandaczomaniakow. :)
A umnie dziś zameldował sie taki Wiślaczek 53cm ..heh pierwszy w życiu
Fajny Karolu:),ale poczekaj niech tylko wrócę w nasze strony to Ci pokażę jak się łowi.:))
Ja dziś się odkułem i skuteczność miałem 50/50% jeden spadł jeden wyciągnięty ;)60tak z plusikiem ;)
A umnie dziś zameldował sie taki Wiślaczek 53cm ..heh pierwszy w życiu
Fajny Karolu:),ale poczekaj niech tylko wrócę w nasze strony to Ci pokażę jak się łowi.:))
nie wątpię Krzyśku przecież bolki masz w małym palcy a ja dopiero raczkuję w Wiślanym spiningu
60tak z plusikiem ;) tomku fajny sandałek gratki . ja jem własnie pomidorową i rybkę smażoną i za 20 min wyruszamy z bratem i znajomym na nockę, zrobiłem kociołek i coś do kociołka hehe bo sie zapowiada chłodna nocka ,jak zrobie jakies fajne foto to rano wrzuce....mam nadzieję że mniej niż -5 nie bedzie,ok zmykam do jutra.Ja dziś się odkułem i skuteczność miałem 50/50% jeden spadł jeden wyciągnięty ;)
tomku fajny sandałek gratki . ja jem własnie pomidorową i rybkę smażoną i za 20 min wyruszamy z bratem i znajomym na nockę, zrobiłem kociołek i coś do kociołka hehe bo sie zapowiada chłodna nocka ,jak zrobie jakies fajne foto to rano wrzuce....mam nadzieję że mniej niż -5 nie bedzie,ok zmykam do jutra.
U nas się ociepliło więc nie jadę na ryby...za to jutro do lasu pojadę a wieczorem się pomyśli czy warto uderzyć nad wodę...;)Pozdrawiam ;)
Karolu nie chodzi mi tylko o bolenie ale tak ogólnie bym połowił bo to już piąty dzień ez wizyty z wędką nad wodą.
Jak wyjrzę za okno na ładną pogodę to wędkarska dusza boli.:)
A mnie boli jak w końcu jest przystępna pogoda a trzeba do pracy. Tyle, że łokieć ciągle boli i wiem, że po 2-óch godzinach nie będę mógł utrzymać wędki, więc zazdroszczę wam zdrowia i i powera do wędkowania. I tak miałem farta w tym roku, więc sezon dla mnie nie jest zmarnowany. I sandałka dopadnę, bo jeszcze jest sporo czasu...
A mnie boli jak w końcu jest przystępna pogoda a trzeba do pracy. Tyle, że łokieć ciągle boli i wiem, że po 2-óch godzinach nie będę mógł utrzymać wędki, więc zazdroszczę wam zdrowia i i powera do wędkowania. I tak miałem farta w tym roku, więc sezon dla mnie nie jest zmarnowany. I sandałka dopadnę, bo jeszcze jest sporo czasu...
Na pewno Mirku...Życzę żebyś szybko wrócił do zdrowia!:)Pozdrawiam
Miało być zimno(ok -3) i było miał być kociołek i byl i to chyba jedyny dobry punkt tego wyjazdu
Niby wszystko ok pogoda ciśnienie a tu lipa.ale i tak wytrzymaliśmy do drugiej w nocy może dlatego że miły starszy pan przez ok 2 godziny opowiadał nam kawały hehe, miał smykałkę do kawałów bo aż nas brzuchy bolały ze śmiechu .Rezultaty : ja 7 krąpi brat 1 a kolega zero
Niewielki zębaty z Iłżanki :)
Niewielki zębaty z Iłżanki :)
ŁADNE KOLORKI
Miało być zimno(ok -3) i było miał być kociołek i byl i to chyba jedyny dobry punkt tego wyjazdu
Niby wszystko ok pogoda ciśnienie a tu lipa.ale i tak wytrzymaliśmy do drugiej w nocy może dlatego że miły starszy pan przez ok 2 godziny opowiadał nam kawały hehe, miał smykałkę do kawałów bo aż nas brzuchy bolały ze śmiechu .Rezultaty : ja 7 krąpi brat 1 a kolega zero
Coś Ty chłopie, piwo grzał ? :/
Miało być zimno(ok -3) i było miał być kociołek i byl i to chyba jedyny dobry punkt tego wyjazdu
Niby wszystko ok pogoda ciśnienie a tu lipa.ale i tak wytrzymaliśmy do drugiej w nocy może dlatego że miły starszy pan przez ok 2 godziny opowiadał nam kawały hehe, miał smykałkę do kawałów bo aż nas brzuchy bolały ze śmiechu .Rezultaty : ja 7 krąpi brat 1 a kolega zero
Coś Ty chłopie, piwo grzał ? :/
Ja miałem 40stkę, brat grzał .Uweż że Ty też byś zagrzał
Ja dziś dopełniając dnia 13 stego w głównej roli straciłem bolenia na rekord polski takiej walki jeszcze z boleniem nie przeżyłem, miałem już rybę 81cm ale ten...hmmm ;)20 minut holu podpłynął do mnie na płyciznę uciekł na środek znów przymurował i zszedł...Masakra ;)Dodam że wyciągnął mi prawie całą plecionkę ze szpulki kij mam do 42g a pracował jak stary bizon na żniwach w pocie czoła z palącym się paskiem klinowym ;)Pozdro
Mam nadzieję że jutro zaliczę taki odjazd bolka z główki lub sandacza, albo suma hehe bo kto wie co siedzi w dole Wiślanym
Powodzenia Kolego;)Ja myślałem że mam suma ze 20kg ;)Nie mogłem dziada wydostać z drugiej strony rzeki robił co chciał, jak bym zakręcił sprzęgło to na bank przelotki by obrał z kija...miary w oczach super nie mam więc nie prognozuje ...złowiłem 80cm i wiem że ten dzisiejszy był większy z pewnością i to z 15cm;)
Witam! Byłem tej nocki zobaczyć czy czasami Miętus nie zawadzi fileta.Miałem trzy razy dzyn! Raz poszło z haczykiem a dwa razy to piękne w wymiarze mini!
Ładny byk!:)Ja miętusa nie wyciągłem jeszcze...może to jakieś wyzwanie na tą zimę?:)Pozdro
Fane miniatórki to i tak dobrze bo ja dzis na zero ,jeden start nietrafiony(chyba bolek)i kilka pstryków (chyba) albo o coś zawadzałem + 3 gumy zostały w dołku, koleś złowił bolka z opadu na głębokości ok 5-7 m i tylo by było na dziś
Ja dziś bez brania , w tym tygodniu chyba pasuje...Jakoś nie mogę dojść do siebie po wczorajszej stracie ryby , doszło to wszystko do mnie dziś dopiero...
Jak spiołem suma życia w tamtym roku obok tego dołka to przez tydzień nie mogłem dojść do siebie
Ja w tym roku miałem już za dużo tych spin ;-/ ale cóż to uczy pokory ...;)Widocznie jestem za młody żeby łowić okaz za okazem ;)
Ja dziś dopełniając dnia 13 stego w głównej roli straciłem bolenia na rekord polski takiej walki jeszcze z boleniem nie przeżyłem, miałem już rybę 81cm ale ten...hmmm ;)20 minut holu podpłynął do mnie na płyciznę uciekł na środek znów przymurował i zszedł...Masakra ;)Dodam że wyciągnął mi prawie całą plecionkę ze szpulki kij mam do 42g a pracował jak stary bizon na żniwach w pocie czoła z palącym się paskiem klinowym ;)Pozdro
Wiem co to znaczy,dlatego często pogrubiam sprzęt a nie odwrotnie jak to robi większośc łowiących.Niektórzy się upierają że dadzą radę skutecznie łowic bolenie na sprzęt do 10g z nakręconą żyłeczką 0,16-0,18.;-)
To przyłów kompletny Radku , walnął na gloga 10cm miałem plećkę 0,18 mm a szczeże prawie nic w mgnienia oka mi nie zostało na szpuli POEZJA!;)Na początku myślałem że sum ale jak zdołałem go ruszyć z drugiej strony warty i przypłynął do mnie to masakra mam do dziś przed oczami tego tarpona....Bo to chyba bliżej jak tarpon wyglądało niż bolek...Masakra...;)
To przyłów kompletny Radku , walnął na gloga 10cm miałem plećkę 0,18 mm a szczeże prawie nic w mgnienia oka mi nie zostało na szpuli POEZJA!;)Na początku myślałem że sum ale jak zdołałem go ruszyć z drugiej strony warty i przypłynął do mnie to masakra mam do dziś przed oczami tego tarpona....Bo to chyba bliżej jak tarpon wyglądało niż bolek...Masakra...;)
J dlatego warto łowic konkretnym sprzętem,bo przyłowy w postaci dużych ryb trafiają się nierzadko,zwłaszcza po ciemku.Do takich ryb trzeba miec też trochę doświadczenia,a przede wszystkim szczęścia.Lepiej użyc mega sprzętu i wyjąc okaz bez ceregieli,niż pluc sobie potem w brodę.bo jak wiadomo takiego "dubla" może już nie byc.
To przyłów kompletny Radku , walnął na gloga 10cm miałem plećkę 0,18 mm a szczeże prawie nic w mgnienia oka mi nie zostało na szpuli POEZJA!;)Na początku myślałem że sum ale jak zdołałem go ruszyć z drugiej strony warty i przypłynął do mnie to masakra mam do dziś przed oczami tego tarpona....Bo to chyba bliżej jak tarpon wyglądało niż bolek...Masakra...;)
J dlatego warto łowic konkretnym sprzętem,bo przyłowy w postaci dużych ryb trafiają się nierzadko,zwłaszcza po ciemku.Do takich ryb trzeba miec też trochę doświadczenia,a przede wszystkim szczęścia.Lepiej użyc mega sprzętu i wyjąc okaz bez ceregieli,niż pluc sobie potem w brodę.bo jak wiadomo takiego "dubla" może już nie byc.
Dokładnie ;)Ale myślę że sprzęt był dobry jedynie szczęścia ciut zabrakło jak by " Rapka " wisiała nieco lepiej było by finałem lądowanie za... ogon;)?Na pewno bym improwizował ;-))Z reszta miałem płyciznę o krok więc ogarnął bym już to jakoś...Radku mogę tylko liczyć że za rok powtórzy się "dubel" a ja wygram i zakończę to wspaniałą fotą ;-)
No , pierwszy z opadu(ale od czegoś trzeba zacząć):P
A ten był drugi (niestety nie mój) ale udział miałem, własymy rencami go wtargałem z pomocą kolegi ,ślady szczotki na kciuku (niezapomniane przeżycie) 220cm
I pomyśleć że jatam ręce włożyłem ;))))
Ładnie się bawicie.:)
Wystarczy że chwilę mnie nie było ale jutro znów łowię.:)
Na fotkę nie zwracajcie uwagi jest adresowana do konkretnej osoby a wkleiłem tu bo nie wiedziałem gdzie.:)
Och Karol ;-)!!Ładna bestia ;)Pogratuluj koledze ;))U mnie dziś tylko Boleś i spinka sandaczyka na "leżaka"
Nocny Bolo a myslałem ze tyko w dzień biora. J to mam coś nie chalo wstałem w poniedziałek o 9 i dopiero teraz położę sie spać, pojechałem wczoraj na białoryb po pracy nawt wesoło było13 krąpi a z krąpi prosto na dołek poróbować piórka i przez wąsacza nie położyłem się nawet spać ale wcale nieżałuje,jutro pobutka o piątej i jade się uczyć opadu .... może będzie ciekawie ,tak jak dziś..kto wie
I pomyśleć że jatam ręce włożyłem ;))))
ważył 57 kg, więcej niż moja żona hhehehe
I pomyśleć że jatam ręce włożyłem ;))))
ważył 57 kg, więcej niż moja żona hhehehe
Ładny.:)
Rano nie pojechałem bo wiało było zimno i padało a dachu u mnie nad rzeką nie ma,a czy dach robi różnicę?
Na Narodowym nie.:)))
Jednak teraz piękne słoneczko więc po obiadku ruszę nad wodę.
u m nie kolejny bolek dziś koło 3kg tak się miotał że fotki nie mogłem mu dobrze zrobić więc tylko gębę ująłem , przy wolnym czasie zapodam ;)prócz tego miałem 3 brania na drop shota ale jakies delikatne i nic nie przyciąłem...
Ważne że się działo Tomku a że niezacięte tak bywa.:)
Tak mi wyszły gały na widok pierwszego miętusa jesieni,choć nie był to kolos.:)
Drugi to już całkiem przyzwoity grubasek.
Reszta jak u Ciebie Tomku niezacięte lub spięte.:)
Ważne że się działo.:))
Drugi to już całkiem przyzwoity grubasek.
Reszta jak u Ciebie Tomku niezacięte lub spięte.:)
Ważne że się działo.:))
No ładnie, ładnie się tu wywija, też mnie coś nosi ostatnio jak widzę te opadające liście. Muszę zorganizować kilka płotek na fileciki i ruszyć któregoś wieczora na miętuska.:)
Gratki Krzysiek! Ja jeszcze nigdy nie miałem na brzegu tej ryby ;)Graty!:)
Dzięki Tomku.
Irek szykuj filety bo warto,ja jutro ruszam po rekord.:)
Gratulacje Krzysztof.To jest właśnie to! U mnie choć spędziłem trzy wieczory z filetami,nie było jeszcze jesiennego.