Hehe szanowna komisjo nie wiem czy okres ochronny sie nie zaczął czasem na te okazy ale przyznaję z ręką na sercu ""WZIOŁEM"" 4 prawdziwki 2 podgrzybki i jeden maślaczek
Hehe szanowna komisjo nie wiem czy okres ochronny sie nie zaczął czasem na te okazy ale przyznaję z ręką na sercu ""WZIOŁEM"" 4 prawdziwki 2 podgrzybki i jeden maślaczek
U mnie okonie zastrajkowały całkowicie, za to płotki dzisiaj dopisały i nakillowałem trochę, w sumie dobrze ponad 20szt. Mam już zapewniony materiał na fileciki i kolację na dzisiaj.:)
U mnie okonie zastrajkowały całkowicie, za to płotki dzisiaj dopisały i nakillowałem trochę, w sumie dobrze ponad 20szt. Mam już zapewniony materiał na fileciki i kolację na dzisiaj.:)
A no, przeciętnie. Byłem czwarty. Pierwsze trzy miejsca zdobyli wędkarze, którzy trafili szczupaka bądź sandacza. Ja tylko okonie łowiłem, chyba 15 ich miałem. Jedna obcinka szczupłego. Jutro rano jadę na sandacze, bo dawno nie byłem :)
U mnie bez brania ;)Nie tak sobie wyobraziłem wieczorne kilowanko z dziurawym bucikiem ;)))) Hardkorowiec ! Niby temperatura jest w okolicach zera, niby może spaść jeszcze z 20 kresek w dół, ale jakoś tak już teraz mi się zimno robi.
No hardcor jak nic ja dziś jeszcze skoczyłem na dołek wiślany i jedną obcinkę zaliczyłem ,a wracając zaryłem się na rampie zsuneło mnie w krzaki hehe ale z biedą wycofałem i wyjechałem na następnej rampie to dopiero przeżycie w jakichś krzakach ugrząść i to po ciemku , dobrze że myjnia była po drodze;P
U mnie przestało padać to może wieczorem zobaczysz Tomku mnóstwo miętusów na zdjęciach które wkleję? Optymista ze mnie :)))))
Krzyśiu pokaż choć jednego.One muszą gdzieś brać! Ja dziś sobie odpuściłem.Moje ciuchy jeszcze całkiem nie wyschły,a żona od rana puka mi się w czoło odnośnie wczorajszej wyprawy.Następny wypadzik raczej zrobię dopiero po święcie zmarłych.Może do tego czasu pogoda troszkę się ustabilizuje?Ma być chłodno,ale bez takich opadów jak wczoraj!
Niestety Tomku u mnie nadal pada i nie pojechałem połowić ale jutro ma już nie padać więc pojadę.Mam nadzieje że prognoza się sprawdzi bo póki co jest niezawodna niestety,bo liczyłem że przestanie lać.:)
Niestety Tomku u mnie nadal pada i nie pojechałem połowić ale jutro ma już nie padać więc pojadę.Mam nadzieje że prognoza się sprawdzi bo póki co jest niezawodna niestety,bo liczyłem że przestanie lać.:)
Tak! Musimy mieć nadzieję na milszą pogodę.W tedy sobie połowimy!
Dziś się nawet nie ruszyłem , wszędzie bym musiał brodzić a kalosz którego przebiłem ostatnio gdzieś na podwodnym gwoździu daje się we znaki podczas chodzenia nawet po kałuży ;/Pozdro
Dziś się nawet nie ruszyłem , wszędzie bym musiał brodzić a kalosz którego przebiłem ostatnio gdzieś na podwodnym gwoździu daje się we znaki podczas chodzenia nawet po kałuży ;/Pozdro Tomku to łatka od roweru, kropelka do ręki i do dzieła:) A będziesz mógł latać po krzaczorach do upadłego nawet w nawałnicę;)
Wielkie dzięki Andrzeju, a co do determinacji to z tym trzeba coś zrobić,jutro chyba pojadę do psychologa lub nawet pominę ten etap i od razu do psychiatry.:)
Tak Irku,u mnie jesienią (i wiosną) to standard że można łowić klenie z gruntu na połowę kiełbia lub uklejki,biorą jak szalone.Lepsza jest ta połowa z łbem.
Fajnie łowicie Gratuluję Krzyś pięknego klenia w okrasie zimowej;)U mnie przypuszczenia stają się dość realne i widzę że sandacz się grupuje migrując w głębokie miejsca i znika kompletnie z moich miejsc...Więc teraz muszę wybrnąć jakoś z opałów bo wydaje mi się że wiele już nie połowię w tym roku ...Pozdrawiam Ps.Jak coś zaradzę i rozmyślę wpadnę się pochwalić ;))
Wczoraj po pracy na spotkanie rybki dla elit;) ponad 30 km w jedną stronę, w pogodę do d..., po ciemku, na Romeciku. Brań zero, ale sama wyprawa to już sukces i chyba mało kto taką zaliczył.:)
Twoja fotka naprawdę elitarna,nie dla "miętkich" taka zabawa.:) Irku ja wczoraj też bez ryby dla elit. Kilka razy tylko jakaś drobnica skubała moje specjały.Może dziś? Po dwóch dniach deszczu jazdę też mam niezłą.:)Jak jechałem przez budowę autostrady to wszyscy tam tylko czekali kiedy zaliczę glebę w tej drodze/błocie z gliny rozjeżdzonej przez wywrotki.Zawiedli się przejechałem,choć koła tonęły mi w glinie do połowy.:)
Twardziele z Was chłopaki, ja czekam do soboty i jeśli pogoda dopisze to na szcupaczka ze znajomym(w maju schowaliśmy sobie w tym miejscu 0.5 więc przed zimą trzeba sprzątnąć bo przyjdzie mróz i niedaj boże rozsadzi;PP))
Fajnie łowicie Gratuluję Krzyś pięknego klenia w okrasie zimowej;)U mnie przypuszczenia stają się dość realne i widzę że sandacz się grupuje migrując w głębokie miejsca i znika kompletnie z moich miejsc...Więc teraz muszę wybrnąć jakoś z opałów bo wydaje mi się że wiele już nie połowię w tym roku ...Pozdrawiam Ps.Jak coś zaradzę i rozmyślę wpadnę się pochwalić ;)) A ja właśnie Tomku czekam na tą chwilę bo wiem gdzie powinny się grupować. A jako że mam koliberka to automatycznie będę mieć do nich dostęp:) I właśnie teraz powinien dla mnie przyjść najlepszy okres. W piątek znów start na zanderki!
Ale szatan z Ciebie Irku. Fajnie ze nie jestem sam, mialem tez podobny epizot , jak wyskoczylem za sandaczem sam jak palec i dodatku lodzia w taka zimnice. Pamietam ze kominiarka i termos nie pomogly. Ale za to jak byla fajna kapiel w cieplej wodzie po powrocie. A , i spalo sie tez calkiem niezle. Pozdrawiam i aby wiecej tak pozytywnie zakreconych. :)))
Fajnie łowicie Gratuluję Krzyś pięknego klenia w okrasie zimowej;)U mnie przypuszczenia stają się dość realne i widzę że sandacz się grupuje migrując w głębokie miejsca i znika kompletnie z moich miejsc...Więc teraz muszę wybrnąć jakoś z opałów bo wydaje mi się że wiele już nie połowię w tym roku ...Pozdrawiam Ps.Jak coś zaradzę i rozmyślę wpadnę się pochwalić ;)) A ja właśnie Tomku czekam na tą chwilę bo wiem gdzie powinny się grupować. A jako że mam koliberka to automatycznie będę mieć do nich dostęp:) I właśnie teraz powinien dla mnie przyjść najlepszy okres. W piątek znów start na zanderki!
Ja też wiem ale tłok jest straszny tam a ja takie łowienie pi... Tomku;)Za to niech się woda podniesie i gnidy nie będą wiedziały gdzie ich szukać a ja mam takie ze trzy "górki" gdzie fajowo skubają przy podwyższonym stanie warty;))Pozdro
ja miałem dziś szczupaka 50+,drugiego podobnego za kapote ale puściłem,2 mi zeszły podobne + 6 krótkich sandaczy 45-49cm ,jeden spięty na koguta pod nogami około 2kg,spięty okoń około kila pod powierzchnią(co mnie boli najbardziej) i drugi mniejszy również spadł po chwili holu ...Ogólnie dobry dzień;)
Wczoraj cały dzień deszcz a dziś rano................. pogoda na...???
Wczoraj cały dzień deszcz a dziś rano................. pogoda na...???
deszcz jest trochę słabszy :)
Wczoraj cały dzień deszcz a dziś rano................. pogoda na...???
Śliczna jesień:)))
Wczorajsza wyprawa na Miętusa była obfita jedynie w śnieg! Bo z ryb to jedynie widziałem mrożone martwe rybki na filety.
Wczorajsza wyprawa na Miętusa była obfita jedynie w śnieg! Bo z ryb to jedynie widziałem mrożone martwe rybki na filety.
U mnie przestało padać to może wieczorem zobaczysz Tomku mnóstwo miętusów na zdjęciach które wkleję?
Optymista ze mnie :)))))
jak nie na ryby to na grzyby hhehe (spacerek po obiadku)
i taki
Hehe szanowna komisjo nie wiem czy okres ochronny sie nie zaczął czasem na te okazy ale przyznaję z ręką na sercu ""WZIOŁEM"" 4 prawdziwki 2 podgrzybki i jeden maślaczek
Hehe szanowna komisjo nie wiem czy okres ochronny sie nie zaczął czasem na te okazy ale przyznaję z ręką na sercu ""WZIOŁEM"" 4 prawdziwki 2 podgrzybki i jeden maślaczek
MIęSIASZ
:)
Teraz poważnie.
Prawdziwek w śniegu to rzadki i piękny widok.
A ja dzisiaj 6 godzin ze spinningiem wzdłuż Wisły. Zawody mieliśmy... Mam dość rzucania na kilka dni :)
I jak tam na tych zawodach ?
Przymroziło i się ruszyło...
...branie tego kaczora było mega atomowe...:)
...a następnym razem zapoluję na jego oprawcę,,,:)
P:)
Przymroziło i się ruszyło...
Szczęśliwi Ci u których mróz i śnieg,u mnie nadal leje więc drugi wieczór w domu.:(
U mnie okonie zastrajkowały całkowicie, za to płotki dzisiaj dopisały i nakillowałem trochę, w sumie dobrze ponad 20szt. Mam już zapewniony materiał na fileciki i kolację na dzisiaj.:)
ja zwaliłem dzisiaj ze 20 cm śniegu z busa i sypie dalej
U mnie okonie zastrajkowały całkowicie, za to płotki dzisiaj dopisały i nakillowałem trochę, w sumie dobrze ponad 20szt. Mam już zapewniony materiał na fileciki i kolację na dzisiaj.:)
Dwie pieczenie na jednym ogniu.:)
I jak tam na tych zawodach ?
A no, przeciętnie. Byłem czwarty. Pierwsze trzy miejsca zdobyli wędkarze, którzy trafili szczupaka bądź sandacza. Ja tylko okonie łowiłem, chyba 15 ich miałem. Jedna obcinka szczupłego.
Jutro rano jadę na sandacze, bo dawno nie byłem :)
U mnie bez brania ;)Nie tak sobie wyobraziłem wieczorne kilowanko z dziurawym bucikiem ;))))
U mnie bez brania ;)Nie tak sobie wyobraziłem wieczorne kilowanko z dziurawym bucikiem ;))))
Hardkorowiec !
Niby temperatura jest w okolicach zera, niby może spaść jeszcze z 20 kresek w dół, ale jakoś tak już teraz mi się zimno robi.
No hardcor jak nic ja dziś jeszcze skoczyłem na dołek wiślany i jedną obcinkę zaliczyłem ,a wracając zaryłem się na rampie zsuneło mnie w krzaki hehe ale z biedą wycofałem i wyjechałem na następnej rampie to dopiero przeżycie w jakichś krzakach ugrząść i to po ciemku , dobrze że myjnia była po drodze;P
U mnie przestało padać to może wieczorem zobaczysz Tomku mnóstwo miętusów na zdjęciach które wkleję?
Optymista ze mnie :)))))
Krzyśiu pokaż choć jednego.One muszą gdzieś brać! Ja dziś sobie odpuściłem.Moje ciuchy jeszcze całkiem nie wyschły,a żona od rana puka mi się w czoło odnośnie wczorajszej wyprawy.Następny wypadzik raczej zrobię dopiero po święcie zmarłych.Może do tego czasu pogoda troszkę się ustabilizuje?Ma być chłodno,ale bez takich opadów jak wczoraj!
Przymroziło i się ruszyło...
Andrzeju wielkie gratki!
Niestety Tomku u mnie nadal pada i nie pojechałem połowić ale jutro ma już nie padać więc pojadę.Mam nadzieje że prognoza się sprawdzi bo póki co jest niezawodna niestety,bo liczyłem że przestanie lać.:)
Niestety Tomku u mnie nadal pada i nie pojechałem połowić ale jutro ma już nie padać więc pojadę.Mam nadzieje że prognoza się sprawdzi bo póki co jest niezawodna niestety,bo liczyłem że przestanie lać.:)
Tak! Musimy mieć nadzieję na milszą pogodę.W tedy sobie połowimy!
:)
O ja szczęśliwy.
Budzę się patrzę za okno i deszczu w końcu nie widzę.
:)
Dziś się nawet nie ruszyłem , wszędzie bym musiał brodzić a kalosz którego przebiłem ostatnio gdzieś na podwodnym gwoździu daje się we znaki podczas chodzenia nawet po kałuży ;/Pozdro
Miętusy dziś nie brały a pogoda była tragiczna śnieg z deszczem i wiatr.:)
Dziś się nawet nie ruszyłem , wszędzie bym musiał brodzić a kalosz którego przebiłem ostatnio gdzieś na podwodnym gwoździu daje się we znaki podczas chodzenia nawet po kałuży ;/Pozdro
Tomku to łatka od roweru, kropelka do ręki i do dzieła:) A będziesz mógł latać po krzaczorach do upadłego nawet w nawałnicę;)
Miętusy dziś nie brały a pogoda była tragiczna śnieg z deszczem i wiatr.:)
Gratulacje Krzysztofie za fajną "kluchę"...:) oraz determinację...:)
P:)
Wielkie dzięki Andrzeju, a co do determinacji to z tym trzeba coś zrobić,jutro chyba pojadę do psychologa lub nawet pominę ten etap i od razu do psychiatry.:)
Krzychu, klenia capnąłeś na zestaw miętusowy? Kiedyś złowiłem w listopadzie podobnego na filecik postawiony na miętuska.
Tak Irku,u mnie jesienią (i wiosną) to standard że można łowić klenie z gruntu na połowę kiełbia lub uklejki,biorą jak szalone.Lepsza jest ta połowa z łbem.
No Krzychu szacuuuuuun , ja bym się w taką pogodę nie wybrał (chyba);P
Super takie łowienie Karolu,dziś suszę wszystko co wczoraj przemoczyłem.:)
Zdjęcie dla kolegi diabelek325 dotyczące ..piiiip.. . (ŚCIŚLE TAJNE).
Fajnie łowicie Gratuluję Krzyś pięknego klenia w okrasie zimowej;)U mnie przypuszczenia stają się dość realne i widzę że sandacz się grupuje migrując w głębokie miejsca i znika kompletnie z moich miejsc...Więc teraz muszę wybrnąć jakoś z opałów bo wydaje mi się że wiele już nie połowię w tym roku ...Pozdrawiam Ps.Jak coś zaradzę i rozmyślę wpadnę się pochwalić ;))
Wczoraj po pracy na spotkanie rybki dla elit;) ponad 30 km w jedną stronę, w pogodę do d..., po ciemku, na Romeciku. Brań zero, ale sama wyprawa to już sukces i chyba mało kto taką zaliczył.:)
Sam na leśnym odcinku Warty:
Twoja fotka naprawdę elitarna,nie dla "miętkich" taka zabawa.:)
Irku ja wczoraj też bez ryby dla elit.
Kilka razy tylko jakaś drobnica skubała moje specjały.Może dziś?
Po dwóch dniach deszczu jazdę też mam niezłą.:)Jak jechałem przez budowę autostrady to wszyscy tam tylko czekali kiedy zaliczę glebę w tej drodze/błocie z gliny rozjeżdzonej przez wywrotki.Zawiedli się przejechałem,choć koła tonęły mi w glinie do połowy.:)
Wyskoczę jeszcze po weekendzie na miętuski, teraz nie chcę się pchać bo ruch straszny się zrobi.
Może jeszcze dziś pojadę,tylko ta pogoda.Niby nie pada,nie jest nawet za zimno.Ogólnie jednak rybą nie "śmierdzi".:)
Też bym sobie wyskoczył choć na godzinkę ze spinem, ale do 17 w pracy walczę.:/ Jak co to połamania.:)
Twardziele z Was chłopaki, ja czekam do soboty i jeśli pogoda dopisze to na szcupaczka ze znajomym(w maju schowaliśmy sobie w tym miejscu 0.5 więc przed zimą trzeba sprzątnąć bo przyjdzie mróz i niedaj boże rozsadzi;PP))
Fajnie łowicie Gratuluję Krzyś pięknego klenia w okrasie zimowej;)U mnie przypuszczenia stają się dość realne i widzę że sandacz się grupuje migrując w głębokie miejsca i znika kompletnie z moich miejsc...Więc teraz muszę wybrnąć jakoś z opałów bo wydaje mi się że wiele już nie połowię w tym roku ...Pozdrawiam Ps.Jak coś zaradzę i rozmyślę wpadnę się pochwalić ;))
A ja właśnie Tomku czekam na tą chwilę bo wiem gdzie powinny się grupować. A jako że mam koliberka to automatycznie będę mieć do nich dostęp:) I właśnie teraz powinien dla mnie przyjść najlepszy okres. W piątek znów start na zanderki!
Ale szatan z Ciebie Irku. Fajnie ze nie jestem sam, mialem tez podobny epizot , jak wyskoczylem za sandaczem sam jak palec i dodatku lodzia w taka zimnice. Pamietam ze kominiarka i termos nie pomogly. Ale za to jak byla fajna kapiel w cieplej wodzie po powrocie. A , i spalo sie tez calkiem niezle. Pozdrawiam i aby wiecej tak pozytywnie zakreconych. :)))
Fajnie łowicie Gratuluję Krzyś pięknego klenia w okrasie zimowej;)U mnie przypuszczenia stają się dość realne i widzę że sandacz się grupuje migrując w głębokie miejsca i znika kompletnie z moich miejsc...Więc teraz muszę wybrnąć jakoś z opałów bo wydaje mi się że wiele już nie połowię w tym roku ...Pozdrawiam Ps.Jak coś zaradzę i rozmyślę wpadnę się pochwalić ;))
A ja właśnie Tomku czekam na tą chwilę bo wiem gdzie powinny się grupować. A jako że mam koliberka to automatycznie będę mieć do nich dostęp:) I właśnie teraz powinien dla mnie przyjść najlepszy okres. W piątek znów start na zanderki!
Ja też wiem ale tłok jest straszny tam a ja takie łowienie pi... Tomku;)Za to niech się woda podniesie i gnidy nie będą wiedziały gdzie ich szukać a ja mam takie ze trzy "górki" gdzie fajowo skubają przy podwyższonym stanie warty;))Pozdro
Pomimo że się starałem nic dziś nie "ułapałem".:)
Mimo wszystko pięknie było.
Ryb zero ale była nadzieja na "kaczkę" z rożna,po starej znajomości nie mogłem go zjeść.
ja miałem dziś szczupaka 50+,drugiego podobnego za kapote ale puściłem,2 mi zeszły podobne + 6 krótkich sandaczy 45-49cm ,jeden spięty na koguta pod nogami około 2kg,spięty okoń około kila pod powierzchnią(co mnie boli najbardziej) i drugi mniejszy również spadł po chwili holu ...Ogólnie dobry dzień;)