Tropiłem, tropiłem i... wytropiłem.:) Jedna z najlepszych wycieczek osobistych w tym sezonie.
Dziś po pracy 10 sztuk wyjechało, ten największy ok 45-46cm. St Croix błagał o litość przy expressowych holach, ale nie było ani sekundy do stracenia.
No Ireczku w końcu sie doczekałem zdjęcia przepięknego okazu Twojej ulubionej rybki. Ależ on śliczny i jakie przy okazji bydle! Największy w tym roku? PS. Wielkie gratulacje!
"No Ireczku w końcu sie doczekałem zdjęcia przepięknego okazu Twojej ulubionej rybki. Ależ on śliczny i jakie przy okazji bydle! Największy w tym roku? PS. Wielkie gratulacje!"
Dzięki, te z wiosny były ciut większe, ale to jeszcze nic wielkiego. Tego odprowadził mi pod nogi taki około 10cm większy, normalnie gęsiej skórki dostałem... bye, bye mętnookie.:)
Tylko z okoniami nie jest tak hop siup, pierwsze w kolejności walą te "mniejsze", a prawdziwe okazy trzymają się z boku, może na emeryturze jakiegoś ukilluję.:):)
"No Ireczku w końcu sie doczekałem zdjęcia przepięknego okazu Twojej ulubionej rybki. Ależ on śliczny i jakie przy okazji bydle! Największy w tym roku? PS. Wielkie gratulacje!"
Dzięki, te z wiosny były ciut większe, ale to jeszcze nic wielkiego. Tego odprowadził mi pod nogi taki około 10cm większy, normalnie gęsiej skórki dostałem... bye, bye mętnookie.:)
Tylko z okoniami nie jest tak hop siup, pierwsze w kolejności walą te "mniejsze", a prawdziwe okazy trzymają się z boku, może na emeryturze jakiegoś ukilluję.:):)
Piękny Irku!!!... ładne mi nic wielkiego... skromniś z Ciebie...:))) czyli wychodzi na to że pogoda czym gorsza za oknem to tym lepsza dla nas...także jeszcze wszystko przed nami amigos... idzie ku lepszemu...ps. mam już swoją "szpadę" sandaczową...także w week...testy.
Tropiłem, tropiłem i... wytropiłem.:) Jedna z najlepszych wycieczek osobistych w tym sezonie.
Dziś po pracy 10 sztuk wyjechało, ten największy ok 45-46cm. St Croix błagał o litość przy expressowych holach, ale nie było ani sekundy do stracenia.
Właśnie po tym poznaje się wędkarza.Dąży do celu,może świadomie mieć gorsze wyniki przez czas tego tropienia ale jak już zwęszy trop zaczyna się rzeź.:) Piękny pasiak,pokazałeś klasę Irku.
Krzysztof fajny Miętus!U ciebie skubią,a u mnie znowu posucha.Wczoraj do 23-ej i nawet branka.Nawet Kiełbik ich nie skusił!
Po kilku dniach przerwy znów coś zie zaczęło dziać Tomku,to pewno za sprawą ochłodzenia.Z dnia na dzień jest zimniej.:)Więc coś może połowię. Muszę tylko pojechać na zakupy po ciepłe skarpety i podobne rzeczy bo z listopadem nie ma żartów.:
Cześć... powiem Wam tylko tyle że dzisiaj wieczorem nie jednemu półka opadnie jak się Irek pojawi...:) mi opadła parę godzin temu... także ja już Wiem ale nie zdradzę tajemnicy...:))) będzie ostro!!!...:) a więc czekamy na mistrza...od wodnych wilków...w końcu kto tropi to nie błądzi...:)
Cześć... powiem Wam tylko tyle że dzisiaj wieczorem nie jednemu półka opadnie jak się Irek pojawi...:) mi opadła parę godzin temu... także ja już Wiem ale nie zdradzę tajemnicy...:))) będzie ostro!!!...:) a więc czekamy na mistrza...od wodnych wilków...w końcu kto tropi to nie błądzi...:)
P:)
Andrzej dawaj na PW! Bo nie wyrobię do pojawienia się Irka. Co to? Ile cm i na co? :)))
Cześć... powiem Wam tylko tyle że dzisiaj wieczorem nie jednemu półka opadnie jak się Irek pojawi...:) mi opadła parę godzin temu... także ja już Wiem ale nie zdradzę tajemnicy...:))) będzie ostro!!!...:) a więc czekamy na mistrza...od wodnych wilków...w końcu kto tropi to nie błądzi...:)
P:)
Andrzej dawaj na PW! Bo nie wyrobię do pojawienia się Irka. Co to? Ile cm i na co? :)))
Strzelam, że okoń. Pewnie na koguta. Z 57cm ? :) Tak na szybko, luźno i optymistycznie :)
I na okrasę uwiesiła się przyszła mamuśka XL, ale dopiero na wiosnę nabierze ładnych kształtów. Rozmiarowo ok tego co wczoraj(chyba cięższa) a magiczne pół metra nadal w swerze marzeń.
Chociaż jak pokazałem foto w domu to padło pytanie- Pół metra?
Mierzyłem placami tzn kciuk i wskazujący do kąta prostego(tak zawsze mierzę) to dobre 15cm, było trzy razy i trochę, czyli dobrze ponad 45cm, ale jeszcze nie 50.
Irku a co ja widzę, Ty z jazgarkami;) A teraz poważniej. Gratuluję za następnego przepięknego (o)konia:) ! Widzę że faktycznie znalazłeś te swoje pasiaki choć po tym co pisał Andrzej oczami wyobraźni już widziałem dobre +półmetrówki. Ale wierzę w Twoje możliwości i trzymam kciuki za Ciebie! Pozdro Kolego!
Irku a co ja widzę, Ty z jazgarkami;) A teraz poważniej. Gratuluję za następnego przepięknego (o)konia:) ! Widzę że faktycznie znalazłeś te swoje pasiaki choć po tym co pisał Andrzej oczami wyobraźni już widziałem dobre + półmetrówki. Ale wierzę w Twoje możliwości i trzymam kciuki za Ciebie! Pozdro Kolego!
Tomku wybacz że Cię zawiodłem "mea culpa"...:))) ale dla mnie okoń 45cm + jest nie osiągalny...a o większych to już nie wspomnę...
Irku a co ja widzę, Ty z jazgarkami;) A teraz poważniej. Gratuluję za następnego przepięknego (o)konia:) ! Widzę że faktycznie znalazłeś te swoje pasiaki choć po tym co pisał Andrzej oczami wyobraźni już widziałem dobre + półmetrówki. Ale wierzę w Twoje możliwości i trzymam kciuki za Ciebie! Pozdro Kolego!
Tomku wybacz że Cię zawiodłem "mea culpa"...:))) ale dla mnie okoń 45cm + jest nie osiągalny...a o większych to już nie wspomnę...
Andrzeju tylko trzeba wziąźć pd uwagę osobę łowcy:) I dlatego myślałem o tych +50. PS Dla mnie też pasiak 45 centów to potęga o której mogę jak na razie tylko pomarzyć. Pozdro!
Eee... to dopiero rozgrzewka, te okonie na żywca bedę zakładał.:))) A tak poważnie, to chyba jakieś ostatnie podrygi okoni w tym roku, pewnie na jakąś zmianę pogody?
Eee... to dopiero rozgrzewka, te okonie na żywca bedę zakładał.:))) A tak poważnie, to chyba jakieś ostatnie podrygi okoni w tym roku, pewnie na jakąś zmianę pogody?
Śliczne okonie. Ja zaliczyłem pusty przebieg dziś.:) Ta jesień z letnimi temperaturami nie jest fajna.
Daj jeszcze coś dla tych, którzy zimna nie znoszą...
Później.Ma to być przemyślane i długotrwałe znęcanie się psychiczne nad ciepłolubami trwające do wiosny 2013.:) Chyba że w okolicy lutego sam zatęsknię za woda patrząc na śnieg,wtedy będzie to samookaleczenie.
A panowie to z lodu łowią ? Zapewne tak, skoro zimna się nie boją. No i oczywiście , jeśli mają gdzie łowić...
Niestety ale ja nie "posiadam" łowisk w których można łowić i coś złowić spod lodu. Jednak jeśli zimą temperatura nie spadnie poniżej -15/20 *C przez okrągłą dobę rzeka nie zamarznie i próbować można.
O żadnym lodzie nie chcę słyszeć!;) Dziś rano i wieczorem 4 okonki 20+ się udało wyłowić.
A za te miętusy to się kiedyś zemszczę... Po zmianie czasu (przyszły tydzień) łapię płotki na podrywkę i postaram się dojechać w jednym kawałku nad Wartę.:)
Słusznie prawisz Irku. Po zmianie czasu jest lepiej łowić miętusy bo nie trzeba tak długo czekać aż się ciemno zrobi. Nerwicy się przez to czekanie nabawię.:)
O żadnym lodzie nie chcę słyszeć!;) Dziś rano i wieczorem 4 okonki 20+ się udało wyłowić.
A za te miętusy to się kiedyś zemszczę... Po zmianie czasu (przyszły tydzień) łapię płotki na podrywkę i postaram się dojechać w jednym kawałku nad Wartę.:)
Będzie o tym głośno- z naderwanym tłumikiem.:)))
Ojojoj Ireczku toś Ty tłumik sobie naderwał? Czy masz w planach? :))) Kurde ja jutro pasuję z dojazdem nad samą wodę. Za duże błoco na polu i można nieźle się zakopać. Tym bardziej iż terenówkami mi drogę rozjechali łobuzy;) Trudno będę machał wiosełkami ze 30 minut. Na miejscówę spoko ale powrót lipa. Mam tylko nadzieję że to mój ostatni taki spływ. Bo sliniczek już wybrany, trza czekać tylko na kaskę:) PS. A co tak słabo dziś połowiłeś? Bydlaczki Ci dały dyla w inne miejsce? Chyba nie będziesz musiał znów ich szukać? Bo ja chcę Twoje zdjęcia, dużo zdjęć! I liczę na +50:)
Dziś rano tylko dwa małe okonie i szczupaczek, po tych większych ani śladu i szanse coraz mniejsze na poczciwą sztukę. Na te 50+ chyba długo jeszcze będę musiał czekać, bardziej realny jest miętus i w tygodniu spróbuję wyskoczyć na rekonesans.
Właśnie wróciłem z popołudniowego wypadu ze spinem, 10km w nogach i jedno stuknięcie w koguta.
Nie jesteś sam w smutku Irku. Nawet nie pojechałem na ryby bo cały dzień leje aż mi mokro choć w domu siedzę.Jutro ma być lepiej a pojutrze śnieg to połowię. Nie przeszkadza mi śnieg czy mróz,ale w ulewę,w błocie nad rzeką,cały przemoknięty nie mogę siedzieć.:) Zresztą raz na miesiąc należy m się dzień urlopu na konserwacje sprzętu.:)
Ja dziś tylko o dwóch braniach w tym kergulenka ok 30 cm wyjechała z wody. Ale to wszystko przez wiatr, nie dało się łowić:( W sumie to szkoda że nie zrobiłem zdjęcia bo wesoło by wyglądał ten sandacz z 10 cm gumą. Ambitny skurczybyk:)
Ja dziś po połydniu wyskoczyłem na chwilkę na szczupłego ale bez kontaktu, pogoda wiadomo jaka h........wa to i brania takie same ,a po powrocie odlałem sobie trochę ciężarków przelotowych(przydadzą sie kiedyś)
Ja miałem dwie rybki na kijku w pierwszych rzutach na bank mętne oba podczas podnoszenia przynęty pacnęły dość agresywnie jednego chwilkę podciągłem i spadł a pierwszy od razu przy cięciu było czuc że ładny ale guma wyjechała mu z ryjka ...Później od przodu uderzył szczupły i oskrobał mi stalkę z otuliny i tyle z rybek ;)Pozdrawiam
piękny Irek GRATULUJĘ !!!!!!! Takiego garbusa na oczy w życiu nie widziałem.
Tropiłem, tropiłem i... wytropiłem.:) Jedna z najlepszych wycieczek osobistych w tym sezonie.
Dziś po pracy 10 sztuk wyjechało, ten największy ok 45-46cm. St Croix błagał o litość przy expressowych holach, ale nie było ani sekundy do stracenia.
No Ireczku w końcu sie doczekałem zdjęcia przepięknego okazu Twojej ulubionej rybki. Ależ on śliczny i jakie przy okazji bydle! Największy w tym roku? PS. Wielkie gratulacje!
"No Ireczku w końcu sie doczekałem zdjęcia przepięknego okazu Twojej ulubionej rybki. Ależ on śliczny i jakie przy okazji bydle! Największy w tym roku? PS. Wielkie gratulacje!"
Dzięki, te z wiosny były ciut większe, ale to jeszcze nic wielkiego. Tego odprowadził mi pod nogi taki około 10cm większy, normalnie gęsiej skórki dostałem... bye, bye mętnookie.:)
Tylko z okoniami nie jest tak hop siup, pierwsze w kolejności walą te "mniejsze", a prawdziwe okazy trzymają się z boku, może na emeryturze jakiegoś ukilluję.:):)
Piękny pasiak ,piękny ,czy ja kedyś takiego doczekam????????
"No Ireczku w końcu sie doczekałem zdjęcia przepięknego okazu Twojej ulubionej rybki. Ależ on śliczny i jakie przy okazji bydle! Największy w tym roku? PS. Wielkie gratulacje!"
Dzięki, te z wiosny były ciut większe, ale to jeszcze nic wielkiego. Tego odprowadził mi pod nogi taki około 10cm większy, normalnie gęsiej skórki dostałem... bye, bye mętnookie.:)
Tylko z okoniami nie jest tak hop siup, pierwsze w kolejności walą te "mniejsze", a prawdziwe okazy trzymają się z boku, może na emeryturze jakiegoś ukilluję.:):)
Piękny Irku!!!... ładne mi nic wielkiego... skromniś z Ciebie...:))) czyli wychodzi na to że pogoda czym gorsza za oknem to tym lepsza dla nas...także jeszcze wszystko przed nami amigos... idzie ku lepszemu...ps. mam już swoją "szpadę" sandaczową...także w week...testy.
P:)
Irek gratuluję pięknej rybki :)
Tropiłem, tropiłem i... wytropiłem.:) Jedna z najlepszych wycieczek osobistych w tym sezonie.
Dziś po pracy 10 sztuk wyjechało, ten największy ok 45-46cm. St Croix błagał o litość przy expressowych holach, ale nie było ani sekundy do stracenia.
Właśnie po tym poznaje się wędkarza.Dąży do celu,może świadomie mieć gorsze wyniki przez czas tego tropienia ale jak już zwęszy trop zaczyna się rzeź.:)
Piękny pasiak,pokazałeś klasę Irku.
Ja póki co tropię :),dziś jeden taki.
Tropiłem, tropiłem i... wytropiłem.:) Jedna z najlepszych wycieczek osobistych w tym sezonie.
Dziś po pracy 10 sztuk wyjechało, ten największy ok 45-46cm. St Croix błagał o litość przy expressowych holach, ale nie było ani sekundy do stracenia.
Brak mi określenia na ten rozmiar.Poprostu jest zajebisty! Gratki.
Krzysztof fajny Miętus!U ciebie skubią,a u mnie znowu posucha.Wczoraj do 23-ej i nawet branka.Nawet Kiełbik ich nie skusił!
Krzysztof fajny Miętus!U ciebie skubią,a u mnie znowu posucha.Wczoraj do 23-ej i nawet branka.Nawet Kiełbik ich nie skusił!
Po kilku dniach przerwy znów coś zie zaczęło dziać Tomku,to pewno za sprawą ochłodzenia.Z dnia na dzień jest zimniej.:)Więc coś może połowię.
Muszę tylko pojechać na zakupy po ciepłe skarpety i podobne rzeczy bo z listopadem nie ma żartów.:
Biorą cholery,mój kolega wytargał takiego na 177cm,zapodał fotkę,ja w tym czasie pracowałem jak wąsate gryzły ;-)Na płytkim Ci przyłoił?
Na przelewie z 1,8-2,5m , dwa razy wyszedł podałem wobka i sru ;)Walą po nocach ogonami że hej , u mnie posucha więc do week daję chyba na luz;)Pozdro
Irek pojechał z koksem ;)Gratulacje!:)
Cześć... powiem Wam tylko tyle że dzisiaj wieczorem nie jednemu półka opadnie jak się Irek pojawi...:) mi opadła parę godzin temu... także ja już Wiem ale nie zdradzę tajemnicy...:))) będzie ostro!!!...:) a więc czekamy na mistrza...od wodnych wilków...w końcu kto tropi to nie błądzi...:)
P:)
Cześć... powiem Wam tylko tyle że dzisiaj wieczorem nie jednemu półka opadnie jak się Irek pojawi...:) mi opadła parę godzin temu... także ja już Wiem ale nie zdradzę tajemnicy...:))) będzie ostro!!!...:) a więc czekamy na mistrza...od wodnych wilków...w końcu kto tropi to nie błądzi...:)
P:)
Andrzej dawaj na PW! Bo nie wyrobię do pojawienia się Irka. Co to? Ile cm i na co? :)))
Cześć... powiem Wam tylko tyle że dzisiaj wieczorem nie jednemu półka opadnie jak się Irek pojawi...:) mi opadła parę godzin temu... także ja już Wiem ale nie zdradzę tajemnicy...:))) będzie ostro!!!...:) a więc czekamy na mistrza...od wodnych wilków...w końcu kto tropi to nie błądzi...:)
P:)
Andrzej dawaj na PW! Bo nie wyrobię do pojawienia się Irka. Co to? Ile cm i na co? :)))
Strzelam, że okoń. Pewnie na koguta. Z 57cm ? :) Tak na szybko, luźno i optymistycznie :)
Aż tak ostro nie będzie jeszcze nie tym razem. Andrzejowe zapowiedzi trochę przerosły rozmiary ryb, ale i tak są powody do radości.
Po pracy już tylko niedobitki skubały takie jak na foto:
O świcie za to czepiały się ładniejsze:
I takie:
:)
Irku dla mnie jesteś mistrzem...:) od kuszenia kurczakami podwodnych "wilków"...:) ja o takich pasiakach mogę tylko pomarzyć...
P:)
I na okrasę uwiesiła się przyszła mamuśka XL, ale dopiero na wiosnę nabierze ładnych kształtów. Rozmiarowo ok tego co wczoraj(chyba cięższa) a magiczne pół metra nadal w swerze marzeń.
Chociaż jak pokazałem foto w domu to padło pytanie- Pół metra?
Mierzyłem placami tzn kciuk i wskazujący do kąta prostego(tak zawsze mierzę) to dobre 15cm, było trzy razy i trochę, czyli dobrze ponad 45cm, ale jeszcze nie 50.
Tak czy siak, połowiłem.:)
Irku widzę plażę za Tobą?...:) spoko,spoko mamuśkę też widzę oczywiście na 1 miejscu...:) przepiękna ach...może i kiedyś ja taką złowię....:)
P:)
Ee, do kitu. Nawet 50 nie pękła :D :))) Weź się przyłóż bardziej :D
Ee, do kitu. Nawet 50 nie pękła :D :))) Weź się przyłóż bardziej :D
Sorry, kiedyś może się poprawię.:) Jak na razie idzie jak ślepej kurze, ale wiem, że są grubo większe i dostałem kopa do wstawania rano.:)
Irku a co ja widzę, Ty z jazgarkami;) A teraz poważniej. Gratuluję za następnego przepięknego (o)konia:) ! Widzę że faktycznie znalazłeś te swoje pasiaki choć po tym co pisał Andrzej oczami wyobraźni już widziałem dobre +półmetrówki. Ale wierzę w Twoje możliwości i trzymam kciuki za
Ciebie! Pozdro Kolego!
Irku a co ja widzę, Ty z jazgarkami;) A teraz poważniej. Gratuluję za następnego przepięknego (o)konia:) ! Widzę że faktycznie znalazłeś te swoje pasiaki choć po tym co pisał Andrzej oczami wyobraźni już widziałem dobre + półmetrówki. Ale wierzę w Twoje możliwości i trzymam kciuki za
Ciebie! Pozdro Kolego!
Tomku wybacz że Cię zawiodłem "mea culpa"...:))) ale dla mnie okoń 45cm + jest nie osiągalny...a o większych to już nie wspomnę...
Irku a co ja widzę, Ty z jazgarkami;) A teraz poważniej. Gratuluję za następnego przepięknego (o)konia:) ! Widzę że faktycznie znalazłeś te swoje pasiaki choć po tym co pisał Andrzej oczami wyobraźni już widziałem dobre + półmetrówki. Ale wierzę w Twoje możliwości i trzymam kciuki za
Ciebie! Pozdro Kolego!
Tomku wybacz że Cię zawiodłem "mea culpa"...:))) ale dla mnie okoń 45cm + jest nie osiągalny...a o większych to już nie wspomnę...
Andrzeju tylko trzeba wziąźć pd uwagę osobę łowcy:) I dlatego myślałem o tych +50. PS Dla mnie też pasiak 45 centów to potęga o której mogę jak na razie tylko pomarzyć. Pozdro!
Eee... to dopiero rozgrzewka, te okonie na żywca bedę zakładał.:))) A tak poważnie, to chyba jakieś ostatnie podrygi okoni w tym roku, pewnie na jakąś zmianę pogody?
Irek.Na pewno łowisz z opadu bo normalnie mi szczęka opada! Gratki
Eee... to dopiero rozgrzewka, te okonie na żywca bedę zakładał.:))) A tak poważnie, to chyba jakieś ostatnie podrygi okoni w tym roku, pewnie na jakąś zmianę pogody?
Śliczne okonie.
Ja zaliczyłem pusty przebieg dziś.:)
Ta jesień z letnimi temperaturami nie jest fajna.
Eee... to dopiero rozgrzewka, te okonie na żywca bedę zakładał.:)))
Żywce, piszesz Irku:) To w takim razie odłóż mi parę sztuk, w stawiku będą mi się fajnie prezentować a i na sumka na przyszły sezon będą w sam raz:)))
Pięknie wysadziłeś zagajnik z kolcy okoni ;))Gratki i Pozdro Irku ;)
Pogoda zrobiła się piękna jest nadzieja na miętusy.:)
Dla tych którzy nie lubią zimna wspomnienie lata.:)))
Pogoda zrobiła się piękna jest nadzieja na miętusy.:)
Dla tych którzy nie lubią zimna wspomnienie lata.:)))
Daj jeszcze coś dla tych, którzy zimna nie znoszą...
Daj jeszcze coś dla tych, którzy zimna nie znoszą...
Później.Ma to być przemyślane i długotrwałe znęcanie się psychiczne nad ciepłolubami trwające do wiosny 2013.:)
Chyba że w okolicy lutego sam zatęsknię za woda patrząc na śnieg,wtedy będzie to samookaleczenie.
A panowie to z lodu łowią ? Zapewne tak, skoro zimna się nie boją. No i oczywiście , jeśli mają gdzie łowić...
A panowie to z lodu łowią ? Zapewne tak, skoro zimna się nie boją. No i oczywiście , jeśli mają gdzie łowić...
Niestety ale ja nie "posiadam" łowisk w których można łowić i coś złowić spod lodu.
Jednak jeśli zimą temperatura nie spadnie poniżej -15/20 *C przez okrągłą dobę rzeka nie zamarznie i próbować można.
A panowie to z lodu łowią ? Zapewne tak, skoro zimna się nie boją. No i oczywiście , jeśli mają gdzie łowić...
Łowią, łowią. Ale to bardziej tak z - nazwijmy to - tęsknoty do ryb i wędek, niż z uwielbienia zimy :)
A panowie to z lodu łowią ? Zapewne tak, skoro zimna się nie boją. No i oczywiście , jeśli mają gdzie łowić...
Łowią! A jak nie łowią,to choć sobie dziury w lodzie powiercą.Jest gdzie,tylko nie zabardzo jest co.
Koniec straszenia mnie lodem.:)
Jeszcze go nie ma a miętuski się trochę rozruszały.
Dziś taki jak w linku bo fota ma 102kb i tu nie wejdzie.
http://www.wedkuje.pl/fotka-wedkarska,mietus,217416
O żadnym lodzie nie chcę słyszeć!;) Dziś rano i wieczorem 4 okonki 20+ się udało wyłowić.
A za te miętusy to się kiedyś zemszczę... Po zmianie czasu (przyszły tydzień) łapię płotki na podrywkę i postaram się dojechać w jednym kawałku nad Wartę.:)
Będzie o tym głośno- z naderwanym tłumikiem.:)))
Słusznie prawisz Irku.
Po zmianie czasu jest lepiej łowić miętusy bo nie trzeba tak długo czekać aż się ciemno zrobi.
Nerwicy się przez to czekanie nabawię.:)
O żadnym lodzie nie chcę słyszeć!;) Dziś rano i wieczorem 4 okonki 20+ się udało wyłowić.
A za te miętusy to się kiedyś zemszczę... Po zmianie czasu (przyszły tydzień) łapię płotki na podrywkę i postaram się dojechać w jednym kawałku nad Wartę.:)
Będzie o tym głośno- z naderwanym tłumikiem.:)))
Ojojoj Ireczku toś Ty tłumik sobie naderwał? Czy masz w planach? :)))
Kurde ja jutro pasuję z dojazdem nad samą wodę. Za duże błoco na polu i można nieźle się zakopać. Tym bardziej iż terenówkami mi drogę rozjechali łobuzy;) Trudno będę machał wiosełkami ze 30 minut. Na miejscówę spoko ale powrót lipa. Mam tylko nadzieję że to mój ostatni taki spływ. Bo sliniczek już wybrany, trza czekać tylko na kaskę:)
PS. A co tak słabo dziś połowiłeś? Bydlaczki Ci dały dyla w inne miejsce? Chyba nie będziesz musiał znów ich szukać? Bo ja chcę Twoje zdjęcia, dużo zdjęć! I liczę na +50:)
Dziś rano tylko dwa małe okonie i szczupaczek, po tych większych ani śladu i szanse coraz mniejsze na poczciwą sztukę. Na te 50+ chyba długo jeszcze będę musiał czekać, bardziej realny jest miętus i w tygodniu spróbuję wyskoczyć na rekonesans.
Właśnie wróciłem z popołudniowego wypadu ze spinem, 10km w nogach i jedno stuknięcie w koguta.
Nie jesteś sam w smutku Irku.
Nawet nie pojechałem na ryby bo cały dzień leje aż mi mokro choć w domu siedzę.Jutro ma być lepiej a pojutrze śnieg to połowię.
Nie przeszkadza mi śnieg czy mróz,ale w ulewę,w błocie nad rzeką,cały przemoknięty nie mogę siedzieć.:)
Zresztą raz na miesiąc należy m się dzień urlopu na konserwacje sprzętu.:)
u mnie pada cały dzień śnieg jest około 10 cm
Ja dziś tylko o dwóch braniach w tym kergulenka ok 30 cm wyjechała z wody. Ale to wszystko przez wiatr, nie dało się łowić:( W sumie to szkoda że nie zrobiłem zdjęcia bo wesoło by wyglądał ten sandacz z 10 cm gumą. Ambitny skurczybyk:)
Ja dziś po połydniu wyskoczyłem na chwilkę na szczupłego ale bez kontaktu, pogoda wiadomo jaka h........wa to i brania takie same ,a po powrocie odlałem sobie trochę ciężarków przelotowych(przydadzą sie kiedyś)
Ja miałem dwie rybki na kijku w pierwszych rzutach na bank mętne oba podczas podnoszenia przynęty pacnęły dość agresywnie jednego chwilkę podciągłem i spadł a pierwszy od razu przy cięciu było czuc że ładny ale guma wyjechała mu z ryjka ...Później od przodu uderzył szczupły i oskrobał mi stalkę z otuliny i tyle z rybek ;)Pozdrawiam
Czyli wszystkim dziś pogoda doskwierała bardziej niż ryby ;-) Ale Panowie jutro też jest dzień i nowe możliwości! Więc do dzieła!