Ładny szczupły Krzyś , ja dziś miałem suma 2-3kg za kapote walczył jak lew ;)Ale że mają okres ochronny to nie męczyłem go zdjęciami z resztą parka "pseudo" wędkarzy patrzała zbyt apetycznie na niego więc puściłem go czym prędzej ;))Pozdro
"Podczas zorganizowanej zasadzki na dopływie Słupi złapaliśmy o 2 w nocy na gorącym uczynku trzech kłusowników, którzy łowili trocie za pomocą osęki. Okazało się, że to członkowie społecznej straży rybackiej, którzy pełnili służbę. Patrolowali brzeg rzeki"
Przykre ale prawdziwe , w Polsce to norma że sporo strażników kłusuje bo kto ma iść na kontrole jak nie oni sami więc ryby bójcie się...zatrzymają dwóch dziadków z okonkami po 15cm i chwalą się chwałą...oczywiście to nie wszyscy są tacy ale spora z nich część!
Najlepsze to ze ci trzej zlapani "straznicy SSR" to policjanci, dwoch w stanie spoczynku a jeden w czynnej sluzbie! Takie cuda to tylko chyba w Polsce...
Cóż ponoć w Policji się nie przelewa więc jak można coś na boku to czemu nie... Ciekawe co im teraz zrobią? Grzywienka+opłaty sądowe, może uszczuplą ich 3-4 stówy i ciut nawiązki za same rybki. Chyba nie będzie tego zbyt dużo:( Ale też istnieje szansa że będą ukarani przykładnie. Wiem niepoprawny ze mnie optymista, rozmarzyłem się za mocno na wieczór:) Pozdro!
To pawda nie wszyscy maja takie ciągoty, lwia cześć to rozsądni i uczciwi strażnicy!! Pełnia tą spoleczna rolę dla dobra nas wszystkich.Ale trafiaja sie jak wszedzie pseldo "myślący" że wszystko ujdzie plazem?? Mamy też wiodącego strażnika na forum cyt. Ryby szybko zdychaja bo cala siatka jest przeważnie w wodzie- też pomyślal , lub wypraktykowal - uczcie sie mlodzi?? Dobry material na prace dyplomową !
Cóż ponoć w Policji się nie przelewa więc jak można coś na boku to czemu nie... Ciekawe co im teraz zrobią? Grzywienka+opłaty sądowe, może uszczuplą ich 3-4 stówy i ciut nawiązki za same rybki. Chyba nie będzie tego zbyt dużo:( Ale też istnieje szansa że będą ukarani przykładnie. Wiem niepoprawny ze mnie optymista, rozmarzyłem się za mocno na wieczór:) Pozdro!
U mnie Policja ma się dobrze bo od ponad tygodnia jeżdżą po wsi trzy radiowozy i dwa auta nieoznakowane:).Wszyscy już znają na pamięć numery tych samochodów a oni z uporem trwają na skrzyżowaniu lub obok sklepu.Mogli by z jedno auto sprzedać i kupić terenówkę PSR no i zatrudnić do niej z dwóch strażników.:)
Nikt nic nie łowi? Nie wierzę,pochwalcie się bo jak nie to jutro ja pojadę i złowię coś do zdjęcia.:)
Ja ukillowałem dziś ale swój kręcioł...(: po niefortunnej wywrotce...i chciałbym go reanimować także szukam korbki koledzy do Spro Red Arc 10400 jak by co?...a przed był jeszcze okonek...
Nikt nic nie łowi? Nie wierzę,pochwalcie się bo jak nie to jutro ja pojadę i złowię coś do zdjęcia.:)
Ja ukillowałem dziś ale swój kręcioł...(: po niefortunnej wywrotce...i chciałbym go reanimować także szukam korbki koledzy do Spro Red Arc 10400 jak by co?...a przed był jeszcze okonek...
Kontaktuj die Andrzeju z serwisem. Od nich pewnie wyrwiesz za rozsondna cenne nowa korbke. Fajne rybki, ja ruszam w sobote z samego rana , skoro swit.
Ja ukillowałem dziś ale swój kręcioł...(: po niefortunnej wywrotce...i chciałbym go reanimować także szukam korbki koledzy do Spro Red Arc 10400 jak by co?...a przed był jeszcze okonek...
Mam rozumieć że miałeś agresję na ziemie i postanowiłeś się na nią uwalić ;))Ja byłem wczoraj bez brania ;/okupiłem się w gumy może w niedzielę wyskoczę w nocy bo zrobili nam roboczy wek a mam nocną zmianę porażka ;/Pozdro
Dziś łowiłem do osiemnastej bo nie mogłem znieść tłoku nad wodą.Najpierw łabędź mi mieszał pomiędzy żyłkami potem sowa się do mnie przyssała i nie mogłem się od niej opędzić nie wiem do czego ją tak ciągnęło świetlików,zapachu moich przynęt?Miałem małe obawy a ona mała nie była.:) Na końcu jakieś dwie ofermy wpłynęły mi pod wędki jakimś kosmicznym pływadłem aż miałem ich ochotę utopić. Jutro będzie nowy lepszy dzień.:)
Coś mi się zdaje że tym razem dasz im popalić Krzysiu? Mi dziś uwiesił się jeden jedyny od 10 pazdziernika.Troszkę to śmieszne w porównaniu z innymi latami.Z kim bym nie gadał to tej jesieni z Miętusem jest LIPA.
U mnie Tomku ogólnie z rybami nie jest najlepiej w ostatnich dniach trochę z powodu niestabilnej pogody a trochę dlatego że się nie przykładam.Jadę nad wodę zarzucę wędki i siedzę. Dziś chyba to zmienię i przejdę z siedzenia do myślenia.:)
U mnie Tomku ogólnie z rybami nie jest najlepiej w ostatnich dniach trochę z powodu niestabilnej pogody a trochę dlatego że się nie przykładam.Jadę nad wodę zarzucę wędki i siedzę. Dziś chyba to zmienię i przejdę z siedzenia do myślenia.:)
Ja wczoraj nie mogłem myśleć.Przynajmniej tak jak bym chciał! Po godz.18ej zrobiło się na tym co ja łowię kolanie rzeki bardzo tłoczno.Boże kto wymyślił te latarki halogenowe?! Czułem się jak w "Gwiezdnych Wojnach" Jak ja tego nie nawidzę! Jak ryba ma brać takiemu delikwentowi, jak on cały czas świeci na szczytówki,a przy okazji na wodę?Do najbliższego sąsiada miałem ok.100m,a i tak dostawałem po gębie jego śwatłem.Już postanowione że na tej miejscówce byłem ostatni raz!
Świecą Tomku rybie żeby przynętę znalazła.:) Niektórzy nigdy nie będą wędkarzami i zostają na zawsze tylko ludźmi spędzającymi czas nad wodą.Dobrze żeby umieli go nad nią spędzić nie ingerując w życie rzeki nie straszyli zwierząt i ryb krzykami,światłami itp.,nie brudzili wody wiadrami zanęt. Jeśli zaś chodzi o takie miejsca to unikać jak ognia.Ja żeby widzieć wszystko na miejscu gdzie łowię swiecę tylko wkład od znicza.Jego płomyk mi on widzieć dolniki kijów,kołowrotki,żyłkę a nawet taki "ogień" osłaniam od strony wody deską lub czymś podobnym.
Ja byłem poświgać się za sandaczem jednak przez 4h łowienia w ciemnościach grobowych miałem jedno branie na Maggota i tyle ...Dobre i to bo ostatnimi czasy ryby na brzegu zobaczyć nie mogę i chyba już tak zostanie w tym roku.:)Pozdro
Ja byłem poświgać się za sandaczem jednak przez 4h łowienia w ciemnościach grobowych miałem jedno branie na Maggota i tyle ...Dobre i to bo ostatnimi czasy ryby na brzegu zobaczyć nie mogę i chyba już tak zostanie w tym roku.:)Pozdro Tomku nie bądz takim pesymistą.Do końca sezonu jeszcze daleko!
Tak jak mówisz Tomku do końca roku będzie już tylko gorzej,ale to nie znaczy że przestanę łowić. Cóż zrobić trzeba być twardym i łowić a jak się łowi to się i złowi.:) Gorzej że miętusy u mnie dziś znów nie brały jutro chyba zmienię cel.
Ja byłem poświgać się za sandaczem jednak przez 4h łowienia w ciemnościach grobowych miałem jedno branie na Maggota i tyle ...Dobre i to bo ostatnimi czasy ryby na brzegu zobaczyć nie mogę i chyba już tak zostanie w tym roku.:)Pozdro Tomku pesymizm nie wpływa dobrze na wyniki więc nie marudź tylko kij w rękę i nad wodę! Ja dziś nawet sandaczowego brania nie miałem ale i tak wróciłem zadowolony. Bo byłem w końc na porządnych rybach od dwóch tygodni. Choć na zero nie wróciłem, szczupłego miaruska dostałem:)))
Widzicie Panowie jak ta jesień wpływa na ludzi ;))Sezon był nie najgorszy a jesień powala bezrybiem w porównaniu do lata :)Ale tak już bywa, rok temu identycznie się to miało .Najgorsze że woda się podniosła do takiego momentu że ryba nie wie gdzie ma się podziać i ciężko ją sięgnąć więc modlę się o deszcz i ryba wróci na moje miejsca ;)Pozdro
Ale branie Krzysiu miałeś i to się liczy! Klenik też oko cieszy.Nawet jak się wróci do domciu po dniu bez branka to i tak jest miło że się było. Coś mi się nawet rymło ha ha.
Miłe te długie,ciche i ciągle ciepłe wieczory nad rzeką. Siedzę wpatrzony w świetliki i słucham życia okolicy. Za plecami pracują na budowie autostrady,przed sobą mam kościół i słyszę mszę z głośników. Z prawej szczekają psy przy domach a z lewej samochody na moście.Odgłosy z dobrego dystansu nie za blisko i nie za daleko.
Ja Krzysiu mam taką jedną miejscówkę gdzie za plecami w odległości 150m jest Remiza Straży Pożarnej Wynajmują tam ludzie sale na wesela .Tak że nie raz mam tam wesoło.W drodze powrotnej po nieudanych połowach ze śmiechem na ustach myślę sobie żeby na chwilkę tam wpaść.Tylko ze względu na ciuchy nie wiem czy mam być ze strony p.młodego czy p.młodej ha ha ha.Wiesz w gumofilcach trudno to określić.
Piękna Rybka Krzyśku Gratuluję ;)Ja ostatnio widziałem jeszcze takiego około 50+ jak sobie skacze na przelewie chyba mu się pomieszało w rozporku od tej jesieni;)))Pozdrawiam
Na swoją miejscówkę przy lokalu weselnym jakieś 600-700 m już nie chodzę bo sezon u nich minął i po sobotnio/niedzielnych nocach nie grają a fajnie się łowiło przy orkiestrze.:)
Krzychu ładne klenisko ale ogólnie srasznie lichy ten listopad z rybkami , u mnie lipa sraszna ,jutro ma mi dojść nowy spin to może przefutuję Wisłe na weekendzie toche jeśli pogoda i żona mi na to pozwoli ;)))
U mnie Karolu ryby biorą.niestety nie te gatunki które planowałem łowić o tej porze roku. Za dnia ryby skaczą po powierzchni jak latem,drzewa puszczają pąki,wierzba zaczyna kwitnąć. Jest dokładnie tak jak napisał Tomek porąbało się wszystkiemu co żyje w rozporku od wiosny tej jesieni.:)
Dzisiejszy dzień poświeciłem eksploracji nieznanych mi odcinków rzeki. Brzegi już nie są zarośnięte dwumetrowym trawskiem i pokrzywami. Niski stan wody o dość dużej przejrzystości pozwolił mi zobaczyć wiele. W kieszeni miałem długopis i kartkę na której robiłem plan rzeczy które będą mi potrzebne by wiosna dokonać tam pogromu.Wrócę tam jako mocny kosiarz i nastąpią żniwa.:)
O rybach nie pisze bo nie ma o czym,szczęście że wróciłem bez złamań i szkieł w pośladkach po dziesiątkach upadków.
U mnie Tomku też nie bogato.Dwa dni chodziłem za szczupakiem bez kontaktu z nim.Jeden kleń uderzył ale też nie zacięty. Myślę jednak że to gdzie byłem i co widziałem zaowocuje w przyszłym roku ładnymi rybami. O tym co widziałem wczoraj nawet nie napiszę,pewne rzeczy trzeba zachować dla siebie.:)
różne cuda się zdarzają w naturze Krzyśku, ale tylko mi chyba tyle ryb schodzi w tym roku , życiówka może nie była ale 7kg mógł mieć bardzo szybko się ze mną uporał a wziął sobie od tak pod trawą w rynnie z około 4 metrową wodą ...ehhhw tym roku już sandacza na brzegu nie zobaczę ;)Pozdro
Taka sobie 80-tka listopadowa ;)i pykłem leszcza na twisterka przerobionego, miałem jeszcze 3 brania sandaczowe ale nie mam pojęcia czemu się nie uwiesiły ;)
ha ha ;)Fajnie mu brzuchol wisi ;)Jednak nie tak słabo z szczupłymi u Ciebie ;)Za to ja kij łapałem w powietrzu komicznie wyglądało to hahaAle przyznam że takiego uderzenia się nie spodziewałem tej nocy ;)Szkoda tylko że taka fota ale ryba chciała pływać a nie miałem żadnego pomagiera;)Pozdro
Ja Tomku też nie miałem pomagiera. Mam pocięte palce przy ostatniej zdrowej dłoni.Ból i radość. Jak to połączyć z bólem dopóki się nie zagoi? Trzeba znów zaliczyć wizytę u ortopedy dobrze że mam niedaleko.:)
brzydko się goją rany po ugryzieniach ryb ;/Mnie sandacz złapał za palec dwa razy jednego dnia myślałem że wyjdę z siebie i stanę obok masakra,współczuje kolego ...
Tomku cierpliwości jeszcze przyjdzie normalna temperatura to znaczy te -5/-10*C. :)
Oby nie po pierwszym grudnia!
Na to niestety wpływu nie mam i jak się tak stanie trzeba będzie czekać do marca z miętusami:)
Oczywiście nie będę czekał bezczynnie są inne ryby.:)
Ładny szczupły Krzyś , ja dziś miałem suma 2-3kg za kapote walczył jak lew ;)Ale że mają okres ochronny to nie męczyłem go zdjęciami z resztą parka "pseudo" wędkarzy patrzała zbyt apetycznie na niego więc puściłem go czym prędzej ;))Pozdro
Tak z innej beczki:
http://kontakt24.tvn.pl/temat,straznicy-rybaccy-klusowali-na-sluzbie,66477.html?categoryId=2
"Podczas zorganizowanej zasadzki na dopływie Słupi złapaliśmy o 2 w nocy na gorącym uczynku trzech kłusowników, którzy łowili trocie za pomocą osęki. Okazało się, że to członkowie społecznej straży rybackiej, którzy pełnili służbę. Patrolowali brzeg rzeki"
...
Przykre ale prawdziwe , w Polsce to norma że sporo strażników kłusuje bo kto ma iść na kontrole jak nie oni sami więc ryby bójcie się...zatrzymają dwóch dziadków z okonkami po 15cm i chwalą się chwałą...oczywiście to nie wszyscy są tacy ale spora z nich część!
Najlepsze to ze ci trzej zlapani "straznicy SSR" to policjanci, dwoch w stanie spoczynku a jeden w czynnej sluzbie! Takie cuda to tylko chyba w Polsce...
Cóż ponoć w Policji się nie przelewa więc jak można coś na boku to czemu nie... Ciekawe co im teraz zrobią? Grzywienka+opłaty sądowe, może uszczuplą ich 3-4 stówy i ciut nawiązki za same rybki. Chyba nie będzie tego zbyt dużo:( Ale też istnieje szansa że będą ukarani przykładnie. Wiem niepoprawny ze mnie optymista, rozmarzyłem się za mocno na wieczór:) Pozdro!
To pawda nie wszyscy maja takie ciągoty, lwia cześć to rozsądni i uczciwi strażnicy!!
Pełnia tą spoleczna rolę dla dobra nas wszystkich.Ale trafiaja sie jak wszedzie pseldo "myślący"
że wszystko ujdzie plazem??
Mamy też wiodącego strażnika na forum cyt. Ryby szybko zdychaja bo cala siatka jest przeważnie w wodzie- też pomyślal , lub wypraktykowal - uczcie sie mlodzi??
Dobry material na prace dyplomową !
Cóż ponoć w Policji się nie przelewa więc jak można coś na boku to czemu nie... Ciekawe co im teraz zrobią? Grzywienka+opłaty sądowe, może uszczuplą ich 3-4 stówy i ciut nawiązki za same rybki. Chyba nie będzie tego zbyt dużo:( Ale też istnieje szansa że będą ukarani przykładnie. Wiem niepoprawny ze mnie optymista, rozmarzyłem się za mocno na wieczór:) Pozdro!
U mnie Policja ma się dobrze bo od ponad tygodnia jeżdżą po wsi trzy radiowozy i dwa auta nieoznakowane:).Wszyscy już znają na pamięć numery tych samochodów a oni z uporem trwają na skrzyżowaniu lub obok sklepu.Mogli by z jedno auto sprzedać i kupić terenówkę PSR no i zatrudnić do niej z dwóch strażników.:)
Nikt nic nie łowi?
Nie wierzę,pochwalcie się bo jak nie to jutro ja pojadę i złowię coś do zdjęcia.:)
Cześć!
Ja tu po raz pierwszy, ale przyjmuję wyzwanie...:)
Jutro wolne i mam zamiar wyruszyć za okonkiem.
Witam.:)
Ja jutro może chwilę za szczupakiem a wieczorem planuję za miętusem bo się ochłodziło trochę to i może coś weźmie?
Nikt nic nie łowi?
Nie wierzę,pochwalcie się bo jak nie to jutro ja pojadę i złowię coś do zdjęcia.:)
Ja ukillowałem dziś ale swój kręcioł...(: po niefortunnej wywrotce...i chciałbym go reanimować także szukam korbki koledzy do Spro Red Arc 10400 jak by co?...a przed był jeszcze okonek...
...i takie cudo...
Fajny okonek Andrzeju a co do korbki to niestety nie mam takowej.
Wzloty i upadki,całe wędkarstwo.
Wolę jednak te upadki na poślady bo sprzętu szkoda.
Nikt nic nie łowi?
Nie wierzę,pochwalcie się bo jak nie to jutro ja pojadę i złowię coś do zdjęcia.:)
Ja ukillowałem dziś ale swój kręcioł...(: po niefortunnej wywrotce...i chciałbym go reanimować także szukam korbki koledzy do Spro Red Arc 10400 jak by co?...a przed był jeszcze okonek...
Kontaktuj die Andrzeju z serwisem. Od nich pewnie wyrwiesz za rozsondna cenne nowa korbke. Fajne rybki, ja ruszam w sobote z samego rana , skoro swit.
Ja ukillowałem dziś ale swój kręcioł...(: po niefortunnej wywrotce...i chciałbym go reanimować także szukam korbki koledzy do Spro Red Arc 10400 jak by co?...a przed był jeszcze okonek...
Mam rozumieć że miałeś agresję na ziemie i postanowiłeś się na nią uwalić ;))Ja byłem wczoraj bez brania ;/okupiłem się w gumy może w niedzielę wyskoczę w nocy bo zrobili nam roboczy wek a mam nocną zmianę porażka ;/Pozdro
Dziś łowiłem do osiemnastej bo nie mogłem znieść tłoku nad wodą.Najpierw łabędź mi mieszał pomiędzy żyłkami potem sowa się do mnie przyssała i nie mogłem się od niej opędzić nie wiem do czego ją tak ciągnęło świetlików,zapachu moich przynęt?Miałem małe obawy a ona mała nie była.:)
Na końcu jakieś dwie ofermy wpłynęły mi pod wędki jakimś kosmicznym pływadłem aż miałem ich ochotę utopić.
Jutro będzie nowy lepszy dzień.:)
Piękne ryby Tomku.
Będą dla mnie jutro motywacją by się przyłożyć do porządnej "roboty".
Coś mi się zdaje że tym razem dasz im popalić Krzysiu? Mi dziś uwiesił się jeden jedyny od 10 pazdziernika.Troszkę to śmieszne w porównaniu z innymi latami.Z kim bym nie gadał to tej jesieni z Miętusem jest LIPA.
U mnie Tomku ogólnie z rybami nie jest najlepiej w ostatnich dniach trochę z powodu niestabilnej pogody a trochę dlatego że się nie przykładam.Jadę nad wodę zarzucę wędki i siedzę.
Dziś chyba to zmienię i przejdę z siedzenia do myślenia.:)
U mnie Tomku ogólnie z rybami nie jest najlepiej w ostatnich dniach trochę z powodu niestabilnej pogody a trochę dlatego że się nie przykładam.Jadę nad wodę zarzucę wędki i siedzę.
Dziś chyba to zmienię i przejdę z siedzenia do myślenia.:)
Ja wczoraj nie mogłem myśleć.Przynajmniej tak jak bym chciał! Po godz.18ej zrobiło się na tym co ja łowię kolanie rzeki bardzo tłoczno.Boże kto wymyślił te latarki halogenowe?! Czułem się jak w "Gwiezdnych Wojnach" Jak ja tego nie nawidzę! Jak ryba ma brać takiemu delikwentowi, jak on cały czas świeci na szczytówki,a przy okazji na wodę?Do najbliższego sąsiada miałem ok.100m,a i tak dostawałem po gębie jego śwatłem.Już postanowione że na tej miejscówce byłem ostatni raz!
Świecą Tomku rybie żeby przynętę znalazła.:)
Niektórzy nigdy nie będą wędkarzami i zostają na zawsze tylko ludźmi spędzającymi czas nad wodą.Dobrze żeby umieli go nad nią spędzić nie ingerując w życie rzeki nie straszyli zwierząt i ryb krzykami,światłami itp.,nie brudzili wody wiadrami zanęt.
Jeśli zaś chodzi o takie miejsca to unikać jak ognia.Ja żeby widzieć wszystko na miejscu gdzie łowię swiecę tylko wkład od znicza.Jego płomyk mi on widzieć dolniki kijów,kołowrotki,żyłkę a nawet taki "ogień" osłaniam od strony wody deską lub czymś podobnym.
Ja byłem poświgać się za sandaczem jednak przez 4h łowienia w ciemnościach grobowych miałem jedno branie na Maggota i tyle ...Dobre i to bo ostatnimi czasy ryby na brzegu zobaczyć nie mogę i chyba już tak zostanie w tym roku.:)Pozdro
Ja byłem poświgać się za sandaczem jednak przez 4h łowienia w ciemnościach grobowych miałem jedno branie na Maggota i tyle ...Dobre i to bo ostatnimi czasy ryby na brzegu zobaczyć nie mogę i chyba już tak zostanie w tym roku.:)Pozdro
Tomku nie bądz takim pesymistą.Do końca sezonu jeszcze daleko!
Tak jak mówisz Tomku do końca roku będzie już tylko gorzej,ale to nie znaczy że przestanę łowić.
Cóż zrobić trzeba być twardym i łowić a jak się łowi to się i złowi.:)
Gorzej że miętusy u mnie dziś znów nie brały jutro chyba zmienię cel.
Ja byłem poświgać się za sandaczem jednak przez 4h łowienia w ciemnościach grobowych miałem jedno branie na Maggota i tyle ...Dobre i to bo ostatnimi czasy ryby na brzegu zobaczyć nie mogę i chyba już tak zostanie w tym roku.:)Pozdro
Tomku pesymizm nie wpływa dobrze na wyniki więc nie marudź tylko kij w rękę i nad wodę! Ja dziś nawet sandaczowego brania nie miałem ale i tak wróciłem zadowolony. Bo byłem w końc na porządnych rybach od dwóch tygodni. Choć na zero nie wróciłem, szczupłego miaruska dostałem:)))
Widzicie Panowie jak ta jesień wpływa na ludzi ;))Sezon był nie najgorszy a jesień powala bezrybiem w porównaniu do lata :)Ale tak już bywa, rok temu identycznie się to miało .Najgorsze że woda się podniosła do takiego momentu że ryba nie wie gdzie ma się podziać i ciężko ją sięgnąć więc modlę się o deszcz i ryba wróci na moje miejsca ;)Pozdro
Ta jesień rzeczywiście Tomku taka nijaka a na pewno temperatury nie takie jak powinny być końcem listopada.I dlatego dziś znów nie złowiłem miętusa.
Ale branie Krzysiu miałeś i to się liczy! Klenik też oko cieszy.Nawet jak się wróci do domciu po dniu bez branka to i tak jest miło że się było. Coś mi się nawet rymło ha ha.
Miłe te długie,ciche i ciągle ciepłe wieczory nad rzeką.
Siedzę wpatrzony w świetliki i słucham życia okolicy.
Za plecami pracują na budowie autostrady,przed sobą mam kościół i słyszę mszę z głośników.
Z prawej szczekają psy przy domach a z lewej samochody na moście.Odgłosy z dobrego dystansu nie za blisko i nie za daleko.
Dobrze że nie wszystko naraz.:)
Ja Krzysiu mam taką jedną miejscówkę gdzie za plecami w odległości 150m jest Remiza Straży Pożarnej Wynajmują tam ludzie sale na wesela .Tak że nie raz mam tam wesoło.W drodze powrotnej po nieudanych połowach ze śmiechem na ustach myślę sobie żeby na chwilkę tam wpaść.Tylko ze względu na ciuchy nie wiem czy mam być ze strony p.młodego czy p.młodej ha ha ha.Wiesz w gumofilcach trudno to określić.
Piękna Rybka Krzyśku Gratuluję ;)Ja ostatnio widziałem jeszcze takiego około 50+ jak sobie skacze na przelewie chyba mu się pomieszało w rozporku od tej jesieni;)))Pozdrawiam
Na swoją miejscówkę przy lokalu weselnym jakieś 600-700 m już nie chodzę bo sezon u nich minął i po sobotnio/niedzielnych nocach nie grają a fajnie się łowiło przy orkiestrze.:)
Krzychu ładne klenisko ale ogólnie srasznie lichy ten listopad z rybkami , u mnie lipa sraszna ,jutro ma mi dojść nowy spin to może przefutuję Wisłe na weekendzie toche jeśli pogoda i żona mi na to pozwoli ;)))
U mnie Karolu ryby biorą.niestety nie te gatunki które planowałem łowić o tej porze roku.
Za dnia ryby skaczą po powierzchni jak latem,drzewa puszczają pąki,wierzba zaczyna kwitnąć.
Jest dokładnie tak jak napisał Tomek porąbało się wszystkiemu co żyje w rozporku od wiosny tej jesieni.:)
Dzisiejszy dzień poświeciłem eksploracji nieznanych mi odcinków rzeki.
Brzegi już nie są zarośnięte dwumetrowym trawskiem i pokrzywami.
Niski stan wody o dość dużej przejrzystości pozwolił mi zobaczyć wiele.
W kieszeni miałem długopis i kartkę na której robiłem plan rzeczy które będą mi potrzebne by wiosna dokonać tam pogromu.Wrócę tam jako mocny kosiarz i nastąpią żniwa.:)
O rybach nie pisze bo nie ma o czym,szczęście że wróciłem bez złamań i szkieł w pośladkach po dziesiątkach upadków.
Jest kiepsko ale z tego co wiem sandacze żerowały w nocy bo pewna osoba dostała w nocy takiego +/- 60 cm ;)Pozdrawiam
U mnie Tomku też nie bogato.Dwa dni chodziłem za szczupakiem bez kontaktu z nim.Jeden kleń uderzył ale też nie zacięty.
Myślę jednak że to gdzie byłem i co widziałem zaowocuje w przyszłym roku ładnymi rybami.
O tym co widziałem wczoraj nawet nie napiszę,pewne rzeczy trzeba zachować dla siebie.:)
różne cuda się zdarzają w naturze Krzyśku, ale tylko mi chyba tyle ryb schodzi w tym roku , życiówka może nie była ale 7kg mógł mieć bardzo szybko się ze mną uporał a wziął sobie od tak pod trawą w rynnie z około 4 metrową wodą ...ehhhw tym roku już sandacza na brzegu nie zobaczę ;)Pozdro
Wychodzi na to Tomku że łowiliśmy dziś na tej samej "zmianie".:)
Ja też właśnie wróciłem.
Piękny Krzyśku ,ale mam odpowiedź na to ;)
Taka sobie 80-tka listopadowa ;)i pykłem leszcza na twisterka przerobionego, miałem jeszcze 3 brania sandaczowe ale nie mam pojęcia czemu się nie uwiesiły ;)
szczupasa gratuluję bo jest naprawdę wypaśny ;)Ile miał?:)a to leszczek
Tomku był taki jakie lubię.:)
Mocno dłuższy od dolnika kija.:)
Szczegły za moment bo do tej pory mi pis liże rękę.:)
ha ha ;)Fajnie mu brzuchol wisi ;)Jednak nie tak słabo z szczupłymi u Ciebie ;)Za to ja kij łapałem w powietrzu komicznie wyglądało to hahaAle przyznam że takiego uderzenia się nie spodziewałem tej nocy ;)Szkoda tylko że taka fota ale ryba chciała pływać a nie miałem żadnego pomagiera;)Pozdro
Ja Tomku też nie miałem pomagiera.
Mam pocięte palce przy ostatniej zdrowej dłoni.Ból i radość.
Jak to połączyć z bólem dopóki się nie zagoi?
Trzeba znów zaliczyć wizytę u ortopedy dobrze że mam niedaleko.:)
brzydko się goją rany po ugryzieniach ryb ;/Mnie sandacz złapał za palec dwa razy jednego dnia myślałem że wyjdę z siebie i stanę obok masakra,współczuje kolego ...