A tu już reszta rodzinki i wszystkie z pod jednego krzaka - piękna sprawa - 20 min. i do domu bo już mi coś w kolanie łupie od tego skakania po krzakach - przyszły tydzień poświęcam drapieżnikom:)
To wybrane te ładniejsze (prawie okazy) aż miło takie zbierać,prawie duży kosz w sumie, ale to nie jest jeszcze dobry wysyp prawdziwka, deszcze zimne trochę zahamowały rozwój grzybnii.
Zbyszku mam dla ciebie do odgadnięcia grzybka bo zastanawiam się czy to jest "szmaciak" bo na zdjęciach w atlasie występuje jako żółtawy a ten jest jasno szary.Wiem że jest pod ochroną ale z 7-miu sztuk wziąłem tą najmniejsza
"Zbyszku mam dla ciebie do odgadnięcia grzybka bo zastanawiam się czy to jest "szmaciak" bo na zdjęciach w atlasie występuje jako żółtawy a ten jest jasno szary.Wiem że jest pod ochroną ale z 7-miu sztuk wziąłem tą najmniejsza"
Pokazany przez Ciebie grzyb to rzeczywiście szmaciak gałęzisty - od
niedawna objęty ochroną. Młode owocniki są białego koloru, później
ciemnieją ( krem, żółty brąz). Duża wilgotność także powoduje
ciemnienie. P.S. Miło mi, że traktujesz mnie jak eksperta Bernardzie.
Zbysiu , Bernuś , Przemcio - z pewnością znacie się lepiej na grzybkach , niż ja - mam pytanie / w mediach ostatnio głośno o zatruciu dziecka grzybkiem / - jak to jest możliwe pomylić czubajkę z jakimś innym grzybem ? - jak jest to możliwe to z jakim ? - i jak je rozróznić ? P>S Dzisiaj na spacerku znalazłem 18 czubajek , które wyrosły na wale powodziowym - czy je zabierając nie popełniłem czasami przestępstwa w postaci niszczenia tegoż wału ? pozdrawiam
Bernard - z całym szacunkiem , ale to akurat wiem co zebrałem - ale z
czym właściwie to można pomylić ? - i jak rozróżnić niechcianego ?
Jeżeli ktoś ma problem rozróżnić kanie od muchomora sromotnikowego to nie powinien wogule żadnych grzybów zbierać, nie mam na myśli Ciebie ale ogólnie , jak rozróżnić jadalne od trujących na kompie wpisz "grzyby" tam jest wytłumaczone dość dobrze, ale to wcale nie wystarcza aby samemu już zbierać grzyby. Dobrze jest na początek iść z doświadczonym "grzybiarzem" i od niego w realu się uczyć. Zbieram od dziecka a i tak wszystkich gatunków grzybów nie jestem w lesie rozpoznać jadąc w inne rejony na grzyby. Których jestem pewien zabieram, nie pewne pozostawiam lub pojedyncze osobniki zabieram aby przed kompem sprawdzić co to jest i czy jadalny. Grzyb w zależności od środowiska i terenu może wyglądem nie przypominać wcale tych z atlasu i tu też jest problem dla niedoświadczonych.
Na zdjeciu jest na pewno czubajka (kania) u mnie też sie pokazały po deszczach,
Bernard - to może z tym można pomylić ? -tego wyrosło już sporo w moich okolicach ! to jest czernidlak kolpakowaty- na slasku zwany-dulokiem. jadalne tylko mlode osobniki biale jak ten na zdjeciu zanim zczarniejom. sorki za brak polskich znakow.
Faktycznie możesz mieć racje JKarp,
niesamowicie podobny do Kani i sam byłem przekonany, że na zdjęciu jest młoda
Kania Czubajka! Na szczęście piszą, że jadalny:D
Dzis na szybko wypad na miejscowke troche kozaków, prawdziwków pare podgrzybek i miłe zaskoczenie rydze wysypało mi na miejscówce :) ogolnie wiaderko 10 l grzybów plus reklamówka z biedry.
Zazdroszcze Wam tych wszystkich grzybow!!!! U mnie jest ich pelno , i co najlepsze to szwedzi nie zbieraja. A ja , nie zbieram , bo nie jest to moja koronkowa dyscyplina !!!! Po prostu sie nie znam. Szkoda , swieta sie zblizaja , a ja nie bede mial co z rodzina do bigosu wrzucic i pierogi beda z sama kapusta :((( Fajne te Wasze wszystkie grzybki !!!! Pozdrawiam grzybomaniakow.
Witam moze i ryki tutaj w irlandii mamy fajne warunki do lowienia zajebjaszcze a grzybow to mozemy wam naprawde pozazdroscic pamietam jak za mlodych pieknych czasow ojciec ustawial wypad na grzybki o 5 rano to cala noc nie moglem spac bo myslalem o miejscowkach w ktorych zbieralismy piekne grzyby. ogladam wasze fotki i wspominam te czasy fajnie udanych zbiorow zycze.
pamietam jak za mlodych pieknych czasow ojciec ustawial wypad na
grzybki o 5 rano to cala noc nie moglem spac bo myslalem o miejscowkach w
ktorych zbieralismy piekne grzyby.
Na pewno to było w wakacje skoro o 5 rano zbieraliście grzyby, teraz jesienią już to mało możliwe chyba że do lampki na czoło,ale teraz zawsze jest już dużo zdrowego jesiennego grzyba.Jurku ja też nieraz wspominam wyprawy za młodych lat kiedy grzybów było pod dostatkiem, ale też lasy były prawie dziewicze i ludzi było mniej w lesie, dziś to już jak w parku lasy wycięte mało drzew dorosłych co za tym idzie to i grzybów coraz mniej, na pewno masz rację zazdroszcząc innym bo to przyjemne i pożyteczne hobby:spacer w dotlenionym środowisku oraz przyjemność wypatrzenia każdego grzybka. Natomiast my możemy pozazdrościć tobie i "robenowi" wód tak zasobnych w ryby. w Polsce coraz bardziej robi się "pustynia" w wodach PZW
Tak na marginesie zapytam . Tych co zabierają rybki do domu przez sporą grupę osób na forum nazywanych jest mięsiarzami. więc jak to ma się do grzybów ? :)))
W "moich" lasach także coś drgnęło
Zbyniu, u mnie też jakby chciały rosnąć:)
A tu już reszta rodzinki i wszystkie z pod jednego krzaka - piękna sprawa - 20 min. i do domu bo już mi coś w kolanie łupie od tego skakania po krzakach - przyszły tydzień poświęcam drapieżnikom:)
To wybrane te ładniejsze (prawie okazy) aż miło takie zbierać,prawie duży kosz w sumie, ale to nie jest jeszcze dobry wysyp prawdziwka, deszcze zimne trochę zahamowały rozwój grzybnii.
Piękne okazy i u Jacka i u Bernarda, choć te z zieloną etykietką niezgorsze.
Zbyszku mam dla ciebie do odgadnięcia grzybka bo zastanawiam się czy to jest "szmaciak" bo na zdjęciach w atlasie występuje jako żółtawy a ten jest jasno szary.Wiem że jest pod ochroną ale z 7-miu sztuk wziąłem tą najmniejsza
w sumie nie było za wiele ale i tak cieszy spacer po lesie i jeszcze się coś przyniesie. Rydze też już się pokazują gdzie niegdzie
Szmaciak gałęzisty - Sparassis crispa
"Zbyszku mam dla ciebie do odgadnięcia grzybka bo zastanawiam się czy to jest "szmaciak" bo na zdjęciach w atlasie występuje jako żółtawy a ten jest jasno szary.Wiem że jest pod ochroną ale z 7-miu sztuk wziąłem tą najmniejsza"
Pokazany przez Ciebie grzyb to rzeczywiście szmaciak gałęzisty - od niedawna objęty ochroną. Młode owocniki są białego koloru, później ciemnieją ( krem, żółty brąz). Duża wilgotność także powoduje ciemnienie.
P.S.
Miło mi, że traktujesz mnie jak eksperta Bernardzie.
No zawsze wypowiadałeś się z dużą dozą wiedzy w temacie grzybów.
pierwsza wyprawa w tym roku i .... lipa. 2 podgrzybki i kilka maślaków. W moim lesie susza i grzybów jeszcze nie ma.
Dzisiaj po 2 tyg. oczekiwania na lepsze zbiory, znowu lipnie. Ale takie 2 cudeńka odnalazłem i to chronione....
Te szmaciaki to spore grzyby i żadko spotykane , innych grzybow było mało ale i tak było radośnie;}
Zbysiu , Bernuś , Przemcio - z pewnością znacie się lepiej na grzybkach , niż ja - mam pytanie / w mediach ostatnio głośno o zatruciu dziecka grzybkiem / - jak to jest możliwe pomylić czubajkę z jakimś innym grzybem ? - jak jest to możliwe to z jakim ? - i jak je rozróznić ?
P>S Dzisiaj na spacerku znalazłem 18 czubajek , które wyrosły na wale powodziowym - czy je zabierając nie popełniłem czasami przestępstwa w postaci niszczenia tegoż wału ? pozdrawiam
Na zdjeciu jest na pewno czubajka (kania) u mnie też sie pokazały po deszczach,
Bernard - z całym szacunkiem , ale to akurat wiem co zebrałem - ale z czym właściwie to można pomylić ? - i jak rozróżnić niechcianego ?
Podobno kania jest mylona z muchomorem sromotnikowym.
Zbiory z czwartku
a oto kania znaleziona dzisiaj
Bernard - z całym szacunkiem , ale to akurat wiem co zebrałem - ale z czym właściwie to można pomylić ? - i jak rozróżnić niechcianego ?
Jeżeli ktoś ma problem rozróżnić kanie od muchomora sromotnikowego to nie powinien wogule żadnych grzybów zbierać, nie mam na myśli Ciebie ale ogólnie , jak rozróżnić jadalne od trujących na kompie wpisz "grzyby" tam jest wytłumaczone dość dobrze, ale to wcale nie wystarcza aby samemu już zbierać grzyby. Dobrze jest na początek iść z doświadczonym "grzybiarzem" i od niego w realu się uczyć. Zbieram od dziecka a i tak wszystkich gatunków grzybów nie jestem w lesie rozpoznać jadąc w inne rejony na grzyby. Których jestem pewien zabieram, nie pewne pozostawiam lub pojedyncze osobniki zabieram aby przed kompem sprawdzić co to jest i czy jadalny. Grzyb w zależności od środowiska i terenu może wyglądem nie przypominać wcale tych z atlasu i tu też jest problem dla niedoświadczonych.
w niedziele wieczorem kilka prawdziwków na sprawdzonych miejscówkach
:D
Na zdjeciu jest na pewno czubajka (kania) u mnie też sie pokazały po deszczach,
Bernard - to może z tym można pomylić ? -tego wyrosło już sporo w moich okolicach !
Nie no, to nie kania, niby podobna smukła i szczupła za młodu ale to nie ta linia co czubajka:)
To co to jest ?
Na zdjeciu jest na pewno czubajka (kania) u mnie też sie pokazały po deszczach,
Bernard - to może z tym można pomylić ? -tego wyrosło już sporo w moich okolicach !
to jest czernidlak kolpakowaty- na slasku zwany-dulokiem. jadalne tylko mlode osobniki biale jak ten na zdjeciu zanim zczarniejom. sorki za brak polskich znakow.
http://smacznapyza.blogspot.com/2013/08/czernidak-kopakowaty.html
mnie też się już pokazały
U mnie też już się pokazały.
http://smacznapyza.blogspot.com/2013/08/czernidak-kopakowaty.html
Faktycznie możesz mieć racje JKarp, niesamowicie podobny do Kani i sam byłem przekonany, że na zdjęciu jest młoda Kania Czubajka! Na szczęście piszą, że jadalny:D
Dzis na szybko wypad na miejscowke troche kozaków, prawdziwków pare podgrzybek i miłe zaskoczenie rydze wysypało mi na miejscówce :) ogolnie wiaderko 10 l grzybów plus reklamówka z biedry.
Na zdjeciu jest na pewno czubajka (kania) u mnie też sie pokazały po deszczach,
Bernard - to może z tym można pomylić ? -tego wyrosło już sporo w moich okolicach !
Jaja sobie robicie?To sromol jakis:-) Kania ma zupelnie inny ogon.Jak ktos chce to zjesc to radze poszukac najpierw dawcy watroby.
Młode nie rozbite wsadza się do butelki z wodą jeżeli się rozbije kapelusz to kania . Proste
Zazdroszcze Wam tych wszystkich grzybow!!!! U mnie jest ich pelno , i co najlepsze to szwedzi nie zbieraja. A ja , nie zbieram , bo nie jest to moja koronkowa dyscyplina !!!! Po prostu sie nie znam. Szkoda , swieta sie zblizaja , a ja nie bede mial co z rodzina do bigosu wrzucic i pierogi beda z sama kapusta :((( Fajne te Wasze wszystkie grzybki !!!! Pozdrawiam grzybomaniakow.
Na zdjeciu jest na pewno czubajka (kania) u mnie też sie pokazały po deszczach,
Bernard - to może z tym można pomylić ? -tego wyrosło już sporo w moich okolicach !
Jaja sobie robicie?To sromol jakis:-) Kania ma zupelnie inny ogon.Jak ktos chce to zjesc to radze poszukac najpierw dawcy watroby.
JKarp chyba trafnie odgadł, że to nie kania tylko Czernidłak kołpakowaty
W górach też powoli się zaczyna co nieco.
Dziękuję Wszystkim za informację !
Witam moze i ryki tutaj w irlandii mamy fajne warunki do lowienia zajebjaszcze a grzybow to mozemy wam naprawde pozazdroscic pamietam jak za mlodych pieknych czasow ojciec ustawial wypad na grzybki o 5 rano to cala noc nie moglem spac bo myslalem o miejscowkach w ktorych zbieralismy piekne grzyby. ogladam wasze fotki i wspominam te czasy fajnie udanych zbiorow zycze.
pamietam jak za mlodych pieknych czasow ojciec ustawial wypad na grzybki o 5 rano to cala noc nie moglem spac bo myslalem o miejscowkach w ktorych zbieralismy piekne grzyby.
Na pewno to było w wakacje skoro o 5 rano zbieraliście grzyby, teraz jesienią już to mało możliwe chyba że do lampki na czoło,ale teraz zawsze jest już dużo zdrowego jesiennego grzyba.Jurku ja też nieraz wspominam wyprawy za młodych lat kiedy grzybów było pod dostatkiem, ale też lasy były prawie dziewicze i ludzi było mniej w lesie, dziś to już jak w parku lasy wycięte mało drzew dorosłych co za tym idzie to i grzybów coraz mniej, na pewno masz rację zazdroszcząc innym bo to przyjemne i pożyteczne hobby:spacer w dotlenionym środowisku oraz przyjemność wypatrzenia każdego grzybka. Natomiast my możemy pozazdrościć tobie
i "robenowi" wód tak zasobnych w ryby. w Polsce coraz bardziej robi się "pustynia" w wodach PZW
dzisiejsze ":)
No moje wczorajsze zbiory :) i dzisiejsze
male klopot ze zdjeciami dodam pozniej !
Musze zmniejszyc
Jeżeli nic się nie mieni w ostatniej chwili to około godziny 7 rano śmigam pierwszy raz w tym roku na grzyby :)
Tak na marginesie zapytam . Tych co zabierają rybki do domu przez sporą grupę osób na forum nazywanych jest mięsiarzami. więc jak to ma się do grzybów ? :)))
To na pewno Przemek niszczyciele runa, lub wandale, za chwilę i ja też mam zamiar wyruszyć sprawdzić las.