Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2010-11-01 19:15:15

    Mariusz
    też mnie nosi po chacie   :) , pojechał bym już , ale nie wiem czy uda mi się wyskoczyć bo mam trochę spraw do załatwienia w tym tygodniu . Pewnie jak uda mi się urwać to na krótko :( pewnie na 2-3 godz .
    pozdrawiam

  • wedkarz2309 2010-11-01 21:07:09

    Oj nosi, nosi...:)

    Jutro uda mi się najprawdopodobniej wyskoczyć chociaż na te 5-6 godzinek...:)

    Może uwiesi się w końcu jakaś fajniejsza rybka...:)

  • wedkarz2309 2010-11-02 20:36:08

    Dziś wyskoczyłem na chwilę pośmigać ze spinem i przez 6 godz. padł remis 2:2...:)

     

    Na początek dwa branka w opadzie i 2:0 dla ryb.

    Najpierw odpływa z marchewą Fishunter"a ok. 55 cm sandałek (miałem w zestawie znaleziony wolfram, w którym wyprostowała się agrafka) i po chwili na kolejną marchewę Relax"a spina się przy brzegu szczupaczek ok. 60 cm...

     

    Kolejne dwa branka, to dwa małe szczupaki, 45 cm połakomił się na żółte kopyto Relax"a, a 48 cm na dragonowskiego Buster"a w naturalnym kolorze...

     

    A jak Ci poszło Łukasz?:)

  • Reklama
  • Forum wedkuje.pl 2010-11-02 21:44:22

    u mnie tak jak zwykle :) mogło być lepiej
    miałem kilka brań ale żadnego nie zaciąłem , sorki jedno branie zaciąłem ale po kilku metrach holu rybsko się spięło :)
    obok mnie kolega szczupi miał troszeczkę więcej szczęści i wyciągnął szczupaczka , ale może  niech się sam pochwali :)  tym  grubym ,  żarłocznym potworem :)
    może następnym razem będzie lepiej

  • szczupi 2010-11-02 23:06:36

    Witajcie !!!
    Dokładnie jak to kolega Łukasz (siemeklub) opisał żarłoczny potwór.
    No to krótki opis:
    rzut po chwili piękne pobicie zacinam jest wędka się ugina wyciąga plecionkę z kołowrotka myślę z 5-6 kg. proszę kolege Łukasza   (siemeklub) żeby sięgnął do mojej torby po chwytak a tu po chwili ryba przestała walczyć i pokazuje się taki szczeniaczek (szczupak) około 50 cm może więcej nie mierzyłem nie warzyłem bo zahaczony za bok jak to się stało to nie wiem przecież było czuć piękne wyraźne branie no ale to nie ważne ważne jest to co on miał w brzuchu-jakąś rybkę na pół jego długości brzuch twardy i napięty a w pysku było widać piękny czarny ogon  oczywiście rybka wróciła do wody aby strawić to co miała w sobie.
      Po holu żarłoka coś mi spadło (za miękki kij )tak jak koledze Łukaszowi (siemeklub)
    A tak poza tym miałem kilka brań z opadu ale niestety muszę nad refleksem poćwiczyć. Byłem jeszcze w Tarchalicach i tam też drobne skubnięcia bez sukcesu.
    Ogólnie dzionek jak zwykle zaliczam do udanych.
    Fotka z wypuszczania zrobiona przez kol.
    Łukasza   (siemeklub)

  • wedkarz2309 2010-11-03 08:54:31

    No kurde...!

    Dlaczego musiałem jechać tak szybko?!

    Bym poznał następnego kolegę po kiju...!:)

     

    No trudno, na pewno się spotkamy nad Odrą, jak nie prędzej, to później...:)

     

    Może podskoczę jeszcze w tygodniu po jakiegoś fajnego sandałka...:)

  • szczupi 2010-11-03 14:20:56

    No na pewno się spotkamy może  niedługo się zgadamy i pojedziemy z Lubina razem.
    Zamierzam powędkować w nocy np: od 2-3 do rana lub od wieczora np:do 24-1
    A jak to będzie to się okaże bo skończył i się urlop i od jutra do pracy.

  • Reklama
  • wedkarz2309 2010-11-03 15:08:54

    Aha...:)

    Też planuję połapać po ciemku trochę, może sandłek będzie lepiej skubał...:)

    W któryś dzień wyskoczę tak od południa, do 20, bo o 20.15 mam busa do Lubina...:)

  • Forum wedkuje.pl 2010-11-03 17:41:49

    witam
    ale mnie nosi po domu !
    kurcze , muszę szybko się uporać z tym malowaniem , też bym sobie wyskoczył z wami .
    na jakiś czas muszę nawet zniknąć z sieci  (rozłączyć internet ehh )
    Może jakoś zorganizuje sobie jakieś chociaż trzy godzinki to się spotkamy nad wodą , półki co to połamania :) nie wyłapcie  wszystkich zębatych zostawcie coś dla mnie :)
    zazdroszczę wam
    narka i do zobaczenia

  • wedkarz2309 2010-11-03 19:52:54

    Kiedyś na pewno zrobimy wspólny wypadzik!:)

     

    Jutro zapowiadają silny wiatr od ok. południa i deszcz cały dzień, ale pojadę, może w taką pogodę będą bardziej chętne do współpracy...:)

  • wedkarz2309 2010-11-04 18:52:50

    Zapowiadali deszcze, silne wiatry i do końca się wahałem, czy pojechać, o 5 nad ranem nadal nie byłem zdecydowany, ale w końcu sobie pomyślałem: KURDE, BĘDĘ SIEDZIAŁ W DOMU I DZIEŃ ZLECI, MAM OKAZJĘ JECHAĆ NA RYBY, TO JADĘ...:)

     

    Pogoda jak najbardziej szczupakowa...:)

    Zaczynam od 7,5 cm żółtego Lunatic"a.

    Po godzinie jest pierwsze "pstryknięcie", zacięcie, SIEDZI!:)

    Szczupak od razu daje poznać po stylu walki, że to on...:)

    Krótki hol i 63 cm pozuje do pamiątkowej fotki...:)

    Cała guma tkwi głęboko w pysku, więc jest nadzieja, że będzie wielkie żarcie (niestety na nadziei się skończyło)...!:)

    Po chwili po bardzo delikatnym puknięciu melduje się malutki 30paro centymetrowy sandałek, też Lunatic...:)

    Po następnej chwili kolejne branko, tym razem 50+ szczupaczek się spina, poraz kolejny Lunatic...:)

    Doławiam na małego Phantom"a okonka ok. 20 cm i idę na głębokie główki, na których zameldował się jedynie 30+ szczupaczek, który też nie potrafił się oprzeć żółtemu Lunatic"owi...:)

     

     

  • Reklama
  • wedkarz2309 2010-11-04 19:02:32

    Dochodzę do głębokich główek, a tu "niespodzianka"...

    Na szczycie główki leży padnięty, długi na 140 cm, dzik...!

     

    Takiego "gościa" jeszcze nie miałem, aczkolwiek, wolałbym, żeby był to żywy dzik...:)

  • arekde 2010-11-04 19:16:29

    Tem dzik też pewnie lunatic...ował ;-)

  • Forum wedkuje.pl 2010-11-05 10:49:42

    Tem dzik też pewnie lunatic...ował ;-)





    hahahahahahaha........dobre

  • Forum wedkuje.pl 2010-11-05 12:04:17

    dobra dobra napisz na co Ci uderzył ten dzik, i jak długo walczył, bo widać, że wymęczony jest długim holem hehehhe

    używałeś podbieraka czy chwytaka, żeby go wyjąć? a może ręką podebrałeś?

    pozdro

  • jacenty75 2010-11-05 13:32:48

    Na zamieszczonym materiale widać wyraźnie, że lądowanie było "wyślizgiem".

    P.S. Kol. wedkarz2309 serdecznie Cię pozdrawiam i mam nadzieję, że nie bierzesz sobie do serca tych żartów bo bardzo lubię czytać Twoje relacje z nad Odry.

  • Reklama
  • wedkarz2309 2010-11-05 14:29:54

    Zdobycze podbieram ręką, więc o chwytaku nie było mowy...:)

    Przywalił piekielnie mocno, jak żółty Lunatic był w fazie opadowej!:)

    Z początku myślałem, że będzie to życiówka szczupaka, bo dawał ostro szablami po wolframie!:)

    Odjazdów było sporo i w dół i w górę rzeki, ale GUIDE SELECT"KA spisała się na 6!:)

    Niestety nie miał kto mi zrobić pamiątkowej fotki...:(

    Ale emocje były niesamowite!:)

     

    Ps. kol. jacenty75, oczywiście, że to tylko żarty...!:)

  • Forum wedkuje.pl 2010-11-05 17:28:51

    dobre dobre...

    a jeszcze jedno... czy wrócił cały i zdrowy do wody? bo chyba miał wymiar i mogłeś go wziać do domu...

    pozdro

  • Forum wedkuje.pl 2010-11-05 17:39:44

    Niestety widok padliny takich dzików, saren, jeleni, jest częsty po wiosennych roztopach. Szczególnie na brzegach leśnych jezior, zwłaszcza tych z wyspami. Wchodzą wieczorem na wyspę na żerowisko, po lodzie , a potem chcą wracać po słabym lodzie i trach. 

  • arekde 2010-11-05 18:40:04

    Ja wiem, na co ten dzik uderzył.........

    na pociąg towarowy hi hi

  • wedkarz2309 2010-11-05 18:41:17

    Oczywiście, że go wypuściłem...:)

    Za rok będzie miał 150 cm, może znowu przywali...!:)

    Właśnie sobie uświadomiłem, że jest to moja życiówka!:)

    A jednak i na wodach PZW można pobić szwecką życiówkę 114 cm...!:)

     

    Niestety kol. Mastiff masz zupełną rację...:(

    Jak była ta największa powódź w tym roku, to nie widziałem osobiście, ale kol. gruncik28, mieszka w Ścinawie i nad Odrę ma bardzo blisko, to mówił, że płynęło nurtem pełno dzikiej zwierzyny...:(

  • wedkarz2309 2010-11-05 18:44:37

    Teoretycznie jest to możliwe kol. arekde, bo nieco wyżej jest most kolejowy, może wszedł na most i biedak nie zdążył uciec przed pociągniem, ale nie widziałem na jego ciele śladów zderzenia, he he...:)

  • arekde 2010-11-05 19:13:19

    Jest to możliwe bo w Ścinawie mostów Ci dostatek......w mojej okolicy (Brezg Dln.) jest tylko kolejowy.

    No chyba, że był na dopalaczach?! i se gumę od bungee zapomniał przywiązać...he he

  • Reklama
  • szczupi 2010-11-06 11:21:12

    Zastanawia mnie ten niski stan odry, w Ścinawie 175cm. w Malczycach 136cm.

    Ciekawe dlaczego, a może jest to związane z budową stopnia wodnego w Rzeczycy koło Malczyc.

    Ciekawe.

  • wedkarz2309 2010-11-06 13:20:44

    No, Odra niesamowicie niska!:O

    W tym roku jeszcze tak niskiej wody nie było...:O

    Taki stan wody, to proszę, ale na lato, nie teraz...:)

     

    Kolega był dzisiaj w porcie z trokiem, to jedynie 4 okonki...

    Ale znalazł za to, m.in. 15 gum, blaszkę i wobka...:)

  • Forum wedkuje.pl 2010-11-06 16:24:40

    ja dziś musiałem odnieść jakiś sukces i olałem sfohowaną Odrę, w celu obłowienia Wrocławskiej Widawy... skończyło się 3 szczupakami 50 +, 50 -,40 - no  i okoń ponad 25 cm, ale tak żarłoczny i waleczny, że sprawił mi najwięcej radochy

    cały wypad to niespełna 3 godzinki

    wszystkie ryby trafiły na patelnię heheeh żart, oczywiście wszystkim dałem szansę, którą wykorzystały

    pozdrawiam

  • Forum wedkuje.pl 2010-11-06 20:18:45

    witam
    po kilku dniach przerwy,  widzę że dużo nie straciłem (rybki jeszcze niechętnie współpracują ) i zastanawiam się czy opłaca się jutro wyskoczyć na rybki ( i tak pewnie pojadę :) na kilka godzinek .
    jedziemy ? :)

  • szczupi 2010-11-07 10:37:12

    Chociaż dzisiaj jest pogoda dużo lepsza niż wczoraj , to wczoraj postanowiłem się wybrać po południu na ryby.
    Po dojeździe do portu okazało się że takich jak ja, jest  dużo więcej.
    Przez pierwszą  godzinkę chyba duży okoń ganiał drobnice, bo kilka razy zauważyłem najeżoną pletwę grzbietową nad powierzchnią wody.
    Sandacz chyba by się nie wynurzył.
    Brania bardzo delikatne ,  nic nie udało mi się przyciąć.
    Coś podszczypywało i obgryzało ogonki , dawno już takiego czegoś nie miałem.
    Jedno ładne branko zacięcie i na haczyku została tylko łuska chyba sandaczy-ka.
    Niestety po trzech godzinach odzywa się ból kręgosłupa, który co jakiś czas przypomina o sobie.
    Około godziny osiemnastej postanawiam wracać do domu.
    Wędkarzy nie brakuje i jeszcze dojeżdżają, między innymi kolega z pracy.
    W poniedziałek da mi znać co i jak bo planował wędkować do dwudziestej-pierwszej
    W niedziele   po południu chyba też podskoczę do portu.

  • szczupi 2010-11-07 13:38:50

    No i się zepsuła !!!


    Chociaż dzisiaj jest pogoda dużo lepsza niż wczoraj , to wczoraj postanowiłem się wybrać po południu na ryby.
    Po dojeździe do portu okazało się że takich jak ja, jest  dużo więcej.
    Przez pierwszą  godzinkę chyba duży okoń ganiał drobnice, bo kilka razy zauważyłem najeżoną pletwę grzbietową nad powierzchnią wody.
    Sandacz chyba by się nie wynurzył.
    Brania bardzo delikatne ,  nic nie udało mi się przyciąć.
    Coś podszczypywało i obgryzało ogonki , dawno już takiego czegoś nie miałem.
    Jedno ładne branko zacięcie i na haczyku została tylko łuska chyba sandaczy-ka.
    Niestety po trzech godzinach odzywa się ból kręgosłupa, który co jakiś czas przypomina o sobie.
    Około godziny osiemnastej postanawiam wracać do domu.
    Wędkarzy nie brakuje i jeszcze dojeżdżają, między innymi kolega z pracy.
    W poniedziałek da mi znać co i jak bo planował wędkować do dwudziestej-pierwszej
    W niedziele   po południu chyba też podskoczę do portu.


  • wedkarz2309 2010-11-07 14:05:38

    To się zepsuła, dokładnie...:(

    Koledzy byli dziś na rybkach i widziałem, że właśnie wrócili, jak się dowiem, jak było, to dam znać...:)

    Jutro bym podskoczył, ale 965 hPa, to chyba lekka przesada...:(

    W taką pogodę, to się prosi, żeby na miętucha wyskoczyć...:)

  • szczupi 2010-11-07 18:42:40

    No i nie wytrzymałem, pojechałem, zmokłem, i nic nie złapałem.
    W porcie syf, liście patyki itp. (woda poszła do góry tylko o 30-40cm.)
    Po drugiej stronie trzech wędkarzy.
    Nie chce mi się tam jechać, i uderzam na Dziewin.
    Nic, kompletne zero. Woda jak na tę kiszkę wysoka, ale......, na środku zarośnięta.
    Wracam jednak do Ścinawy przejeżdżam przez most , parkuję koło znaku (332km.).
    I............ nic.
    Wczoraj przynajmniej coś skubało, coś ganiało, a dziś, no niestety taki dzień też się zdarza.
    Następnym razem będzie lepiej !!!
    Fotka z innego wyjazdu dziś nie chciało mi się nawet nić fotografować, bo od południa pada i pada.  

  • arekde 2010-11-07 19:46:27

    Dziś faktycznie lipa....byłem jak zwykle na Odrze w Brzegu Dln. wobler, kopyto, twister....obrotówka....i nic!

    ok 10 płynął piękny szwajcarski statek pasażerski..piękny...aż dech zapierało.

    Cudo!

  • szczupi 2010-11-07 21:33:36


    Ok 15 przez Ścinawę przepływała tylko barka i chyba dlatego lekko podnieśli wodę.

    Dziś faktycznie lipa....byłem jak zwykle na Odrze w Brzegu Dln. wobler, kopyto, twister....obrotówka....i nic!

    ok 10 płynął piękny szwajcarski statek pasażerski..piękny...aż dech zapierało.

    Cudo!



  • wedkarz2309 2010-11-07 23:09:58

    Nie rozmawiałem z kolegami, ale widziałem zdjęcie na nk, jeden z nich dodał zarąbiście wypasionego szczupaka 65 cm, pod 3 kg miał spokojnie...:)

     

    Na co przywalił, i czy coś się jeszcze działo, to powiem, jak się dowiem...:)

  • szczupi 2010-11-09 02:48:33

    W sobotę kolega na wieczornym spining-owaniu przez dwie godziny zaliczył jedno delikatne branie,  i pojechał do domu.
    A ciśnienie spada i spada.
    Myślałem że barometr mi się zepsuł, ale niestety działa poprawnie !!!
    Czwartek wolny może się zjawie w porcie , a może gdzie indziej ?
    A może posiedzę w domu.

  • wedkarz2309 2010-11-09 20:21:08

    Zgadza się, ciśnienie niestety nie napawa optymizmem, ale mimo to, jadę jutro na Oderkę, bo jestem już prawie tydzień bez wyjadu na ryby i już nie wyrabiam...:)

  • wedkarz2309 2010-11-11 13:37:03

    Ogólnie rybka brała słabo...

    Na wlocie kompletne zero, na główkach jeden pistolet 30+ cm...

    Później woda zaczęła rosnąć, napłynęło tyle syfu, że łowienie było możliwe tylko głęboko w porcie...

    I na Assassin"ka skusiły się dwie rybki...:)

    Najpierw okonek życiówka - 36 cm, a później pistolecik pięćdziesiątak (49 cm)...

     

     

  • gregorywzl 2010-11-11 19:12:44

    wedkarz2309 ty szczupłe łowisz z opadu??

  • wedkarz2309 2010-11-11 21:49:19

    wedkarz2309 ty szczupłe łowisz z opadu??

     

    Zgadza się!:)

    Wszystkie rybki, które prezentuję w tym temacie, zostały złowione metodą opadową...:)

  • gregorywzl 2010-11-12 10:13:32

    może kiedyś się spotkamy na Odrze :)

  • kwasek 2010-11-12 10:16:45

    widze ze jestes mentorem techniki łowienia z opadu,moze zdradzisz nam wiecej szczegółów tej metody?jesli to nie jets twoja tajemnica.poduczymy sie chetnie poławiania sandaczy:)

  • wedkarz2309 2010-11-12 15:02:37

    może kiedyś się spotkamy na Odrze :)

     

    Kto wie, może kiedyś...:)

  • wedkarz2309 2010-11-12 15:04:40

    widze ze jestes mentorem techniki łowienia z opadu,moze zdradzisz nam wiecej szczegółów tej metody?jesli to nie jets twoja tajemnica.poduczymy sie chetnie poławiania sandaczy:)

     

    Nie mam nic do ukrycia...:)

    Swoje umiejętności zawdzięczam wiadomo komu...:)

    I temu, że jestem dosyć często nad wodą, bo bez tego, to ciężko...:)

  • Forum wedkuje.pl 2010-11-13 14:02:17

    witam
    dzisiaj  lipa  na maksa , byłem od 7:00 do ok 11 :00 zero brań :(
    woda dosyć fajna ,ale rybki nie biorą . Wędkarze łowiący na feedery też nic nie złowili (biała ryba też nie żeruje ).Nie było nawet widać żeby coś ganiało drobnicę , totalne bezrybie . Jeszcze do tego wiatr utrudniał łowienie , eeeeeeee!!! szkoda gadać :)
    na tą chwilę  kicha !!!
    pozdrawiam

  • arekde 2010-11-13 16:19:18

    A ja dziś w okolicach Brzegu Dln. 7:30-10:30 dwa podbicia. Jeden sandacz 52 cm 1,3kg. Fajnie ciepło choć mocny wiatr utrudniał precyzyjne rzuty.

  • szczupi 2010-11-14 02:55:27

    Byłem dziś na odrze w okolicach Pogalewo Wielkie.
    Niestety brak wędki zapasowej, a w tej co miałem uszkodziła mi  się wewnętrzna część ostatniej przelotki , i  intensywnie zdzierało mi plecionkę.
    Jednak postanowiłem chwilę  powędkować, ale bez efektów,a skutek do wymiany plecionka !!!
    Okolica fajna i podobno rybka ostatnio współpracowała.
     
     

  • wedkarz2309 2010-11-14 19:06:13

    Koledzy byli dzisiaj, ale mówią, że słabiutko...

    Jedynie Andrzej 2 szczupaczki: 42 i 55 cm...

     

    Może podskoczę jutro, bo jestem już 4 dni bez wędkowania...:)

  • wedkarz2309 2010-11-16 10:45:15

    Byłem wczoraj i totalna kicha...:(

     

    Cały dzień łowienia, jedno branko i... spinka przy podbieraniu...

    Jak na swoją długość (ok. 65 cm), to był niesamowicie gruby i silny...:)

    Był bardzo delikatnie zapięty, ledwo, ledwo za skórkę i wiedziałem, że najmniejsze szarpnięcie łbem skończy się spinką...

    Delikatnie go podciągnąłem do siebie, wkładam rękę pod pokrywę skrzelową i... zryw w moją stronę, podczas, którego się wypiął i zrobił mi zimny prysznic...

     

    Aha, byłbym zapomniał, złowiłem... ukleję...:P

  • Forum wedkuje.pl 2010-11-20 19:15:07

    witam
    nikt nic nie pisze
    siedzicie w domu , czy jest taka kicha że szkoda pisać ? :)

  • szczupi 2010-11-20 21:01:23

    Jak się zbiorę to coś jeszcze dziś napiszę, bo byłem po południu trzy godzinki, po tygodniu postu !!! 



Reklama
Reklama