Mariusz , a gdzie jedziesz , do Ścinawy ? , jutro też planuję po raz kolejny przerwać ta niemoc i z nastawieniem na TAK jadę na Odrę . Może się spotkamy :) pozdrawiam
Powodzenia Tomek i czekamy na piękne rybska!:)Co do Odry i niskiej wody, to również mam głęboką nadzieję, że będziemy mogli się pochwalić nie jedną fajną rybką:)
Kol. ziom7, chciałeś dodać "jesiennego zbója"?:)Widzę, że ten sezon spinningowy masz wyjątkowo udany, do tego te piękne przyłowy, pełen podziw!:)
Łukasz, najprawdopodobniej będzie to Ścinawa, więc jest szansa, że się spotkamy:)
Kol. ziom7, chciałeś dodać "jesiennego zbója"?:)Widzę, że ten sezon spinningowy masz wyjątkowo udany, do tego te piękne przyłowy, pełen podziw!:)
Tak chciałem dodać zbója :)sezon bardzo udany, poprzedni też był niczego sobie (mniej ofocony), ale ten rok od maja poświęciłem głównie jednemu gatunkowi ryby, myślę, że kolejne też będa bardddddzo boleniowedo maja na grafiku były i będa klenie :)
Co do przyszłego roku kol. ziom7, to mam takie plany, aby w maju wyskoczyć kilka razy typowo za rapą, żeby w końcu je zaczął łowić celowo, a nie jako przyłów:)
I jak Łukasz Ci poszło?Ja byłem na ostrogach pod lasem i dokładne ich obławianie przez cały dzień, przyniosło 1 pstryk mega małego zębatego i pierwszą rybę w tegorocznych zmaganiach z jesiennym spinningiem, ok. 25 cm okonka.
:) brak słów byłem wczoraj porzucać , ale z braku czasu ograniczyłem się do obławiania wejścia do portu . Spiningowałem od 15 do 19 -stej , zero kontaktu z rybkami :) . Po wczorajszym blamażu :) , postanowiłem wyskoczyć dzisiaj tylko ,że na trupka i nad Odrę do miejscowości Smolne na głębokie główki . Niestety łupem padły tylko uklejki (przynęty :) ) Kaszana na maksa pozdrawiam
a może spróbujcie w innych miejscach a może o innej porze u mnie wreszcie zaczęły brać od około tygodnia za każdym razem mam 2-3 brania sandałków na razie największy miał 75cm ale mam nadzieje że na dniach powinny się ruszyć te większe sztuki ale jak na razie jest dobrze pozdrowionka
ja wczoraj byłem w ścinawie i miałem 2 brania z czego jeden wyjety sandacz 72cm drugi nie przycięty w tygodniu kolejny wypad w tamte rejony pozdrowionka
Panie Mariuszu , czy ja się mylę czy pan występował kiedyś na filmiku wydawnictwa wędkarskich filmów WMH ?
Jeśli możesz to podaj mi nazwę i parametry twego zestawu na szczupaczki . Ja osobiście mam Konger Arcus"a 5-20 i shimano alivio 2500 z przednim , na wiosne nowy zestaw kupie to więc proszę doradź coś :) z góry dziękuję
Skoro piszesz Łukasz, że byłeś w tych godzinach na wlocie, to Cię widziałem, jak przejeżdżałem przez most:) Co do Smolne, to się tam wybiorę jeszcze w tym roku:)Małe pytanko, nie byłeś może tam na początku września?Bo jak wracałem z nocki, to zdawało mi się, że się mijaliśmy chwilę po tym, jak wyjechałem z wioski:)
Kol. czika100, próbuję w różnych miejscach, jeżdżę po nowych i starych miejscówkach, raz szukam ich z rana, innym razem za dnia, z wieczora, nawet w nocy, zmieniam wiele przynęt, jej wielkości, ciężary główek, sposób prowadzenia przynęty, kombinuję na wiele sposobów z wszystkim i bez efektów nadal, wszyscy narzekają na zbyt niski stan wody, pewnie coś w tym jest, ale nie mam zamiaru się poddawać i jeśli tylko Matka Natura pozwoli na to, to będę ganiał ze spinem po Odrze do ostatnich dni grudnia:)Co do wspólnego wypadu, to piszę się, jeśli przypasuje nam jakiś termin:)
Piękne bolki Paweł, wielkie gratulacje!:)Co do pory roku, jeśli chodzi o łowienie boleni, to właśnie z taką opinią się spotykam często, że jesienią jest o wiele trudniej złowić go, niż w maju, ale ja, jeśli chodzi o boleniowanie, jestem zielony i chciałbym się na nie nastawić wiosną, kiedy będę miał przynajmniej teoretycznie większe szanse na przechytrzenie rapy:)
Kol. Groszek97, jeśli chodzi o mój sprzęt (Dragon GS), to teoretycznie jest to kijek do łowienia z łowi (2.13) i nie koniecznie na rzekę (4-21), ale przyzwyczaiłem się do niego i jestem z niego bardzo zadowolony:)Żebym Ci doradził jakiś kijek, to musisz się dokładniej określić, co chcesz łowić, gdzie, itd., itp., jak najwięcej inf., tym lepiej:)Co do filmów WMH, to zgadza się, wystąpiłem w nich kilka razy:)
dziwi mnie jedno że nie łowicie na woblery bo to dla mnie przynęta nr jeden na sandacza i druga sprawa łowie tylko po ciemku a po trzecie jest jeszcze dużo drobnicy na prostkach że te duże siadzą właśnie tam i tam je łowie jak zgracie odpowiednio te trzy rzeczy to być może sami sie przekonacie zauważyłem że najlepiej biorą o pewnej godzinie i w tym roku jest jeden bardzo skuteczny wobler ale aby dojść do tego na co biorą tej jesieni poświęciłem 2 tygodnie prób bez brania aż trafiłem czego efektem mam dużo brań pozdrawiam
Kol. Groszek97, jeśli chodzi o mój sprzęt (Dragon GS), to teoretycznie jest to kijek do łowienia z łowi (2.13) i nie koniecznie na rzekę (4-21), ale przyzwyczaiłem się do niego i jestem z niego bardzo zadowolony:)Żebym Ci doradził jakiś kijek, to musisz się dokładniej określić, co chcesz łowić, gdzie, itd., itp., jak najwięcej inf., tym lepiej:)Co do filmów WMH, to zgadza się, wystąpiłem w nich kilka razy:)
No więc łowię z brzegu , nieduże jezioro , okonie i szczupaki ( raczej szczupaki ) mam zamiar wypróbować trochę lunaticów 7,5 cm . raczej jezioro nie głębokie do 4 m . Więc?
Mariusz , całkiem możliwe że widziałeś mnie tam we wrześniu , w tym roku byłem tam parę razy , w tym raz pod namiotem :) , ale poza niewymiarowym szczupaczkiem i ładnym leszczem ok54cm to nic więcej nie wyciągnąłem .Miałem też tam 2-3 obcinki na trupka , pewnie szczupak :) . Jest tam parę fajnych miejsc , ale pełno zaczepów , dużo traci się tam przynęt i zestawów :(
Chętnie wybrał bym się z wami na wspólny wypad na rybki :) , kurcze ale w tym tygodniu ja raczej odpadam (trzecie zmiany :( ) , może w innym terminie będę mógł się do was dołączyć ,oczywiście jak wyrazicie na to zgodę :)
a po trzecie jest jeszcze dużo drobnicy na prostkach że te duże siadzą właśnie tam i tam je łowie
kol.czika100 pisząc na prostkach , masz na myśli np. opaski (czyli odcinki rzeki bez główek) , czy proste odcinki rzeki (z główkami ) pomiędzy zakrętami :) ?
eeeeee, kupiłem kilka lunaticów i do nich 2 główki to 6g , a 1 to 5 g . Dobre ? Na szczupaka
kolego Groszek97 teraz o tej porze roku proponował bym coś większego , np.gumy 10cm , ale niepowiedziane że na te 7,5cm nic nie uderzy . ps. z trzema gumami bym nie ryzykował gdzieś dalej jechać na ryby :) (możesz je bardzo szybko stracić i co wtedy ) w sumie ,ja mimo arsenału w tym roku nic nie łapie :) pozdrawiam i powodzenia
332 km. rzeki powoli udaję się w kierunku 331 km. rzeki i : Wobler, blaszka, blacha, guma, gumka, ciężko, lekko i nic.
Wracam na 332 km. i postanawiam obłowić jeszcze trzy-cztery główki w kierunku 333 km. Tam dwa delikatne puknięcia z opadu, niestety spóźnione . Na koniec jeszcze zakładam woblerka ale też bez efektów.
(Mariusz wędkarz2 309) jakie efekty u Ciebie, bo widziałem że byłeś ?
Kol. czika100, nie łowię sandaczy na woblery chyba dlatego, że te pstryki w opadzie, mają w sobie to coś, co nie pozwala się im oprzeć:)Inna sprawa, że nigdy nie próbowałem łowić mętnookich na woblery. Co do opasek, to tak myślę, czy nie ustawić się na niej z trupkiem, skoro poziom wody pozwala na łowienie w tym miejscu i tak, jak piszesz, drobnica jeszcze jest na płyciznach i szansa na złowienie sandacza z opaski jeszcze jest na pewno:)
Kol. ziom7, na pewno masz rację, bo masz nie małe doświadczenie z bolkami:)Latem, przy małej wodzie, u mnie w porcie pięknie widać ładne rapy, jak chodzą przy powierzchni, jest ich tam pełno, jest to matecznik boleniowy, ale skubańce są tak cwane, że prawie nikt nie potrafi ich złowić:)Ale wydaje mi się, że znalazłem na nie sposób i portowe bolenie, powszechnie nie do złowienia, uległy i w ciągu 50 minut złowiłem dwie życiowe sztuki (65 i 64 cm), chyba, że było to mega szczęście, ale przy letniej niżówce poćwiczę je, jak uda mi się odłożyć na chociaż jeden wyjazd opaskowe feederowanie:)
Kol. Groszek97, polecić Ci mogę jedynie spinningi Dragona, bo tylko na takie łowiłem/łowię.Skoro już wiemy, co i gdzie chcesz łowić, to powiedz jeszcze, jakie pieniądze chcesz na to przeznaczyć:)I jeszcze jedno, chcesz łowić metodą opadową, czy raczej "klasycznie"?
Kol. siemeklub, w takim razie jest to bardzo możliwe, że się mijaliśmy:)Masz rację, jest tam bardzo ciekawie, ale największym minusem tego odcinka Odry jest to, że presja jest zdecydowanie za duża, jak dla mnie:)Co do wspólnych wypadów ze spinem, to fajnie by było się zgrać nawet w kilka osób, taki mały integracyjny wypadzik:)Co do prostek, to tak, są to opaski:)
Kol. szczupi, widziałem jakiegoś wędkarza na skraju lasu, czyli to musiałeś być Ty:)Już piszę, jak było:) 1.11., wybrałem się z Danielem (danieleklubin) w okolice miejscowości Smolne, ale podobnie, jak w Ścinawie, była kicha, od 7 rano, do ok. 13, nie zanotowałem ani jednego kontaktu z rybą, Daniel wyjął tylko małego szczupaczka 35-40 cm i postanowiliśmy, że zwiniemy się szybciej i zajedziemy na głębokie, ale i tam nic się nie działo i zwinęliśmy się ok. godz. 16. Natomiast wczoraj postanowiłem trochę zmienić taktykę i łowiłem od godz. 13 do 19 i opłaciło się, najpierw udało mi się złowić ok. 40 cm sandałka (Dragon Hitman), a gdy się robiło ciemno, poczułem ledwo wyczuwalny pstryk, czego efektem był wymiarowy sandaczyk (Bass Assassin).Zauważyłem też, że wszystkie ryby, które złowiłem ostatnio, wyjechały z dołka, przy samym szczycie ostrogi, między warkoczem, a spokojną wodą.Oczywiście obie rybki pływają nadal:) 53 cm:)
Mariusz, jeśli chodzi o rapy to nie daj się zwieść atakującymi bolkami koło Ciebie na powierzchni, one są do złowienia, ale wiosną - ponieważ są wtedy na żarciu i są mniej ostrożne.
w większości łowi się bolenie nie te, które chlapia tylko bolki stojace na swoich stanowiskach
trzeeba tutaj uruchomić wyobraźnie, wiedzę gdzie potencjalnie może on stać , gdzie przede wszystkim jest drobnica i obławiac tamte miejsca
najwazniejsze to to, aby podejść do łowiska cichaczem, czesto na kolanach, bo rapa jest bardzo ostrożna...
co do niskiej wody... hmmm oczywiście jak łowiłeś bolki na niskiej i siadały to nie znaczy , że były przypadkowe, ale ja osobiście wolę łowić bolenie jak woda jest wyższa, jak się podnosi, jak wiosna i latem przelewy są zalane, w klatkach przy burtach łachy są zalane, tam pojawia się drobnica i na przykosach patrolują miejscówkę bolki, jak woda wysoko idzie to drobnica szuka spokojnych miejsc bliżej brzegu i za nia pojawiają się drapieżniki
Łukasz, co do miejsca, to były to główki pod lasem, gdzie jakiś czas temu byłeś z feederkami:)
Dzięki Paweł za te wszystkie wiadomości, na pewno mi się przydadzą w przyszłości:)Co do wysokiej wody, to właśnie z taką opinią się najczęściej spotykam, że najlepiej jest, jak jest podniesiona woda i przelewa się przez ostrogi, że takie miejsca są rewelacyjne:)Natomiast co do niskiej wody, to w porcie wtedy je najlepiej widać, jak chodzą przy powierzchni i nie reagują na nic, nawet na pływające przy samych pyskach uklejki, ale jest to ale...:)
jeszcze dzisiaj tylko trzecia zmiana i ... :) chyba jutro po południu wyskoczę na rybki , zastanawiam się w które miejsce skoczyć , jakieś propozycje z waszej strony :) Mariusz może jakiś wspólny wyjazd ?
witam Byłem dzisiaj od ok 13-stej do 17:15 nad Odrą w miejscowości Smolne . Efekty takie jak ostatnio :( czyli mizerne :) na osłodę tego dnia niech pozostanie ładny okoń ok 31 cm , który połakomił się na 8 cm kopytko :) pozdrawiam
Witaj Łukasz, gratuluję pasiaka:)Sorki, że dopiero teraz się odzywam, ale miałem rodzinny wyjazd na drugi koniec Polski i nie miałem tam dostępu do internetu, ale mam nadzieję, że się jeszcze w tym roku wybierzemy razem nad Odrę:)
No ja dziś połowiłem...było bardzo fanie, pogoda piękna a i rybki dopisały. Ale nie będę się powtarzał zatem jak ktoś zainteresowany to niech zerknie do wątku..jak było dziś na rynbach....
No ja dziś połowiłem...było bardzo fanie, pogoda piękna a i rybki dopisały. Ale nie będę się powtarzał zatem jak ktoś zainteresowany to niech zerknie do wątku..jak było dziś na rynbach....
W środę (9.11.), obławianie głębokich główek (przy tym stanie, to raczej "głębokich") przez 13 godzin (od 7 do 20) i... ani jednego pstryka... Co do Twojego pytania kol. ravski, to Ci nie pomogę, bo byłem tam ostatni raz kilka ładnych lat temu.Powinieneś być teraz nad wodą, jeśli plany się nie zmieniły, więc powodzenia życzę:)
Piękny listopadowy bolesław Paweł, gratuluję!:) Miałem dziś raniutko, skoro świt, pojechać trenować sandacze, od kilku dni, noce są minusowe, więc może się w końcu zacznie:)Tylko niestety mróz trzyma nadal i łowienie na plecionkę odpada, ale powinien lada chwila puścić,więc się zaraz zmywam i jak nie sieknie za szybko z wieczora, to jeszcze po zmroku je poćwiczę:)
I się udało;)Późnym popołudniem, jak zachodziło słońce, zanotowałem przepiękne walnięcie, jakby ktoś kamieniem pierdyknął, czego efektem był sandacz, na rekord życiowy, miał 73 cm:) Fotkę z łowcą, można zobaczyć tutaj:http://www.wedkuje.pl/fotka-wedkarska,sandacz,183508
witam wyskoczyłem dzisiaj z rana , tylko na parę godzin ( brak czasu )nad Odrę do Ścinawy , woda bardzo niska , zimno :) i zero brań :( zero aktywności drapieżników . pozdrawiam
może teraz się uda[URL=http://imageshack.us/photo/my-images/835/p2180003.jpg/][IMG]http://img835.imageshack.us/img835/9190/p2180003.jpg[/IMG][/URL]
Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL]
sorka nie potrafię dodać foty, szczupak 60 +
Mariusz , a gdzie jedziesz , do Ścinawy ? , jutro też planuję po raz kolejny przerwać ta niemoc i z nastawieniem na TAK jadę na Odrę .
Może się spotkamy :)
pozdrawiam
Powodzenia Tomek i czekamy na piękne rybska!:)Co do Odry i niskiej wody, to również mam głęboką nadzieję, że będziemy mogli się pochwalić nie jedną fajną rybką:)
Kol. ziom7, chciałeś dodać "jesiennego zbója"?:)Widzę, że ten sezon spinningowy masz wyjątkowo udany, do tego te piękne przyłowy, pełen podziw!:)
Łukasz, najprawdopodobniej będzie to Ścinawa, więc jest szansa, że się spotkamy:)
Kol. ziom7, chciałeś dodać "jesiennego zbója"?:)Widzę, że ten sezon spinningowy masz wyjątkowo udany, do tego te piękne przyłowy, pełen podziw!:)
Tak chciałem dodać zbója :)sezon bardzo udany, poprzedni też był niczego sobie (mniej ofocony), ale ten rok od maja poświęciłem głównie jednemu gatunkowi ryby, myślę, że kolejne też będa bardddddzo boleniowedo maja na grafiku były i będa klenie :)
Co do przyszłego roku kol. ziom7, to mam takie plany, aby w maju wyskoczyć kilka razy typowo za rapą, żeby w końcu je zaczął łowić celowo, a nie jako przyłów:)
I jak Łukasz Ci poszło?Ja byłem na ostrogach pod lasem i dokładne ich obławianie przez cały dzień, przyniosło 1 pstryk mega małego zębatego i pierwszą rybę w tegorocznych zmaganiach z jesiennym spinningiem, ok. 25 cm okonka.
:) brak słów
byłem wczoraj porzucać , ale z braku czasu ograniczyłem się do obławiania wejścia do portu .
Spiningowałem od 15 do 19 -stej , zero kontaktu z rybkami :) .
Po wczorajszym blamażu :) , postanowiłem wyskoczyć dzisiaj tylko ,że na trupka i nad Odrę do miejscowości Smolne na głębokie główki . Niestety łupem padły tylko uklejki (przynęty :) )
Kaszana na maksa
pozdrawiam
a może spróbujcie w innych miejscach a może o innej porze u mnie wreszcie zaczęły brać od około tygodnia za każdym razem mam 2-3 brania sandałków na razie największy miał 75cm ale mam nadzieje że na dniach powinny się ruszyć te większe sztuki ale jak na razie jest dobrze pozdrowionka
a jak w okolicach zielonej gory
Mariusz, zapraszam tylko jesli chodzi o łowienie boleni, to w maju nie jest to wielka sztuka, problem się pojawia później :)
73 cm - prawie listopadowy
nie złe bolki kolego ziom7
ja wczoraj byłem w ścinawie i miałem 2 brania z czego jeden wyjety sandacz 72cm drugi nie przycięty w tygodniu kolejny wypad w tamte rejony pozdrowionka
ktoś chętny to zapraszam na wspólny wypad
Panie Mariuszu , czy ja się mylę czy pan występował kiedyś na filmiku wydawnictwa wędkarskich filmów WMH ?
Jeśli możesz to podaj mi nazwę i parametry twego zestawu na szczupaczki .
Ja osobiście mam Konger Arcus"a 5-20 i shimano alivio 2500 z przednim , na wiosne nowy zestaw kupie to więc proszę doradź coś :) z góry dziękuję
Skoro piszesz Łukasz, że byłeś w tych godzinach na wlocie, to Cię widziałem, jak przejeżdżałem przez most:)
Co do Smolne, to się tam wybiorę jeszcze w tym roku:)Małe pytanko, nie byłeś może tam na początku września?Bo jak wracałem z nocki, to zdawało mi się, że się mijaliśmy chwilę po tym, jak wyjechałem z wioski:)
Kol. czika100, próbuję w różnych miejscach, jeżdżę po nowych i starych miejscówkach, raz szukam ich z rana, innym razem za dnia, z wieczora, nawet w nocy, zmieniam wiele przynęt, jej wielkości, ciężary główek, sposób prowadzenia przynęty, kombinuję na wiele sposobów z wszystkim i bez efektów nadal, wszyscy narzekają na zbyt niski stan wody, pewnie coś w tym jest, ale nie mam zamiaru się poddawać i jeśli tylko Matka Natura pozwoli na to, to będę ganiał ze spinem po Odrze do ostatnich dni grudnia:)Co do wspólnego wypadu, to piszę się, jeśli przypasuje nam jakiś termin:)
Piękne bolki Paweł, wielkie gratulacje!:)Co do pory roku, jeśli chodzi o łowienie boleni, to właśnie z taką opinią się spotykam często, że jesienią jest o wiele trudniej złowić go, niż w maju, ale ja, jeśli chodzi o boleniowanie, jestem zielony i chciałbym się na nie nastawić wiosną, kiedy będę miał przynajmniej teoretycznie większe szanse na przechytrzenie rapy:)
Kol. Groszek97, jeśli chodzi o mój sprzęt (Dragon GS), to teoretycznie jest to kijek do łowienia z łowi (2.13) i nie koniecznie na rzekę (4-21), ale przyzwyczaiłem się do niego i jestem z niego bardzo zadowolony:)Żebym Ci doradził jakiś kijek, to musisz się dokładniej określić, co chcesz łowić, gdzie, itd., itp., jak najwięcej inf., tym lepiej:)Co do filmów WMH, to zgadza się, wystąpiłem w nich kilka razy:)
dziwi mnie jedno że nie łowicie na woblery bo to dla mnie przynęta nr jeden na sandacza i druga sprawa łowie tylko po ciemku a po trzecie jest jeszcze dużo drobnicy na prostkach że te duże siadzą właśnie tam i tam je łowie jak zgracie odpowiednio te trzy rzeczy to być może sami sie przekonacie zauważyłem że najlepiej biorą o pewnej godzinie i w tym roku jest jeden bardzo skuteczny wobler ale aby dojść do tego na co biorą tej jesieni poświęciłem 2 tygodnie prób bez brania aż trafiłem czego efektem mam dużo brań pozdrawiam
Mariusz, najtrudniej złapac rapę w lecie, ogólnie rapy nei da się reguralnie łowić, a latem trzeba się sporo nabiegać
Kol. Groszek97, jeśli chodzi o mój sprzęt (Dragon GS), to teoretycznie jest to kijek do łowienia z łowi (2.13) i nie koniecznie na rzekę (4-21), ale przyzwyczaiłem się do niego i jestem z niego bardzo zadowolony:)Żebym Ci doradził jakiś kijek, to musisz się dokładniej określić, co chcesz łowić, gdzie, itd., itp., jak najwięcej inf., tym lepiej:)Co do filmów WMH, to zgadza się, wystąpiłem w nich kilka razy:)
No więc łowię z brzegu , nieduże jezioro , okonie i szczupaki ( raczej szczupaki ) mam zamiar wypróbować trochę lunaticów 7,5 cm . raczej jezioro nie głębokie do 4 m . Więc?
Mariusz , całkiem możliwe że widziałeś mnie tam we wrześniu , w tym roku byłem tam parę razy , w tym raz pod namiotem :) , ale poza niewymiarowym szczupaczkiem i ładnym leszczem ok54cm to nic więcej nie wyciągnąłem .Miałem też tam 2-3 obcinki na trupka , pewnie szczupak :) .
Jest tam parę fajnych miejsc , ale pełno zaczepów , dużo traci się tam przynęt i zestawów :(
Chętnie wybrał bym się z wami na wspólny wypad na rybki :) , kurcze ale w tym tygodniu ja raczej odpadam (trzecie zmiany :( ) , może w innym terminie będę mógł się do was dołączyć ,oczywiście jak wyrazicie na to zgodę :)
pozdrawiam i połamania :)
a po trzecie jest jeszcze dużo drobnicy na prostkach że te duże siadzą właśnie tam i tam je łowie
kol.czika100 pisząc na prostkach , masz na myśli np. opaski (czyli odcinki rzeki bez główek) , czy proste odcinki rzeki (z główkami ) pomiędzy zakrętami :) ?
eeeeee, kupiłem kilka lunaticów i do nich 2 główki to 6g , a 1 to 5 g . Dobre ? Na szczupaka
no to zaszalałeś...
eeeeee, kupiłem kilka lunaticów i do nich 2 główki to 6g , a 1 to 5 g . Dobre ? Na szczupaka
kolego Groszek97 teraz o tej porze roku proponował bym coś większego , np.gumy 10cm , ale niepowiedziane że na te 7,5cm nic nie uderzy .
ps. z trzema gumami bym nie ryzykował gdzieś dalej jechać na ryby :) (możesz je bardzo szybko stracić i co wtedy )
w sumie ,ja mimo arsenału w tym roku nic nie łapie :)
pozdrawiam i powodzenia
2-11-2011
332 km. rzeki powoli udaję się w kierunku 331 km. rzeki i :
Wobler, blaszka, blacha, guma, gumka, ciężko, lekko i nic.
Wracam na 332 km. i postanawiam obłowić jeszcze trzy-cztery główki w kierunku 333 km.
Tam dwa delikatne puknięcia z opadu, niestety spóźnione .
Na koniec jeszcze zakładam woblerka ale też bez efektów.
(Mariusz wędkarz2 309) jakie efekty u Ciebie, bo widziałem że byłeś ?
Kol. czika100, nie łowię sandaczy na woblery chyba dlatego, że te pstryki w opadzie, mają w sobie to coś, co nie pozwala się im oprzeć:)Inna sprawa, że nigdy nie próbowałem łowić mętnookich na woblery.
Co do opasek, to tak myślę, czy nie ustawić się na niej z trupkiem, skoro poziom wody pozwala na łowienie w tym miejscu i tak, jak piszesz, drobnica jeszcze jest na płyciznach i szansa na złowienie sandacza z opaski jeszcze jest na pewno:)
Kol. ziom7, na pewno masz rację, bo masz nie małe doświadczenie z bolkami:)Latem, przy małej wodzie, u mnie w porcie pięknie widać ładne rapy, jak chodzą przy powierzchni, jest ich tam pełno, jest to matecznik boleniowy, ale skubańce są tak cwane, że prawie nikt nie potrafi ich złowić:)Ale wydaje mi się, że znalazłem na nie sposób i portowe bolenie, powszechnie nie do złowienia, uległy i w ciągu 50 minut złowiłem dwie życiowe sztuki (65 i 64 cm), chyba, że było to mega szczęście, ale przy letniej niżówce poćwiczę je, jak uda mi się odłożyć na chociaż jeden wyjazd opaskowe feederowanie:)
Kol. Groszek97, polecić Ci mogę jedynie spinningi Dragona, bo tylko na takie łowiłem/łowię.Skoro już wiemy, co i gdzie chcesz łowić, to powiedz jeszcze, jakie pieniądze chcesz na to przeznaczyć:)I jeszcze jedno, chcesz łowić metodą opadową, czy raczej "klasycznie"?
Kol. siemeklub, w takim razie jest to bardzo możliwe, że się mijaliśmy:)Masz rację, jest tam bardzo ciekawie, ale największym minusem tego odcinka Odry jest to, że presja jest zdecydowanie za duża, jak dla mnie:)Co do wspólnych wypadów ze spinem, to fajnie by było się zgrać nawet w kilka osób, taki mały integracyjny wypadzik:)Co do prostek, to tak, są to opaski:)
Kol. szczupi, widziałem jakiegoś wędkarza na skraju lasu, czyli to musiałeś być Ty:)Już piszę, jak było:)
1.11., wybrałem się z Danielem (danieleklubin) w okolice miejscowości Smolne, ale podobnie, jak w Ścinawie, była kicha, od 7 rano, do ok. 13, nie zanotowałem ani jednego kontaktu z rybą, Daniel wyjął tylko małego szczupaczka 35-40 cm i postanowiliśmy, że zwiniemy się szybciej i zajedziemy na głębokie, ale i tam nic się nie działo i zwinęliśmy się ok. godz. 16.
Natomiast wczoraj postanowiłem trochę zmienić taktykę i łowiłem od godz. 13 do 19 i opłaciło się, najpierw udało mi się złowić ok. 40 cm sandałka (Dragon Hitman), a gdy się robiło ciemno, poczułem ledwo wyczuwalny pstryk, czego efektem był wymiarowy sandaczyk (Bass Assassin).Zauważyłem też, że wszystkie ryby, które złowiłem ostatnio, wyjechały z dołka, przy samym szczycie ostrogi, między warkoczem, a spokojną wodą.Oczywiście obie rybki pływają nadal:)
53 cm:)
no w końcu :) może zaczną już gryźć na dobre :)
gratki za rybki
pozdrawiam
ps. Mariusz a na którym odcinku wędkowałeś? :) chyba to nie jest tajemnica :)
Mariusz, jeśli chodzi o rapy to nie daj się zwieść atakującymi bolkami koło Ciebie na powierzchni, one są do złowienia, ale wiosną - ponieważ są wtedy na żarciu i są mniej ostrożne.
w większości łowi się bolenie nie te, które chlapia tylko bolki stojace na swoich stanowiskach
trzeeba tutaj uruchomić wyobraźnie, wiedzę gdzie potencjalnie może on stać , gdzie przede wszystkim jest drobnica i obławiac tamte miejsca
najwazniejsze to to, aby podejść do łowiska cichaczem, czesto na kolanach, bo rapa jest bardzo ostrożna...
co do niskiej wody... hmmm oczywiście jak łowiłeś bolki na niskiej i siadały to nie znaczy , że były przypadkowe, ale ja osobiście wolę łowić bolenie jak woda jest wyższa, jak się podnosi, jak wiosna i latem przelewy są zalane, w klatkach przy burtach łachy są zalane, tam pojawia się drobnica i na przykosach patrolują miejscówkę bolki, jak woda wysoko idzie to drobnica szuka spokojnych miejsc bliżej brzegu i za nia pojawiają się drapieżniki
tyle
aaa gratulacje zeda :)
Dzięki koledzy:)
Łukasz, co do miejsca, to były to główki pod lasem, gdzie jakiś czas temu byłeś z feederkami:)
Dzięki Paweł za te wszystkie wiadomości, na pewno mi się przydadzą w przyszłości:)Co do wysokiej wody, to właśnie z taką opinią się najczęściej spotykam, że najlepiej jest, jak jest podniesiona woda i przelewa się przez ostrogi, że takie miejsca są rewelacyjne:)Natomiast co do niskiej wody, to w porcie wtedy je najlepiej widać, jak chodzą przy powierzchni i nie reagują na nic, nawet na pływające przy samych pyskach uklejki, ale jest to ale...:)
jeszcze dzisiaj tylko trzecia zmiana i ... :)
chyba jutro po południu wyskoczę na rybki , zastanawiam się w które miejsce skoczyć ,
jakieś propozycje z waszej strony :) Mariusz może jakiś wspólny wyjazd ?
witam
Byłem dzisiaj od ok 13-stej do 17:15 nad Odrą w miejscowości Smolne . Efekty takie jak ostatnio :( czyli mizerne :)
na osłodę tego dnia niech pozostanie ładny okoń ok 31 cm , który połakomił się na 8 cm kopytko :)
pozdrawiam
oczywiście okonek rośnie dalej :)
pozdrawiam
zero wpisów po weekendzie ? :) albo nie ma o czym pisać (taka kicha ) , albo nie byliście nad Odrą , ale w to drugie raczej mi się nie chce wierzyć :)
Witaj Łukasz, gratuluję pasiaka:)Sorki, że dopiero teraz się odzywam, ale miałem rodzinny wyjazd na drugi koniec Polski i nie miałem tam dostępu do internetu, ale mam nadzieję, że się jeszcze w tym roku wybierzemy razem nad Odrę:)
No ja dziś połowiłem...było bardzo fanie, pogoda piękna a i rybki dopisały. Ale nie będę się powtarzał zatem jak ktoś zainteresowany to niech zerknie do wątku..jak było dziś na rynbach....
No ja dziś połowiłem...było bardzo fanie, pogoda piękna a i rybki dopisały. Ale nie będę się powtarzał zatem jak ktoś zainteresowany to niech zerknie do wątku..jak było dziś na rynbach....
Gratuluję Arku udanego połowu, bo tak to trzeba nazwać:)
Mariusz może i wyskoczymy razem , ale ja w tym tygodniu odpadam , nie dam rady .
powodzenia nad wodą :)
pozdrawiam
Jak nie w tym, to w następnym, ale w końcu się uda:)Planuję w środę wyskoczyć na cały dzień ze spinem:)
Witam wszystkich
Jestem początkującym wędkarzem i mam kilka pytań jeśli można
Wybieram się 11 listopada na cały dzień nad Odrę chyba na prężyce (bo tylko to miejsce znam) z żywcem
Czy to dobre miejsce?
I czy mogę liczyć na jakieś brania tam?
W środę (9.11.), obławianie głębokich główek (przy tym stanie, to raczej "głębokich") przez 13 godzin (od 7 do 20) i... ani jednego pstryka...
Co do Twojego pytania kol. ravski, to Ci nie pomogę, bo byłem tam ostatni raz kilka ładnych lat temu.Powinieneś być teraz nad wodą, jeśli plany się nie zmieniły, więc powodzenia życzę:)
Dziś wypad na 3 godzinki i jeden bolek -70
no i byłem 11 na prężycach z trzema kolegami i ani na żywca ani na czerwonego ani na białego nic no prawie nic bo tylko na pinkę uklejki brały
bardzo dużo łodzi i wędkarzy
z tego co przez cały dzień widziałem to jak wyciągneli jednego okonka i jednego szczupaczka
Piękny listopadowy bolesław Paweł, gratuluję!:)
Miałem dziś raniutko, skoro świt, pojechać trenować sandacze, od kilku dni, noce są minusowe, więc może się w końcu zacznie:)Tylko niestety mróz trzyma nadal i łowienie na plecionkę odpada, ale powinien lada chwila puścić,więc się zaraz zmywam i jak nie sieknie za szybko z wieczora, to jeszcze po zmroku je poćwiczę:)
Kol. ravski, nie zawsze jest 3 maja...:)
I się udało;)Późnym popołudniem, jak zachodziło słońce, zanotowałem przepiękne walnięcie, jakby ktoś kamieniem pierdyknął, czego efektem był sandacz, na rekord życiowy, miał 73 cm:)
Fotkę z łowcą, można zobaczyć tutaj:http://www.wedkuje.pl/fotka-wedkarska,sandacz,183508
Płyń i rośnij dalej:)
gratulacje - wychodzony :)
gratki Mariusz :)
no nareszcie , złowiłeś w tym roku konkretną rybkę :)
muszę też wyskoczyć , może i mi się uda :)
pozdrawiam
witam
wyskoczyłem dzisiaj z rana , tylko na parę godzin ( brak czasu )nad Odrę do Ścinawy ,
woda bardzo niska , zimno :) i zero brań :( zero aktywności drapieżników .
pozdrawiam
21-05-2011 Prężyce prawdopodobnie skutki spotkania z łodzią motorową.
A poza tym, w ciągu dnia przy ładnej pogodzie ciężko tam wędkować, gdyż sporty motorowodne w szybkim tempie się rozwijają.
To nie pierwszy raz w tamtym roku widziałem identyczną tołpygę na Prężycach...
Szkoda tak pięknych ryb..