Podobnie, jak kol. szczupi, i ja wyskoczyłem dziś do Ścinawy - w końcu na rybkach, po około miesiącu przerwy:) Efektem był okoń ok. 25 cm, szczupak ok. 40 i podczepka za bok zębatego na oko 47-48 cm.
Wczorajszy wypad ze spinem na Odrę niestety nie należał do tych lepszych, efektem był spięty, najprawdopodobniej sandacz, rybce daję 50+ cm, oraz wyjęty szczupak, bez wymiaru.
Byłem dziś w Ścinawie (nie na rybach), a że karta wędkarska i wędeczka (spinning), wraz z pudłem gum, ma stałe miejsce w aucie, to udało mi się wyskoczyć na godzinkę do portu, czego efektem był szczupaczek, bez wymiaru.
Odra jest bardzo niska, wczoraj miała metr z lekkim haczykiem.
Zawody spiningowe pięć godzin wędkowania, metoda boczny trok.
Po dwudziestu niewymiarowych okonkach przestałem liczyć, cztery wymiarowe (18 cm wymiar na na zawodach) dały mi trzecie miejsce. Jeden większy odjazd ryba spada z haka, chyba szczupaczek. Paproszki kolor fiolet z brokatem, (na inne też brały).
Inne ryby na zawodach: szczupaki największy 49 cm brakło mu 1 cm do punktacji sandacze do 35 cm leszcz ponad 60 cm waga 2 kg. boleń około 30 cm.
gratuluję brązu kol.szczupi :) ja byłem wczoraj na dwie godzinki w Ścinawie ze spinem , woda niska , rybki brały tak sobie :( miałem trzy kontakty z rybami (dwa nie zaciąłem ) udało mi się wyciągnąć bolka 53 cm . Może coś w końcu się ruszy :) i rybki chętniej będą atakować nasze przynęty :)
Czytałem tak sobie posty z tamtego roku jak narzekaliśmy na stan wody, a było to 200 cm. i trochę mniej.
I tak sobie myślę, że teraz to brak słów na to co się dzieje, bo woda momentami w okolicach Malczyc i Lubiąża spadała do 100 cm. , a rośnie jak przepływa barka, i zaraz spada.
Odwiedziłem Pilchowice po dwudziestu miesiącach i tam wody mniej o 10 METRÓW, tylko wtedy to woda była bardzo wysoka, a teraz to chyba normalna, bo umożliwiła wędkarzom na wędkowanie z brzegu. Fotki w mojej galerii.
Dziś wypad ze spinem na Odrę, ale niestety przez 9 godzin nie złowiłem z kolegami żadnej ryby. Woda ok. 340 cm, jedynie w porcie jest sens próbować, bo głównym nurtem płynie kawa z mlekiem.
Ps. W niedzielę wędkarz z Polkowic złowił na wlocie sandacza 93 cm.
93 cm to jak na sandacza to chyba już kolos :) Mariusz widziałeś tego sandacza czy tylko od kogoś usłyszałeś o nim ? Mniejsza z tym :) dobrze wszyscy wiemy ( a ty Mariusz się o tym w tamtym roku nie raz przekonałeś ) że to miejsce jest dobre i można tam spodziewać się każdej rybki :) Jeżeli się nie mylę tam chyba wyhaczyłeś prawie metrowego szczupaczka :) Problem w tym że tam sobie teraz zrobili tą przystań i ubyło w ten sposób miejsca dla kilku wędkarzy , nie wspominając o tym że jak zaczną pływać tym sprzętem to już można sobie darować wędkowanie . W tym roku stan wody nas nie rozpieszcza i szkoda że musimy ustąpić się z takiego miejsca :) ok koniec narzekania :) do zobaczenia nad wodą :) połamania
Cześć Łukasz:) No, trochę lipa, że zachciało im się atrakcji wodnych, niestety my na tym tracimy, tym bardziej, że jest to super miejsce, wędkarsko oczywiście.
Dziś Wieczorem Ruszam zapolować na Klenia Lub Jazia . Woda jest wysoka więc może być ciekawie . Wczoraj wieczorem na "rozpoznaniu" rewirów całkiem ładnie zbierały przed i za napływami głowek ...Jak sie cos bedzie działo to "zamelduje" ;)
Wczoraj wyskoczyłem ok. godz. 16, pospinningować do późnego wieczora, woda już opadła zdecydowanie, jest ok. 2 m, boleń walił niesamowicie, klenie i jazie zbierały, tak, jak napisał kol. Gary85, głównie na napływach i zapływach.
Miałem 5 kontaktów z rybą, z czego wyjąłem tylko jedną, był to szczupaczek pod wymiar, zębate musiały ewidentnie walić w gumę od przodu, bo ślady po ataku były tylko w okolicach główki jigowej i dlatego się nie zapinały.
Ostatnie branie, jakie zanotowałem, to było raczej piekielne walnięcie, jakiego jeszcze nigdy nie miałem, tym razem też niestety zacięcie było puste.
witam błem wczoraj w Ścinawie na Odrze , łowiłem od ok 16 do ok 21 , wynik mizerny : w porcie jedno nie zacięte branie , a na główkach 2 okonie jeden ok 10 cm , jeden ok 20 cm i jeden szczupaczek ok 30 cm . pozdrawiam
Wczorajszym (23.07.) popołudniem, wybrałem się z kol. Danielem (danieleklubin), ze spinami na Odrę. Generalnie dało się łowić tylko w porcie, na główkach, z powodu poziomu wody + gęstych i wysokich traw, łowienie mijało się z celem. Z powodu świeżo wysokiej (i nadal, bez ustanku rosnącej) wody, do przewidzenia było, że wyjazd skończy się bez brań (i tak też było), ale na pewno lepsze było to, niż siedzenie w domu:)
Dziś kolejny wypad ze spinem, lecz niestety znowu bez brania.
Jeden z wędkujących, miał na kiju 2 razy pięknego suma, wpierw wyciągnął sporo metrów plecionki (0,16 mm) i daleko w nurcie się wypiął, a później wrócił w swoje miejsce i znowu przywalił, lecz tym razem 2 razy ogonem dał po plecionie i wygiał hak, po wyjęciu okazało się, że plecionka na długości ok. 1,5 m, była cała w ciemnym, sumowym śluzie...
Sobota 27-08-2011 Ścinawa port. Na początek krótkiej wyprawy metoda boczny trok. Wynik - przez godzinę pięć okonków. Następnie próbuję przechytrzyć bolenia, ale on okazuje się cwańszym przeciwnikiem. Fotka zrobiona przez moją małżonkę, która coraz częściej towarzyszy mi w wyprawach na ryby.
Fotka zrobiona przez moją małżonkę, która coraz częściej towarzyszy mi w wyprawach na ryby.
No i fajnie, oby tak dalej!:)
Ja wczoraj "otworzyłem" jesienne spinningowanie, ale w tym roku, na start, niestety bez ryby.Celem było, "bliżej" poznać główki, przed starą Odrą, w m. Chełm oraz łowienie w samej starej, przez cały dzień zaliczyłem jedynie jedno puknięcie (coś pięknego, chyba dlatego tak lubię tę metodę), niestety zacięcie było puste. Oby do pierwszego przymrozku, może wtedy wyniki się poprawią:)
W piątek (14.10.), udało mi się wyskoczyć z Pawłem (gruncik28) na 3 godzinki, efektem było jedynie piękne szarpnięcie ładnego zębatego pod samymi nogami. Szkoda, że nie trafił w hak:)
Witam. Kolego wedkarz2309, otóż jesteś obeznany w łowieniu z opadu. Mam kilka pytań: -Jak podbijasz przynętę kijem, czy kołowrotkiem, a może jednocześnie. -Jak wygląda opad, ile podbić? (wiem, że zależy to od brania ryb w danym dniu). -Jakiego używasz wędziska (parametry) -Jaka grubość plecionki -Jak wygląda branie z opadu? Na wędce? Ja próbowałem łapać z opadu nic nie złapałem, lecz teraz na jesieni chcę połapać tą metodą. Moje wędka ma długość 270, 10-35g Kołowrotek Dragon Destiny Plecionka 0,12 Wydaje mi się, że 2 razy miałem takie dziwne brania (mówi się chyba na to "pstryknięcia"), lecz nie zacinałem (za słaby refleks).
witam byłem dzisiaj porzucać:) i moim łupem padł tylko okonek ok 15cm :( wędkowałem od godz. ok 13-tej do 18-tej. w tym czasie obskoczyłem główki pomiędzy mostami + dwie za mostem kolejowym martwa woda , nie było widać żeby drapieżnik żerował pozdrawiam
Sobota 22-10-2011. Ścinawa port. Trzy godziny wędkowania 22 okonki większość niewymiarowych, oczywiście wszystkie rosną dalej. Mimo prób nic innego nie chciało się zawiesić na haku.
Jutro jadę spróbować w okolice elektrowni w Wałach.
ja właśnie wróciłem z nad wody było nawet nieżle dwa brania sandała i jedna sztuka 62 cm a druga sie spieła nawet ładnie zaczynał grasować lecz jednak zrobiło sie zimno i czas było wracać ręce marzły jutro powtórka lepsze dzianko i posiedze dłużej pozdrowionka
Podobnie, jak Łukasz (siemeklub), byłem w piątek ze spinem w ręku nad Odrą i celem było m.in. sprawdzenie, czy będzie się coś działo po zmierzchu i od godz. 15 do prawie 24, zanotowałem jedynie za dnia, dwa okoniowe pstryknięcia.Jak na razie, to lipa.
Kol. karpix25, jest wiele osób na forum, które mają zdecydowanie większy staż w łowieniu metodą opadową i na pewno będą mieli więcej do przekazania, niż ja:)Jest też kilka tematów, w których dokładnie została opisana ta metoda, sam kiedyś opisałem, o co w tym chodzi, jak zawitam na forum, to poszukam i Ci podeślę linki:)
Kolejny wypad bez ryby.Wczoraj próbowałem swoich sił od godz. 13 do 20 i efektem były dwa pstryknięcia na napływie i podobnie, jak ostatnio (mimo, iż dostają po zębiskach błyskawicznie), zacięcia były puste. Natomiast jeden z moich kolegów, był z rana i wyjął suma 160 cm:)
Mariusz , na których główkach byłeś, na tych co ostatnio ja byłem ?waham się czy dzisiaj wyskoczyć porzucać , trochę wieje :)ale coś mnie ciągnie , może to coś w stylu dzisiaj się uda:)
witam no jak by to napisać:) hhyyy , cóż Odra w tym roku nas nie rozpieszcza :( Wędkowałem od ok 13-tej do 18 -tej . Zero brań :( , zero najmniejszego kontaktu z rybami :( Wypróbowałem chyba wszystko , łapałem na różne gumy , na różne kolorki , z lekkimi i z ciężkimi główkami , próbowałem na blachy , na woblery i nic . Normalnie ręce opadają . Na wodzie zero ruchu (poza kaczkami ), brak oznak aktywności drapieżników . To jak na razie najgorszy mój sezon na Odrze , wydawało by się że z roku na rok powinno być lepiej (człowiek inwestuje w coraz to lepszy sprzęt ,w przynęty , i najważniejsze z roku na rok ma większe doświadczenie i coraz więcej praktyki ) , a jest coraz gorzej .
Środa 26-10-2011. Pojechałem zobaczyć co słychać w Ryczeniu, ale tam też bez rewelacji wody po pas, i jeszcze zielsko.
Wracając oczywiście postanowiłem powędkować na Odrze, i zaparkowałem przed mostem na 332 kilometrze rzeki. Ze względu na niski stan rzeki ((już od dawna)) postanowiłem że będę łowił na woblery. Wędkowałem od 16 do 18-30 potem zaczął padać deszcz i postanowiłem wracać. Po zmroku wchodząc na główkę coś przepłoszyłem, coś większego.
Jedyna rybka wyjazdu, nie mierzyłem bo nie było co, ale na oko to w tamtym roku miała by wymiar.
21-05-2011 Prężyce prawdopodobnie skutki spotkania z łodzią motorową.
A poza tym, w ciągu dnia przy ładnej pogodzie ciężko tam wędkować, gdyż sporty motorowodne w szybkim tempie się rozwijają.
2-06-2011
Znalazłem trochę czasu i podjechałem do Ścinawy.
Postanowiłem pochodzić za okoniem.
Metoda boczny trok.
Wędkowałem około trzech godzin wynik pięć szt.
Niestety nic większego.
Szkoda że nie mogłem zostać dłużej.
Na zdjęciu jeden z nich, chyba najmniejszy
Aj, szkoda tołpygi, piękna sztuka.
Podobnie, jak kol. szczupi, i ja wyskoczyłem dziś do Ścinawy - w końcu na rybkach, po około miesiącu przerwy:)
Efektem był okoń ok. 25 cm, szczupak ok. 40 i podczepka za bok zębatego na oko 47-48 cm.
Ps. Miło było Cię w końcu poznać Tomek nad wodą:)
Wzajemnie Mariusz.
Może następnym razem wspólnie dłużej powędkujemy.
Wczorajszy wypad ze spinem na Odrę niestety nie należał do tych lepszych, efektem był spięty, najprawdopodobniej sandacz, rybce daję 50+ cm, oraz wyjęty szczupak, bez wymiaru.
Byłem dziś w Ścinawie (nie na rybach), a że karta wędkarska i wędeczka (spinning), wraz z pudłem gum, ma stałe miejsce w aucie, to udało mi się wyskoczyć na godzinkę do portu, czego efektem był szczupaczek, bez wymiaru.
Odra jest bardzo niska, wczoraj miała metr z lekkim haczykiem.
Rapocin - Odra + starorzecze 12-06-2011
Zawody spiningowe pięć godzin wędkowania, metoda boczny trok.
Po dwudziestu niewymiarowych okonkach przestałem liczyć, cztery wymiarowe (18 cm wymiar na na zawodach) dały mi trzecie miejsce.
Jeden większy odjazd ryba spada z haka, chyba szczupaczek.
Paproszki kolor fiolet z brokatem, (na inne też brały).
Inne ryby na zawodach:
szczupaki największy 49 cm brakło mu 1 cm do punktacji
sandacze do 35 cm
leszcz ponad 60 cm waga 2 kg.
boleń około 30 cm.
gratuluję brązu kol.szczupi :)
ja byłem wczoraj na dwie godzinki w Ścinawie ze spinem , woda niska , rybki brały tak sobie :( miałem trzy kontakty z rybami (dwa nie zaciąłem ) udało mi się wyciągnąć bolka 53 cm .
Może coś w końcu się ruszy :) i rybki chętniej będą atakować nasze przynęty :)
Dzięki kol. siemeklub
Prawdopodobnie z brązu zrobiło się srebro, ale czekam na oficjalną wersję.
stan odry do miejscowosci Wały wysoki a i tak brania lipne a ponizej elektrowni na Wałach wody ledwo co jest a mimo to biora ladne leszcze
Na elektrowni cały rok rybka współpracuje.
stan odry do miejscowosci Wały wysoki a i tak brania lipne a ponizej elektrowni na Wałach wody ledwo co jest a mimo to biora ladne leszcze
Czytałem tak sobie posty z tamtego roku jak narzekaliśmy na stan wody, a było to 200 cm. i trochę mniej.
I tak sobie myślę, że teraz to brak słów na to co się dzieje, bo woda momentami w okolicach Malczyc i Lubiąża spadała do 100 cm. , a rośnie jak przepływa barka, i zaraz spada.
Odwiedziłem Pilchowice po dwudziestu miesiącach i tam wody mniej o 10 METRÓW, tylko wtedy to woda była bardzo wysoka, a teraz to chyba normalna, bo umożliwiła wędkarzom na wędkowanie z brzegu. Fotki w mojej galerii.
Gratuluję kol. szczupi!:)
Dziś wypad ze spinem na Odrę, ale niestety przez 9 godzin nie złowiłem z kolegami żadnej ryby.
Woda ok. 340 cm, jedynie w porcie jest sens próbować, bo głównym nurtem płynie kawa z mlekiem.
Ps.
W niedzielę wędkarz z Polkowic złowił na wlocie sandacza 93 cm.
93 cm to jak na sandacza to chyba już kolos :) Mariusz widziałeś tego sandacza czy tylko od kogoś usłyszałeś o nim ? Mniejsza z tym :)
dobrze wszyscy wiemy ( a ty Mariusz się o tym w tamtym roku nie raz przekonałeś ) że to miejsce jest dobre i można tam spodziewać się każdej rybki :) Jeżeli się nie mylę tam chyba wyhaczyłeś prawie metrowego szczupaczka :) Problem w tym że tam sobie teraz zrobili tą przystań i ubyło w ten sposób miejsca dla kilku wędkarzy , nie wspominając o tym że jak zaczną pływać tym sprzętem to już można sobie darować wędkowanie .
W tym roku stan wody nas nie rozpieszcza i szkoda że musimy ustąpić się z takiego miejsca :)
ok koniec narzekania :)
do zobaczenia nad wodą :)
połamania
Cześć Łukasz:)
No, trochę lipa, że zachciało im się atrakcji wodnych, niestety my na tym tracimy, tym bardziej, że jest to super miejsce, wędkarsko oczywiście.
Sandacz 93 cm:
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/2c275883c1e5f7f3.html
Ładna sztuka ^ ^
Dziś Wieczorem Ruszam zapolować na Klenia Lub Jazia . Woda jest wysoka więc może być ciekawie . Wczoraj wieczorem na "rozpoznaniu" rewirów całkiem ładnie zbierały przed i za napływami głowek ...Jak sie cos bedzie działo to "zamelduje" ;)
nie no sandacz pierwsza klasa :)
szczerze gratuluję
Sandacz został złowiony na pół płotki.
Wczoraj wyskoczyłem ok. godz. 16, pospinningować do późnego wieczora, woda już opadła zdecydowanie, jest ok. 2 m, boleń walił niesamowicie, klenie i jazie zbierały, tak, jak napisał kol. Gary85, głównie na napływach i zapływach.
Miałem 5 kontaktów z rybą, z czego wyjąłem tylko jedną, był to szczupaczek pod wymiar, zębate musiały ewidentnie walić w gumę od przodu, bo ślady po ataku były tylko w okolicach główki jigowej i dlatego się nie zapinały.
Ostatnie branie, jakie zanotowałem, to było raczej piekielne walnięcie, jakiego jeszcze nigdy nie miałem, tym razem też niestety zacięcie było puste.
witam
błem wczoraj w Ścinawie na Odrze , łowiłem od ok 16 do ok 21 , wynik mizerny :
w porcie jedno nie zacięte branie , a na główkach 2 okonie jeden ok 10 cm , jeden ok 20 cm i jeden szczupaczek ok 30 cm .
pozdrawiam
Wracając wczoraj z nocki, zatrzymaliśmy się na kilka godzinek w Ścinawie, aby powalczyć ze spinem.
Ja i Daniel (danieleklubin), próbowaliśmy swoich sił z opadem, natomiast Paweł (gruncik28), zabrał się za łowienie okoni na boczny trok.
Efekt końcowy był taki, że ryby złowił tylko Paweł, natrzaskał spoko okoni do 20kilku cm:)
I ja też w sobotę 16-07-2011 w drodze powrotnej postanowiłem po-spining-ować w Ścinawie.
Metoda boczny trok.
Wynik:
-okonki do 20 cm.
Wczorajszym (23.07.) popołudniem, wybrałem się z kol. Danielem (danieleklubin), ze spinami na Odrę.
Generalnie dało się łowić tylko w porcie, na główkach, z powodu poziomu wody + gęstych i wysokich traw, łowienie mijało się z celem.
Z powodu świeżo wysokiej (i nadal, bez ustanku rosnącej) wody, do przewidzenia było, że wyjazd skończy się bez brań (i tak też było), ale na pewno lepsze było to, niż siedzenie w domu:)
Dziś kolejny wypad ze spinem, lecz niestety znowu bez brania.
Jeden z wędkujących, miał na kiju 2 razy pięknego suma, wpierw wyciągnął sporo metrów plecionki (0,16 mm) i daleko w nurcie się wypiął, a później wrócił w swoje miejsce i znowu przywalił, lecz tym razem 2 razy ogonem dał po plecionie i wygiał hak, po wyjęciu okazało się, że plecionka na długości ok. 1,5 m, była cała w ciemnym, sumowym śluzie...
Sobota 27-08-2011
Ścinawa port.
Na początek krótkiej wyprawy metoda boczny trok.
Wynik - przez godzinę pięć okonków.
Następnie próbuję przechytrzyć bolenia, ale on okazuje się cwańszym przeciwnikiem.
Fotka zrobiona przez moją małżonkę, która coraz częściej towarzyszy mi w wyprawach na ryby.
Fotka zrobiona przez moją małżonkę, która coraz częściej towarzyszy mi w wyprawach na ryby.
No i fajnie, oby tak dalej!:)
Ja wczoraj "otworzyłem" jesienne spinningowanie, ale w tym roku, na start, niestety bez ryby.Celem było, "bliżej" poznać główki, przed starą Odrą, w m. Chełm oraz łowienie w samej starej, przez cały dzień zaliczyłem jedynie jedno puknięcie (coś pięknego, chyba dlatego tak lubię tę metodę), niestety zacięcie było puste.
Oby do pierwszego przymrozku, może wtedy wyniki się poprawią:)
W piątek (14.10.), udało mi się wyskoczyć z Pawłem (gruncik28) na 3 godzinki, efektem było jedynie piękne szarpnięcie ładnego zębatego pod samymi nogami.
Szkoda, że nie trafił w hak:)
Dozbrojka Mariuszu a byłby na haku;)
Witam.
Kolego wedkarz2309, otóż jesteś obeznany w łowieniu z opadu. Mam kilka pytań:
-Jak podbijasz przynętę kijem, czy kołowrotkiem, a może jednocześnie.
-Jak wygląda opad, ile podbić? (wiem, że zależy to od brania ryb w danym dniu).
-Jakiego używasz wędziska (parametry)
-Jaka grubość plecionki
-Jak wygląda branie z opadu? Na wędce?
Ja próbowałem łapać z opadu nic nie złapałem, lecz teraz na jesieni chcę połapać tą metodą.
Moje wędka ma długość 270, 10-35g
Kołowrotek Dragon Destiny
Plecionka 0,12
Wydaje mi się, że 2 razy miałem takie dziwne brania (mówi się chyba na to "pstryknięcia"), lecz nie zacinałem (za słaby refleks).
witam
byłem dzisiaj porzucać:) i moim łupem padł tylko okonek ok 15cm :(
wędkowałem od godz. ok 13-tej do 18-tej.
w tym czasie obskoczyłem główki pomiędzy mostami + dwie za mostem kolejowym
martwa woda , nie było widać żeby drapieżnik żerował
pozdrawiam
Siemka, dawno nie pisałem na forum, bardzo dawno, filmik w hd z wypadu chyba 2 tygodnie temu
mały bole khttp://www.youtube.com/user/TheZiom710#p/a/u/1/NhydUS6ValI
http://www.youtube.com/user/TheZiom710#p/a/u/1/NhydUS6ValI
sorki jeszcze raz
Sobota 22-10-2011.
Ścinawa port.
Trzy godziny wędkowania 22 okonki większość niewymiarowych, oczywiście wszystkie rosną dalej.
Mimo prób nic innego nie chciało się zawiesić na haku.
Jutro jadę spróbować w okolice elektrowni w Wałach.
ja właśnie wróciłem z nad wody było nawet nieżle dwa brania sandała i jedna sztuka 62 cm a druga sie spieła nawet ładnie zaczynał grasować lecz jednak zrobiło sie zimno i czas było wracać ręce marzły jutro powtórka lepsze dzianko i posiedze dłużej pozdrowionka
23-10-2011 okolice elektrowni w Wałach
Na boczny trok małe okonki.
Na woblerka skusiły się dwa krótkie szczupaczki.
Stan wody poniżej zapory niski, powyżej też bez rewelacji.
Ogólnie martwa woda.
Podobnie, jak Łukasz (siemeklub), byłem w piątek ze spinem w ręku nad Odrą i celem było m.in. sprawdzenie, czy będzie się coś działo po zmierzchu i od godz. 15 do prawie 24, zanotowałem jedynie za dnia, dwa okoniowe pstryknięcia.Jak na razie, to lipa.
Kol. karpix25, jest wiele osób na forum, które mają zdecydowanie większy staż w łowieniu metodą opadową i na pewno będą mieli więcej do przekazania, niż ja:)Jest też kilka tematów, w których dokładnie została opisana ta metoda, sam kiedyś opisałem, o co w tym chodzi, jak zawitam na forum, to poszukam i Ci podeślę linki:)
Kolejny wypad bez ryby.Wczoraj próbowałem swoich sił od godz. 13 do 20 i efektem były dwa pstryknięcia na napływie i podobnie, jak ostatnio (mimo, iż dostają po zębiskach błyskawicznie), zacięcia były puste.
Natomiast jeden z moich kolegów, był z rana i wyjął suma 160 cm:)
Mariusz , na których główkach byłeś, na tych co ostatnio ja byłem ?waham się czy dzisiaj wyskoczyć porzucać , trochę wieje :)ale coś mnie ciągnie , może to coś w stylu dzisiaj się uda:)
ok jadę :) ten sum zadziałał na mnie jak płachta na byka :)
witam
no jak by to napisać:) hhyyy , cóż Odra w tym roku nas nie rozpieszcza :(
Wędkowałem od ok 13-tej do 18 -tej . Zero brań :( , zero najmniejszego kontaktu z rybami :(
Wypróbowałem chyba wszystko , łapałem na różne gumy , na różne kolorki , z lekkimi i z ciężkimi główkami , próbowałem na blachy , na woblery i nic . Normalnie ręce opadają . Na wodzie zero ruchu (poza kaczkami ), brak oznak aktywności drapieżników .
To jak na razie najgorszy mój sezon na Odrze , wydawało by się że z roku na rok powinno być lepiej (człowiek inwestuje w coraz to lepszy sprzęt ,w przynęty , i najważniejsze z roku na rok ma większe doświadczenie i coraz więcej praktyki ) , a jest coraz gorzej .
pozdrawiam
Tak Łukasz, byłem na tych główkach.Jak nigdy, czekam na jakieś lepsze deszcze, żeby woda podskoczyła na dłużej, wtedy powinno być lepiej:)
Panowie,
nie ma źle....sobota Brzeg Dln, na Brombę 2 bolenie 52 i 56 cm
niedziela dwa klenie 41 i 43 cm...też na Brombę
Ale faktem jest, że sandacze i szczupaki...lipa.
Środa 26-10-2011.
Pojechałem zobaczyć co słychać w Ryczeniu, ale tam też bez rewelacji wody po pas, i jeszcze zielsko.
Wracając oczywiście postanowiłem powędkować na Odrze, i zaparkowałem przed mostem na 332 kilometrze rzeki.
Ze względu na niski stan rzeki ((już od dawna)) postanowiłem że będę łowił na woblery.
Wędkowałem od 16 do 18-30 potem zaczął padać deszcz i postanowiłem wracać.
Po zmroku wchodząc na główkę coś przepłoszyłem, coś większego.
Jedyna rybka wyjazdu, nie mierzyłem bo nie było co, ale na oko to w tamtym roku miała by wymiar.
Tu się zahaczył.
I oczywiście zaraz tam wrócił.
gratuluję kolego szczupi pięknego szczupaczka :) , widać że w Odrze są jeszcze szczupaki :) , tylko szkoda że omijają moje przynęty :)
Jutro uderzam na Odrę z kolegą, oczywiście spinning.
Mam nadzieję Tomek, że Twój połów, to początek udanej jesieni!:)
Myślę że mimo niskiej wody uda nam się pochwalić większymi rybkami , jeszcze w tym sezonie.
Zaraz wyjeżdżam w zachodniopomorskie, mam nadzieje że przez kilka dni pobytu uda mi się wyholować godnego przeciwnika.
Może nie jednego.
dziś cisza straszna i lipton powyżej wrocławia, ale jeden się uwiesił już nie pistolet
[URL=http://imageshack.us/photo/my-images/835/p2180003.jpg/][IMG]http://img835.imageshack.us/img835/9190/p2180003.jpg[/IMG][/URL]
Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL]
pozdrawiam