Zrobiłem sobie kopie tekstów i nie tylko na własny
użytek, bo też użytek innych osób, którzy ewentualnie będą chcieli z niego
skorzystać, przedstawiam też „swoje” przemyślenia na końcu podsumowując:
„podjechało
cywilne auto, wyskoczyło dwóch gości jeden do mnie drugi do tego drugiego,
ubrani po cywilu. Machnął jakąś blaszką, mówi "kontrola PSR dokumenty
proszę" i już. Na koniec "Dziękuję, dowidzenia" i tyle...”
(…)Powinni się kulturalnie przedstawić, okazać
legitymację na żądanie kontrolowanego, blacha powinna być na widoku. Pośpiech
ich mógł być spowodowany ilością wędkarzy, których jeszcze mieli zamiar
skontrolować tego dnia, lub powodami osobistymi, jest to praca społeczna.
Czyli Wędkarze to be, kombinatorzy, oszczercy itp. jak
tutaj w tekstach czytam, których należy ścigać i karać (za ich własne pieniądze
zresztą, bo ze składek i częściowo zrabowanych poprzez nienależne, zawyżone
podatki), a kontroler ma usprawiedliwienie w postaci wpisu jego kolegi. Ciekawe
– „a jakie przekonujące (?)”
„No właśnie. Raczej niedosłyszał kolega,
raczej to SSR. PSR zawsze patroluje w mundurach, jedynie zdarza się, że na
zasadzki ubierają cywilki”.
No proszę, myśliwi polujący na ludzi - ku*wa…
„A jak to jest ze śmieciami ?Np jest kontrol
psr lub ssr i kilka metrów odemnie leży sterta śmieci zostawiona przez
wędkarzy, Dostanę mandat czy mogę go nie przyjąć i zabiorą mi wędki?”
Kiedy przejdą strażnicy na dalsze łowisko sprawdź, czy
posprzątane są przyległe łowiska (jak widzą śmieci, to powinni posprzątać tak
samo jak każdy użytkujący brzeg akwenu). Jeśli nie posprzątali, to wiesz po co
są strażnicy? – (nie myl teorii z praktyką, zresztą zaraz się dowiesz).
Czyli sprzątamy łowisko po kimś dlatego, że nie chcemy łowić
w syfie. To jest zrozumiałe, stąd też często wiozę śmieci z łowiska do miejsca
zamieszkania - . Ale ta odpowiedź mnie rozbroiła:
„A
dlaczego ja mam sprzątać po jakimś brudasie....? A ja pytam -A dlaczego NIE?”.
A ja odpowiadam – dlatego, bo NIE. Każdy odpowiada za siebie.
Wiem, wiem, w socjalizmie jeden nawywija, drugi odpowiada.
Rzeczowo: w każdej składce wędkarskiej płacimy pieniądze
właśnie na sprzątanie swoich (dzierżawionych) terenów. Trzeba zapłacić i
zorganizować sprzątanie, a nie wymuszać czegoś, na co wędkarz nie ma ochoty.
Czyli jeśli ktoś/bandyta na ulicy wymusza wydania np.
pieniędzy, to co Wędkarzu robisz?... Walisz w ryj, albo dzwonisz na policję. Czy to nie taka sama sytuacja? Wybór należy do
Ciebie.
„Ja
mam auto niezbędne w tej pracy, auto terenowe, które pali sporo BENZYNY w
terenie. Osobówka z pięcioma osobami nie ma szans na tych warunkach, bo nasze
tereny to rozlewiska, niziny podmokłe itd.. A stawka płacona za
"delegację" w naszym Okręgu, to 84 grosze za kilometr. Częst nie było
zwrotu, bo znacie sprawę księgowej, która obrabiała Okręg z kasy przez 8 lat, a
uzbierała tego 3,100 tys. Tak więc- litr benzyny 5,33 gr. Spalanie ok. 20
litrów i wiecej. Policzycie sami? Do każdego wyjazdu dokładam”.
A Zarząd Główny chwali się zyskami, nie kontroluje zarządów niższego
szczebla które nas okradają (jak w wpisie) i w okręgu Zielonogórskim czy to w
wodach stojących, czy rzekach nie ma ryb. Może będą z mandatów na brak wpisu…
który jak widać jest tylko przykrywką do nakładania bandyckich mandatów.
A w ogóle, to: „Kiedy służba w zyskach szkodzi, porzuć służbę – o co chodzi?”… tym bardziej, że
wcale nie jest zaszczytna. Ale „władza” działa jak narkotyk i mimo, że tracisz,
to brniesz w coś, z czego korzyści czerpią inni, (czyli zarządy okręgu i zarząd
główny).
„Tylko
Ci co naprawdę kochają wędkarstwo i chcą coś zrobić dla innych,by zostało coś w
naszych wodach dla potomnych i nasze dzieciaki czuły się bezpiecznie nad wodą z
kijem w ręku kiedy urwą się na ryby bez powiadomienia taty czy mamy,mogły się
cieszyć tym co my niegdyś!!!To nie sztuka zostać strażnikiem,trzeba jeszcze
umieć nim być..!!!!:)”.
Jesteś Kolego Sniper64 strażnikiem z powołania. Znam
takich, bo robiłem często za kierowcę kiedy miałem czas w zarządzie. Widziałem,
jak to działa. Szczerze Ci życzę powodzenia i czasu na kontrole. Dziwi mnie
jedno – zarząd, pod który podlegasz nie kombinuje pieniędzy na paliwo, mundury,
noktowizory (ja swój prywatny oddałem moim za darmo ruski, z ruskiego czołgu, kupiłem
za gołdę od ruskiego sołdata, zasięg realny 1800 metrów - CACKO). Dzisiaj nie
jestem w zarządzie, bo zmieniłem miejsce zamieszkania, ale zawsze kombinowałem –
i miałem – kasę na Szkółkę Wędkarską i „moich” strażników. No tak, ale to
świetni koledzy i świetni strażnicy.
Każdy powinien społecznie przepracować kilka godzin dla
swojej społeczności… ale nie w socjalistycznej polsce (oczywiście nie mówię o Polsce)… w socjalistycznej polsce, kto
pracuje społecznie, ten ma gó*no wiecznie.
„Każdy
wędkarz powiadamiający o nieprawidłowościach powinien dostać gratulacje na
piśmie, gratisowe zezwolenie na jakieś łowisko, lub cokolwiek innego, w
podziękowaniu za chęć pomocy środowisku i innym wędkarzom”.
A wcześniej piszesz:
„Jeśli
otrzymywał ktokolwiek ze strażników wynagrodzenie finansowe, lub gratyfikację
za swoje obowiązki społeczne w jakiejkolwiek innej formie, to popełniał przestępstwo
karne i karno skarbowe”.
To właściwie jak to jest? To za społeczne donoszenie na
innych należy się gratyfikacja – niekoniecznie w gotówce – czy każda denucjacja
niezależnie czy płatna czy nie jest naganna?
Dzisiaj dzieci donoszą na swoich rodziców, bo wmówiono im, że
tak jest słusznie. Dostają za to gratulacje na piśmie (decyzję sądową) i gratyfikację
(pobyt w rodzinie zastępczej, lub bidulu). Socjalizm, to dopiero ku*stewo, bo
nie uznaje zasad.
„Osoby
pałające co by nie przesadzić, więc ujmę to delikatnie, pałające niechęcią do
służb kontrolujących to prawie w 100% ludzie ocierający się o nielegalny połów
ryb.
Więc głupkowate uwagi od takich co by ich nie obrazić oczywiście, malkontentów
serdecznie olewam”.
Typowy przykład braku tolerancji na krytykę. Jak nie jesteś
ze mną, to jesteś przeciwko mnie – więc cię olewam. CZŁONKI PZPR mówili dokładnie
to samo nie słuchając krytyki i dzisiaj są w głębokiej pogardzie.
Dlatego zapamiętaj Kolego Pawlak - cytuję: „Zatem
OSTRZEGAM cie oficjalnie, że jeżeli jeszcze raz to się powtórzy, moderatorzy i
Redakcja będą musieli odpowiednio zareagować wobec ciebie”.
… Teraz wiem, dlaczego koniowi zakładają klapki na oczy (by koń
„nie miał własnego zdania”)… jak socjaliści dają ludziom funkcje, by czuli się
ważni…
Ponadto Kolego Mastiff, to temat otwarty, publiczny, który
sam stworzyłeś. Kolega Pawlak, jak każdy inny może mówić to, co uważa za
słuszne, a Tobie jeśli się nie podoba, to tylko możesz próbować przekonać
Kolegę Pawlaka, że nie ma racji, lub zlekceważyć Jego tekst.
„Nie
można podawać do publicznej wiadomości szczegółowego materiału dowodowego bo to
w znacznym stopniu umożliwiłoby obwinionemu mataczyć w sprawie”.
Czyli obwiniony mataczyć nie może, a funkcjonariusz już może?
A czemu „mataczyć” a nie „bronić się”? Widać właśnie podejście do wędkarza
służbę, która utrzymywana jest z pieniędzy tego wędkarza.
Reasumując:
Nie
ukrywam i daję temu wyraz, że dla mnie najwyższą wartością jest prawda i
zasady, a nie jakieś tam dziamdziolenie.
Natomiast
cała ta socjalistyczna lewizna, zawsze walczyła o lepszy świat, „za wolność
naszą i waszą”, za „sprawiedliwość społeczną” i tym podobne dyrdymały i ciągle
próbowali nawracać wszystkich na lewiznę. Jeden lewicowy mędrzec niedawno powiedział:
„kto nie lubi kotów, musi pójść do psychiatry”. Inni mówią, że jeśli nie
przestrzegasz bezprawia, to należy cię ścigać. Tej socjalistycznej lewicy i ich
pachołkom – to już zupełnie padło na mózg. Oni jak zwykle popychają rzekę, choć
ta sama płynie.
Aldous
Huxley autor „Nowego Wspaniałego Świata” swojego czasu pisał: „Prawdziwie
sprawne totalitarne państwo to takie, w którym wszechwładny zarząd składający
się z politycznych bossów wraz z armią menadżerów kontrolują populację
niewolników, bo kochają swoją służbę” – dodam jak wyżej -, są też tacy, co za
darmo (ci na stołkach mówią o nich „pożyteczni durnie”).
Bo
przecież nie po to się powołało strażników do walki z wędkarzami żeby
zlikwidować kłusownictwo, tylko żeby z nimi w nieskończoność walczyć i ich doić
z pieniędzy. Bo w samej walce tkwi istota socjalistycznego myślenia. Tkwi
także, w semantyce!
Ja, chociaż nie uważam się za ciagle uczącego się wędkarza uważam iż powinno być w naszym kraju co najmniej o 400% jak nie więcej strażników. W tym roku byłem już kontrolowany 32 razy ale zupełnie mi to nie przeszkadz a jak widzę to co momętami dzieje się nad wodą to sam tak w dawnym czynie społecznym wzioł dobrą pałkę typu ,, tonfa" i co niektórym wytłumaczył rapr. Ciężko im jest przeczytać tych kilka karteczek ale nad wodą znawcy jak ta lala a póżniej pretensje do całego świata że mandat dostali
Nie chce mi się odnosić do wszystkich Twoich bzdur, bo aż ociekają nienawiścią do SSR, PSR, PZW, RP etc, więc dopnę tylko parę "kwiatków" z twojego "opowiadanka".Cyt.:" „No właśnie. Raczej niedosłyszał kolega, raczej to SSR. PSR zawsze patroluje w mundurach, jedynie zdarza się, że na zasadzki ubierają cywilki”.
No proszę, myśliwi polujący na ludzi - ku*wa…"
Straż zasadzki robi człowieku na stricte kłusowników, a nie na wędkarzy.
Cyt.:
„A jak to jest ze śmieciami ?Np jest kontrol psr lub ssr i kilka metrów odemnie leży sterta śmieci zostawiona przez wędkarzy, Dostanę mandat czy mogę go nie przyjąć i zabiorą mi wędki?” Kiedy przejdą strażnicy na dalsze łowisko sprawdź, czy posprzątane są przyległe łowiska (jak widzą śmieci, to powinni posprzątać tak samo jak każdy użytkujący brzeg akwenu). Jeśli nie posprzątali, to wiesz po co są strażnicy?"
A Zarząd Główny chwali się zyskami, nie kontroluje zarządów niższego szczebla które nas okradają (jak w wpisie) i w okręgu Zielonogórskim czy to w wodach stojących, czy rzekach nie ma ryb. Może będą z mandatów na brak wpisu… który jak widać jest tylko przykrywką do nakładania bandyckich mandatów." I taka jest Twoja wiedza na temat mandatów wystawianych JEDYNIE przez PSR i Policję. W Okręgu zielonogórskim nie ma ryb?? I Ty prowadziłeś szkółkę wędkarską?? Wychodzi na to, że samą teorię, bo gdzie te dzieci łowiły i co? Na komercjach?
Cyt.:
A w ogóle, to: „Kiedy służba w zyskach szkodzi, porzuć służbę – o co chodzi?”… tym bardziej, że wcale nie jest zaszczytna. Ale „władza” działa jak narkotyk i mimo, że tracisz, to brniesz w coś, z czego korzyści czerpią inni, (czyli zarządy okręgu i zarząd główny)." Nie znam Strażnika SSR, który wstępuje do SSR z chęci zysku, czy chęci "władzy". Gdzie Ty tu widzisz jakiekolwiek pozytywne aspekty "władzy" w przypadku SSR?? Ze złapanych kłusowników korzyści czerpią ZO i ZG PZW?? Brawo!
Cyt.:
„Każdy wędkarz powiadamiający o nieprawidłowościach powinien dostać gratulacje na piśmie, gratisowe zezwolenie na jakieś łowisko, lub cokolwiek innego, w podziękowaniu za chęć pomocy środowisku i innym wędkarzom”. A wcześniej piszesz:
„Jeśli otrzymywał ktokolwiek ze strażników wynagrodzenie finansowe, lub gratyfikację za swoje obowiązki społeczne w jakiejkolwiek innej formie, to popełniał przestępstwo karne i karno skarbowe”.
Widzisz różnicę w słowie wędkarz , a słowie strażnik ??
Cyt."
„Osoby pałające co by nie przesadzić, więc ujmę to delikatnie, pałające niechęcią do służb kontrolujących to prawie w 100% ludzie ocierający się o nielegalny połów ryb. Więc głupkowate uwagi od takich co by ich nie obrazić oczywiście, malkontentów serdecznie olewam”.
Typowy przykład braku tolerancji na krytykę. Jak nie jesteś ze mną, to jesteś przeciwko mnie – więc cię olewam. CZŁONKI PZPR mówili dokładnie to samo nie słuchając krytyki i dzisiaj są w głębokiej pogardzie."
Braku tolerancji nie myl z ignorancją. Dwie diametralnie różne rzeczy. Krytykę nawet NALEŻY wysłuchać, ale można ją ignorować i robić swoje.
Cyt.:
Czyli obwiniony mataczyć nie może, a funkcjonariusz już może? A czemu „mataczyć” a nie „bronić się”? Widać właśnie podejście do wędkarza służbę, która utrzymywana jest z pieniędzy tego wędkarza." Funkcjonariusz opiera się zawsze na dowodach i świadkach. O jakiej Ty służbie utrzymywanej z pieniędzy wędkarza piszesz?? Po co ludziom taki kit wciskasz i w błąd wprowadzasz? Kolejne- Brawo. Zrób może coś dobrego dla wędkarstwa, a swoją nienawiść do wszelkiej maści władz skieruj na ......może kłusowników?? Krytykuj, to Ci wolno, ale bez bzdur, uczciwie i nie stronniczo, bo w tej swojej nienawiści dla Ciebie każdy wędkarz to anioł, a każda jednostka i instytucja nad wędkarzem to oprawcy, złodzieje i kombinatorzy.
Chociaż się
mylisz, to pozwólmy, aby każdy wyrobił sobie zdanie na poruszony temat.
Jestem
zaszczycony, że podjąłeś spór, nie mniej, cytuję: „ Krytykuj, to Ci wolno, ale bez bzdur, uczciwie i nie
stronniczo, bo w tej swojej nienawiści dla Ciebie każdy wędkarz to anioł, a
każda jednostka i instytucja nad wędkarzem to oprawcy, złodzieje i kombinatorzy”.
Nie Kolego, ani „każdy” wędkarz to anioł, i nie
każdy strażnik, to bydlę, – co dałem temu wyraz w tekście.
Jeszcze raz: „(…) bo w tej swojej nienawiści dla
Ciebie każdy wędkarz to anioł, a każda jednostka i instytucja nad wędkarzem to
oprawcy, złodzieje i kombinatorzy”.
Twoja
manipulacja fachowo nazywa się mutatio controversiac, czyli chodzi Ci o to, by czytelnik
zgubił wątek rozumowania. Ten, kto się daje złapać na manipulacji traci wiarygodność, a do tego się kompromituje.
W takim razie,
wyjaśnię Ci prościej, o co mi chodzi na przykładach z życia, których większość
z nas doświadcza.
Ochrona
polskich wód to bardzo "szlachetna" sprawa. Mimo że są to sprawy
szlachetne, to nie powinno się na nie przeznaczać cudzych pieniędzy. Nawet
najwyższy poziom szlachetności, nie powinien być powodem pod pretekstem
którego, PZW siłą konfiskuje nasze pieniądze poprzez głupawe uchwały, później
mandaty, karmiąc nimi równie szlachetnych, jak ono samo, administratorów tej
szlachetności.
Zastanówmy się chwilę nad tą sprawą.
W Polsce mamy wody państwowe i tzw. prywatne. Dlaczego tzw. prywatne a nie
własne? Bo niby tytuł do własności wody właściciel ma, ale decyzję o jego
zagospodarowaniu może podjąć, ale po konsultacji z ośrodkiem urzędowym. Niby ma
i jest jego, ale „państwo powinno mieć nadzór nad wszystkimi sprawami” jak
mawiał tow. Lenin.
Wody państwowe, to setki tysięcy hektarów wód, pilnowanych przez dziesiątki
tysięcy funkcjonariuszy potocznie zwanych strażnikami.
W zasadzie państwowe oznacza, że nasze wspólne: i Twoje, i Moje, drogi Wędkarzu
czyli mówiąc szczerze niczyje. Jeśli wody są nasze wspólne, to każdy powinien
sobie pójść i wyjąć z wody dajmy na to kilka płotek na kolację bez wstępowania
na siłę w szeregi PZW i bez opłat, tak jak tłumnie chodzimy sobie po państwowym
lesie i zbieramy grzyby czy jagody bez zezwolenia leśniczego i bez
przynależności do leśników.
Ale już na państwowe wody następuje istny najazd strażników różnej maści na
złodziei ryb (czytaj wędkarzy).
Na prywatne wody – jakoś nie.
Być może wędkarze uważają, że ryby im się należą, bo wody są wspólne, a
więc ich też. Wyjęcie i zabranie jednej, czy kilku ryb jest formą
zadośćuczynienia za tę część własności jaka jest ich udziałem płacąc składki,
czyli inwestując, bo kiedy wody zostaną sprywatyzowane/zagrabione (jak inne
byłe państwowe majątki które inwestowali ludzie, pracownicy, członkowie i które
rozgrabili kolesie partyjni i funkcyjni), to te wody nie będą własnością
wędkarzy, choć w nie inwestowali.
W tym ferworze walki ze „złodziejami” ryb koszty patrolowania dziesiątek
tysięcy strażników wodnych/wędkarskich pozostają nieznane. Wypalona benzyna,
stracony czas, bezowocne krążenie po zbiornikach wodnych.
(Czy odpowiedział ktoś karnie i dyscyplinarnie – w tym Zarząd Główny - za
brak nadzoru i kradzież ponad 3 milionów złotych naszych składkowych
pieniędzy?). Ja nie słyszałem.
Mówi się, że pieniądze warte są tyle ,co czas, jaki potrzebujemy, żeby je
zdobyć. Pieniądze zdobyte z „ukradzionych państwowych ryb” – warte są więcej. Co
za sztuka ukraść prywatnemu. Ale „ukraść” państwowemu, gdzie niczyjej własności
pilnują dziesiątki tysięcy kryształowych, pod względem ideowym strażników – to
dopiero jest sztuka (?).
System państwowych wód jest dobry, tylko człowiek/wędkarz jest zły, bo nie
pasuje do systemu państwowych (niczyich) wód, bo go wypacza. Zgodnie z
leninowską zasadą, że gdy praktyka nie zgadza się z teorią, to tym gorzej dla
praktyki.
PS.
„No-kill” chciało by się powiedzieć… a później idź do sklepu i kup tą rybę,
bo złowili ją rybacy i to w okresie ochronnym, często niewymiarową. A przecież
rybakom i wędkarzom Ustawę opracowywały te same osoby…
Nasuwa się nieodparte pytanie: kto tu naprawdę jest
złodziejem?
Mirek! Na litość boską, co Ty wypisujesz? Jakie zyski z mandatów, grzywien, kar innego kalibru czerpie zapyziałe PZW? Ja nie jestem fanem PZW, ale w tak delikatnych kwestiach trzeba być sprawiedliwym. Gdzie kwoty z mandatów trafiają do PZW? Tak jak mandaty policyjne nie trafiają do Policji!
" (Czy odpowiedział ktoś karnie i dyscyplinarnie – w tym Zarząd Główny - za brak nadzoru i kradzież ponad 3 milionów złotych naszych składkowych pieniędzy?). Ja nie słyszałem."
No trudno żebyś słyszał, jeżeli postępowanie nadal trwa. A łby polecą, uwierz mi. Zresztą już poleciały. Mało wiesz widzę.
Widzę , a raczej czytam , że sporo wędkarzy nie wie zbyt dużo o przepisach w Naszej pasji , ale również o przepisach ogólnych , czy to K.K , czy przepisy dotyczące Obywateli , a wystarczy napisać z zapytaniem , a nie pisać bzdury
cierpliwy1
Zapoznałem się z opisami całej sytuacji
i coś mi się wydaje ,że wędkarz ma rację i przyznam ,że mię to nie
dziwi . Można szybko zauważyć ,iż działalność SSR ociera się o głęboki
PRL i o pewną dawną organizację.Pozdrawiam
Kolego vice prezesie i długoletnim strażniku SSR , napisz co Ty takiego robiłeś w tej społecznej pracy ( byłem zapisany do Twojego Koła przez wiele lat ) , i wiesz co tylko tym swoim slizgaczem z dużą prędkością wpływałeś miedzy innych wędkujących , przeszkadzając im w tym . Nigdy Cię nie widziałem na kontroli w ciągu 3-4 lat , a ja bywałem na rybkach prawie codziennie ( z racji mojego wrodzonego kalectwa, miałem dużo czasu i nie mam żony , ani dzieci ) Pamiętam jak łowiłeś z łódki , a obok Ciebie inni szarpali ryby ( koło starego mostu na Wiśle ) , czy jako vice-prezes sporego koła i społeczny strażnik tak się postępuje . Kiedyś Pan Leszek ze sklepu wędkarskiego podał mi Twój telefon , gdy mu powiedziałem , że kłusują obok mostu , zadzwoniłem wtedy do Ciebie kolego i kazałeś mi zadzwonic do PSR , alez jakie było moje zdumienie , gdy zobaczylem Cię spinningującego jakies 50 metrów od tych klusoli !!!!
Teraz się nie dziwie , że Cie wyrzucili ze stanowiska vice-prezesa i strażnika SSR /////////////// Dlatego tak xle piszesz o PZW i spolecznych strażnikach ///////// Dlatego zmieniłem koło wędkarskie , bo nawet Walne Zebranie kola trwało tylko 40 minut i głównie obrażaliście członków koła , które coś robi dla wędkarzy . Znalem Twojego brata i znam Ciebie , ale Ty zawsze byłeś przemądrzały i wszystko wiedzący . Dlatego kolego wstydź się .
cierpliwy1
Zapoznałem się z opisami całej sytuacji
i coś mi się wydaje ,że wędkarz ma rację i przyznam ,że mię to nie
dziwi . Można szybko zauważyć ,iż działalność SSR ociera się o głęboki
PRL i o pewną dawną organizację.Pozdrawiam
Kolego vice prezesie i długoletnim strażniku SSR , napisz co Ty takiego robiłeś w tej społecznej pracy ( byłem zapisany do Twojego Koła przez wiele lat ) , i wiesz co tylko tym swoim slizgaczem z dużą prędkością wpływałeś miedzy innych wędkujących , przeszkadzając im w tym . Nigdy Cię nie widziałem na kontroli w ciągu 3-4 lat , a ja bywałem na rybkach prawie codziennie ( z racji mojego wrodzonego kalectwa, miałem dużo czasu i nie mam żony , ani dzieci ) Pamiętam jak łowiłeś z łódki , a obok Ciebie inni szarpali ryby ( koło starego mostu na Wiśle ) , czy jako vice-prezes sporego koła i społeczny strażnik tak się postępuje . Kiedyś Pan Leszek ze sklepu wędkarskiego podał mi Twój telefon , gdy mu powiedziałem , że kłusują obok mostu , zadzwoniłem wtedy do Ciebie kolego i kazałeś mi zadzwonic do PSR , alez jakie było moje zdumienie , gdy zobaczylem Cię spinningującego jakies 50 metrów od tych klusoli !!!!
Teraz się nie dziwie , że Cie wyrzucili ze stanowiska vice-prezesa i strażnika SSR /////////////// Dlatego tak xle piszesz o PZW i spolecznych strażnikach ///////// Dlatego zmieniłem koło wędkarskie , bo nawet Walne Zebranie kola trwało tylko 40 minut i głównie obrażaliście członków koła , które coś robi dla wędkarzy . Znalem Twojego brata i znam Ciebie , ale Ty zawsze byłeś przemądrzały i wszystko wiedzący . Dlatego kolego wstydź się .
Przepraszam za błędy.
Kolego Kapusta a może Głąb z kapusty nie masz chyba pojęcia co piszesz .Jeżeli próbujesz komuś coś zarzucić ,to rób to uczciwie czyli posługuj się prawdą a nie piszesz bzdury i kłamiesz. 1.Zrezygnowałem z zarządu i nikt mnie nie wyrzucał 2.Przyczyniłem sie do reanimacji SSR w naszym okręgu plockim ponieważ był czas że zaprzestano działalności 3Pewnie w majtki sikałeś jak ja ganiałem kłusowników w okręgu płockim ,jezdziliśmy aż za Wyszogród i spływaliśmy w kierunku Płocka .Muszę ci powiedziec że wiele nocek spędziłem na wodzie,ty spałeś pewnie.O ilości ściągniętych siatek nie będę pisał . Może słyszałeś o ekipie ,która kłusowała prądem w Grabinie jak myślisz kto ich dopadł? Rybaka z Wisły z 37 sztuk sandacza nie wymiarowego to kto zgarnął,szarpakowców kłusujących na Wiśle kto ganiał 4Zapytaj Jurka z kim pierwsze kroki stawiał jako SSR pierwszy jego patrol to własnie ze mną 5Widzisz kolego ja po raz pierwszy o tym pisze ,bo nie lubię się chwalić 6 itd 7 O jakim obrażaniu członków piszesz to nie mam pojęcia ,zebraniu 40 min też nie kojarzę ale bardzo proszę nie próbuj robić kariery na forum kłamiąc ,tylko możemy się spotkać przeciez jak piszesz jesteśmy z jednego miasta . Zachęcam i będziesz miał okazję powiedzieć o co ci chodzi a może ktoś cię ustawił np. jakiś kłusownik
Zapomniałem panie Kapusta napisać ,że sam odszedłem ze SSR zadzwoń do komendanta PSR na pewno ci powie że tak było.Wyjaśnię ci jeszcze przyczyny moich rezygnacji ,otóż będąc w zarządzie okręgu zorientowałem jak wielkie to bagno i nic nie można z tym zrobić ponieważ rządzi tam stary beton nie do skruszenia.Zaręczam,że walczyłem jak lew ,ale niestety poległem.Pamiętaj nie pisz o kimś jeżeli go nie znasz !
+1. Panowie. Po co te konflikty! Omawiamy tu ważną sprawę! dlatego nie kłóćmy się i tak jak powiedział @cierpliwy nie oceniajmy innych. Nawet jeżeli ich znamy nie powinniśmy ich oceniać. Dlatego wróćmy do meritum sprawy a nie obrzucajmy się błotem... Kolega @cierpliwy walczył w PZW o jakąkolwiek "godność" tego stowarzyszenia. Serio gdyby w zarządzie siedziały takie osoby jak @cierpliwy to byśmy nie musieli jeździć do Norwegi/Szwecji aby mieć 2 metrowe szczupaki....może tą odpowiedzią ściągnę na siebie gromy jednak proszę pisać do mnie na PW nie na forum... Bo ja szanuje Romana za to co zrobił i to jest moja prywatna sprawa jednak myślę, że On zasługuje na szacunek. PozdrawiamPolski wędkarz widzący problem w PZW
Kolego kapusta nerwy zadziałały przepraszam za głąba z kapusty
@Kapusta:Nie chcę Ciebie w żaden sposób oceniać jednak kolega Roman wyciągnął do Ciebie rękę chociaż właściwie nie on rozpoczął te przepychanki. Dlatego proszę abyś pokazał klasę i zażegnał ten konflikt.
Jesteś
Masiff dobrym i z pewnością szlachetnym człowiekiem, tylko że nie lubisz, kiedy
ktoś z Tobą się nie zgadza. Lubisz, jak Ci przytakują i dajesz temu wyraz w
swych tekstach.
Już
Ci odpowiadam na Twoję wątpliwości. . W przypadku
policji mandaty zasilają skarb państwa. Mandaty wystawione przez straż miejską
lub gminną trafiają do jednostek samorządu terytorialnego, czyli do koryta rozrastającej
się bandy nierobów.
Prześledźmy drogę, którą przemierza mandat karny nałożony na
wędkarza za byle co.
Mandaty wystawione przez straż idą do budżetu państwa. Państwo
rozdziela kasę i tak na przykład: PSR w Warszawie otrzymał 4 samochody terenowe
od Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska, który aby realizować zadania
zawiera umowę o realizację ze… Skarbem Państwa, za co z części otrzymanej kasy
kupuje 4 samochody za 200 000 zł.
Czyli jeśli łapówki nam panujący za efektywność nie może wręczyć
oficjalnie, to robi to od dupy strony.
O ile nie chodzi mi o same samochody, to wiesz ile darmozjadów się
spasło dzięki wręczeniu tych 4 samochodów strażnikom, które pieniądze zostały
zrabowane różnym ludziom w tym wędkarzom w formie mandatów? Te samochody mają
wyrytą na sobie krzywdę ludzką.
Jeśli więc strażnicy chcą samochodów i innych korzyści, to wpierw
do pracy, zarobić i działać, a nie rabować.
Ponadto, jeśli strażnicy chcą karać, to na podstawie rzetelnego
prawa, a nie wypocin esbeków i milicjantów.
Mam więc pretensje do strażników co do tego, komu dzisiaj służą,
bo nie wędkarzom. Mam pretensję, że łoją bezmyślnie wędkarzy a nie przestępców,
(aby znów nie było nieporozumień, to nie generalizuję, bo sprawdź straż
warszawską o której wyżej. Oni pierdołami się nie zajmują. W ich statystyce
same poważne przestępstwa szkodzące samym wędkarzom. Swoich – byłych jak
wspominałem w innym województwie i innym mieście niż mieszkam teraz - strażników
już nie będę chwalić by nie zostać posądzonym o stronniczość).
Co do rejestru, – który uważam za oczywistą prowokację więc dotyczy
to też mandatów – więc rejestr obowiązuje tylko, gdy zdecyduje o tym okręg PZW,
do którego należą wędkarze.
A ponieważ panuje dupokracja, to 5 nieprzygotowanych do pełnienia
danej funkcji w zarządzie (wybierani przecież z sali na zabraniu
sprawozdawczo-wyborczym, a nie na podstawie kompetencji) przegłosuje każdą
głupotę, o której nawet nie pomyśli jeden mądry, a w socjalizmie „rację ma
większość” co oznacza że jest jak jest. A czym większy burdel, tym większe
profity.
PS. Widzę, że przy okazji tematu i Naszym Szanownym Kolegom nerwy
puszczają.
"......że nie lubisz, kiedy ktoś z Tobą się nie zgadza. Lubisz, jak Ci przytakują i dajesz temu wyraz w swych tekstach." - A o czym to Twoje odpisywanie wciąż tego samego świadczy w Twoim wypadku? Że lubisz? Że nie lubisz?
Nadal nie dowiodłeś, jak na mandatach się wzbogaca PZW. Napisałeś o autach dla PSR. Co ma piernik do wiatraka? A to, że nie mogę zgodzić się z Twoją teorią o mandatach z wędkarzy, które napychają kasę PZW, to świadczy o tym, że mam Ci przytaknąć w tych głupotach dla zasady, czy dlatego, bo lubisz jak się ktoś z Tobą zgadza? Jeśli masz rzeczowe argumenty, to absolutnie się ze mną nie zgadzaj, ale mnie przekonaj do swojej racji, czego nadal nie zrobiłeś. Już pomijając tę kwestię, to biorąc to od drugiej strony, czy to źle, że PSR otrzymuje sprzęt w postaci aut terenowych do swojej pracy? To źle, że Policja otrzymuje nowe radiowozy? Kupno tego przez Skarb Państwa z mandatów jest przestępstwem? Nie rozumiem Ciebie kompletnie, więc trudno, żebym Ci przytakiwał. Ja, ani żaden strażnik SSR mandatów nie wlepiamy. Wlepiają je ci, którzy są do tego powołani. No trudno, żeby w jakimkolwiek kraju nie było mandatów za łamanie prawa, bo to prawo byłoby MARTWE. Nawet nie chcę sobie wyobrażać co by było, gdyby mandaty z wędkarzy zasilały kasy PZW. " Ponadto, jeśli strażnicy chcą karać, to na podstawie rzetelnego prawa, a nie wypocin esbeków i milicjantów." Minister to esbek albo były milicjant? Bo na podstawie Ustaw ministerialnych są narzucane mandaty, a nie przez RAPR. Nie zapędzasz się trochę w tym swoim zacietrzewieniu?
Jeśli wędkarze narzekają na… (wiemy co), to
problem w końcu musi dotrzeć do stadium wymuszającego głębsze się nim zajęcie...
I ja to zrobiłem nawet dlatego, że mam setki Kolegów wędkarzy w całej Polsce i
nie tylko.
Głosy biorące udział w rozpowszechnianiu szkodliwej
wędkarsko propagandy, wskazują na przynajmniej trzy powody jej pojawiania się.
Są to: ślepe naśladownictwo, wymuszona dostosowalność i... własny interes...
Czy jednak za ułomności życia wędkarskiego (drobne nieświadomie popełniane błędy) musi
płacić zwykły wędkarz? Ile potrzeba czasu, aż takim zjawiskom zostanie położony
kres?
I czy w ogóle, bez odpowiedniej interwencji samych wędkarzy jest to
realne?
Jedno jest pewne, aby każdy wędkarz mógł z dostateczną dozą pewności siebie w
ogóle myśleć o przeciwstawianiu się takim wynaturzeniom, musi posiadać
odpowiednią wiedzę. Ja bynajmniej próbowałem właśnie wyjść temu naprzeciw... Teraz
każdy z osobna musi się zastanowić w czym bierze udział i co należy uczynić, by
nie być jak ta przysłowiowa okłamywana i strzyżona owca. Chyba bardziej od
wędkarzy bici są w dupę kierowcy, ale to inny temat, choć również mnie dotyczy.
Dlaczego zająłem się wędkarzami? Bo sam jestem
wędkarzem od 1971 roku formalnie, czyli od tego czasu posiadam kartę. Przez wiele lat byłem w zarządzie na najwyższych funkcjach. Wraz z moimi Kolegami zrobiliśmy wiele i jest to widoczne, wiele naszej pracy zostało zmarnowane, ale nie o tym mowa.
Przez wiele
lat też obserwowałem roznoszone mity okazywane w dwóch podstawowych ujęciach.
Pierwszym jest właśnie bezpośrednie wbijanie wędkarzom (zresztą nie tylko wędkarzom) w
głowy, że „prawo” jest święte i z nim się nie dyskutuje, a drugim wmawianie, że
„wyroków” straży, przybocznych łapciuchów prezydentów miast czyli straży
miejskiej, policji i sądów się nie komentuje.
W sumie stworzyło to bajkową renomę.
Jednakże już praktyczny kontakt z tymi "aniołami" o czym piszą na
forach wędkarze (i inni poszkodowani), nawet przy urodzeniu w czepku może
zaszczepić wątpliwości, przy mniejszym szczęściu... zrujnować legendę.
Czyli fikcja upowszechniła się na dobre.
W takiej więc sytuacji, długo
prawdę znały w zasadzie tylko same ofiary wymiaru niesprawiedliwości, które
wprawdzie rozsiane (ofiary) po całym kraju coraz intensywniej zwiększały swe
grono, jednak jako pojedyncze, a szczególnie niezorganizowane jednostki, nie
miały wiarygodnego głosu.
Zasada jest
prosta: najpierw układ odbiera ci możliwości obronne, a później
"przegrany" nie może przecież podważać takich
"autorytetów"!
Powiem Ci Mastiff jedno,
aby uzyskać pozycję naczelnego debila, krętacza i chama jakim jest konfident
Niesiołowski i jego niektórzy koledzy to musisz się jeszcze postarać (są to informacje oficjalne więc nikogo nie obrażam,
a ponadto jeśli już chodzi o prawo, to
wszystkich zainteresowanych informuję, że wolność wypowiedzi i swoboda
wyrażania swoich poglądów jest zagwarantowana art. 54 Ustawy zasadniczej ).
...." Powiem Ci Mastiff jedno, aby uzyskać pozycję naczelnego debila, krętacza i chama jakim jest konfident Niesiołowski ....."
Nie uważasz, że tymi słowami możesz (na pewno) być "trącony" przez to prawo, które tak wyklinasz? Jakie by ono nie było, to jest prawo i Ty MUSISZ je przestrzegać, a jesteś na tyle dorosły, że CHYBA wiesz jakie możesz ponieść konsekwencje stąpając po tak niebezpiecznej krawędzi. Ale to już ani mój, ani wędkarzy problem. I prosiłbym Cie, abyś mnie nie stawiał w porównaniach w jednym szeregu z tym panem. Ja do żadnego Kaczyńskiego Ciebie nie porównuje, a blisko Ci do nich w wyrażaniu opinii.
Nie Kolego. Ten pan
Nisioł tak samo nazywa wszystkich swoich przeciwników w tym obóz PISu (nie
jestem związany z żadną partią, więc mi to zwisa co jedni socjaliści mówią o
drugich).
A ponieważ nie masz
Kolego już nic do powiedzenia, to dziękuję Ci za pouczającą dyskusję. I abyś
nie miał wątpliwości co do moich intencji wobec Ciebie, to zarazem łączę wyrazy
szacunku.
Właśnie otrzymałem
przed chwilą świeży materiał, który choć nie dotyczy wędkarstwa, to świetnie
przedstawia mechanizmy, jakie działają nieoficjalnie, ale w których
(nieświadomie) bierzemy udział. Pooglądajcie, (kto chce) i poczytajcie lekturę:
http://www.biurwoland.pl/
Materiał otrzymałem od
zaprzyjaźnionej osoby po tym, co napisałem wyżej, czyli czysty przypadek (lub
uczynność znajomych, którzy czytali moje wypowiedzi).
Kolego kapusta nerwy zadziałały przepraszam za głąba z
kapusty
@Kapusta:
Nie chcę Ciebie
w żaden sposób oceniać jednak kolega Roman wyciągnął do Ciebie rękę
chociaż właściwie nie on rozpoczął te przepychanki. Dlatego proszę abyś pokazał
klasę i zażegnał ten konflikt.
Panowie. Po co te konflikty! Omawiamy tu ważną sprawę!
dlatego nie kłóćmy się i tak jak powiedział @cierpliwy
nie oceniajmy innych.
Nawet jeżeli ich znamy nie powinniśmy ich oceniać.
Dlatego wróćmy do meritum sprawy a nie obrzucajmy się błotem... Kolega @cierpliwy walczył w PZW o jakąkolwiek
"godność" tego stowarzyszenia. Serio gdyby
w zarządzie siedziały takie osoby jak @cierpliwy
to byśmy nie musieli jeździć do Norwegi/Szwecji aby mieć 2 metrowe
szczupaki....
może tą odpowiedzią ściągnę na siebie gromy
jednak proszę pisać do mnie na PW nie na forum... Bo
ja szanuje Romana za to co zrobił i to jest moja prywatna sprawa
jednak myślę, że On zasługuje na szacunek.
Pozdrawiam
Polski wędkarz widzący problem w PZW
Kolego Rafale , skąd Ty wiesz o zasługach Romana Zielińskiego , który jest na
tym portalu od 23 marca 2011 roku . Napisał Ci coś o mnie , jeżeli tak to
potwierdza to teorię , że mnie zna . A ja go znam osobiście , jestem po 50 -tce
, a On ze 4-5 lat dłużej , prowadzil kilka firm z wykańczaniem mieszkań i mój
brat pracował u niego ( budowlanka + sklep z artykułami z drzewa --- to zostało
mu tylko ... dlatego nazywany jest w Płocku " błazeria " )
Był moim vice prezesem i strażnikiem SSR , kiedy był jeszcze Okręg płocki. To
prawda , że na początku działał trochę w straży rybackiej , ale prezesem
nie był dobrym .Wciąż tylko nagonki na innych wędkarzy i snucie spiskowych
teorii , zamiast pomaganie takim , jak ja . Byłeś przecież ukarany przez Sąd
Okręgowy PZW kolego Romanie , ale wiem , że Cię uniewinniono . Znam Cię Romanie
dobrze i znam Twoją obecną żonę , szwagra , byłego brata oraz wiele innych
ciekawych rzeczy , których tu nie wymienię , bo nie jest to miejsce i nie
chodzi mi o szkalowanie innych , bo nie chce nikogo obrażać ( możemy to sobie
ze szczegółami wyjaśnić na poczcie prywatnej , nie widzę powodu aby wszczynać
jakieś burdy lub przypominać co było kiedyś , to prywatna sprawa każdego
człowieka )
Nie znałem osobiście Pana Jurka aż do 2011 r. i nic nie chciał mi napisać o
Twoich kontrolach ani o Twoim społecznym zaangażowaniu . Co prawda widziałem
Cię kilka razy jak jechałeś- -płynąłeś z kimś na swoim slizgaczu w kierunku
rybaków , ale nie wiem czy to był Pan Jurek , bo tylko o nim słyszałem i
to nawet od Ciebie Romanie , jak mówiłeś w sklepie u Leszka , że to chyba
jedyny strażnik , co robi coś w tym okręgu .
Odpowiedziałem tylko na twe komentarze krytyczne wobec strażników społecznych i
nie chce wywlekać brudów , bo ludziom należy się szacunek . A koło wędkarskie
zmieniłem , bo nic nie można było się doprosić od Was : prezesa Janka ( radnego
) i Ciebie Romanie . Pana Jurka poznałem w czasie kontroli , i takiej kontroli
życzył bym każdemu wędkarzowi , nie dosyć , że mi pomógł w zawiłych przepisach
, to jeszcze udzielił dobrych rad w połowie karpi pod mostem nad Wisłą , tylko
raz się z nim widziałem i pytałem o możliwość przejścia do Koła Miejskiego nr1
, ale kazał mi sie zastanowić zanim podejmę taką decyzję , wymieniliśmy się
telefonami i już raz powiadomiłem go o kłusowaniu w okolicy , której nie chcę
wymieniać , ze względu na kłusowników , obok których mam działkę.
Myślę że nikogo nie uraziłem , natomiast Ty Romanie nazwałeś mnie głąbem z
kapusty , zapewne od mojego nazwiska , ale ja się nie obrażam . Pozdrawiam
serdecznie wszystkich strażników i innych wędkarzy .
Kapusta = Jurek piszesz artykuły następnie jako Kapusta chwalisz sam siebie.Myślisz ,że jesteś tak przebiegły,chociaż przyznam ,większość uwierzyła w te bzdury.Podam link aby wędkarze mogli poczytać jakie głupoty potrafiłeś pisać .Na siłę chciałeś być sławny i tak kłamiesz do dziś a ludzie ci wierzą .Rozmawiałem ostatnio z komendantem PSR i powiedział mi ,że nie jeździsz na akcje ponieważ zająłeś się pisaniem a opisujesz to co robią koledzy strażnicy z koła .Kiedyś jeździłeś na kontrole co pamiętam doskonale.Wracając do artykułu z Tygodnika Płockiego ,jak mam zły dzień to sobie poczytam i jest lepiej czasami płaczę ze śmiechu .Nie tłumacz czasami że to winna dziennikarki ,ponieważ z nią rozmawiałem i ona stwierdziła że nie wszystko umieściła ,bo wydało jej się podejrzane to co mówisz .Chodziło o butelki wyrzucone z pociągu na moście którymi w głowę dostałeś siedząc w łodzi pod mostem.Twój kolega Marcin był świadkiem jak rozwaliłeś sobie głowę o drzwi samochodu i naciąłeś dalej chcąc uzyskać odszkodowanie z ubezpieczenia działo się to na ul królewieckiej jak remontowałeś pomieszczenie dla fryzjerki a nie żadne butelki.Zdjęcia Twoich okazów oczywiście naciąganych a nawet ryb pochodzących ponoć z siatki od rybaka robił Ci Marcin przy stacji diagnostycznej w miejscowości Radziwie ponieważ Ty nie miałeś jeszcze aparatu.W swoim artykule piszesz ,że redaktor Dębicki przyjechał na wspólne łowienie a tak naprawdę poznałeś go jak podpłynąłem z nim łodzią do Ciebie na brzegu i więcej z nim osobiście nie rozmawiałeś .Jak złowiłeś swojego rekordowego okonia to ja byłem w porcie i mi go pokazywałeś .Moim zdaniem mógł mieć 1,5 kg ,na drugi dzień zadzwoniłeś i powiedziałeś ,ze 2 kg za około dwóch dni zapomniałeś co komu mówiłeś i przekazałeś,że 2,30kg ,teraz widzę na stronie inną wagę .Nie pochwaliłeś się na forum o potężnym sumie o którym piszesz w tygodniku Plockim,chyba sam doszedłeś do wniosku ,ze przesadzasz albo wszystko Ci sie pomyliło ,bo już nie wiesz co i kiedy kłamałeś.Wędkę Ci taką przysłali z USA ,że wszystkie wody za małe w Polsce abyś mógł łowić ,więc wisi na ścianie hahahahah,piszesz też kto opłaci składki to może łowić ile chce .Ty natomiast tytułujesz się strażnikiem wodnym haahahah.Jesteś w LOP ponieważ Twój dawny prezes działa w tym stowarzyszeniu i wszystkich zmusza do przystąpienia ,przynajmniej tak mi to opowiadałeś i pytałeś jakim prawem.Chwalisz się że jesteś w zarządzie koła ,a Ty nie byleś w tym czasie i nie jesteś dziś i nigdy nie byłeś .Nie chce mi się już pisać ,ale przykładów Twoich kłamstw mogę podać dużo więcej.Myśle ,że ludzie są inteligentni i jak przeczytają Twoje wypociny to wszystko dla nich będzie jasne
(UPRZEDZAM, ŻE CAPS CELOWY) PRZESTAŃCIE WSZYSCY DO CHOLERY! PANOWIE, CO SIĘ Z WAMI DZIEJE! MAM ZAMKNĄĆ TEMAT BO WAM SIĘ NA DZIECINNE ZWARY ZEBRAŁO?! NIC NA TEMAT WĄTKU, TYLKO WZAJEMNE BLIZNY I BRUDY Z PRZESZŁOŚCI! SPOTKAJCIE SIĘ PRZY OKRĄGŁYM STOLE, ZE ŚWIADKAMI, BEZ ŚWIADKÓW, Z WÓDKĄ, BEZ WÓDKI I RÓBCIE SOBIE BURZE MÓZGÓW! JEDEN PLUJE W PRAWO, POLITYKÓW, PZW, I WSZYSTKIE DECYDENCKIE FILARY, A WY SKACZECIE SOBIE DO OCZU O DZIAŁALNOŚĆ SPOŁECZNĄ, KTO LEPIEJ, GORZEJ, WIĘCEJ, MNIEJ! SZANUJĘ WAS WSZYSTKICH JAKO DYSKUTANTÓW I LUDZI, ALE NA LITOŚĆ BOSKĄ ZACZYNACIE WYCIĄGAĆ SWOJE WZAJEMNE BRUDY, A TAK SIĘ NIE GODZI! JUŻ JEDEN TAKI "BAN-iak"-FILOZOF TAK TU POSTĘPOWAŁ I POSTĘPUJE ZNOWU WOBEC LUDZI! APELUJĘ DO WAS! PRZESTAŃCIE!
(UPRZEDZAM, ŻE CAPS CELOWY) PRZESTAŃCIE WSZYSCY DO CHOLERY! PANOWIE, CO SIĘ Z WAMI DZIEJE?! MAM ZAMKNĄĆ TEMAT, BO WAM SIĘ NA DZIECINNE SWARY ZEBRAŁO?! NIC NA TEMAT WĄTKU, TYLKO WZAJEMNE BLIZNY I BRUDY Z PRZESZŁOŚCI! SPOTKAJCIE SIĘ PRZY OKRĄGŁYM STOLE, ZE ŚWIADKAMI, BEZ ŚWIADKÓW, Z WÓDKĄ, BEZ WÓDKI I RÓBCIE SOBIE BURZE MÓZGÓW! JEDEN PLUJE W PRAWO, POLITYKÓW, PZW, I WSZYSTKIE DECYDENCKIE FILARY, A WY SKACZECIE SOBIE DO OCZU O DZIAŁALNOŚĆ SPOŁECZNĄ, KTO LEPIEJ, GORZEJ, WIĘCEJ, MNIEJ! SZANUJĘ WAS WSZYSTKICH JAKO DYSKUTANTÓW I LUDZI, ALE NA LITOŚĆ BOSKĄ ZACZYNACIE WYCIĄGAĆ SWOJE WZAJEMNE BRUDY, A TAK SIĘ NIE GODZI! JUŻ JEDEN TAKI "BAN-iak"-FILOZOF TAK TU POSTĘPOWAŁ I POSTĘPUJE ZNOWU WOBEC LUDZI! APELUJĘ DO WAS! PRZESTAŃCIE!
Zgadzam się panie Maćku ,ale to nie ja zacząłem wywlekać, a w ogóle myślę, że najwyższy czas aby ludzie znali prawdę .Osobiście nienawidzę populistów oszustów i innych podobnych.Uważam,że ludzie powinni znać prawdę .Pozdrawiam
Kolego ......... cierpliwy 1 ........... Tobie to już się w głowie poprzewracało , czy tak służba w PZW dała Ci się we znaki , że zemścisz się z Tymi , co mają odmienne zdanie niż Ty , a może zemścisz się , że nie przeszedłem do Twojego Koła , bo chcieliście mieć takiego strażnika.
Jeżeli Ty uważasz , że nie jeżdżę na kontrole , to dobrze przeczytaj moją stronę .
Ja ze swej strony uważam temat za zamknięty .............. Jeżeli chcesz coś pisać w tym wątku , to napisz o swoich wyczynach i sukcesach w SSR
Nie ważne kto zaczął i wcale ludziom akurat ta prawda do niczego potrzebna tu nie jest. Nikt tu o nic z tym związanego nie pyta. To Wasz prywatny problem.
W piątek w godzinach popołudniowych skontrolowaliśmy 4 wędkarzy na rzece Wiśle w Płocku , jeden z wędkarzy został ustnie upomniany za niewypełnienie rejestru ( wędkarz mówił ... " a już myślałem , że dostanę mandat " ) , potem , ale mi się upiekło , jakby to byli z PSR , to 200 zł w plecy --------- Na to ja mówię , że trzeba wpisywać dane do rejestru , bo tego wymaga RAPR i Ustawa o Rybactwie Śródlądowym .
Wędkarz woła Nas na bok i mówi , chciałem się Pana o coś zapytać i poszliśmy dalej wśród krzaków nad wielką wodą w rzece . W końcu wędkarz mówi , Panowie tam za tą plażą jest w krzakach 4 pijanych dryblasów i rzucali jakieś linki w stronę rzeki , ja to widziałem , bo jeden z nich wyszedł na plaże i obserwował . Tylko nie idźcie tam sami , bo to wielkie chłopy . Mówię mu dobrze kolega zrobił informując Nas , zaraz zadzwonię na Policję , bo mają dyżur na wodzie . Ale wędkarz mówi , Pan poczeka , to My się zwijamy i pojedziemy samochodem okrężną drogą , żeby Nas nie skojarzyli .
Zadzwoniłem do znanego mi Policjanta z Wodnego Posterunku i wszystko powiedziałem i dostałem zapewnienie , że już płyniemy. Faktycznie , gdy My odjeżdżaliśmy autem , to już było 2 Policjantów na " Tarpunie " --taka nazwa policyjnej jednostki pływającej .
Poziom Wisły jest bardzo duży i ryby zbierają się przy brzegach w zatoczkach , a przy okazji jest dużo chętnych na rybki świeże. Ci kłusownicy łowili na sznury lub siatkę , nurt był tak wartki , że sieć mogła sama się ułożyć w wodzie . Byli z miejscowości Maszewo , blisko Płocka .
Jedno mnie tylko trapi , czy jakby wędkarz miał wypełniony rejestr połowu ryb , to czy też by Nas poinformował ?
Ci kłusole jeszcze przyjechali samochodem i wszyscy byli pijani , ale żaden się nie przyznał do terenowego samochodu , zresztą stało ich tam kilkanaście , bo po drugiej stronie jest piękna plaża z kanałkiem " Sobótka "
Masiff wracając do mojego postu Pan , który tak pisał skargi i pomawiał naszą straż dostał do domu dwa wyroki zaoczne :) jest na swoim forum gdzie nas obsmarowali w szoku i nie może wyjść z podziwu -chyba skargi do Ministra Sprawiedliwości będzie pisał na Sąd:) poza tym Panowie co niektórzy nie wiedzą co piszą na tym forum:) radzę najpierw p[oczytać a później pisać- my strażnicy społeczni rozumiemy specyfikę naszej ciężkiej pracy dla Was wędkarze
Kolego wiem , że promujesz swoją stronę , ale ten wątek został założony , żeby społeczni strażnicy pisali o swoich akcjach , a Ty wciąż swoje Bezczelny kłusownik na wiśle
Dobrze, że trafiliście te sieci i szczerze Wam gratuluję .Szkoda ,że sprawców nie udało się ująć. U nas też wyciągnęliśmy sieć o długości 150 metrów ze sprawcami Sąd przywalił im taką karę, że śmiać mi się chciało po 250 zł na rzecz PZW 70 godzin prac społecznych i drobne zawiaski.
tu masz odnośnik do artykułu http://www.spoleczna-straz-rybacka.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=24&Itemid=35 dotyczącego przeprowadzonej akcji pod tytułem " nocna akcja" a wyrok Sądu załącze jutro:)
Dzięki kolego , o to chodzi , żeby czytali co My robimy , a nie obmawiali Nas ........... pozdrawiam .
Dobrze wiesz Jureczku, ze obmawiali, obmawiają i będą obmawiać.... Czego byśmy nie napisali, nie udowodnili, nie ujawnili, to i tak komuś tam nie będziemy pasować. Taka mentalność narodu.
A ja byłem wczoraj na rybach na Wiśle w Płocku i rybki nawet trochę
brały , ale spostrzegłem , jak z odległości 50 m ode mnie 2 osobników
zarzuca sznury na wodę ( zawsze mam przy sobie blachę , legitymację i
notes służbowy ) , ale nie ryzykowałem , gdyż po przyjrzeniu się przez lornetkę , zobaczyłem 4 gościów ponad 100 kg i byli w stanie po alkoholu .
Więc zadzwoniłem do znanych mi policjantów z Wodnego Posterunku Policji i szybko podpłynęli swoim tarpunem ( nazwa jednostki)
wzdłuż brzegu . Po akcji okazało się , że poucinali sznury , ale
wędkowali , każdy miał wędkę zarzuconą , lecz nie mieli zezwoleń
............ Więc każdy dostał po 200 zł , co daje razem 800 zł do
budżetu , ( szkoda , że nie do PZW , lub jakiś procent tego do Koła
Wędkarskiego )
No i tak skończyła się moja wyprawa na rybki , 4 kłusoli złapanych .
No i gitara:))) Jak by nie patrzał zarobili:) To widzę że nie tylko tobie dzisiaj przeszkadzano w wędkowaniu :) mnie też ! Pojechałem wcześnie rano na rybki rozsiadłem się na stanowisku i wędula do wody:) Po godzi gdzieś tak koło 4.30 jak nie ryknie w lesie piła motorowa aż poskoczyłem na fotelu,myślę co za czort w niedzielę robi drzewo no i to zakłócanie ciszy! Trochę mnie wku...o to oceniłem mniej więcej w jakim sektorze i wykonałem telefon do PSL szybko przybyli i kłusoli drewna na zamówienie - dąbczaki piękne i proste na busie leżały - złapali:))) a później to już była taka cudowna cisza...:))) Kłusole jak by mogli to by wszystko ukradli...co za ludzie !!!
Dziś rano też byliśmy na kontroli z kolegą Robertem . Kontrolując wędkarzy , jeden z Koła Kutno 1 został ustnie upomniały za brak rejestru połowu ryb ( wędkarz go posiadał , ale nie wypełnił , chwalił się swojemu koledze , że mu nic nie zrobią za to ) , udostępniłem Mu długopis , bo z nerw zapomniał , gdzie go posiada , drugi kolega powiedział mu , żeby podziękował strażnikom , bo jakby była to kontrola PSR , to dostałby mandat w kwocie 200 zł .
Poszliśmy dalej wzdłuż Wisły w gęstych krzewach siedział wędkarz , który akurat gdy dochodziliśmy do niego ............. wyciągał napiętą wędkę z rybą . I na naszych oczach wrzucił 25-35 cm sumka do siatki wędkarskiej............. i powiedział , no teraz sięgam po dokumenty , wędkarz posiadał wszystkie dokumenty wraz z opłatami i wypełniony rejestr , ale zapytany prze ze mnie ...ile wynosi wymiar suma , odpowiedział , 70 cm , no to po co Pan bierze małego sumka ???
Odpowiedział , Panowie przecież tu wszyscy biorą je w dużych ilościach , kazałem wędkarzowi uwolnić dopiero co złowionego małego sumka i zagroziłem , że mogę Panu wystawić wniosek do Sądu Koleżeńskiego przy Kole PZW , ( akurat wędkarz należał do mojego Koła ) i mogę zadzwonić po Policję Wodną i dostanie Pan mandat karny.
Wędkarz się dosłownie popłakał i prosił bym mu darował , " a On już nigdy tego nie będzie robił , daje słowo honoru " ................ Powiedziałem , że oficjalnie pouczam Pana o nieprzestrzeganiu przepisów RAPR i Ustawy o Rybactwie i mam zanotowane Pana wszystkie dane oraz zdjęcie sumka, oraz na drugi raz nie ma przebacz .
Wędkarz poprosił o mój numer telefonu i powiedział , że zadzwoni we wtorek i powie mi , kiedy inni wędkarze zabierają po około 20 sztuk takich sumków . Powiedziałem Mu , żeby był ostrożny.
Myślę , że Mu społeczni strażnicy lepiej nieraz , gdy pouczymy , czy upomnimy wędkarza , niż stosować kary . Gdy wracaliśmy po 2 godzinach , to znów zajrzeliśmy do tego starszego wędkarza , powiedział Nam , panowie złowiłem jeszcze 4 sztuki małych sumków , ale wszystkie delikatnie uwolniłem.
Zrobiłem sobie kopie tekstów i nie tylko na własny użytek, bo też użytek innych osób, którzy ewentualnie będą chcieli z niego skorzystać, przedstawiam też „swoje” przemyślenia na końcu podsumowując:
„podjechało cywilne auto, wyskoczyło dwóch gości jeden do mnie drugi do tego drugiego, ubrani po cywilu. Machnął jakąś blaszką, mówi "kontrola PSR dokumenty proszę" i już. Na koniec "Dziękuję, dowidzenia" i tyle...”
(…)Powinni się kulturalnie przedstawić, okazać legitymację na żądanie kontrolowanego, blacha powinna być na widoku. Pośpiech ich mógł być spowodowany ilością wędkarzy, których jeszcze mieli zamiar skontrolować tego dnia, lub powodami osobistymi, jest to praca społeczna.
Czyli Wędkarze to be, kombinatorzy, oszczercy itp. jak tutaj w tekstach czytam, których należy ścigać i karać (za ich własne pieniądze zresztą, bo ze składek i częściowo zrabowanych poprzez nienależne, zawyżone podatki), a kontroler ma usprawiedliwienie w postaci wpisu jego kolegi. Ciekawe – „a jakie przekonujące (?)”
„No właśnie. Raczej niedosłyszał kolega, raczej to SSR. PSR zawsze patroluje w mundurach, jedynie zdarza się, że na zasadzki ubierają cywilki”.
No proszę, myśliwi polujący na ludzi - ku*wa…
„A jak to jest ze śmieciami ?Np jest kontrol psr lub ssr i kilka metrów odemnie leży sterta śmieci zostawiona przez wędkarzy, Dostanę mandat czy mogę go nie przyjąć i zabiorą mi wędki?”
Kiedy przejdą strażnicy na dalsze łowisko sprawdź, czy posprzątane są przyległe łowiska (jak widzą śmieci, to powinni posprzątać tak samo jak każdy użytkujący brzeg akwenu). Jeśli nie posprzątali, to wiesz po co są strażnicy? – (nie myl teorii z praktyką, zresztą zaraz się dowiesz).
Czyli sprzątamy łowisko po kimś dlatego, że nie chcemy łowić w syfie. To jest zrozumiałe, stąd też często wiozę śmieci z łowiska do miejsca zamieszkania - . Ale ta odpowiedź mnie rozbroiła:
„A dlaczego ja mam sprzątać po jakimś brudasie....? A ja pytam -A dlaczego NIE?”.
A ja odpowiadam – dlatego, bo NIE. Każdy odpowiada za siebie. Wiem, wiem, w socjalizmie jeden nawywija, drugi odpowiada.
Rzeczowo: w każdej składce wędkarskiej płacimy pieniądze właśnie na sprzątanie swoich (dzierżawionych) terenów. Trzeba zapłacić i zorganizować sprzątanie, a nie wymuszać czegoś, na co wędkarz nie ma ochoty.
Czyli jeśli ktoś/bandyta na ulicy wymusza wydania np. pieniędzy, to co Wędkarzu robisz?... Walisz w ryj, albo dzwonisz na policję. Czy to nie taka sama sytuacja? Wybór należy do Ciebie.
„Ja mam auto niezbędne w tej pracy, auto terenowe, które pali sporo BENZYNY w terenie. Osobówka z pięcioma osobami nie ma szans na tych warunkach, bo nasze tereny to rozlewiska, niziny podmokłe itd.. A stawka płacona za "delegację" w naszym Okręgu, to 84 grosze za kilometr. Częst nie było zwrotu, bo znacie sprawę księgowej, która obrabiała Okręg z kasy przez 8 lat, a uzbierała tego 3,100 tys. Tak więc- litr benzyny 5,33 gr. Spalanie ok. 20 litrów i wiecej. Policzycie sami? Do każdego wyjazdu dokładam”.
A Zarząd Główny chwali się zyskami, nie kontroluje zarządów niższego szczebla które nas okradają (jak w wpisie) i w okręgu Zielonogórskim czy to w wodach stojących, czy rzekach nie ma ryb. Może będą z mandatów na brak wpisu… który jak widać jest tylko przykrywką do nakładania bandyckich mandatów.
A w ogóle, to: „Kiedy służba w zyskach szkodzi, porzuć służbę – o co chodzi?”… tym bardziej, że wcale nie jest zaszczytna. Ale „władza” działa jak narkotyk i mimo, że tracisz, to brniesz w coś, z czego korzyści czerpią inni, (czyli zarządy okręgu i zarząd główny).
„Tylko Ci co naprawdę kochają wędkarstwo i chcą coś zrobić dla innych,by zostało coś w naszych wodach dla potomnych i nasze dzieciaki czuły się bezpiecznie nad wodą z kijem w ręku kiedy urwą się na ryby bez powiadomienia taty czy mamy,mogły się cieszyć tym co my niegdyś!!!To nie sztuka zostać strażnikiem,trzeba jeszcze umieć nim być..!!!!:)”.
Jesteś Kolego Sniper64 strażnikiem z powołania. Znam takich, bo robiłem często za kierowcę kiedy miałem czas w zarządzie. Widziałem, jak to działa. Szczerze Ci życzę powodzenia i czasu na kontrole. Dziwi mnie jedno – zarząd, pod który podlegasz nie kombinuje pieniędzy na paliwo, mundury, noktowizory (ja swój prywatny oddałem moim za darmo ruski, z ruskiego czołgu, kupiłem za gołdę od ruskiego sołdata, zasięg realny 1800 metrów - CACKO). Dzisiaj nie jestem w zarządzie, bo zmieniłem miejsce zamieszkania, ale zawsze kombinowałem – i miałem – kasę na Szkółkę Wędkarską i „moich” strażników. No tak, ale to świetni koledzy i świetni strażnicy.
Każdy powinien społecznie przepracować kilka godzin dla swojej społeczności… ale nie w socjalistycznej polsce (oczywiście nie mówię o Polsce)… w socjalistycznej polsce, kto pracuje społecznie, ten ma gó*no wiecznie.
„Każdy wędkarz powiadamiający o nieprawidłowościach powinien dostać gratulacje na piśmie, gratisowe zezwolenie na jakieś łowisko, lub cokolwiek innego, w podziękowaniu za chęć pomocy środowisku i innym wędkarzom”.
A wcześniej piszesz:
„Jeśli otrzymywał ktokolwiek ze strażników wynagrodzenie finansowe, lub gratyfikację za swoje obowiązki społeczne w jakiejkolwiek innej formie, to popełniał przestępstwo karne i karno skarbowe”.
To właściwie jak to jest? To za społeczne donoszenie na innych należy się gratyfikacja – niekoniecznie w gotówce – czy każda denucjacja niezależnie czy płatna czy nie jest naganna?
Dzisiaj dzieci donoszą na swoich rodziców, bo wmówiono im, że tak jest słusznie. Dostają za to gratulacje na piśmie (decyzję sądową) i gratyfikację (pobyt w rodzinie zastępczej, lub bidulu). Socjalizm, to dopiero ku*stewo, bo nie uznaje zasad.
„Osoby pałające co by nie przesadzić, więc ujmę to delikatnie, pałające niechęcią do służb kontrolujących to prawie w 100% ludzie ocierający się o nielegalny połów ryb.
Więc głupkowate uwagi od takich co by ich nie obrazić oczywiście, malkontentów serdecznie olewam”.
Typowy przykład braku tolerancji na krytykę. Jak nie jesteś ze mną, to jesteś przeciwko mnie – więc cię olewam. CZŁONKI PZPR mówili dokładnie to samo nie słuchając krytyki i dzisiaj są w głębokiej pogardzie.
Dlatego zapamiętaj Kolego Pawlak - cytuję: „Zatem OSTRZEGAM cie oficjalnie, że jeżeli jeszcze raz to się powtórzy, moderatorzy i Redakcja będą musieli odpowiednio zareagować wobec ciebie”.
… Teraz wiem, dlaczego koniowi zakładają klapki na oczy (by koń „nie miał własnego zdania”)… jak socjaliści dają ludziom funkcje, by czuli się ważni…
Ponadto Kolego Mastiff, to temat otwarty, publiczny, który sam stworzyłeś. Kolega Pawlak, jak każdy inny może mówić to, co uważa za słuszne, a Tobie jeśli się nie podoba, to tylko możesz próbować przekonać Kolegę Pawlaka, że nie ma racji, lub zlekceważyć Jego tekst.
„Nie można podawać do publicznej wiadomości szczegółowego materiału dowodowego bo to w znacznym stopniu umożliwiłoby obwinionemu mataczyć w sprawie”.
Czyli obwiniony mataczyć nie może, a funkcjonariusz już może? A czemu „mataczyć” a nie „bronić się”? Widać właśnie podejście do wędkarza służbę, która utrzymywana jest z pieniędzy tego wędkarza.
Reasumując:
Nie ukrywam i daję temu wyraz, że dla mnie najwyższą wartością jest prawda i zasady, a nie jakieś tam dziamdziolenie.
Natomiast cała ta socjalistyczna lewizna, zawsze walczyła o lepszy świat, „za wolność naszą i waszą”, za „sprawiedliwość społeczną” i tym podobne dyrdymały i ciągle próbowali nawracać wszystkich na lewiznę. Jeden lewicowy mędrzec niedawno powiedział: „kto nie lubi kotów, musi pójść do psychiatry”. Inni mówią, że jeśli nie przestrzegasz bezprawia, to należy cię ścigać. Tej socjalistycznej lewicy i ich pachołkom – to już zupełnie padło na mózg. Oni jak zwykle popychają rzekę, choć ta sama płynie.
Aldous Huxley autor „Nowego Wspaniałego Świata” swojego czasu pisał: „Prawdziwie sprawne totalitarne państwo to takie, w którym wszechwładny zarząd składający się z politycznych bossów wraz z armią menadżerów kontrolują populację niewolników, bo kochają swoją służbę” – dodam jak wyżej -, są też tacy, co za darmo (ci na stołkach mówią o nich „pożyteczni durnie”).
Bo przecież nie po to się powołało strażników do walki z wędkarzami żeby zlikwidować kłusownictwo, tylko żeby z nimi w nieskończoność walczyć i ich doić z pieniędzy. Bo w samej walce tkwi istota socjalistycznego myślenia. Tkwi także, w semantyce!
To tyle na temat niektórych strażników.
Ja, chociaż nie uważam się za ciagle uczącego się wędkarza uważam iż powinno być w naszym kraju co najmniej o 400% jak nie więcej strażników. W tym roku byłem już kontrolowany 32 razy ale zupełnie mi to nie przeszkadz a jak widzę to co momętami dzieje się nad wodą to sam tak w dawnym czynie społecznym wzioł dobrą pałkę typu ,, tonfa" i co niektórym wytłumaczył rapr. Ciężko im jest przeczytać tych kilka karteczek ale nad wodą znawcy jak ta lala a póżniej pretensje do całego świata że mandat dostali
Nie chce mi się odnosić do wszystkich Twoich bzdur, bo aż ociekają nienawiścią do SSR, PSR, PZW, RP etc, więc dopnę tylko parę "kwiatków" z twojego "opowiadanka".Cyt.:" „No właśnie. Raczej niedosłyszał kolega, raczej to SSR. PSR zawsze patroluje w mundurach, jedynie zdarza się, że na zasadzki ubierają cywilki”.
No proszę, myśliwi polujący na ludzi - ku*wa…"
Straż zasadzki robi człowieku na stricte kłusowników, a nie na wędkarzy.
Cyt.:
„A jak to jest ze śmieciami ?Np jest kontrol psr lub ssr i kilka metrów odemnie leży sterta śmieci zostawiona przez wędkarzy, Dostanę mandat czy mogę go nie przyjąć i zabiorą mi wędki?” Kiedy przejdą strażnicy na dalsze łowisko sprawdź, czy posprzątane są przyległe łowiska (jak widzą śmieci, to powinni posprzątać tak samo jak każdy użytkujący brzeg akwenu). Jeśli nie posprzątali, to wiesz po co są strażnicy?"Strażnicy POWINNI POSPRZĄTAĆ komuś miejscówkę?????!!!!!!
Cyt.:
A Zarząd Główny chwali się zyskami, nie kontroluje zarządów niższego szczebla które nas okradają (jak w wpisie) i w okręgu Zielonogórskim czy to w wodach stojących, czy rzekach nie ma ryb. Może będą z mandatów na brak wpisu… który jak widać jest tylko przykrywką do nakładania bandyckich mandatów." I taka jest Twoja wiedza na temat mandatów wystawianych JEDYNIE przez PSR i Policję. W Okręgu zielonogórskim nie ma ryb?? I Ty prowadziłeś szkółkę wędkarską?? Wychodzi na to, że samą teorię, bo gdzie te dzieci łowiły i co? Na komercjach?Cyt.:
A w ogóle, to: „Kiedy służba w zyskach szkodzi, porzuć służbę – o co chodzi?”… tym bardziej, że wcale nie jest zaszczytna. Ale „władza” działa jak narkotyk i mimo, że tracisz, to brniesz w coś, z czego korzyści czerpią inni, (czyli zarządy okręgu i zarząd główny)."Nie znam Strażnika SSR, który wstępuje do SSR z chęci zysku, czy chęci "władzy". Gdzie Ty tu widzisz jakiekolwiek pozytywne aspekty "władzy" w przypadku SSR?? Ze złapanych kłusowników korzyści czerpią ZO i ZG PZW?? Brawo!
Cyt.:
„Każdy wędkarz powiadamiający o nieprawidłowościach powinien dostać gratulacje na piśmie, gratisowe zezwolenie na jakieś łowisko, lub cokolwiek innego, w podziękowaniu za chęć pomocy środowisku i innym wędkarzom”. A wcześniej piszesz:„Jeśli otrzymywał ktokolwiek ze strażników wynagrodzenie finansowe, lub gratyfikację za swoje obowiązki społeczne w jakiejkolwiek innej formie, to popełniał przestępstwo karne i karno skarbowe”.
Widzisz różnicę w słowie wędkarz , a słowie strażnik ??
Cyt."
„Osoby pałające co by nie przesadzić, więc ujmę to delikatnie, pałające niechęcią do służb kontrolujących to prawie w 100% ludzie ocierający się o nielegalny połów ryb. Więc głupkowate uwagi od takich co by ich nie obrazić oczywiście, malkontentów serdecznie olewam”.Typowy przykład braku tolerancji na krytykę. Jak nie jesteś ze mną, to jesteś przeciwko mnie – więc cię olewam. CZŁONKI PZPR mówili dokładnie to samo nie słuchając krytyki i dzisiaj są w głębokiej pogardzie."
Braku tolerancji nie myl z ignorancją. Dwie diametralnie różne rzeczy. Krytykę nawet NALEŻY wysłuchać, ale można ją ignorować i robić swoje.
Cyt.:
Czyli obwiniony mataczyć nie może, a funkcjonariusz już może? A czemu „mataczyć” a nie „bronić się”? Widać właśnie podejście do wędkarza służbę, która utrzymywana jest z pieniędzy tego wędkarza."Funkcjonariusz opiera się zawsze na dowodach i świadkach. O jakiej Ty służbie utrzymywanej z pieniędzy wędkarza piszesz?? Po co ludziom taki kit wciskasz i w błąd wprowadzasz? Kolejne- Brawo. Zrób może coś dobrego dla wędkarstwa, a swoją nienawiść do wszelkiej maści władz skieruj na ......może kłusowników?? Krytykuj, to Ci wolno, ale bez bzdur, uczciwie i nie stronniczo, bo w tej swojej nienawiści dla Ciebie każdy wędkarz to anioł, a każda jednostka i instytucja nad wędkarzem to oprawcy, złodzieje i kombinatorzy.
Chociaż się mylisz, to pozwólmy, aby każdy wyrobił sobie zdanie na poruszony temat.
Jestem zaszczycony, że podjąłeś spór, nie mniej, cytuję: „ Krytykuj, to Ci wolno, ale bez bzdur, uczciwie i nie stronniczo, bo w tej swojej nienawiści dla Ciebie każdy wędkarz to anioł, a każda jednostka i instytucja nad wędkarzem to oprawcy, złodzieje i kombinatorzy”.
Nie Kolego, ani „każdy” wędkarz to anioł, i nie każdy strażnik, to bydlę, – co dałem temu wyraz w tekście.
Jeszcze raz: „(…) bo w tej swojej nienawiści dla Ciebie każdy wędkarz to anioł, a każda jednostka i instytucja nad wędkarzem to oprawcy, złodzieje i kombinatorzy”.
Twoja manipulacja fachowo nazywa się mutatio controversiac, czyli chodzi Ci o to, by czytelnik zgubił wątek rozumowania. Ten, kto się daje złapać na manipulacji traci wiarygodność, a do tego się kompromituje.
W takim razie, wyjaśnię Ci prościej, o co mi chodzi na przykładach z życia, których większość z nas doświadcza.
Ochrona polskich wód to bardzo "szlachetna" sprawa. Mimo że są to sprawy szlachetne, to nie powinno się na nie przeznaczać cudzych pieniędzy. Nawet najwyższy poziom szlachetności, nie powinien być powodem pod pretekstem którego, PZW siłą konfiskuje nasze pieniądze poprzez głupawe uchwały, później mandaty, karmiąc nimi równie szlachetnych, jak ono samo, administratorów tej szlachetności.
Zastanówmy się chwilę nad tą sprawą.
W Polsce mamy wody państwowe i tzw. prywatne. Dlaczego tzw. prywatne a nie własne? Bo niby tytuł do własności wody właściciel ma, ale decyzję o jego zagospodarowaniu może podjąć, ale po konsultacji z ośrodkiem urzędowym. Niby ma i jest jego, ale „państwo powinno mieć nadzór nad wszystkimi sprawami” jak mawiał tow. Lenin.
Wody państwowe, to setki tysięcy hektarów wód, pilnowanych przez dziesiątki tysięcy funkcjonariuszy potocznie zwanych strażnikami.
W zasadzie państwowe oznacza, że nasze wspólne: i Twoje, i Moje, drogi Wędkarzu czyli mówiąc szczerze niczyje. Jeśli wody są nasze wspólne, to każdy powinien sobie pójść i wyjąć z wody dajmy na to kilka płotek na kolację bez wstępowania na siłę w szeregi PZW i bez opłat, tak jak tłumnie chodzimy sobie po państwowym lesie i zbieramy grzyby czy jagody bez zezwolenia leśniczego i bez przynależności do leśników.
Ale już na państwowe wody następuje istny najazd strażników różnej maści na złodziei ryb (czytaj wędkarzy).
Na prywatne wody – jakoś nie.
Być może wędkarze uważają, że ryby im się należą, bo wody są wspólne, a więc ich też. Wyjęcie i zabranie jednej, czy kilku ryb jest formą zadośćuczynienia za tę część własności jaka jest ich udziałem płacąc składki, czyli inwestując, bo kiedy wody zostaną sprywatyzowane/zagrabione (jak inne byłe państwowe majątki które inwestowali ludzie, pracownicy, członkowie i które rozgrabili kolesie partyjni i funkcyjni), to te wody nie będą własnością wędkarzy, choć w nie inwestowali.
W tym ferworze walki ze „złodziejami” ryb koszty patrolowania dziesiątek tysięcy strażników wodnych/wędkarskich pozostają nieznane. Wypalona benzyna, stracony czas, bezowocne krążenie po zbiornikach wodnych.
(Czy odpowiedział ktoś karnie i dyscyplinarnie – w tym Zarząd Główny - za brak nadzoru i kradzież ponad 3 milionów złotych naszych składkowych pieniędzy?). Ja nie słyszałem.
Mówi się, że pieniądze warte są tyle ,co czas, jaki potrzebujemy, żeby je zdobyć. Pieniądze zdobyte z „ukradzionych państwowych ryb” – warte są więcej. Co za sztuka ukraść prywatnemu. Ale „ukraść” państwowemu, gdzie niczyjej własności pilnują dziesiątki tysięcy kryształowych, pod względem ideowym strażników – to dopiero jest sztuka (?).
System państwowych wód jest dobry, tylko człowiek/wędkarz jest zły, bo nie pasuje do systemu państwowych (niczyich) wód, bo go wypacza. Zgodnie z leninowską zasadą, że gdy praktyka nie zgadza się z teorią, to tym gorzej dla praktyki.
PS.
„No-kill” chciało by się powiedzieć… a później idź do sklepu i kup tą rybę, bo złowili ją rybacy i to w okresie ochronnym, często niewymiarową. A przecież rybakom i wędkarzom Ustawę opracowywały te same osoby…
Nasuwa się nieodparte pytanie: kto tu naprawdę jest złodziejem?Mirek! Na litość boską, co Ty wypisujesz? Jakie zyski z mandatów, grzywien, kar innego kalibru czerpie zapyziałe PZW? Ja nie jestem fanem PZW, ale w tak delikatnych kwestiach trzeba być sprawiedliwym. Gdzie kwoty z mandatów trafiają do PZW? Tak jak mandaty policyjne nie trafiają do Policji!
" (Czy odpowiedział ktoś karnie i dyscyplinarnie – w tym Zarząd Główny - za brak nadzoru i kradzież ponad 3 milionów złotych naszych składkowych pieniędzy?). Ja nie słyszałem."
No trudno żebyś słyszał, jeżeli postępowanie nadal trwa. A łby polecą, uwierz mi. Zresztą już poleciały. Mało wiesz widzę.
Widzę , a raczej czytam , że sporo wędkarzy nie wie zbyt dużo o przepisach w Naszej pasji , ale również o przepisach ogólnych , czy to K.K , czy przepisy dotyczące Obywateli , a wystarczy napisać z zapytaniem , a nie pisać bzdury
Do wędkarza " cierpliwy 1"
cierpliwy1 Zapoznałem się z opisami całej sytuacji i coś mi się wydaje ,że wędkarz ma rację i przyznam ,że mię to nie dziwi . Można szybko zauważyć ,iż działalność SSR ociera się o głęboki PRL i o pewną dawną organizację.Pozdrawiam
Kolego vice prezesie i długoletnim strażniku SSR , napisz co Ty takiego robiłeś w tej społecznej pracy ( byłem zapisany do Twojego Koła przez wiele lat ) , i wiesz co tylko tym swoim slizgaczem z dużą prędkością wpływałeś miedzy innych wędkujących , przeszkadzając im w tym . Nigdy Cię nie widziałem na kontroli w ciągu 3-4 lat , a ja bywałem na rybkach prawie codziennie ( z racji mojego wrodzonego kalectwa, miałem dużo czasu i nie mam żony , ani dzieci ) Pamiętam jak łowiłeś z łódki , a obok Ciebie inni szarpali ryby ( koło starego mostu na Wiśle ) , czy jako vice-prezes sporego koła i społeczny strażnik tak się postępuje . Kiedyś Pan Leszek ze sklepu wędkarskiego podał mi Twój telefon , gdy mu powiedziałem , że kłusują obok mostu , zadzwoniłem wtedy do Ciebie kolego i kazałeś mi zadzwonic do PSR , alez jakie było moje zdumienie , gdy zobaczylem Cię spinningującego jakies 50 metrów od tych klusoli !!!!
Teraz się nie dziwie , że Cie wyrzucili ze stanowiska vice-prezesa i strażnika SSR /////////////// Dlatego tak xle piszesz o PZW i spolecznych strażnikach ///////// Dlatego zmieniłem koło wędkarskie , bo nawet Walne Zebranie kola trwało tylko 40 minut i głównie obrażaliście członków koła , które coś robi dla wędkarzy . Znalem Twojego brata i znam Ciebie , ale Ty zawsze byłeś przemądrzały i wszystko wiedzący . Dlatego kolego wstydź się .
Przepraszam za błędy.
Do wędkarza " cierpliwy 1"
cierpliwy1 Zapoznałem się z opisami całej sytuacji i coś mi się wydaje ,że wędkarz ma rację i przyznam ,że mię to nie dziwi . Można szybko zauważyć ,iż działalność SSR ociera się o głęboki PRL i o pewną dawną organizację.Pozdrawiam
Kolego vice prezesie i długoletnim strażniku SSR , napisz co Ty takiego robiłeś w tej społecznej pracy ( byłem zapisany do Twojego Koła przez wiele lat ) , i wiesz co tylko tym swoim slizgaczem z dużą prędkością wpływałeś miedzy innych wędkujących , przeszkadzając im w tym . Nigdy Cię nie widziałem na kontroli w ciągu 3-4 lat , a ja bywałem na rybkach prawie codziennie ( z racji mojego wrodzonego kalectwa, miałem dużo czasu i nie mam żony , ani dzieci ) Pamiętam jak łowiłeś z łódki , a obok Ciebie inni szarpali ryby ( koło starego mostu na Wiśle ) , czy jako vice-prezes sporego koła i społeczny strażnik tak się postępuje . Kiedyś Pan Leszek ze sklepu wędkarskiego podał mi Twój telefon , gdy mu powiedziałem , że kłusują obok mostu , zadzwoniłem wtedy do Ciebie kolego i kazałeś mi zadzwonic do PSR , alez jakie było moje zdumienie , gdy zobaczylem Cię spinningującego jakies 50 metrów od tych klusoli !!!!
Teraz się nie dziwie , że Cie wyrzucili ze stanowiska vice-prezesa i strażnika SSR /////////////// Dlatego tak xle piszesz o PZW i spolecznych strażnikach ///////// Dlatego zmieniłem koło wędkarskie , bo nawet Walne Zebranie kola trwało tylko 40 minut i głównie obrażaliście członków koła , które coś robi dla wędkarzy . Znalem Twojego brata i znam Ciebie , ale Ty zawsze byłeś przemądrzały i wszystko wiedzący . Dlatego kolego wstydź się .
Przepraszam za błędy.
Kolego Kapusta a może Głąb z kapusty nie masz chyba pojęcia co piszesz .Jeżeli próbujesz komuś coś zarzucić ,to rób to uczciwie czyli posługuj się prawdą a nie piszesz bzdury i kłamiesz.
1.Zrezygnowałem z zarządu i nikt mnie nie wyrzucał
2.Przyczyniłem sie do reanimacji SSR w naszym okręgu plockim ponieważ był czas że zaprzestano działalności
3Pewnie w majtki sikałeś jak ja ganiałem kłusowników w okręgu płockim ,jezdziliśmy aż za Wyszogród i spływaliśmy w kierunku Płocka .Muszę ci powiedziec że wiele nocek spędziłem na wodzie,ty spałeś pewnie.O ilości ściągniętych siatek nie będę pisał .
Może słyszałeś o ekipie ,która kłusowała prądem w Grabinie jak myślisz kto ich dopadł?
Rybaka z Wisły z 37 sztuk sandacza nie wymiarowego to kto zgarnął,szarpakowców kłusujących na Wiśle kto ganiał
4Zapytaj Jurka z kim pierwsze kroki stawiał jako SSR pierwszy jego patrol to własnie ze mną
5Widzisz kolego ja po raz pierwszy o tym pisze ,bo nie lubię się chwalić
6 itd
7 O jakim obrażaniu członków piszesz to nie mam pojęcia ,zebraniu 40 min też nie kojarzę
ale bardzo proszę nie próbuj robić kariery na forum kłamiąc ,tylko możemy się spotkać przeciez jak piszesz jesteśmy z jednego miasta .
Zachęcam i będziesz miał okazję powiedzieć o co ci chodzi a może ktoś cię ustawił np. jakiś kłusownik
Zapomniałem panie Kapusta napisać ,że sam odszedłem ze SSR zadzwoń do komendanta PSR na pewno ci powie że tak było.Wyjaśnię ci jeszcze przyczyny moich rezygnacji ,otóż będąc w zarządzie okręgu zorientowałem jak wielkie to bagno i nic nie można z tym zrobić ponieważ rządzi tam stary beton nie do skruszenia.Zaręczam,że walczyłem jak lew ,ale niestety poległem.Pamiętaj nie pisz o kimś jeżeli go nie znasz !
Pamiętaj nie pisz o kimś jeżeli go nie znasz !
+1.
Panowie. Po co te konflikty! Omawiamy tu ważną sprawę! dlatego nie kłóćmy się i tak jak powiedział @cierpliwy nie oceniajmy innych. Nawet jeżeli ich znamy nie powinniśmy ich oceniać. Dlatego wróćmy do meritum sprawy a nie obrzucajmy się błotem... Kolega @cierpliwy walczył w PZW o jakąkolwiek "godność" tego stowarzyszenia. Serio gdyby w zarządzie siedziały takie osoby jak @cierpliwy to byśmy nie musieli jeździć do Norwegi/Szwecji aby mieć 2 metrowe szczupaki....może tą odpowiedzią ściągnę na siebie gromy jednak proszę pisać do mnie na PW nie na forum... Bo ja szanuje Romana za to co zrobił i to jest moja prywatna sprawa jednak myślę, że On zasługuje na szacunek. PozdrawiamPolski wędkarz widzący problem w PZW
Kolego kapusta nerwy zadziałały przepraszam za głąba z kapusty
Kolego kapusta nerwy zadziałały przepraszam za głąba z kapusty
@Kapusta:Nie chcę Ciebie w żaden sposób oceniać jednak kolega Roman wyciągnął do Ciebie rękę chociaż właściwie nie on rozpoczął te przepychanki. Dlatego proszę abyś pokazał klasę i zażegnał ten konflikt.
Jesteś Masiff dobrym i z pewnością szlachetnym człowiekiem, tylko że nie lubisz, kiedy ktoś z Tobą się nie zgadza. Lubisz, jak Ci przytakują i dajesz temu wyraz w swych tekstach.
Już Ci odpowiadam na Twoję wątpliwości. . W przypadku policji mandaty zasilają skarb państwa. Mandaty wystawione przez straż miejską lub gminną trafiają do jednostek samorządu terytorialnego, czyli do koryta rozrastającej się bandy nierobów.
Prześledźmy drogę, którą przemierza mandat karny nałożony na wędkarza za byle co.
Mandaty wystawione przez straż idą do budżetu państwa. Państwo rozdziela kasę i tak na przykład: PSR w Warszawie otrzymał 4 samochody terenowe od Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska, który aby realizować zadania zawiera umowę o realizację ze… Skarbem Państwa, za co z części otrzymanej kasy kupuje 4 samochody za 200 000 zł.
Czyli jeśli łapówki nam panujący za efektywność nie może wręczyć oficjalnie, to robi to od dupy strony.
O ile nie chodzi mi o same samochody, to wiesz ile darmozjadów się spasło dzięki wręczeniu tych 4 samochodów strażnikom, które pieniądze zostały zrabowane różnym ludziom w tym wędkarzom w formie mandatów? Te samochody mają wyrytą na sobie krzywdę ludzką.
Jeśli więc strażnicy chcą samochodów i innych korzyści, to wpierw do pracy, zarobić i działać, a nie rabować.
Ponadto, jeśli strażnicy chcą karać, to na podstawie rzetelnego prawa, a nie wypocin esbeków i milicjantów.
Mam więc pretensje do strażników co do tego, komu dzisiaj służą, bo nie wędkarzom. Mam pretensję, że łoją bezmyślnie wędkarzy a nie przestępców, (aby znów nie było nieporozumień, to nie generalizuję, bo sprawdź straż warszawską o której wyżej. Oni pierdołami się nie zajmują. W ich statystyce same poważne przestępstwa szkodzące samym wędkarzom. Swoich – byłych jak wspominałem w innym województwie i innym mieście niż mieszkam teraz - strażników już nie będę chwalić by nie zostać posądzonym o stronniczość).
Co do rejestru, – który uważam za oczywistą prowokację więc dotyczy to też mandatów – więc rejestr obowiązuje tylko, gdy zdecyduje o tym okręg PZW, do którego należą wędkarze.
A ponieważ panuje dupokracja, to 5 nieprzygotowanych do pełnienia danej funkcji w zarządzie (wybierani przecież z sali na zabraniu sprawozdawczo-wyborczym, a nie na podstawie kompetencji) przegłosuje każdą głupotę, o której nawet nie pomyśli jeden mądry, a w socjalizmie „rację ma większość” co oznacza że jest jak jest. A czym większy burdel, tym większe profity.
PS. Widzę, że przy okazji tematu i Naszym Szanownym Kolegom nerwy puszczają.
"......że nie lubisz, kiedy ktoś z Tobą się nie zgadza. Lubisz, jak Ci przytakują i dajesz temu wyraz w swych tekstach." - A o czym to Twoje odpisywanie wciąż tego samego świadczy w Twoim wypadku? Że lubisz? Że nie lubisz?
Nadal nie dowiodłeś, jak na mandatach się wzbogaca PZW. Napisałeś o autach dla PSR. Co ma piernik do wiatraka? A to, że nie mogę zgodzić się z Twoją teorią o mandatach z wędkarzy, które napychają kasę PZW, to świadczy o tym, że mam Ci przytaknąć w tych głupotach dla zasady, czy dlatego, bo lubisz jak się ktoś z Tobą zgadza? Jeśli masz rzeczowe argumenty, to absolutnie się ze mną nie zgadzaj, ale mnie przekonaj do swojej racji, czego nadal nie zrobiłeś. Już pomijając tę kwestię, to biorąc to od drugiej strony, czy to źle, że PSR otrzymuje sprzęt w postaci aut terenowych do swojej pracy? To źle, że Policja otrzymuje nowe radiowozy? Kupno tego przez Skarb Państwa z mandatów jest przestępstwem? Nie rozumiem Ciebie kompletnie, więc trudno, żebym Ci przytakiwał. Ja, ani żaden strażnik SSR mandatów nie wlepiamy. Wlepiają je ci, którzy są do tego powołani. No trudno, żeby w jakimkolwiek kraju nie było mandatów za łamanie prawa, bo to prawo byłoby MARTWE. Nawet nie chcę sobie wyobrażać co by było, gdyby mandaty z wędkarzy zasilały kasy PZW. " Ponadto, jeśli strażnicy chcą karać, to na podstawie rzetelnego prawa, a nie wypocin esbeków i milicjantów." Minister to esbek albo były milicjant? Bo na podstawie Ustaw ministerialnych są narzucane mandaty, a nie przez RAPR. Nie zapędzasz się trochę w tym swoim zacietrzewieniu?Jeśli wędkarze narzekają na… (wiemy co), to problem w końcu musi dotrzeć do stadium wymuszającego głębsze się nim zajęcie... I ja to zrobiłem nawet dlatego, że mam setki Kolegów wędkarzy w całej Polsce i nie tylko.
Głosy biorące udział w rozpowszechnianiu szkodliwej wędkarsko propagandy, wskazują na przynajmniej trzy powody jej pojawiania się. Są to: ślepe naśladownictwo, wymuszona dostosowalność i... własny interes...
Czy jednak za ułomności życia wędkarskiego (drobne nieświadomie popełniane błędy) musi płacić zwykły wędkarz? Ile potrzeba czasu, aż takim zjawiskom zostanie położony kres?
I czy w ogóle, bez odpowiedniej interwencji samych wędkarzy jest to realne?
Jedno jest pewne, aby każdy wędkarz mógł z dostateczną dozą pewności siebie w ogóle myśleć o przeciwstawianiu się takim wynaturzeniom, musi posiadać odpowiednią wiedzę. Ja bynajmniej próbowałem właśnie wyjść temu naprzeciw... Teraz każdy z osobna musi się zastanowić w czym bierze udział i co należy uczynić, by nie być jak ta przysłowiowa okłamywana i strzyżona owca. Chyba bardziej od wędkarzy bici są w dupę kierowcy, ale to inny temat, choć również mnie dotyczy.
Dlaczego zająłem się wędkarzami? Bo sam jestem wędkarzem od 1971 roku formalnie, czyli od tego czasu posiadam kartę. Przez wiele lat byłem w zarządzie na najwyższych funkcjach. Wraz z moimi Kolegami zrobiliśmy wiele i jest to widoczne, wiele naszej pracy zostało zmarnowane, ale nie o tym mowa.
Przez wiele lat też obserwowałem roznoszone mity okazywane w dwóch podstawowych ujęciach. Pierwszym jest właśnie bezpośrednie wbijanie wędkarzom (zresztą nie tylko wędkarzom) w głowy, że „prawo” jest święte i z nim się nie dyskutuje, a drugim wmawianie, że „wyroków” straży, przybocznych łapciuchów prezydentów miast czyli straży miejskiej, policji i sądów się nie komentuje.
W sumie stworzyło to bajkową renomę.
Jednakże już praktyczny kontakt z tymi "aniołami" o czym piszą na forach wędkarze (i inni poszkodowani), nawet przy urodzeniu w czepku może zaszczepić wątpliwości, przy mniejszym szczęściu... zrujnować legendę.
Czyli fikcja upowszechniła się na dobre.
W takiej więc sytuacji, długo prawdę znały w zasadzie tylko same ofiary wymiaru niesprawiedliwości, które wprawdzie rozsiane (ofiary) po całym kraju coraz intensywniej zwiększały swe grono, jednak jako pojedyncze, a szczególnie niezorganizowane jednostki, nie miały wiarygodnego głosu.
Zasada jest prosta: najpierw układ odbiera ci możliwości obronne, a później "przegrany" nie może przecież podważać takich "autorytetów"!
Powiem Ci Mastiff jedno, aby uzyskać pozycję naczelnego debila, krętacza i chama jakim jest konfident Niesiołowski i jego niektórzy koledzy to musisz się jeszcze postarać (są to informacje oficjalne więc nikogo nie obrażam, a ponadto jeśli już chodzi o prawo, to wszystkich zainteresowanych informuję, że wolność wypowiedzi i swoboda wyrażania swoich poglądów jest zagwarantowana art. 54 Ustawy zasadniczej )....." Powiem Ci Mastiff jedno, aby uzyskać pozycję naczelnego debila, krętacza i chama jakim jest konfident Niesiołowski ....."
Nie uważasz, że tymi słowami możesz (na pewno) być "trącony" przez to prawo, które tak wyklinasz? Jakie by ono nie było, to jest prawo i Ty MUSISZ je przestrzegać, a jesteś na tyle dorosły, że CHYBA wiesz jakie możesz ponieść konsekwencje stąpając po tak niebezpiecznej krawędzi. Ale to już ani mój, ani wędkarzy problem. I prosiłbym Cie, abyś mnie nie stawiał w porównaniach w jednym szeregu z tym panem. Ja do żadnego Kaczyńskiego Ciebie nie porównuje, a blisko Ci do nich w wyrażaniu opinii.
Nie Kolego. Ten pan Nisioł tak samo nazywa wszystkich swoich przeciwników w tym obóz PISu (nie jestem związany z żadną partią, więc mi to zwisa co jedni socjaliści mówią o drugich).
A ponieważ nie masz Kolego już nic do powiedzenia, to dziękuję Ci za pouczającą dyskusję. I abyś nie miał wątpliwości co do moich intencji wobec Ciebie, to zarazem łączę wyrazy szacunku.
Właśnie otrzymałem przed chwilą świeży materiał, który choć nie dotyczy wędkarstwa, to świetnie przedstawia mechanizmy, jakie działają nieoficjalnie, ale w których (nieświadomie) bierzemy udział. Pooglądajcie, (kto chce) i poczytajcie lekturę: http://www.biurwoland.pl/
Materiał otrzymałem od zaprzyjaźnionej osoby po tym, co napisałem wyżej, czyli czysty przypadek (lub uczynność znajomych, którzy czytali moje wypowiedzi).
Kolego kapusta nerwy zadziałały przepraszam za głąba z kapusty
cierpliwy1
jamesbond
Kolego kapusta nerwy zadziałały przepraszam za głąba z kapusty
@Kapusta:
Nie chcę Ciebie w żaden sposób oceniać jednak kolega Roman wyciągnął do Ciebie rękę chociaż właściwie nie on rozpoczął te przepychanki. Dlatego proszę abyś pokazał klasę i zażegnał ten konflikt.
127
wysłano: 2011/08/02 22:41
jamesbond
Pamiętaj nie pisz o kimś jeżeli go nie znasz !
+1.
Panowie. Po co te konflikty! Omawiamy tu ważną sprawę! dlatego nie kłóćmy się i tak jak powiedział @cierpliwy nie oceniajmy innych. Nawet jeżeli ich znamy nie powinniśmy ich oceniać. Dlatego wróćmy do meritum sprawy a nie obrzucajmy się błotem... Kolega @cierpliwy walczył w PZW o jakąkolwiek "godność" tego stowarzyszenia. Serio gdyby w zarządzie siedziały takie osoby jak @cierpliwy to byśmy nie musieli jeździć do Norwegi/Szwecji aby mieć 2 metrowe szczupaki....
może tą odpowiedzią ściągnę na siebie gromy jednak proszę pisać do mnie na PW nie na forum... Bo ja szanuje Romana za to co zrobił i to jest moja prywatna sprawa jednak myślę, że On zasługuje na szacunek.
Pozdrawiam
Polski wędkarz widzący problem w PZW
Kolego Rafale , skąd Ty wiesz o zasługach Romana Zielińskiego , który jest na tym portalu od 23 marca 2011 roku . Napisał Ci coś o mnie , jeżeli tak to potwierdza to teorię , że mnie zna . A ja go znam osobiście , jestem po 50 -tce , a On ze 4-5 lat dłużej , prowadzil kilka firm z wykańczaniem mieszkań i mój brat pracował u niego ( budowlanka + sklep z artykułami z drzewa --- to zostało mu tylko ... dlatego nazywany jest w Płocku " błazeria " )
Był moim vice prezesem i strażnikiem SSR , kiedy był jeszcze Okręg płocki. To prawda , że na początku działał trochę w straży rybackiej , ale prezesem nie był dobrym .Wciąż tylko nagonki na innych wędkarzy i snucie spiskowych teorii , zamiast pomaganie takim , jak ja . Byłeś przecież ukarany przez Sąd Okręgowy PZW kolego Romanie , ale wiem , że Cię uniewinniono . Znam Cię Romanie dobrze i znam Twoją obecną żonę , szwagra , byłego brata oraz wiele innych ciekawych rzeczy , których tu nie wymienię , bo nie jest to miejsce i nie chodzi mi o szkalowanie innych , bo nie chce nikogo obrażać ( możemy to sobie ze szczegółami wyjaśnić na poczcie prywatnej , nie widzę powodu aby wszczynać jakieś burdy lub przypominać co było kiedyś , to prywatna sprawa każdego człowieka )
Nie znałem osobiście Pana Jurka aż do 2011 r. i nic nie chciał mi napisać o Twoich kontrolach ani o Twoim społecznym zaangażowaniu . Co prawda widziałem Cię kilka razy jak jechałeś- -płynąłeś z kimś na swoim slizgaczu w kierunku rybaków , ale nie wiem czy to był Pan Jurek , bo tylko o nim słyszałem i to nawet od Ciebie Romanie , jak mówiłeś w sklepie u Leszka , że to chyba jedyny strażnik , co robi coś w tym okręgu .
Odpowiedziałem tylko na twe komentarze krytyczne wobec strażników społecznych i nie chce wywlekać brudów , bo ludziom należy się szacunek . A koło wędkarskie zmieniłem , bo nic nie można było się doprosić od Was : prezesa Janka ( radnego ) i Ciebie Romanie . Pana Jurka poznałem w czasie kontroli , i takiej kontroli życzył bym każdemu wędkarzowi , nie dosyć , że mi pomógł w zawiłych przepisach , to jeszcze udzielił dobrych rad w połowie karpi pod mostem nad Wisłą , tylko raz się z nim widziałem i pytałem o możliwość przejścia do Koła Miejskiego nr1 , ale kazał mi sie zastanowić zanim podejmę taką decyzję , wymieniliśmy się telefonami i już raz powiadomiłem go o kłusowaniu w okolicy , której nie chcę wymieniać , ze względu na kłusowników , obok których mam działkę.
Myślę że nikogo nie uraziłem , natomiast Ty Romanie nazwałeś mnie głąbem z kapusty , zapewne od mojego nazwiska , ale ja się nie obrażam . Pozdrawiam serdecznie wszystkich strażników i innych wędkarzy .
Kapusta = Jurek piszesz artykuły następnie jako Kapusta chwalisz sam siebie.Myślisz ,że jesteś tak przebiegły,chociaż przyznam ,większość uwierzyła w te bzdury.Podam link aby wędkarze mogli poczytać jakie głupoty potrafiłeś pisać .Na siłę chciałeś być sławny i tak kłamiesz do dziś a ludzie ci wierzą .Rozmawiałem ostatnio z komendantem PSR i powiedział mi ,że nie jeździsz na akcje ponieważ zająłeś się pisaniem a opisujesz to co robią koledzy strażnicy z koła .Kiedyś jeździłeś na kontrole co pamiętam doskonale.Wracając do artykułu z Tygodnika Płockiego ,jak mam zły dzień to sobie poczytam i jest lepiej czasami płaczę ze śmiechu .Nie tłumacz czasami że to winna dziennikarki ,ponieważ z nią rozmawiałem i ona stwierdziła że nie wszystko umieściła ,bo wydało jej się podejrzane to co mówisz .Chodziło o butelki wyrzucone z pociągu na moście którymi w głowę dostałeś siedząc w łodzi pod mostem.Twój kolega Marcin był świadkiem jak rozwaliłeś sobie głowę o drzwi samochodu i naciąłeś dalej chcąc uzyskać odszkodowanie z ubezpieczenia działo się to na ul królewieckiej jak remontowałeś pomieszczenie dla fryzjerki a nie żadne butelki.Zdjęcia Twoich okazów oczywiście naciąganych a nawet ryb pochodzących ponoć z siatki od rybaka robił Ci Marcin przy stacji diagnostycznej w miejscowości Radziwie ponieważ Ty nie miałeś jeszcze aparatu.W swoim artykule piszesz ,że redaktor Dębicki przyjechał na wspólne
łowienie a tak naprawdę poznałeś go jak podpłynąłem z nim łodzią do Ciebie na brzegu i więcej z nim osobiście nie rozmawiałeś .Jak złowiłeś swojego rekordowego okonia to ja byłem w porcie i mi go pokazywałeś .Moim zdaniem mógł mieć 1,5 kg ,na drugi dzień zadzwoniłeś i powiedziałeś ,ze 2 kg za około dwóch dni zapomniałeś co komu mówiłeś i przekazałeś,że 2,30kg ,teraz widzę na stronie inną wagę .Nie pochwaliłeś się na forum o potężnym sumie o którym piszesz w tygodniku Plockim,chyba sam doszedłeś do wniosku ,ze przesadzasz albo wszystko Ci sie pomyliło ,bo już nie wiesz co i kiedy kłamałeś.Wędkę Ci taką przysłali z USA ,że wszystkie wody za małe w Polsce abyś mógł łowić ,więc wisi na ścianie hahahahah,piszesz też kto opłaci składki to może łowić ile chce .Ty natomiast tytułujesz się strażnikiem wodnym haahahah.Jesteś w LOP ponieważ Twój dawny prezes działa w tym stowarzyszeniu i wszystkich zmusza do przystąpienia ,przynajmniej tak mi to opowiadałeś i pytałeś jakim prawem.Chwalisz się że jesteś w zarządzie koła ,a Ty nie byleś w tym czasie i nie jesteś dziś i nigdy nie byłeś .Nie chce mi się już pisać ,ale przykładów Twoich kłamstw mogę podać dużo więcej.Myśle ,że ludzie są inteligentni i jak przeczytają Twoje wypociny to wszystko dla nich będzie jasne
http://www.tp.com.pl/aktualnosci/owca-okazow.html
(UPRZEDZAM, ŻE CAPS CELOWY) PRZESTAŃCIE WSZYSCY DO CHOLERY! PANOWIE, CO SIĘ Z WAMI DZIEJE! MAM ZAMKNĄĆ TEMAT BO WAM SIĘ NA DZIECINNE ZWARY ZEBRAŁO?! NIC NA TEMAT WĄTKU, TYLKO WZAJEMNE BLIZNY I BRUDY Z PRZESZŁOŚCI! SPOTKAJCIE SIĘ PRZY OKRĄGŁYM STOLE, ZE ŚWIADKAMI, BEZ ŚWIADKÓW, Z WÓDKĄ, BEZ WÓDKI I RÓBCIE SOBIE BURZE MÓZGÓW! JEDEN PLUJE W PRAWO, POLITYKÓW, PZW, I WSZYSTKIE DECYDENCKIE FILARY, A WY SKACZECIE SOBIE DO OCZU O DZIAŁALNOŚĆ SPOŁECZNĄ, KTO LEPIEJ, GORZEJ, WIĘCEJ, MNIEJ! SZANUJĘ WAS WSZYSTKICH JAKO DYSKUTANTÓW I LUDZI, ALE NA LITOŚĆ BOSKĄ ZACZYNACIE WYCIĄGAĆ SWOJE WZAJEMNE BRUDY, A TAK SIĘ NIE GODZI! JUŻ JEDEN TAKI "BAN-iak"-FILOZOF TAK TU POSTĘPOWAŁ I POSTĘPUJE ZNOWU WOBEC LUDZI! APELUJĘ DO WAS! PRZESTAŃCIE!
Maciej czekam na odpowiedź
(UPRZEDZAM, ŻE CAPS CELOWY) PRZESTAŃCIE WSZYSCY DO CHOLERY! PANOWIE, CO SIĘ Z WAMI DZIEJE?! MAM ZAMKNĄĆ TEMAT, BO WAM SIĘ NA DZIECINNE SWARY ZEBRAŁO?! NIC NA TEMAT WĄTKU, TYLKO WZAJEMNE BLIZNY I BRUDY Z PRZESZŁOŚCI! SPOTKAJCIE SIĘ PRZY OKRĄGŁYM STOLE, ZE ŚWIADKAMI, BEZ ŚWIADKÓW, Z WÓDKĄ, BEZ WÓDKI I RÓBCIE SOBIE BURZE MÓZGÓW! JEDEN PLUJE W PRAWO, POLITYKÓW, PZW, I WSZYSTKIE DECYDENCKIE FILARY, A WY SKACZECIE SOBIE DO OCZU O DZIAŁALNOŚĆ SPOŁECZNĄ, KTO LEPIEJ, GORZEJ, WIĘCEJ, MNIEJ! SZANUJĘ WAS WSZYSTKICH JAKO DYSKUTANTÓW I LUDZI, ALE NA LITOŚĆ BOSKĄ ZACZYNACIE WYCIĄGAĆ SWOJE WZAJEMNE BRUDY, A TAK SIĘ NIE GODZI! JUŻ JEDEN TAKI "BAN-iak"-FILOZOF TAK TU POSTĘPOWAŁ I POSTĘPUJE ZNOWU WOBEC LUDZI! APELUJĘ DO WAS! PRZESTAŃCIE!
Zgadzam się panie Maćku ,ale to nie ja zacząłem wywlekać, a w ogóle myślę, że najwyższy czas aby ludzie znali prawdę .Osobiście nienawidzę populistów oszustów i innych podobnych.Uważam,że ludzie powinni znać prawdę .Pozdrawiam
Kolego ......... cierpliwy 1 ........... Tobie to już się w głowie poprzewracało , czy tak służba w PZW dała Ci się we znaki , że zemścisz się z Tymi , co mają odmienne zdanie niż Ty , a może zemścisz się , że nie przeszedłem do Twojego Koła , bo chcieliście mieć takiego strażnika.
Jeżeli Ty uważasz , że nie jeżdżę na kontrole , to dobrze przeczytaj moją stronę .
Ja ze swej strony uważam temat za zamknięty .............. Jeżeli chcesz coś pisać w tym wątku , to napisz o swoich wyczynach i sukcesach w SSR
Nie ważne kto zaczął i wcale ludziom akurat ta prawda do niczego potrzebna tu nie jest. Nikt tu o nic z tym związanego nie pyta. To Wasz prywatny problem.
W piątek w godzinach popołudniowych skontrolowaliśmy 4 wędkarzy na rzece Wiśle w Płocku , jeden z wędkarzy został ustnie upomniany za niewypełnienie rejestru ( wędkarz mówił ... " a już myślałem , że dostanę mandat " ) , potem , ale mi się upiekło , jakby to byli z PSR , to 200 zł w plecy --------- Na to ja mówię , że trzeba wpisywać dane do rejestru , bo tego wymaga RAPR i Ustawa o Rybactwie Śródlądowym .
Wędkarz woła Nas na bok i mówi , chciałem się Pana o coś zapytać i poszliśmy dalej wśród krzaków nad wielką wodą w rzece . W końcu wędkarz mówi , Panowie tam za tą plażą jest w krzakach 4 pijanych dryblasów i rzucali jakieś linki w stronę rzeki , ja to widziałem , bo jeden z nich wyszedł na plaże i obserwował . Tylko nie idźcie tam sami , bo to wielkie chłopy . Mówię mu dobrze kolega zrobił informując Nas , zaraz zadzwonię na Policję , bo mają dyżur na wodzie . Ale wędkarz mówi , Pan poczeka , to My się zwijamy i pojedziemy samochodem okrężną drogą , żeby Nas nie skojarzyli .
Zadzwoniłem do znanego mi Policjanta z Wodnego Posterunku i wszystko powiedziałem i dostałem zapewnienie , że już płyniemy. Faktycznie , gdy My odjeżdżaliśmy autem , to już było 2 Policjantów na " Tarpunie " --taka nazwa policyjnej jednostki pływającej .
Poziom Wisły jest bardzo duży i ryby zbierają się przy brzegach w zatoczkach , a przy okazji jest dużo chętnych na rybki świeże. Ci kłusownicy łowili na sznury lub siatkę , nurt był tak wartki , że sieć mogła sama się ułożyć w wodzie . Byli z miejscowości Maszewo , blisko Płocka .
Jedno mnie tylko trapi , czy jakby wędkarz miał wypełniony rejestr połowu ryb , to czy też by Nas poinformował ?
Brawa dla strażników , może to ci żule ode mnie , ja mam tam działke i jest pare typków co zawsze mają ryby
No i tak to jest...........Jest, było i będzie. Ale dzięki pomocy wędkarzy można to naprawiać.
Ci kłusole jeszcze przyjechali samochodem i wszyscy byli pijani , ale żaden się nie przyznał do terenowego samochodu , zresztą stało ich tam kilkanaście , bo po drugiej stronie jest piękna plaża z kanałkiem " Sobótka "
Prosimy My społeczni strażnicy o informowanie Nas lub innych służb o wszelkich przejawach kłusownictwa.
Masiff wracając do mojego postu Pan , który tak pisał skargi i pomawiał naszą straż dostał do domu dwa wyroki zaoczne :) jest na swoim forum gdzie nas obsmarowali w szoku i nie może wyjść z podziwu -chyba skargi do Ministra Sprawiedliwości będzie pisał na Sąd:) poza tym Panowie co niektórzy nie wiedzą co piszą na tym forum:) radzę najpierw p[oczytać a później pisać- my strażnicy społeczni rozumiemy specyfikę naszej ciężkiej pracy dla Was wędkarze
http://www.spoleczna-straz-rybacka.pl/
Kolego wiem , że promujesz swoją stronę , ale ten wątek został założony , żeby społeczni strażnicy pisali o swoich akcjach , a Ty wciąż swoje
Bezczelny kłusownik na wiśle
Dobrze, że trafiliście te sieci i szczerze Wam gratuluję .Szkoda ,że sprawców nie udało się ująć. U nas też wyciągnęliśmy sieć o długości 150 metrów ze sprawcami Sąd przywalił im taką karę, że śmiać mi się chciało po 250 zł na rzecz PZW 70 godzin prac społecznych i drobne zawiaski.
To napisz kolego to ze szczegółami , od tego jest ten wątek
Kłusownik ujęty na gorącym uczynku i wyrok Sądu Rejonowego
do jutra wszystko pozbieram do kupy , czyli dokumentację i poczytacie sobie:)
tu masz odnośnik do artykułu http://www.spoleczna-straz-rybacka.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=24&Itemid=35 dotyczącego przeprowadzonej akcji pod tytułem " nocna akcja" a wyrok Sądu załącze jutro:)
Dzięki kolego , o to chodzi , żeby czytali co My robimy , a nie obmawiali Nas ........... pozdrawiam .
Dzięki kolego , o to chodzi , żeby czytali co My robimy , a nie obmawiali Nas ........... pozdrawiam .
Dobrze wiesz Jureczku, ze obmawiali, obmawiają i będą obmawiać.... Czego byśmy nie napisali, nie udowodnili, nie ujawnili, to i tak komuś tam nie będziemy pasować. Taka mentalność narodu.
szczera prawda
poczytajcie-obiecałem, że załączę artykulik wraz z wyrokiem sądu:
Sieć kłusownicza i wyrok Sądu
Ja chce do straży! Mało łowię ryb to się przydam, i bedę pilnował ,,zawistnie,, porzadku
poczytajcie-obiecałem, że załączę artykulik wraz z wyrokiem sądu:
Sieć kłusownicza i wyrok SąduGratuluję finału zasadzki i współpracy z Policją. Cienko bekną, ale to zawsze coś.
"NISZCZ KŁUSOWNIKA BO RYBA ZNIKA"
"NISZCZ KŁUSOWNIKA BO RYBA ZNIKA"
dobre....
Moje gratulacje Mirku , zachęcamy pozostałych społeczników do wypowiedzi o sukcesach SSR
Agresja nad naszymi wodami
A ja byłem wczoraj na rybach na Wiśle w Płocku i rybki nawet trochę brały , ale spostrzegłem , jak z odległości 50 m ode mnie 2 osobników zarzuca sznury na wodę ( zawsze mam przy sobie blachę , legitymację i notes służbowy ) , ale nie ryzykowałem , gdyż po przyjrzeniu się przez lornetkę , zobaczyłem 4 gościów ponad 100 kg i byli w stanie po alkoholu .
Więc zadzwoniłem do znanych mi policjantów z Wodnego Posterunku Policji i szybko podpłynęli swoim tarpunem ( nazwa jednostki) wzdłuż brzegu . Po akcji okazało się , że poucinali sznury , ale wędkowali , każdy miał wędkę zarzuconą , lecz nie mieli zezwoleń ............ Więc każdy dostał po 200 zł , co daje razem 800 zł do budżetu , ( szkoda , że nie do PZW , lub jakiś procent tego do Koła Wędkarskiego )
No i tak skończyła się moja wyprawa na rybki , 4 kłusoli złapanych .
Witam:)
No i gitara:)))
Jak by nie patrzał zarobili:) To widzę że nie tylko tobie dzisiaj przeszkadzano w wędkowaniu :) mnie też ! Pojechałem wcześnie rano na rybki rozsiadłem się na stanowisku i wędula do wody:)
Po godzi gdzieś tak koło 4.30 jak nie ryknie w lesie piła motorowa aż poskoczyłem na fotelu,myślę
co za czort w niedzielę robi drzewo no i to zakłócanie ciszy! Trochę mnie wku...o to oceniłem mniej więcej w jakim sektorze i wykonałem telefon do PSL szybko przybyli i kłusoli drewna na zamówienie - dąbczaki piękne i proste na busie leżały - złapali:))) a później to już była taka cudowna cisza...:))) Kłusole jak by mogli to by wszystko ukradli...co za ludzie !!!
Dziś rano też byliśmy na kontroli z kolegą Robertem . Kontrolując wędkarzy , jeden z Koła Kutno 1 został ustnie upomniały za brak rejestru połowu ryb ( wędkarz go posiadał , ale nie wypełnił , chwalił się swojemu koledze , że mu nic nie zrobią za to ) , udostępniłem Mu długopis , bo z nerw zapomniał , gdzie go posiada , drugi kolega powiedział mu , żeby podziękował strażnikom , bo jakby była to kontrola PSR , to dostałby mandat w kwocie 200 zł .
Poszliśmy dalej wzdłuż Wisły w gęstych krzewach siedział wędkarz , który akurat gdy dochodziliśmy do niego ............. wyciągał napiętą wędkę z rybą . I na naszych oczach wrzucił 25-35 cm sumka do siatki wędkarskiej............. i powiedział , no teraz sięgam po dokumenty , wędkarz posiadał wszystkie dokumenty wraz z opłatami i wypełniony rejestr , ale zapytany prze ze mnie ...ile wynosi wymiar suma , odpowiedział , 70 cm , no to po co Pan bierze małego sumka ???
Odpowiedział , Panowie przecież tu wszyscy biorą je w dużych ilościach , kazałem wędkarzowi uwolnić dopiero co złowionego małego sumka i zagroziłem , że mogę Panu wystawić wniosek do Sądu Koleżeńskiego przy Kole PZW , ( akurat wędkarz należał do mojego Koła ) i mogę zadzwonić po Policję Wodną i dostanie Pan mandat karny.
Wędkarz się dosłownie popłakał i prosił bym mu darował , " a On już nigdy tego nie będzie robił , daje słowo honoru " ................ Powiedziałem , że oficjalnie pouczam Pana o nieprzestrzeganiu przepisów RAPR i Ustawy o Rybactwie i mam zanotowane Pana wszystkie dane oraz zdjęcie sumka, oraz na drugi raz nie ma przebacz .
Wędkarz poprosił o mój numer telefonu i powiedział , że zadzwoni we wtorek i powie mi , kiedy inni wędkarze zabierają po około 20 sztuk takich sumków . Powiedziałem Mu , żeby był ostrożny.
Myślę , że Mu społeczni strażnicy lepiej nieraz , gdy pouczymy , czy upomnimy wędkarza , niż stosować kary . Gdy wracaliśmy po 2 godzinach , to znów zajrzeliśmy do tego starszego wędkarza , powiedział Nam , panowie złowiłem jeszcze 4 sztuki małych sumków , ale wszystkie delikatnie uwolniłem.
Myślę , że to działa , ale czy na wszystkich ???