Piękny szczupak, ja to do Szwecji muszę wyjechać aby takiego złowić. :(
Niedługo będziesz Krzychu i tu !!! Wtedy na pewno powędkujesz i wyciągniesz kilka metrówek+. A może jak będziesz dysponował czasem w sobotę ,to i ze mną możesz powędkować. Serdecznie zapraszam. Będziesz miał i tak po drodze :)))
Dziś miał miejsce odjazd roku jak do tej pory. Dużo żyłki z kołowrotka wysnuł nim oddał patyk. Ze mną się nie wygrywa. :) Zębaty, kudłaty matołek. :) Plusem jest to że nastąpił prawdziwy "mocny" test nowego sprzętu. Mocno daje radę nowy feeder i kołowrotek. :)
Z tymi burzami Krzyśku to jest problem na naszych terenach od paru dni nie wiadomo skąd ,i już chmurka nad głową:) I przygody nad woda jakieś masz , zazdroszczę Ci :)
Słyszę o burzach w całym prawie kraju, nasz teren jakoś omijają bokiem i wody z góry jak na lekarstwo, nie zaszkodziło by aby trochę wody dotleniło i ziemia też się prosi z wiosny. A z rybkami nadal kiepsko, okresy tarła, inne rybki mają pożywienia dość (ikra). Tak jak Krzysiek pisał do czerwca to sporadycznie można coś ustrzelić.
Słyszę o burzach w całym prawie kraju, nasz teren jakoś omijają bokiem i wody z góry jak na lekarstwo, nie zaszkodziło by aby trochę wody dotleniło i ziemia też się prosi z wiosny. A z rybkami nadal kiepsko, okresy tarła, inne rybki mają pożywienia dość (ikra). Tak jak Krzysiek pisał do czerwca to sporadycznie można coś ustrzelić.
Bernardzie a u mnie dziś chwilami pada, potem wychodzi słońce i wszystko się opala. Zaryzykuję i pojadę zmoknąć. :)
Słyszę o burzach w całym prawie kraju, nasz teren jakoś omijają bokiem i wody z góry jak na lekarstwo, nie zaszkodziło by aby trochę wody dotleniło i ziemia też się prosi z wiosny. A z rybkami nadal kiepsko, okresy tarła, inne rybki mają pożywienia dość (ikra). Tak jak Krzysiek pisał do czerwca to sporadycznie można coś ustrzelić.
Bernardzie a u mnie dziś chwilami pada, potem wychodzi słońce i wszystko się opala. Zaryzykuję i pojadę zmoknąć. :)
Jaszczurka piękna ,ale węży to nie na widzę wręcz brzydzę się nimi nie wiem czemu ale tak mam.
Słyszę o burzach w całym prawie kraju, nasz teren jakoś omijają bokiem i wody z góry jak na lekarstwo, nie zaszkodziło by aby trochę wody dotleniło i ziemia też się prosi z wiosny. A z rybkami nadal kiepsko, okresy tarła, inne rybki mają pożywienia dość (ikra). Tak jak Krzysiek pisał do czerwca to sporadycznie można coś ustrzelić.
Byłem i ja na bajorku , chwilami lało jak z cebra, ale kapry w ten deszcz świetnie skubały można się było pobawić, fotki wkleję jak syn wróci w niedzielę. Jaszczurka już się wygrzewa, miłe te stworzenia.
Ja tez dziś bylem na rybkach. Zaliczyłem małego kaczego ,a później już nie wędkowałem. Skupiony bylem żeby wyłowić wędkę z wody. Niestety nie udało mi się. Wiec sandaczowka Team Dragon i kołowrotek Team Dragon leża na głębokości 8 m. Zastanawiam się jak to wyciągnąć , akwalungu do nurkowania nie posiadam . Małży i krabów nie łowię wiec na 8 metrów na samych płucach nie zejdę. Macie koledzy jakieś pomysły jak ja wydostać ?? :,,((((
Ja tez dziś bylem na rybkach. Zaliczyłem małego kaczego ,a później już nie wędkowałem. Skupiony bylem żeby wyłowić wędkę z wody. Niestety nie udało mi się. Wiec sandaczowka Team Dragon i kołowrotek Team Dragon leża na głębokości 8 m. Zastanawiam się jak to wyciągnąć , akwalungu do nurkowania nie posiadam . Małży i krabów nie łowię wiec na 8 metrów na samych płucach nie zejdę. Macie koledzy jakieś pomysły jak ja wydostać ?? :,,(((( Robercik a drugiego kijka nie miałeś na łódce? Bo można by dużą kotwicę założyć, do tego fest ołów i orać do bólu. Ręki albo portfela... jak komuś się pomyli z szarpakiem ;-)
Poważnie, w tym wypadku to chyba najsensowniejszy sposób. No i musisz mieć miejsce dobrze oznaczone. Twoje nowe echo ma GPS"a? A tak ciekaw jestem jak to się stało?
Ja tez dziś bylem na rybkach. Zaliczyłem małego kaczego ,a później już nie wędkowałem. Skupiony bylem żeby wyłowić wędkę z wody. Niestety nie udało mi się. Wiec sandaczowka Team Dragon i kołowrotek Team Dragon leża na głębokości 8 m. Zastanawiam się jak to wyciągnąć , akwalungu do nurkowania nie posiadam . Małży i krabów nie łowię wiec na 8 metrów na samych płucach nie zejdę. Macie koledzy jakieś pomysły jak ja wydostać ?? :,,(((( Robercik a drugiego kijka nie miałeś na łódce? Bo można by dużą kotwicę założyć, do tego fest ołów i orać do bólu. Ręki albo portfela... jak komuś się pomyli z szarpakiem ;-)
Poważnie, w tym wypadku to chyba najsensowniejszy sposób. No i musisz mieć miejsce dobrze oznaczone. Twoje nowe echo ma GPS"a? A tak ciekaw jestem jak to się stało? Ma Tomku GPS ale nie zapisałem :))) Tak ,to już bywa. Miejsce dość dobrze znam wiec bede jutro na koniec wędkowania próbował. Mam Elitke 7 HDI ,ale kołowrotka na DSI nie widać ;))) A ,jak to się stało ?? http://forum.wedkuje.pl/f,jak-bylo-dzis-na-rybach-cd-iii,712040,825.html#752338
Ja tez dziś bylem na rybkach. Zaliczyłem małego kaczego ,a później już nie wędkowałem. Skupiony bylem żeby wyłowić wędkę z wody. Niestety nie udało mi się. Wiec sandaczowka Team Dragon i kołowrotek Team Dragon leża na głębokości 8 m. Zastanawiam się jak to wyciągnąć , akwalungu do nurkowania nie posiadam . Małży i krabów nie łowię wiec na 8 metrów na samych płucach nie zejdę. Macie koledzy jakieś pomysły jak ja wydostać ?? :,,(((( Robercik a drugiego kijka nie miałeś na łódce? Bo można by dużą kotwicę założyć, do tego fest ołów i orać do bólu. Ręki albo portfela... jak komuś się pomyli z szarpakiem ;-)
Poważnie, w tym wypadku to chyba najsensowniejszy sposób. No i musisz mieć miejsce dobrze oznaczone. Twoje nowe echo ma GPS"a? A tak ciekaw jestem jak to się stało? Ma Tomku GPS ale nie zapisałem :))) Tak ,to już bywa. Miejsce dość dobrze znam wiec bede jutro na koniec wędkowania próbował. Mam Elitke 7 HDI ,ale kołowrotka na DSI nie widać ;))) A ,jak to się stało ?? http://forum.wedkuje.pl/f,jak-bylo-dzis-na-rybach-cd-iii,712040,825.html#752338
Wiec moi koledzy wielka lipa. Orałem dziś na ciężko i nic . Nawet nie wędkowałem , tylko zajety bylem oraniem dna. Nie mogę przeboleć tego sprzętu , gdybym sam kupił to spoko , stało się. Ale to był prezent od mojej małżonki. I szczęśliwy był ten komplecik . :((((( Normalnie mam stype !!
Wiec moi koledzy wielka lipa. Orałem dziś na ciężko i nic . Nawet nie wędkowałem , tylko zajety bylem oraniem dna. Nie mogę przeboleć tego sprzętu , gdybym sam kupił to spoko , stało się. Ale to był prezent od mojej małżonki. I szczęśliwy był ten komplecik . :((((( Normalnie mam stype !!
Nie dziwię Ci się Robert... łączę się z Tobą w żałobie sam bym chyba tego nie przeżył ;/
Wiec moi koledzy wielka lipa. Orałem dziś na ciężko i nic . Nawet nie wędkowałem , tylko zajety bylem oraniem dna. Nie mogę przeboleć tego sprzętu , gdybym sam kupił to spoko , stało się. Ale to był prezent od mojej małżonki. I szczęśliwy był ten komplecik . :((((( Normalnie mam stype !!
Nie dziwię Ci się Robert... łączę się z Tobą w żałobie sam bym chyba tego nie przeżył ;/
Dzięki Tomku ze się przyłączyłeś , do stypy !!!!! We dwóch będzie raźniej , a i ja się szybciej podniosę z takiej straty ! :)
To w sumie może być nas trzech.. wieczorem możliwe, że wyskoczę z rodzinką nad Wartę :) przy okazji pomacham trochę spinnem. Gratulacje dla łowców. Ja dziś byłem też pomachać , jeden okoń , branie przyłowu niechcianego pod nogami no i kolega miał trochę więcej szczęścia i podłubał okonków i kaczek .A warta za chwilkę będzie zaliczona co by się dziady na mnie nie obraziły czasami ;-)
Spotkałem się z tym wiele razy że ryba jakiegoś gatunku nie przystępuje do tarła. Trudno tu dochodzić przyczyn dlaczego pojedyncze egzemplarze tak robią. Jednak jedno jest pewne. Nie wszystkie ryby przystępują do tarła nawet jeśli mają sprzyjające warunki a większość gatunku się wyciera.
Spotkałem się z tym wiele razy że ryba jakiegoś gatunku nie przystępuje do tarła. Trudno tu dochodzić przyczyn dlaczego pojedyncze egzemplarze tak robią. Jednak jedno jest pewne. Nie wszystkie ryby przystępują do tarła nawet jeśli mają sprzyjające warunki a większość gatunku się wyciera.
Musi być jak piszesz Krzysztofie, zdziwiłem się bo to mój pierwszy szczupak nie wytarty, a wędkuje dłużej niż potrafię jeździć rowerem ;)
A wracając jeszcze do wczorajszego dnia to pięknie bolenie biły miejscami całym stadem po parę sztuk, ale mimo starań i całej gamy woblerów miałem tylko jedno branie nie zacięte a kolega trzy na wąską wahadłówkę prowadzoną ślizgiem po wodzie, jedno mega efektowne, boleń uderzył tak w blaszkę że blacha i ryba wyleciały ponad wodę piękny widok!!!! Tylko mina kolegi nie do końca zadowolona :)
Wczoraj wieczorem wiał już wiatr i robiło się chłodno. Trafiłem jednego z 20cm ale ogólnie bolki były już nieaktywne. Dzisiaj zimno jak cholera więc czas spędzam z rodziną.
Wędkarstwo to wykorzystywanie dobrych okresów żerowania a ryba żeruje dobrze wtedy jak potrzebuje dużo kalorii w danym celu. Leszcz jest teraz przed tarłem i nie wybrzydza żre co popadnie bo natura każe mu zbudować materiał i się rozmnożyć a z naturą się nie wygrywa.:)
Wędkarstwo to wykorzystywanie dobrych okresów żerowania a ryba żeruje dobrze wtedy jak potrzebuje dużo kalorii w danym celu. Leszcz jest teraz przed tarłem i nie wybrzydza żre co popadnie bo natura każe mu zbudować materiał i się rozmnożyć a z naturą się nie wygrywa.:) U mnie Krzysiu Leszcze są b.częstym przyłowem i to od wiosny do zimy.Mowa o spinningu oczywiście.Dodam że na wahadłówkę nr.2 też mi raz walnął.
Już widziałem. :)
Już widziałem. :)
A to git bo Kuzynowi wysyłałem i nie doszły mu ;-)
Chodzi o te z 18. 04 ? Takie mam.
Świąteczna ryba. :)
Widzę Krzychu ,że nie próżnujesz :) Ja niestety nie mam jak wyskoczyć nad wodę może po świętach się uda
Dzisiejsza ryba
Dzisiejsza ryba
Dzisiejsze 90+
Piękny szczupak, ja to do Szwecji muszę wyjechać aby takiego złowić. :(
Dzisiejsze 90+
Gratki Kolego :):):)
Piękny szczupak, ja to do Szwecji muszę wyjechać aby takiego złowić. :(
Niedługo będziesz Krzychu i tu !!! Wtedy na pewno powędkujesz i wyciągniesz kilka metrówek+. A może jak będziesz dysponował czasem w sobotę ,to i ze mną możesz powędkować. Serdecznie zapraszam. Będziesz miał i tak po drodze :)))
Tak Krzychu o te chodziło ;-)Gratki Robert ! piękne rybska połowiłeś ;-)
Dziś miał miejsce odjazd roku jak do tej pory. Dużo żyłki z kołowrotka wysnuł nim oddał patyk. Ze mną się nie wygrywa. :) Zębaty, kudłaty matołek. :) Plusem jest to że nastąpił prawdziwy "mocny" test nowego sprzętu. Mocno daje radę nowy feeder i kołowrotek. :)
Byłem twardy, brały same "byki" a na końcu burza mnie pogoniła. :)
Fajnie ze łowisz Krzysku. Jakiś znajomy ten kołowrotek, czyżby Okumka??
Z tymi burzami Krzyśku to jest problem na naszych terenach od paru dni nie wiadomo skąd ,i już chmurka nad głową:) I przygody nad woda jakieś masz , zazdroszczę Ci :)
Słyszę o burzach w całym prawie kraju, nasz teren jakoś omijają bokiem i wody z góry jak na lekarstwo, nie zaszkodziło by aby trochę wody dotleniło i ziemia też się prosi z wiosny.
A z rybkami nadal kiepsko, okresy tarła, inne rybki mają pożywienia dość (ikra).
Tak jak Krzysiek pisał do czerwca to sporadycznie można coś ustrzelić.
Fajnie ze łowisz Krzysku. Jakiś znajomy ten kołowrotek, czyżby Okumka??
Kołowrotek Robercie to Dragon Manta Baitfeeder FR 740i. Mam go od niedawna póki co sprawuje się świetnie.
Słyszę o burzach w całym prawie kraju, nasz teren jakoś omijają bokiem i wody z góry jak na lekarstwo, nie zaszkodziło by aby trochę wody dotleniło i ziemia też się prosi z wiosny.
A z rybkami nadal kiepsko, okresy tarła, inne rybki mają pożywienia dość (ikra).
Tak jak Krzysiek pisał do czerwca to sporadycznie można coś ustrzelić.
Bernardzie a u mnie dziś chwilami pada, potem wychodzi słońce i wszystko się opala. Zaryzykuję i pojadę zmoknąć. :)
Słyszę o burzach w całym prawie kraju, nasz teren jakoś omijają bokiem i wody z góry jak na lekarstwo, nie zaszkodziło by aby trochę wody dotleniło i ziemia też się prosi z wiosny.
A z rybkami nadal kiepsko, okresy tarła, inne rybki mają pożywienia dość (ikra).
Tak jak Krzysiek pisał do czerwca to sporadycznie można coś ustrzelić.
Bernardzie a u mnie dziś chwilami pada, potem wychodzi słońce i wszystko się opala. Zaryzykuję i pojadę zmoknąć. :)
Jaszczurka piękna ,ale węży to nie na widzę wręcz brzydzę się nimi nie wiem czemu ale tak mam.
Słyszę o burzach w całym prawie kraju, nasz teren jakoś omijają bokiem i wody z góry jak na lekarstwo, nie zaszkodziło by aby trochę wody dotleniło i ziemia też się prosi z wiosny.
A z rybkami nadal kiepsko, okresy tarła, inne rybki mają pożywienia dość (ikra).
Tak jak Krzysiek pisał do czerwca to sporadycznie można coś ustrzelić.
Ale zarąbista fota ;-)
Byłem twardy, brały same "byki" a na końcu burza mnie pogoniła. :)
Zawsze coś , fajny klenik , ja kibluje w domu po nockach ... Może sobie w week przytulę wędeczkę i pojadę na kropsa ...
Byłem i ja na bajorku , chwilami lało jak z cebra, ale kapry w ten deszcz świetnie skubały można się było pobawić, fotki wkleję jak syn wróci w niedzielę.
Jaszczurka już się wygrzewa, miłe te stworzenia.
Ja tez dziś bylem na rybkach. Zaliczyłem małego kaczego ,a później już nie wędkowałem. Skupiony bylem żeby wyłowić wędkę z wody. Niestety nie udało mi się. Wiec sandaczowka Team Dragon i kołowrotek Team Dragon leża na głębokości 8 m. Zastanawiam się jak to wyciągnąć , akwalungu do nurkowania nie posiadam . Małży i krabów nie łowię wiec na 8 metrów na samych płucach nie zejdę. Macie koledzy jakieś pomysły jak ja wydostać ?? :,,((((
Ja tez dziś bylem na rybkach. Zaliczyłem małego kaczego ,a później już nie wędkowałem. Skupiony bylem żeby wyłowić wędkę z wody. Niestety nie udało mi się. Wiec sandaczowka Team Dragon i kołowrotek Team Dragon leża na głębokości 8 m. Zastanawiam się jak to wyciągnąć , akwalungu do nurkowania nie posiadam . Małży i krabów nie łowię wiec na 8 metrów na samych płucach nie zejdę. Macie koledzy jakieś pomysły jak ja wydostać ?? :,,((((
Robercik a drugiego kijka nie miałeś na łódce? Bo można by dużą kotwicę założyć, do tego fest ołów i orać do bólu. Ręki albo portfela... jak komuś się pomyli z szarpakiem ;-)
Poważnie, w tym wypadku to chyba najsensowniejszy sposób. No i musisz mieć miejsce dobrze oznaczone. Twoje nowe echo ma GPS"a? A tak ciekaw jestem jak to się stało?
Ja tez dziś bylem na rybkach. Zaliczyłem małego kaczego ,a później już nie wędkowałem. Skupiony bylem żeby wyłowić wędkę z wody. Niestety nie udało mi się. Wiec sandaczowka Team Dragon i kołowrotek Team Dragon leża na głębokości 8 m. Zastanawiam się jak to wyciągnąć , akwalungu do nurkowania nie posiadam . Małży i krabów nie łowię wiec na 8 metrów na samych płucach nie zejdę. Macie koledzy jakieś pomysły jak ja wydostać ?? :,,((((
Robercik a drugiego kijka nie miałeś na łódce? Bo można by dużą kotwicę założyć, do tego fest ołów i orać do bólu. Ręki albo portfela... jak komuś się pomyli z szarpakiem ;-)
Poważnie, w tym wypadku to chyba najsensowniejszy sposób. No i musisz mieć miejsce dobrze oznaczone. Twoje nowe echo ma GPS"a? A tak ciekaw jestem jak to się stało? Ma Tomku GPS ale nie zapisałem :))) Tak ,to już bywa. Miejsce dość dobrze znam wiec bede jutro na koniec wędkowania próbował. Mam Elitke 7 HDI ,ale kołowrotka na DSI nie widać ;))) A ,jak to się stało ?? http://forum.wedkuje.pl/f,jak-bylo-dzis-na-rybach-cd-iii,712040,825.html#752338
Ja tez dziś bylem na rybkach. Zaliczyłem małego kaczego ,a później już nie wędkowałem. Skupiony bylem żeby wyłowić wędkę z wody. Niestety nie udało mi się. Wiec sandaczowka Team Dragon i kołowrotek Team Dragon leża na głębokości 8 m. Zastanawiam się jak to wyciągnąć , akwalungu do nurkowania nie posiadam . Małży i krabów nie łowię wiec na 8 metrów na samych płucach nie zejdę. Macie koledzy jakieś pomysły jak ja wydostać ?? :,,((((
Robercik a drugiego kijka nie miałeś na łódce? Bo można by dużą kotwicę założyć, do tego fest ołów i orać do bólu. Ręki albo portfela... jak komuś się pomyli z szarpakiem ;-)
Poważnie, w tym wypadku to chyba najsensowniejszy sposób. No i musisz mieć miejsce dobrze oznaczone. Twoje nowe echo ma GPS"a? A tak ciekaw jestem jak to się stało? Ma Tomku GPS ale nie zapisałem :))) Tak ,to już bywa. Miejsce dość dobrze znam wiec bede jutro na koniec wędkowania próbował. Mam Elitke 7 HDI ,ale kołowrotka na DSI nie widać ;))) A ,jak to się stało ?? http://forum.wedkuje.pl/f,jak-bylo-dzis-na-rybach-cd-iii,712040,825.html#752338
Faktycznie Robercie pech jak nie wiem co. Jedyna nadzieja to jak pisał Tomek przeorać ciężkim zestawem obszar i musisz trafić na kij lub żyłkę.
Wiec moi koledzy wielka lipa. Orałem dziś na ciężko i nic . Nawet nie wędkowałem , tylko zajety bylem oraniem dna. Nie mogę przeboleć tego sprzętu , gdybym sam kupił to spoko , stało się. Ale to był prezent od mojej małżonki. I szczęśliwy był ten komplecik . :((((( Normalnie mam stype !!
Wiec moi koledzy wielka lipa. Orałem dziś na ciężko i nic . Nawet nie wędkowałem , tylko zajety bylem oraniem dna. Nie mogę przeboleć tego sprzętu , gdybym sam kupił to spoko , stało się. Ale to był prezent od mojej małżonki. I szczęśliwy był ten komplecik . :((((( Normalnie mam stype !!
Nie dziwię Ci się Robert... łączę się z Tobą w żałobie sam bym chyba tego nie przeżył ;/
Wiec moi koledzy wielka lipa. Orałem dziś na ciężko i nic . Nawet nie wędkowałem , tylko zajety bylem oraniem dna. Nie mogę przeboleć tego sprzętu , gdybym sam kupił to spoko , stało się. Ale to był prezent od mojej małżonki. I szczęśliwy był ten komplecik . :((((( Normalnie mam stype !!
Nie dziwię Ci się Robert... łączę się z Tobą w żałobie sam bym chyba tego nie przeżył ;/
Dzięki Tomku ze się przyłączyłeś , do stypy !!!!! We dwóch będzie raźniej , a i ja się szybciej podniosę z takiej straty ! :)
Jak wcześniej obiecałem dopiero dziś mogłem wkleić fotki z piątku i soboty, 47 i 49 w sobotę 78cm
Liczę że gdzieś ok dychy miał
Ja też połowiłem karpików. Miła odmiana od czasu do czasu. Razem 6 sztuk a największy ważył tyle :D
Liczę że gdzieś ok dychy miał
Gratuluję Bernardzie okazałego egzemplarza :)
Liczę że gdzieś ok dychy miał
Bernard podnosi poprzeczkę. :)
Powiedział, że jutro przyjdzie z rodzicami i wujkiem szczupakiem :)
No i się zaczęło! Na razie biorą same małe. Po obiedzie poszukam większych. :D
Ja rano zaspałem i moje łowienie boleni zaczęło się późno. Nawet jednego uderzenia nie widziałem. Wieczorem spróbuje po raz kolejny.:)
To w sumie może być nas trzech.. wieczorem możliwe, że wyskoczę z rodzinką nad Wartę :) przy okazji pomacham trochę spinnem. Gratulacje dla łowców.
To w sumie może być nas trzech.. wieczorem możliwe, że wyskoczę z rodzinką nad Wartę :) przy okazji pomacham trochę spinnem. Gratulacje dla łowców.
Ja dziś byłem też pomachać , jeden okoń , branie przyłowu niechcianego pod nogami no i kolega miał trochę więcej szczęścia i podłubał okonków i kaczek .A warta za chwilkę będzie zaliczona co by się dziady na mnie nie obraziły czasami ;-)
1 majowa mamuśka z warty, zaprosiłem ją na grilla.....nie wytarta, przespała?
Spotkałem się z tym wiele razy że ryba jakiegoś gatunku nie przystępuje do tarła. Trudno tu dochodzić przyczyn dlaczego pojedyncze egzemplarze tak robią. Jednak jedno jest pewne. Nie wszystkie ryby przystępują do tarła nawet jeśli mają sprzyjające warunki a większość gatunku się wyciera.
Spotkałem się z tym wiele razy że ryba jakiegoś gatunku nie przystępuje do tarła. Trudno tu dochodzić przyczyn dlaczego pojedyncze egzemplarze tak robią. Jednak jedno jest pewne. Nie wszystkie ryby przystępują do tarła nawet jeśli mają sprzyjające warunki a większość gatunku się wyciera.
Musi być jak piszesz Krzysztofie, zdziwiłem się bo to mój pierwszy szczupak nie wytarty, a wędkuje dłużej niż potrafię jeździć rowerem ;)
A wracając jeszcze do wczorajszego dnia to pięknie bolenie biły miejscami całym stadem po parę sztuk, ale mimo starań i całej gamy woblerów miałem tylko jedno branie nie zacięte a kolega trzy na wąską wahadłówkę prowadzoną ślizgiem po wodzie, jedno mega efektowne, boleń uderzył tak w blaszkę że blacha i ryba wyleciały ponad wodę piękny widok!!!!
Tylko mina kolegi nie do końca zadowolona :)
U mnie bolenie też biły, ale na kiju żaden nie siadł.. trzy osoby, różne przynęty i techniki prowadzenia - zero brań.
Wczoraj wieczorem wiał już wiatr i robiło się chłodno. Trafiłem jednego z 20cm ale ogólnie bolki były już nieaktywne. Dzisiaj zimno jak cholera więc czas spędzam z rodziną.
Ja dziś z rana pojechałem za szczupakiem, a złowiłem ... dwa leszcze. Oba na białego rippera z czarnym grzbietem.
Ja dziś z rana pojechałem za szczupakiem, a złowiłem ... dwa leszcze. Oba na białego rippera z czarnym grzbietem.
One mają już dość kukurydzy!
Wędkarstwo to wykorzystywanie dobrych okresów żerowania a ryba żeruje dobrze wtedy jak potrzebuje dużo kalorii w danym celu. Leszcz jest teraz przed tarłem i nie wybrzydza żre co popadnie bo natura każe mu zbudować materiał i się rozmnożyć a z naturą się nie wygrywa.:)
Wędkarstwo to wykorzystywanie dobrych okresów żerowania a ryba żeruje dobrze wtedy jak potrzebuje dużo kalorii w danym celu. Leszcz jest teraz przed tarłem i nie wybrzydza żre co popadnie bo natura każe mu zbudować materiał i się rozmnożyć a z naturą się nie wygrywa.:)
U mnie Krzysiu Leszcze są b.częstym przyłowem i to od wiosny do zimy.Mowa o spinningu oczywiście.Dodam że na wahadłówkę nr.2 też mi raz walnął.