Piękny miętus Tomku. Ja wczoraj wieczorem.... koledzy. koleżanki, płyny barw różnych i też zmiętoliłem ale siebie. Dziś wracam jednak do świata żywych i do gry nad wodą. :)
Dziękuję Krzysztof . Jutro postaram się odwdzięczyć kolejnym wpisem troszkę z dzieciństwa. Ale wszystkiego zdradzać nie będę ;-)Pozdrawiam serdecznie ;-)
Jasne Tomku nikt nie oczekuje że wszystko zdradzisz. Prawda jest taka że im więcej się wie i im dłużej się na coś pracuje to później niektóre rzeczy chce się zachować dla siebie.
Jasne Tomku nikt nie oczekuje że wszystko zdradzisz. Prawda jest taka że im więcej się wie i im dłużej się na coś pracuje to później niektóre rzeczy chce się zachować dla siebie.
Odrobinka wędkarstwa z wieczorka.:)
PIękna i uzdolniona jak cholera :D Miało być nie zdradzę szczegółów wszystkich na dziś co będzie w wpisie ;-)
Nie wiem dlaczego nad wodą nie spotykam takich wędkarzy tylko bandę starych gburów siedzących na wiadrze z niewymiarowymi rybkami ?
Dobrze się maskują , choć miałem przyjemnośc spotkać osobiście kilka osób o wykwintnych zdolnościach jak Darek, Irek , Andrzej , jego szwagier i kilku nie znajomych bardzo uprzejmych pasjonatów na resztę przyjdzie czas pewnie . Szkoda że tak mało jest ludzi o podobnych cechach gdzie nie zapatrzeni są w swoje ja , jabola i wiaderko z kleniami po 10 cm ....
Po za tym dziś nam gość wjechał w płot jeśli tak to można ująć na działce , rozwalił wszystko po pijaku. I jeszcze dziś gburnie cwaniakował przy zabieraniu auta . Niech tylko sie cieszy że mnie tam nie było bo krew by się polała ... szkoda gadać ...
I dlatego chyba większość z ludzi których uważam za prawdziwych wędkarzy i jakich poznałem tu na portalu i w realu to samotnicy, którzy sami dochodzili do tego co wiedzą i umieją i sami jeżdżą nad wodę by w niezmąconym spokoju robić to co kochają i potrafią.
I dlatego chyba większość z ludzi których uważam za prawdziwych wędkarzy i jakich poznałem tu na portalu i w realu to samotnicy, którzy sami dochodzili do tego co wiedzą i umieją i sami jeżdżą nad wodę by w niezmąconym spokoju robić to co kochają i potrafią.
Dokładnie , choć z wyżej wymienionymi osobami , na prawdę świetnie mi się wędkuje ;-)Pewnie i my byśmy się dogadali nad wodą ;-)
Zgadzam się ja też spotkałem na swojej drodze wędkarskiej kilku fajnych ludzi i wędkarzy ale niestety życie rozdzieliło nasze drogi i już od kilku lat łowię praktycznie sam.
Zgadzam się ja też spotkałem na swojej drodze wędkarskiej kilku fajnych ludzi i wędkarzy ale niestety życie rozdzieliło nasze drogi i już od kilku lat łowię praktycznie sam.
Ja podobnie , może nie raz lepiej pobyć samemu , jest czas na refleksje ;-)Idę spać rano wstaję o 4:30 do obozu . Dobrej nocy Krzysiek ;-)
Było zimno, woda leciała szybko w dół, brudna jak noc ale kilka brań było. Nie okazy ale zawsze coś się działo. Teraz deszcz pada i to dość mocno. W prognozach pogody jak zawsze- od jutra lato. :)
Było zimno, woda leciała szybko w dół, brudna jak noc ale kilka brań było. Nie okazy ale zawsze coś się działo. Teraz deszcz pada i to dość mocno. W prognozach pogody jak zawsze- od jutra lato. :)
U mnie słońce wyjrzało a teraz chmury jak na burzę się zrobiły i myślę czy pisać dalej... czy jechać nad wodę po obiadku na chwil kilka ;-)
Ja na dzień dzisiejszy odpuszczam sobie łowienie. Gdyby była ludzka pogoda to bym już był nad wodą ale w tych warunkach odkładam łowienie do jutrzejszego poranka.
U mnie też siekiere można było zawiesić , aż wyglądało to na jesień i sandaczową mgielną pogodę ;-)Tu we wronkach nie pada niby ale się pochmyrkało trochę ;-)
Ja dopiero dotarłem po pracy do domu,więc ani rybek,ani nawet rosówek nie będzie.Rano przed piątą pobuda i znowu do pracy.Jak w kieracie! Zostawiłem sobie jeszcze dwa Jazgarze i jak uda mi się powrócić przed zmrokiem do domku to jeszcze zapoluję na marmurka.Znalazłem fajny dołek na pewnym zakręcie Bzury.Normalnie śmierdzi mi tam takim który pobije mojego naj.
Jedź Tomku i go złów. Ja zaraz też pojadę ale ta pogoda mnie dobija, najmniejszej stabilizacji więc nie wróżę sobie sukcesów. Mimo wszystko łowić trzeba w końcu przyjdą lepsze dni. :)
Ja dopiero dotarłem po pracy do domu,więc ani rybek,ani nawet rosówek nie będzie.Rano przed piątą pobuda i znowu do pracy.Jak w kieracie! Zostawiłem sobie jeszcze dwa Jazgarze i jak uda mi się powrócić przed zmrokiem do domku to jeszcze zapoluję na marmurka.Znalazłem fajny dołek na pewnym zakręcie Bzury.Normalnie śmierdzi mi tam takim który pobije mojego naj.
Podziwiam Cię chłopie za te wyniki ;-) PIękne rybki łowisz , ja marmurkowego nigdy nie uświadczyłem ...Jutro jadę z rana na kropsy ;-) złów coś ładnego i wstaw fotę ;-)Pozdro
Ostatnio nie miałem czasu na wędkowanie ale za to jutro ruszam na Bornholm. Mam przed sobą tydzień ścigania srebrnej ryby. Pozdrawiam i do zobaczenia za 7 dni :D
Ostatnio nie miałem czasu na wędkowanie ale za to jutro ruszam na Bornholm. Mam przed sobą tydzień ścigania srebrnej ryby. Pozdrawiam i do zobaczenia za 7 dni :D
Seba już nie dobijaj ;-) Za dobrze masz, a żeby Ci te srebrne torpedy kija... :)))
Ostatnio nie miałem czasu na wędkowanie ale za to jutro ruszam na Bornholm. Mam przed sobą tydzień ścigania srebrnej ryby. Pozdrawiam i do zobaczenia za 7 dni :D
Polamania to mamy coś wspólnego , tyle że ja jadę teraz na te dzikie , leśne :-)
Ja dopiero dotarłem po pracy do domu,więc ani rybek,ani nawet rosówek nie będzie.Rano przed piątą pobuda i znowu do pracy.Jak w kieracie! Zostawiłem sobie jeszcze dwa Jazgarze i jak uda mi się powrócić przed zmrokiem do domku to jeszcze zapoluję na marmurka.Znalazłem fajny dołek na pewnym zakręcie Bzury.Normalnie śmierdzi mi tam takim który pobije mojego naj.
Podziwiam Cię chłopie za te wyniki ;-) PIękne rybki łowisz , ja marmurkowego nigdy nie uświadczyłem ...Jutro jadę z rana na kropsy ;-) złów coś ładnego i wstaw fotę ;-)Pozdro Niestety byłem za późno w domku i nici z zasiadki.Może dzisiaj się uda? A co do ryb Tomku jakie łowię,to łowię te do których mam dostęp.Ja w przeciwieństwie nigdy nie złowiłem Pstrąga i jeszcze paru gatunków.Lubię jednak tak wędkować, że nawet jakby zostały mi do łowienia same Ukleje i Jazgarze,to i tak poświęcałbym im wiele czasu.Podobno Chińczycy wynaleźli już na tą chorobę lekarstwo,ale NFZ go nie refunduje! Mam nadzieje że wkleisz fotkę ładnego kropasa!
Byłem przed wczoraj na małej rzece Lubaczówce i wynik to 35 płoci, 11 kiełbi, 6jelców, 2klenie fotek brak bo wielkością to one nie grzeszyły jedynie zabawa fajna metodą lekki gruncik i spławiczek, większość złapanych ryb spławik . Wczoraj wieczorem i dziś rano rzeka San wynik to 6 płoci , 1 krąp , 1 certa, 1 okoń, metoda ta sama . Mniejsza rzeka jak widać lepiej dopisała chodź w obu przypadkach pozostawiają wiele do życzenia :). Mam nadzieję ,że macie Koledzy lepsze wyniki:).
Wróciłem z nad wody , potok metny jak cholera , woda wysoka i ryby zapchaly się syfem co płynął...jedyny kropa koło kila spadł mi przy nogach , najpierw ładnie przymurowal później fiknal i po sprawie . Słabo wisiał... Trudno ...Dzięki za miłe słowo w kolejnym wpisie pozdrawiam.
Rano skończyło się na tym że tylko zmarzłem. Nic z gruntu nie brało a po powierzchni goniły się jak wściekłe. Spróbuję jeszcze raz pomimo że warunki niewiele lepsze, wiatr od przyjaciół ze wschodu aż wykręca ręce z zimna.:)
Rano skończyło się na tym że tylko zmarzłem. Nic z gruntu nie brało a po powierzchni goniły się jak wściekłe. Spróbuję jeszcze raz pomimo że warunki niewiele lepsze, wiatr od przyjaciół ze wschodu aż wykręca ręce z zimna.:)
To fakt Krzychu , u mnie też rano zimno , zmarzlem jak cholipa.No i tylko ta jedna rybka się skusiła . Jutro duża rzeka jest moja :-)
Ja jutro też zmienię rozkład zajęć. :) Rano spinning po obiedzie feeder. Stan wody wreszcie wraca do normy i coś zaczyna się dziać oprócz wieszania się płynących liści i trawy na żyłce.
Byłem na spacerze z spinningiem zobaczyć stare sprawdzone miejsca na klenia i bolenia bo maj za pasem. Niestety wszystko co mi po tym zostało to jeden wielki niesmak. Odcinki boleniowe, tarliska i wszystko inne okołkowane aż miło. Będzie wielka regulacja. Cóż na tej wodzie każdy wszystko może (tylko PZW nie ma nic do gadania pomimo ze teoretycznie jest dzierżawcą :)).
Dziś po pracy.Drugi w tym sezonie.
Piękna rybka u mnie miętus to już raczej wspomnienie z dawnych lat. Gratuluję zdobyczy:)
Piękny miętus Tomku. Ja wczoraj wieczorem.... koledzy. koleżanki, płyny barw różnych i też zmiętoliłem ale siebie. Dziś wracam jednak do świata żywych i do gry nad wodą. :)
Dziś po pracy.Drugi w tym sezonie.
Gratulacje ! ;-)ryba której nigdy nie złowiłem ;-) Piękny jest Tomaszu ;-)
Dziś po pracy.Drugi w tym sezonie !
Piękny miętus gratki.
Jak by ktoś miał nostalgię wiosenną zapraszam do poczytajki , coś tam nabazgrałem znowu ;-)Pozdrawiam ;-)
Przeczytałem i zgłosiłem kandydata. Wpis świetny jak zawsze.
http://www.wedkuje.pl/wedkarstwo,bloger-roku-2014,72711
Przeczytałem i zgłosiłem kandydata. Wpis świetny jak zawsze.
http://www.wedkuje.pl/wedkarstwo,bloger-roku-2014,72711
Dziękuję Krzysztof . Jutro postaram się odwdzięczyć kolejnym wpisem troszkę z dzieciństwa. Ale wszystkiego zdradzać nie będę ;-)Pozdrawiam serdecznie ;-)
Jasne Tomku nikt nie oczekuje że wszystko zdradzisz. Prawda jest taka że im więcej się wie i im dłużej się na coś pracuje to później niektóre rzeczy chce się zachować dla siebie.
Odrobinka wędkarstwa z wieczorka.:)
Jasne Tomku nikt nie oczekuje że wszystko zdradzisz. Prawda jest taka że im więcej się wie i im dłużej się na coś pracuje to później niektóre rzeczy chce się zachować dla siebie.
Odrobinka wędkarstwa z wieczorka.:)
PIękna i uzdolniona jak cholera :D
Miało być nie zdradzę szczegółów wszystkich na dziś co będzie w wpisie ;-)
Nie wiem dlaczego nad wodą nie spotykam takich wędkarzy tylko bandę starych gburów siedzących na wiadrze z niewymiarowymi rybkami ?
Nie wiem dlaczego nad wodą nie spotykam takich wędkarzy tylko bandę starych gburów siedzących na wiadrze z niewymiarowymi rybkami ?
Dobrze się maskują , choć miałem przyjemnośc spotkać osobiście kilka osób o wykwintnych zdolnościach jak Darek, Irek , Andrzej , jego szwagier i kilku nie znajomych bardzo uprzejmych pasjonatów na resztę przyjdzie czas pewnie . Szkoda że tak mało jest ludzi o podobnych cechach gdzie nie zapatrzeni są w swoje ja , jabola i wiaderko z kleniami po 10 cm ....
Po za tym dziś nam gość wjechał w płot jeśli tak to można ująć na działce , rozwalił wszystko po pijaku. I jeszcze dziś gburnie cwaniakował przy zabieraniu auta . Niech tylko sie cieszy że mnie tam nie było bo krew by się polała ... szkoda gadać ...
I dlatego chyba większość z ludzi których uważam za prawdziwych wędkarzy i jakich poznałem tu na portalu i w realu to samotnicy, którzy sami dochodzili do tego co wiedzą i umieją i sami jeżdżą nad wodę by w niezmąconym spokoju robić to co kochają i potrafią.
I dlatego chyba większość z ludzi których uważam za prawdziwych wędkarzy i jakich poznałem tu na portalu i w realu to samotnicy, którzy sami dochodzili do tego co wiedzą i umieją i sami jeżdżą nad wodę by w niezmąconym spokoju robić to co kochają i potrafią.
Dokładnie , choć z wyżej wymienionymi osobami , na prawdę świetnie mi się wędkuje ;-)Pewnie i my byśmy się dogadali nad wodą ;-)
Zgadzam się ja też spotkałem na swojej drodze wędkarskiej kilku fajnych ludzi i wędkarzy ale niestety życie rozdzieliło nasze drogi i już od kilku lat łowię praktycznie sam.
Zgadzam się ja też spotkałem na swojej drodze wędkarskiej kilku fajnych ludzi i wędkarzy ale niestety życie rozdzieliło nasze drogi i już od kilku lat łowię praktycznie sam.
Ja podobnie , może nie raz lepiej pobyć samemu , jest czas na refleksje ;-)Idę spać rano wstaję o 4:30 do obozu . Dobrej nocy Krzysiek ;-)
Dobrej nocy Tomku. Też idę spać bo przed świtem mam w planie być nad rzeką. :)
Dobrej nocy Tomku. Też idę spać bo przed świtem mam w planie być nad rzeką. :)
I jak tam rybki ?Brało coś ?
Było zimno, woda leciała szybko w dół, brudna jak noc ale kilka brań było. Nie okazy ale zawsze coś się działo. Teraz deszcz pada i to dość mocno. W prognozach pogody jak zawsze- od jutra lato. :)
Było zimno, woda leciała szybko w dół, brudna jak noc ale kilka brań było. Nie okazy ale zawsze coś się działo. Teraz deszcz pada i to dość mocno. W prognozach pogody jak zawsze- od jutra lato. :)
U mnie słońce wyjrzało a teraz chmury jak na burzę się zrobiły i myślę czy pisać dalej... czy jechać nad wodę po obiadku na chwil kilka ;-)
Ja na dzień dzisiejszy odpuszczam sobie łowienie. Gdyby była ludzka pogoda to bym już był nad wodą ale w tych warunkach odkładam łowienie do jutrzejszego poranka.
heh leje ,leje,leje nie ma co marzyc o wypadzie na ryby
Rano myślałem że jest źle a było tylko chłodno.
Rano myślałem że jest źle a było tylko chłodno.
U mnie też siekiere można było zawiesić , aż wyglądało to na jesień i sandaczową mgielną pogodę ;-)Tu we wronkach nie pada niby ale się pochmyrkało trochę ;-)Byłem popatrzeć na rosówy.:) Też już praktycznie nie pada i nawet ciepło jest a rosówki się opalają.:)
Ja dopiero dotarłem po pracy do domu,więc ani rybek,ani nawet rosówek nie będzie.Rano przed piątą pobuda i znowu do pracy.Jak w kieracie! Zostawiłem sobie jeszcze dwa Jazgarze i jak uda mi się powrócić przed zmrokiem do domku to jeszcze zapoluję na marmurka.Znalazłem fajny dołek na pewnym zakręcie Bzury.Normalnie śmierdzi mi tam takim który pobije mojego naj.
Jedź Tomku i go złów. Ja zaraz też pojadę ale ta pogoda mnie dobija, najmniejszej stabilizacji więc nie wróżę sobie sukcesów. Mimo wszystko łowić trzeba w końcu przyjdą lepsze dni. :)
Ja dopiero dotarłem po pracy do domu,więc ani rybek,ani nawet rosówek nie będzie.Rano przed piątą pobuda i znowu do pracy.Jak w kieracie! Zostawiłem sobie jeszcze dwa Jazgarze i jak uda mi się powrócić przed zmrokiem do domku to jeszcze zapoluję na marmurka.Znalazłem fajny dołek na pewnym zakręcie Bzury.Normalnie śmierdzi mi tam takim który pobije mojego naj.
Podziwiam Cię chłopie za te wyniki ;-) PIękne rybki łowisz , ja marmurkowego nigdy nie uświadczyłem ...Jutro jadę z rana na kropsy ;-) złów coś ładnego i wstaw fotę ;-)Pozdro
Ostatnio nie miałem czasu na wędkowanie ale za to jutro ruszam na Bornholm. Mam przed sobą tydzień ścigania srebrnej ryby. Pozdrawiam i do zobaczenia za 7 dni :D
Ostatnio nie miałem czasu na wędkowanie ale za to jutro ruszam na Bornholm. Mam przed sobą tydzień ścigania srebrnej ryby. Pozdrawiam i do zobaczenia za 7 dni :D
Seba już nie dobijaj ;-) Za dobrze masz, a żeby Ci te srebrne torpedy kija... :)))
Pozdro i połamania
Ostatnio nie miałem czasu na wędkowanie ale za to jutro ruszam na Bornholm. Mam przed sobą tydzień ścigania srebrnej ryby. Pozdrawiam i do zobaczenia za 7 dni :D
Polamania to mamy coś wspólnego , tyle że ja jadę teraz na te dzikie , leśne :-)
Ja dopiero dotarłem po pracy do domu,więc ani rybek,ani nawet rosówek nie będzie.Rano przed piątą pobuda i znowu do pracy.Jak w kieracie! Zostawiłem sobie jeszcze dwa Jazgarze i jak uda mi się powrócić przed zmrokiem do domku to jeszcze zapoluję na marmurka.Znalazłem fajny dołek na pewnym zakręcie Bzury.Normalnie śmierdzi mi tam takim który pobije mojego naj.
Podziwiam Cię chłopie za te wyniki ;-) PIękne rybki łowisz , ja marmurkowego nigdy nie uświadczyłem ...Jutro jadę z rana na kropsy ;-) złów coś ładnego i wstaw fotę ;-)Pozdro
Niestety byłem za późno w domku i nici z zasiadki.Może dzisiaj się uda? A co do ryb Tomku jakie łowię,to łowię te do których mam dostęp.Ja w przeciwieństwie nigdy nie złowiłem Pstrąga i jeszcze paru gatunków.Lubię jednak tak wędkować, że nawet jakby zostały mi do łowienia same Ukleje i Jazgarze,to i tak poświęcałbym im wiele czasu.Podobno Chińczycy wynaleźli już na tą chorobę lekarstwo,ale NFZ go nie refunduje! Mam nadzieje że wkleisz fotkę ładnego kropasa!
Byłem przed wczoraj na małej rzece Lubaczówce i wynik to 35 płoci, 11 kiełbi, 6jelców, 2klenie fotek brak bo wielkością to one nie grzeszyły jedynie zabawa fajna metodą lekki gruncik i spławiczek, większość złapanych ryb spławik . Wczoraj wieczorem i dziś rano rzeka San wynik to 6 płoci , 1 krąp , 1 certa, 1 okoń, metoda ta sama . Mniejsza rzeka jak widać lepiej dopisała chodź w obu przypadkach pozostawiają wiele do życzenia :). Mam nadzieję ,że macie Koledzy lepsze wyniki:).
Wróciłem z nad wody , potok metny jak cholera , woda wysoka i ryby zapchaly się syfem co płynął...jedyny kropa koło kila spadł mi przy nogach , najpierw ładnie przymurowal później fiknal i po sprawie . Słabo wisiał... Trudno ...Dzięki za miłe słowo w kolejnym wpisie pozdrawiam.
Rano skończyło się na tym że tylko zmarzłem. Nic z gruntu nie brało a po powierzchni goniły się jak wściekłe. Spróbuję jeszcze raz pomimo że warunki niewiele lepsze, wiatr od przyjaciół ze wschodu aż wykręca ręce z zimna.:)
Rano skończyło się na tym że tylko zmarzłem. Nic z gruntu nie brało a po powierzchni goniły się jak wściekłe. Spróbuję jeszcze raz pomimo że warunki niewiele lepsze, wiatr od przyjaciół ze wschodu aż wykręca ręce z zimna.:)
To fakt Krzychu , u mnie też rano zimno , zmarzlem jak cholipa.No i tylko ta jedna rybka się skusiła . Jutro duża rzeka jest moja :-)
Ja jutro też zmienię rozkład zajęć. :) Rano spinning po obiedzie feeder. Stan wody wreszcie wraca do normy i coś zaczyna się dziać oprócz wieszania się płynących liści i trawy na żyłce.
Miałem dzisiaj zamiar coś " pobatożyć " lub "potyczkować ", ale niestety przyjechała " zanęta " do pieca i sobie ją przerzucałem - 6t :)
Dopisało tylko słońce. Cztery godziny i tylko kilka takich kolosów.
To podobnie jak ja od 14 00 do 19,30 drobnica tylko ale u mnie ciśnienie wczoraj 1003 skoczyło dziś do 1016 w południe, więc i ryba chyba to czuje?
Miał być większy, ale niestety był mniejszy.
Fajny Tomku. Jak będzie nadal tak zimno jak jest teraz to chyba też wrócę do łowienia miętusów. :)
Byłem na spacerze z spinningiem zobaczyć stare sprawdzone miejsca na klenia i bolenia bo maj za pasem. Niestety wszystko co mi po tym zostało to jeden wielki niesmak. Odcinki boleniowe, tarliska i wszystko inne okołkowane aż miło. Będzie wielka regulacja. Cóż na tej wodzie każdy wszystko może (tylko PZW nie ma nic do gadania pomimo ze teoretycznie jest dzierżawcą :)).
Trzeba sobie szukać nowych miejsc.
Miał być większy, ale niestety był mniejszy.
Piękny Gratki ;-)
Miał być większy, ale niestety był mniejszy.
Piękny Gratki ;-)
Dzięki!
Dziś dałem odetchnąć marmurowi.Ale pobawiłem się przed wieczorem spławiczkiem.
Dziś dałem odetchnąć marmurowi.Ale pobawiłem się przed wieczorem spławiczkiem.
I znów ładny połów , a ja wczoraj byłem wygrzać się w słonku jednak ryby się nie wieszały... Same maluchy szczypały wabie...
Pogoda jest niepewna, mam awarię pojazdu a nowy sprzęt czeka na kontakt z wodą. :)
U mnie też sika od rana ale po południu na pewno sprawdzę czy woda płynie.
Też pojadę po obiedzie Bernardzie zaryzykuję. Trzeba ochrzcić nowe wędki.:)