Aaa i ruski sandacz mi sie trafil hehehe A tak wstawie bo u mnie nigdy tej rybki nie bylo, co pokazuje jak woda potrafi sie zmieniac, glownie za sprawa poprawiaczy. I tak z pieknego krystalicznego potoku, robi sie bura maz... ale sandacze dla ubogich sa ;)
Widzę że Pawełek coś połowił. Nawet uchą się może posilić ;-)
Ja natomiast właśnie wróciłem mokry, z jednym jedynym brankiem, oczywiście bez ryby... Za to mam piękne zdjęcie tęczy... PODWÓJNEJ! I łódź testowaliśmy z kumplem:) Zaraz wrzucę foty.
Oj Bernardzie u mnie rzadko widać podwójną tęczę. Jedynie na dużych rozczłonkowanych jeziorach jest to dość pospolity widok, a ja nad nimi za często nie łowię.
Ja wróciłem suchy to chyba przez to że dwie kurtki zabrałem. Gdybym nie wziął żadnej to by mnie zlało jak psa. :) Taki to już los masz kurtkę nie pada, nie masz jedzie deszcz po plecach jak się patrzy. :)
Na górnym śląsku też zaczęło padać. Dwie moje rzeki płyną przynajmniej metr wyżej, a pada od kilku godzin. Zbiorniki upuszczają wodę żeby większą rezerwę zrobić. Więc sezon sandaczowy zapowiada się idealnie. Teraz ryba spadnie z zaporówek, a od czerwca będzie wpadać na patelnię :)
Ja sobie Bernardzie odpuszczam dzisiejszy wieczór. Woda pełna śmieci, mżawka szkoda się męczyć jeśli szanse na rybę małe. Jutro rano spróbuje chyba że się sprawdzi prognoza pogody bo według niej jutro cały dzień deszcz.
Aaa i ruski sandacz mi sie trafil hehehe A tak wstawie bo u mnie nigdy tej rybki nie bylo, co pokazuje jak woda potrafi sie zmieniac, glownie za sprawa poprawiaczy. I tak z pieknego krystalicznego potoku, robi sie bura maz... ale sandacze dla ubogich sa ;)
Aaa i ruski sandacz mi sie trafil hehehe A tak wstawie bo u mnie nigdy tej rybki nie bylo, co pokazuje jak woda potrafi sie zmieniac, glownie za sprawa poprawiaczy. I tak z pieknego krystalicznego potoku, robi sie bura maz... ale sandacze dla ubogich sa ;)
co to jest za dziwak :P ? jazgarz ?
Na jazgarza mi wygląda. U mnie troszkę inaczej ubarwione, ale mniej więcej takie same ;)
Ciągle pada dopaduje, dopaduje.......dopaduje a u mnie w rzece woda spadła, co prawda nieznacznie ok 5-7cm , może jutro dopiero wzrośnie lub wieczorem,byłem połowić karasie na żywca, na prywatnych stawach , przednia zabawa, na bacika wkładasz i wyjmujesz, 86 sztuk coś ponad godzinę. Pewnie do końca lipca mam folgę z żywcem.
Aaa i ruski sandacz mi sie trafil hehehe A tak wstawie bo u mnie nigdy tej rybki nie bylo, co pokazuje jak woda potrafi sie zmieniac, glownie za sprawa poprawiaczy. I tak z pieknego krystalicznego potoku, robi sie bura maz... ale sandacze dla ubogich sa ;)
co to jest za dziwak :P ? jazgarz ?
Pewnie ze jazgarz :) Uszczyliwie zwany "ruskim sandaczem" lub "sandaczem dla ubogich" hehehe
Aaa i ruski sandacz mi sie trafil hehehe A tak wstawie bo u mnie nigdy tej rybki nie bylo, co pokazuje jak woda potrafi sie zmieniac, glownie za sprawa poprawiaczy. I tak z pieknego krystalicznego potoku, robi sie bura maz... ale sandacze dla ubogich sa ;)
co to jest za dziwak :P ? jazgarz ?
Na jazgarza mi wygląda. U mnie troszkę inaczej ubarwione, ale mniej więcej takie same ;)
Co do barwy to zmienia sie bardzo w zaleznosci z jakies stony swiatlo pada. Na innej focie mam tego samego a wyglada calkowicie odmiennie, w odcieniach niebieskiego i zoltego.
Ja mam czas i chęci ale pogoda jest tragiczna zimno, deszcz,
mocny wiatr. Bernardzie u mnie też pada i to chwilami całkiem mocno.:(
Sądze Krzyśku że do soboty cztery litery w domu trzeba trzymać, o ile nie przestanie padać wcześniej, wróżbici z meteo przewidują nadal opady. Ale i nam zaświeci słońce !
U mnie opadów nie ma , chyba że chęci do czegokolwiek...Snuję się nie wyspany po domu i zaczynam pracować w warsztacie , miejsce do lakierowania mam wyłączoną tym czasem i cóż tu począć przed nockami :(
Ja się obawiam Tomku że jak tak będzie dalej padać to około weekendu rzeka będzie "wysoka" i na jakiś dołek będę musiał jechać łowić. Ja już nie pamiętam jak się łowi na wodzie która nie płynie. :)
Ja się obawiam Tomku że jak tak będzie dalej padać to około weekendu rzeka będzie "wysoka" i na jakiś dołek będę musiał jechać łowić. Ja już nie pamiętam jak się łowi na wodzie która nie płynie. :)
To i mnie opady pewnie nie długo wygonią z rzeki na stojące wody ...Myślę że w sobotę , lub nawet jutro pojadę zobaczyć z rana na moje badylowe miejscówki z Jaziami i kleniami , czując przybór wody mogą się tam czasem zgromadzić (jak zawsze) i będę miał " ucztę " na kiju ;-)
Też mam plan Tomku, jak pojadę na dołek to tylko na noc żeby nikt nie widział co czynię. Gorzej jak mnie poniesie i przejadę swoim zestawem gruntowym po kilku zestawach "sąsiadów", ja łowie bez hamulców - spontanicznie . :)
Też mam plan Tomku, jak pojadę na dołek to tylko na noc żeby nikt nie widział co czynię. Gorzej jak mnie poniesie i przejadę swoim zestawem gruntowym po kilku zestawach "sąsiadów", ja łowie bez hamulców - spontanicznie . :)
Ha Ha , no mnie się też zdarzyło kogutem pozbierać kilka zestawów :-)
Zgadzam się. Jeśli warunki są trudne to nie znaczy że trzeba uciekać. Trzeba siedzieć na tyłku patrzeć i się uczyć. Ktoś kto ucieka i nie widzi nigdy nie pozna wody do końca.
Zgadzam się. Jeśli warunki są trudne to nie znaczy że trzeba uciekać. Trzeba siedzieć na tyłku patrzeć i się uczyć. Ktoś kto ucieka i nie widzi nigdy pozna wody do końca.
Nawet jak nie biorą wart jest rzeka takiego przyuważenia , dopiero wtedy widać te wielkie klony itp ;-)
W sezonie mój zegar biologiczny budzi mnie wtedy jak słońce wstaje chyba że jestem na nocce to wcale nie śpię.:) Już bym był na rybach tylko nie chcę jechać w ciemno. Potem jeśli nie będzie deszczu pojadę sprawdzić stan wody żeby określić czy można łowić. :)
Ostatnio troche jazi i kleni na spina, ladnie braly i to na calkiem spore przynety. Najwieksze 40cm z malym plusem.
Jeszcze trafifa mi sie siatka klusownicza, tu juz nie bylo c&r tylko ostre spotkanie z moja kosa hehehe
Aaa i ruski sandacz mi sie trafil hehehe A tak wstawie bo u mnie nigdy tej rybki nie bylo, co pokazuje jak woda potrafi sie zmieniac, glownie za sprawa poprawiaczy. I tak z pieknego krystalicznego potoku, robi sie bura maz... ale sandacze dla ubogich sa ;)
Widzę że Pawełek coś połowił. Nawet uchą się może posilić ;-)
Ja natomiast właśnie wróciłem mokry, z jednym jedynym brankiem, oczywiście bez ryby... Za to mam piękne zdjęcie tęczy... PODWÓJNEJ! I łódź testowaliśmy z kumplem:) Zaraz wrzucę foty.
Też wróciłem właśnie i też bez ryby. Jutro też będzie dzień i woda, ryby będą lub nie. :) Paweł rzeczywiście ładne sztuki trafił.
Tęcza:)
Faktycznie na piekna tecze trafiles :)
Tomku piękne tło na plakat wyborczy dla Biedronia, a serio może to nie rzadkość ale ładna podwójna tęcza.
Oj Bernardzie u mnie rzadko widać podwójną tęczę. Jedynie na dużych rozczłonkowanych jeziorach jest to dość pospolity widok, a ja nad nimi za często nie łowię.
Kto rano na ryby wstaje ten jest ...... niewyspany ? :)
Kto rano na ryby wstaje ten jest ...... niewyspany ? :)
I jest również mokry ...
Ja wróciłem suchy to chyba przez to że dwie kurtki zabrałem. Gdybym nie wziął żadnej to by mnie zlało jak psa. :) Taki to już los masz kurtkę nie pada, nie masz jedzie deszcz po plecach jak się patrzy. :)
Na górnym śląsku też zaczęło padać. Dwie moje rzeki płyną przynajmniej metr wyżej, a pada od kilku godzin. Zbiorniki upuszczają wodę żeby większą rezerwę zrobić. Więc sezon sandaczowy zapowiada się idealnie. Teraz ryba spadnie z zaporówek, a od czerwca będzie wpadać na patelnię :)
U mnie to w sumie przestało już padać a poziom wody od wieczora do rana spadł o jakieś 20 cm.
Kurcze ta spadająca woda mnie martwi, właściwie cały czas czekam na przybór.
Sebastian, poczekaj jeszcze trochę. U mnie Wisła płynie już wysoko, więc do Warszawy ta woda też dopłynie :)
U mnie mała Jasiołka spadła ok.40 cm ale nadal kawa, byłem sprawdziłem bez puknięcia
Nawet mewa przycupnęła na skale patrząc na brudną wodę
Ja sobie Bernardzie odpuszczam dzisiejszy wieczór. Woda pełna śmieci, mżawka szkoda się męczyć jeśli szanse na rybę małe. Jutro rano spróbuje chyba że się sprawdzi prognoza pogody bo według niej jutro cały dzień deszcz.
Ano, ano straszą wylewami w telewizorni, może się jak zwykle nie sprawdzi, jeżeli ma to być do soboty to ciężko będzie na czterech literach usiedzieć.
Na zatoce się coś dzieje ;)
Ehhh , zazdroszczę ....
Ostatnio troche jazi i kleni na spina, ladnie braly i to na calkiem spore przynety. Najwieksze 40cm z malym plusem.
Graty ;-) u mnie ponuro nie ma kiedy wyjść nad wodę praca mi nie daje swobody :(
Aaa i ruski sandacz mi sie trafil hehehe A tak wstawie bo u mnie nigdy tej rybki nie bylo, co pokazuje jak woda potrafi sie zmieniac, glownie za sprawa poprawiaczy. I tak z pieknego krystalicznego potoku, robi sie bura maz... ale sandacze dla ubogich sa ;)
co to jest za dziwak :P ? jazgarz ?
Tęcza:)
Fajna Tomku , ostatnio jak mnie zlało nad wodą też taką widziałem :)))
Aaa i ruski sandacz mi sie trafil hehehe A tak wstawie bo u mnie nigdy tej rybki nie bylo, co pokazuje jak woda potrafi sie zmieniac, glownie za sprawa poprawiaczy. I tak z pieknego krystalicznego potoku, robi sie bura maz... ale sandacze dla ubogich sa ;)
co to jest za dziwak :P ? jazgarz ?
Na jazgarza mi wygląda. U mnie troszkę inaczej ubarwione, ale mniej więcej takie same ;)
Z przyczyn atmosferycznych wybory zostały zawieszone do zakończenia opadów. :)))
Hahaha i dobrze bo mam roboty kupę i chyba sobie nie połowię dzisiaj :D
Ciągle pada dopaduje, dopaduje.......dopaduje a u mnie w rzece woda spadła, co prawda nieznacznie ok 5-7cm , może jutro dopiero wzrośnie lub wieczorem,byłem połowić karasie na żywca, na prywatnych stawach , przednia zabawa, na bacika wkładasz i wyjmujesz, 86 sztuk coś ponad godzinę. Pewnie do końca lipca mam folgę z żywcem.
Aaa i ruski sandacz mi sie trafil hehehe A tak wstawie bo u mnie nigdy tej rybki nie bylo, co pokazuje jak woda potrafi sie zmieniac, glownie za sprawa poprawiaczy. I tak z pieknego krystalicznego potoku, robi sie bura maz... ale sandacze dla ubogich sa ;)
co to jest za dziwak :P ? jazgarz ?
Pewnie ze jazgarz :) Uszczyliwie zwany "ruskim sandaczem" lub "sandaczem dla ubogich" hehehe
Ja mam czas i chęci ale pogoda jest tragiczna zimno, deszcz, mocny wiatr. Bernardzie u mnie też pada i to chwilami całkiem mocno.:(
Aaa i ruski sandacz mi sie trafil hehehe A tak wstawie bo u mnie nigdy tej rybki nie bylo, co pokazuje jak woda potrafi sie zmieniac, glownie za sprawa poprawiaczy. I tak z pieknego krystalicznego potoku, robi sie bura maz... ale sandacze dla ubogich sa ;)
co to jest za dziwak :P ? jazgarz ?
Na jazgarza mi wygląda. U mnie troszkę inaczej ubarwione, ale mniej więcej takie same ;)
Co do barwy to zmienia sie bardzo w zaleznosci z jakies stony swiatlo pada. Na innej focie mam tego samego a wyglada calkowicie odmiennie, w odcieniach niebieskiego i zoltego.
Ja mam czas i chęci ale pogoda jest tragiczna zimno, deszcz, mocny wiatr. Bernardzie u mnie też pada i to chwilami całkiem mocno.:(
Sądze Krzyśku że do soboty cztery litery w domu trzeba trzymać, o ile nie przestanie padać wcześniej, wróżbici z meteo przewidują nadal opady.
Ale i nam zaświeci słońce !
Bernardzie do soboty to ja w domu pier...ca dostanę. :) To jest wynik tej pogody. :)
http://www.wedkuje.pl/wedkarstwo,plecak-team-dragon-czyli-wedkarz-mobilny,75550
U mnie opadów nie ma , chyba że chęci do czegokolwiek...Snuję się nie wyspany po domu i zaczynam pracować w warsztacie , miejsce do lakierowania mam wyłączoną tym czasem i cóż tu począć przed nockami :(
Ja się obawiam Tomku że jak tak będzie dalej padać to około weekendu rzeka będzie "wysoka" i na jakiś dołek będę musiał jechać łowić. Ja już nie pamiętam jak się łowi na wodzie która nie płynie. :)
Ja się obawiam Tomku że jak tak będzie dalej padać to około weekendu rzeka będzie "wysoka" i na jakiś dołek będę musiał jechać łowić. Ja już nie pamiętam jak się łowi na wodzie która nie płynie. :)
To i mnie opady pewnie nie długo wygonią z rzeki na stojące wody ...Myślę że w sobotę , lub nawet jutro pojadę zobaczyć z rana na moje badylowe miejscówki z Jaziami i kleniami , czując przybór wody mogą się tam czasem zgromadzić (jak zawsze) i będę miał " ucztę " na kiju ;-)
Też mam plan Tomku, jak pojadę na dołek to tylko na noc żeby nikt nie widział co czynię. Gorzej jak mnie poniesie i przejadę swoim zestawem gruntowym po kilku zestawach "sąsiadów", ja łowie bez hamulców - spontanicznie . :)
Też mam plan Tomku, jak pojadę na dołek to tylko na noc żeby nikt nie widział co czynię. Gorzej jak mnie poniesie i przejadę swoim zestawem gruntowym po kilku zestawach "sąsiadów", ja łowie bez hamulców - spontanicznie . :)
Ha Ha , no mnie się też zdarzyło kogutem pozbierać kilka zestawów :-)
W najgorszym wypadku ( a może najlepszym ) nauczę ich jak się łowi a nie śpi. :) Choć wolałbym aby nie doszło do tego żebym musiał tam jechać i łowić.
W najgorszym wypadku ( a może najlepszym ) nauczę ich jak się łowi a nie śpi. :) Choć wolałbym aby nie doszło do tego żebym musiał tam jechać i łowić.
Też sobie cenię cisze i spokój ;-)
Po za tym i na powodziowej wodzie idzie gdzieś kija wrzucić , jednak oby do tego nie doszło ;-)
Zgadzam się. Jeśli warunki są trudne to nie znaczy że trzeba uciekać. Trzeba siedzieć na tyłku patrzeć i się uczyć. Ktoś kto ucieka i nie widzi nigdy nie pozna wody do końca.
Zgadzam się. Jeśli warunki są trudne to nie znaczy że trzeba uciekać. Trzeba siedzieć na tyłku patrzeć i się uczyć. Ktoś kto ucieka i nie widzi nigdy pozna wody do końca.
Nawet jak nie biorą wart jest rzeka takiego przyuważenia , dopiero wtedy widać te wielkie klony itp ;-)
czas się szykować do pracy ;-)narka
narka :)
Otwieram oczy patrzę a tu nie pada ale radocha prawie jakbym wygrał dużą sumę (lub dużego suma:)). :)
A u mnie pada i taka wichura że hej. Spać Krzysiu nie możesz? :)
W sezonie mój zegar biologiczny budzi mnie wtedy jak słońce wstaje chyba że jestem na nocce to wcale nie śpię.:) Już bym był na rybach tylko nie chcę jechać w ciemno. Potem jeśli nie będzie deszczu pojadę sprawdzić stan wody żeby określić czy można łowić. :)
Wiem o co chodzi, też wstaję z kurami i pierwsze co robię to sprawdzam pogodę. :D